Miarka
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez Miarka
-
A ja właśnie wróciłam z podróży poślubnej. Opalona i zadowolona;-) szkoda tylko że dopadła mnie choroba lokomocyjna;-) Pozdrowienia dla Wszystkich:-)
-
Heheh widzę że aparaty rządzą;-) Ja nosiłam trochę przed wami:-) wtedy to jeszcze była nowość i ludzie się na ulicy oglądali:-D
-
Dżoanna- one wzlatują bardzo wysoko. Tylko trzeba trochę odczekać zanim puścisz;-) Wg instrukcji nie ma zagrożenia pożarowego;-) Aaaanula- to tylko wybierz cały antybiotyk i zdrowiej. I dobrze się odżywiaj.
-
aaaaanula- życzę zdrowia. A gośćmi nie ma się co stresować. Mnie ostatnie osoby odmawiały dzień przed weselem;-) wiadomo różnie wypada więc nie ma się co denerwować.
-
miareczka@gmail.com mam straszną sklerozę;-)
-
dżoanna- tak mam już wszystkie zdjęcia. Jeżeli chcesz obejrzeć daj znać na maila.
-
Pandzia1 tak chyba najprościej;-) http://www.kartkaodciebie.com.pl/obrazki/slub_k2/043_1.jpg
-
Pandzia bardzo ładne zaproszenia- zawsze będą eleganckie:-) Oleum-widzę że praca wre;-) no i gratulacje zdanej sesji;-) aaaanula- ostanie chwile panieństwa są bardzo przyjemne;-)
-
Noemiii14- gratulacje:-) cieszę się że wszystko się udało. mam nadzieję że podeślesz jakąś fotkę;-)
-
Laura- Dużo miłości i szczęścia na nowej wspólnej drodze;-)
-
Zysiolinka- gratulacje najszczersze:-) Teraz tylko milutkiej podróży poślubnej. Mój mąż tyle pracuje ze prawie się nie widujemy. Dziś mi przysłał smsa że na cały weekend wyłączamy komórki i spędzimy trochę czasu tylko we dwoje bo nie ma kiedy się nacieszyć żoną;-)
-
JagodaXY- ostatni tydzień był straszny, ale to przez tą aferę z powodzią i możliwością że wesela nie będzie wcale. W sumie wiadomo że martwiłam się o inne rzeczy ale stres miałam dopiero w samym kościele. W dniu ślubu człowiek jest tak zalatany że nie ma czasu się stresować;-) I nie ma co się martwic rzeczami niezależnymi od nas. Na pewno zrobiłaś wszystko żeby gości i wy świetnie się bawili. Bo zamiast cieszyć się tym dniem który przelatuje jak z bicza strzelił nerwy mogą nas zjeść. A nawet jak coś lekko zazgrzyta to nie koniec świata;-}) Guanina- tyle mi zeszło na samym weselu od ok 15 do 4 nad ranem. Taką ilość miałam na rachunkach z sali, bo płaciliśmy od zużycia. Niestety nie pomogę ci z polterem czy poprawinami bo ich nie miałam.
-
Czekam na paczkę z płytą od fotografa.
-
U nas był do tygodnia. Tzn po tygodniu zadzwoniłam i już był więc może nawet wcześniej wyrobili. Zależy kiedy ksiądz przywiezie do USC dokumenty.
-
Anik- jeszcze cię cała biurokracja czeka;-) My nic tylko meldujemy się wymieniamy dokumenty i zmieniamy dane na rachunkach;- )
-
Mieliśmy tylko kilka lampionów. Puszczał kto chciał. My puściliśmy symbolicznie ostatni biały;-) Puszczaliśmy je z mostu więc było trochę trudniej bo zimne powietrze było. Ale efekt wyszedł super-bardzo małym kosztem. Co do pleneru - zdjęcia będą za kilka dni:-)
-
Poszły dwa miale Brzoskwinko- bo w pierwszym jest błąd.
-
Brzoskwianka27- nic wczoraj nie doszło. Zaraz ci wyslę;)
-
Poszło do Obu:-) sprawdźcie sobie dziewczyny pocztę.
-
Kurcze zaraz sprawdzę co się stało. Oleum- przypomnij mi swój bo chyba nie zapisałam:-(
-
Już wysłałam Ganesh;-)
-
anik- gratulację! Wszystkiego naj w tym nowym stanie;-) Jak będą jakieś fotki to wiesz do kogo wysłać;-)
-
taka sobie jaaaa - u nas w podziękowaniu były kosze z dobrościami;-) Znając łakomstwo mojego taty to już nie ma połowy zawartości:-D U teściów na razie zdobi komodę w sypialni;-) Ja tez się broniłam przed oficjalnymi podziękowaniami ale było bardzo miło. Rodzice byli wzruszeni i się ucieszyli , a chyba o to chodzi. Jak już zrobimy tą sesję plenerowa to fotograf zabiera się za fotoksiażki. Dostaną je rodzice jak tylko będą.
-
Mnie dziś mąż opuścił i wybył na wesele kolegi z pracy. Niestety prosili tylko delegacje bez osób towarzyszących;-) Mają cudną pogodę naprawdę. Ale ślub mieli bardzo wcześnie bo o 11 rano. Poznałam ich kiedyś na imprezie firmowej wiec ciekawa jestem jak się im wesele uda;-) Myśmy ustalili w końcu dzień sesji z fotografem. Fotki będziemy robic w środę po południu. W pszczyńskim parku i na zaporze w Goczałkowicach. mam nadzieję że pogoda się utrzyma.
-
Anik- trzymamy kciuki;-) oby wszystko poszło jak sobie wymarzyłaś. Taka sobie jaaaa- odezwij sie na mailu miareczka@gmail.com ;-)
