Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Mariella

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez Mariella

  1. Do \"A ja kochanka\" - gratuluję :) Masz
  2. Cześć :) Zawalczyć zawsze warto ;) Jeśli o mnie chodzi,to jest duuuużo lepiej. Miłego dnia wszystkim.
  3. Własnie o to mi chodziło:) Papa kobietki:)
  4. Rzucona, ktoś tutaj (chyba Lady Croft,ale nie jestem pewna) napisał,że oni nas dlatego tak pociagają,że wiadomo,że nigdy nie będą naszymi mężami :):) I o to chodzi. Najbardziej pociąga to,czego nie mozna mieć. Wiem po sobie. Masz rację. Prosta jest nudna. Byleby z tymi trudnościami nie przegiąć, bo mogą przeciążenia być....
  5. Widać nie może być łatwo. I podobno tylko to,co przychodzi najtrudniej,warte jest zachodu...A czy bez \"tego\" cokolwiek ma sens?...Ech....Palnij jeszcze jakiś wiersz,Skarbuszku :)
  6. Pewnie że lepiej wiedzieć. Dowiem się, w swoim zcasie. Nie będę pytać teraz, bo może (albo i na pewno) on sam jeszcze nie zna odpowiedzi.Dam mu trochę czasu. Facet ma swoj rozum, wydaje się,że i mnie dobrze rozumie,niech więc sam rozważa,czy warto z powodu przeszłości rezygnować z przyszłości. Powiedziałam mu,jak to widzę,choć zrobiłam to delikatnie i raczej nie bezpośrednio. Nie będę na razie walić po pysku :) Może się nie odkochankowujesz,a raczej zaczynasz akceptować taki stan rzeczy,jaki jest. To,że są huśtawki,że są rozstania i powroty staje się dla Ciebie normalnością. Gdzieś tam czujesz,że i tak przyjdzie, i nie sprzeciwiasz się temu.Może jeszcze, a może już.... I do Ciebie więc nalezy zastosować to \"que sera\" :) Chyba całe życie jest takie. Wymysliłam coś takiego kiedyś,że nieraz fajnie jest odpuścić sobie całą odpwoiedzialność za to, co będzie,a zdać się na los,Boga,czy jak kto chce to nazwać. Często zdaje to egzamin. Ale głowa musi poboleć....
  7. Cześć A ja wiedziałam,jak wygląda zona mojego byłego kochanka.Kiedyś siedzielismy sobie na kawce i tak jakoś od słowa do słowa pokazał mi zdjęcie...Nie chciał,głupio mu było,ale nalegałam:) Śliczna blondynka kilka lat temu,później już nieco inna twarz....Pewnie stres bycia z nim wywarł na niej swoje piętno :P Doła mam :(:(:( Ale kwiatka też posadzę
  8. Jak mówiłam kiedyś,że tylko seksu,to się śmiertelnie obraził, powiedział,że seks bez uczucia to nie dla niego iżebym więcej takich rzeczy nie mówiła...Dziś rano napisał,że szkoda,że \"tak wyszło\",że się wczoraj nie spotkalismy. Cholera jasna. Nie wiem,kiedy znów taka okazja będzie,a on jakiś...niekumaty,czy co...\"A ja kochanka\",chybamamy coś wspólnego...Dla nich nic się nie stało,wszystko jest ok,nigdy by nie wpadli na to,że my źle możemy zrozumieć ich zachowanie,a nam w oczach ciemnieje z żalu. Może nie warto się tak przejmować...W końcu oni z Marsa są ;)
  9. Do \"a ja kochanka\": jestem na tym etapie,co i Ty. Na razie zastanawiam się,co napisać.Czuję się dziś zlekceważona totalnie,i dlatego się jeszcze wstrzymuję,bo nie chcę powiedzieć czegoś,czego później będę żałowac...Taka jest dziś okazja do spotkania,idealna,a on....milczy....I w dodatku żonaty nie jest...Jak widać, \"oni\" wszyscy jednakowi (dziwni?niezrozumiali?..) Źle mi jest.
  10. Dawno mnie tu nie było....Ostatnio wtedy,gdy Skarbuszek pisała,że wszytsko jest w porządku,że szuka pracy,że są razem...Co się stało??Nie mam za bardzo czasu się cofać na poprzednie strony... JIW-powodzenia:) Lady Croft,pozdrawiam Cię.Dostałam info,że madrze gadasz,i jest to prawdą:)
  11. Inki,cześć,napisz choć pokrótce,co się działo u Ciebie...Jak się wszystkie przeniosą do pokoju to topik padnie...:( Zamilkły strasznie....Może dlatego,ze już większość wyleczona,i już nie czują się tu swojsko?...
  12. Hej,zgłaszam się i ja:) Skoro Gwardia A wyloniła się z nicości,;) i nawet się Inki zmaterializowała,to nie mogło mojej osoby zbraknąć;)
  13. Jeszcze Poezja,a Ty jak?Pamietam,ze daaaaawno temu na odwyku już byłaś...Udało się?
  14. Kati!!! Czekamy;) Czyzby?...Czyzby?...... W piatek rano chyba za wczesnie na kieliszeczek czegoś dobrego?;) Mimo to.... ;););)
  15. I co mogę rzec.....Słusznie.....Życzę Ci tylko wytrwania w postanowieniu,a może też szybkiego pocieszeniaw ramionach kogoś,kto będzie tylko Twój,i bedzie to najlepszym odwykiem,trwającym znacznie krócej,niż 18 miesięcy;)Cos wiem o tym. Zastanawiam się,co u Inki i Katinki.Ktoś Inki miał wezwac,prawda?;) Do jutra wszystkim.
  16. JTW,a to na pewno juz odwyk i nie ma szans na...zmiane postanowień?..Bo wiesz,jak to bywało z nami również....;) Wesoła treść jest taka,ze niedługo wiosna:):) I będzie tak
  17. :):) Dobre:) :) Co za realista...;)
  18. Cześć,pani Patysiowa;) Nie mam żadnego pomysłu:( Brak mi weny twórczej.No.....Moze mam jeden.......Ale i tak ten wieczór się tym zakończy,to nie będę pisac;)
  19. JIW,no to pokaz mu,jaka jesteś naprawdę....Niech wie,w co się ładuje ;) Wiem,ze to trudne,i każda chce byc jak najwspanialsza przebywając z nim,i ukrywa się swoje wady,ale na dłuższą metę to nie ma sensu.Nie chodzi o to,zeby mieć ideał przy boku,prawda?..Tylko kogoś,kogo wady i zalety łącznie będą dla nas idealną kombinacją....:)
  20. JIW,a cóż się wydarzyło?... Powiadomisz Klub?;) Trend się chyba zmienił.Ostatnio sporo tu informacji,ze jest...dobrze,a przynajmniej lepiej....Wniosek z tego,ze facetowi trzeba dać czas....Chyba się też zastosuję :)
  21. JIW-już nie będę.... Ale się przynajmniej coś dzieje;) Tak a propo\'s głównego tematu....Moj były,którego ostatni raz widziałam bodajże w czerwcu,wymyslił,coby się spotkac i wypić kawkę razem:)Nie wiem,co mu odbiło,powiedział,ze się stęsknił i takie tam...Myślę,ze fantazuje,i nie dojdzie do tego...Ale sam fakt,ze mu takie coś do głowy przyszło...:) Dziwne...:)
  22. Cześć kobiety Postanowiłam jednak się trochę potłumaczyc.Mój tekst o zejsciu do rynsztoku dotyczył MNIE!! MNIE!! Miałam na mysli,ze będę musiała użyc słów powszechnie uznanych za obrazliwe,czyli polszczyzny rynsztokowej,choc z rzadka to robię,ale zdarza mi się wtedy,gdy: -z nerwów wychodze ze skóry -nie widzę innej mozliwosci przekazania swoich racji -wszelkie ogólniki,okragłe słówka nie wystarczają,zeby ktoś pojął,co do niego mówię. Ten cytat zapewne był mój,choc nie pamiętam...;)Ale był moment,ze wszystkie w tym stylu jechałysmy na forum,i co z tego?:) Więc jeśli któraś z Pan (a chyba większosc) wzięła te słowa do siebie,uznając,ze mówię,ze WY jestescie w tym niefajnym miejscu (nie mówiłam tak!!)to już nie moja wina.Ale pewnie i to nie zostanie odebrane własciwie.Zastanawiam się,jaką logiką wy się kierujecie w interpretowaniu moich zwłaszcza słów,bo na pewno nie jest to logika stricte kobieca,ktora ponoc bywa specyficzna...;) Ufff.....
  23. :):):):):) :D:D:D:D:D
  24. Urlopowiczka,nie podpuszczaj mnie,bo mi juz ciemno przed oczami.Zaraz zejdę z wyższych sfer do rynsztoka;););) Skarbuszku,pozdrawiam:)
  25. Komandor-w większości wypadków jest własnie tak,jak stwierdziła przedmówczyni;) - NIE oznacza TAK.Twój przypadek chyba do takich należy..;) Skarbuszku,dzieki.Powstrzymuję się przed \"ciętymi ripostami\" jedynie juz ze względu na Ciebie.Nie chcę,abyś znów uciekła;)
×