Miarka
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez Miarka
-
na początek żale:D tel mi zdechł:P nic nie słychać tylko skrzeczy:D emisia- też chciałam księgę, ale widziałam księgi u rodziny i znajomych i naprawdę nic ciekawego. Tzn ludzie wpisują się w większości "na odczep" bo trzeba. Naprawdę piękne słowa i dedykacje są w kartkach. Co rocznicę sobie wyciągam i czytam:-) naprawdę się można wzruszyć. Mam specjalne na nie pudełko:-) Dziś w końcu muszę wysłać deklarację roczną podatkową, bo już najwyższy czas:P Jezu ale mi mała daje dziś popalić nie mogę aż siedzieć, gniecie, przewraca się , skacze:P Ps jestem Ala ciekawe czy złośliwa lub tajemnicza heheh:-)
-
Little- czyli raz w górę raz w dół. Ale na pewno w dobrą stronę, często myślę o Tobie i małym Michałku. Emisia- dziś trochę gorzej, ale się spodziewałam bo baaaardzo dużo wczoraj chodziłam jak na mnie w ciąży. To zwiedzanie prawie 2 h chodzenia, trochę było ławeczek ale i tak miałam dość;-) Za to też zauważyłam, że trochę pomaga spanie z czymś między nogami ( bez zberezeństw mi tu:D) tzn wkładam jaśka i tak śpię. W dzień jak odpoczywam to też tak. Moja przyjaciółka miała te żylaki i jakaś niedoświadczona położna podczas nacięcia jej go przecięła! Miała przez to krwotok przy porodzie. Więc lepiej 10 razy od tym im przypominać. Plimka- co robisz dobrego?:>
-
Evey- dlatego właśnie będzie Ola a nie Hania. Ostatnio jest i ich tyle dookoła, u nas już 2 chrzcili w tym roku. Podziwiam jeżdżące:P mój nawet już nie marudzi:P nawet nie mógł iść na degustację w browarze i grzecznie ze mną soczek pił:D Ale sobie potem drinka przy grillu wypił. Pax- znalazłaś w końcu jakaś pościel?
-
Z tym tyciem to jest bardzo różnie. Ja ważyłam całkiem sporo przy moim 167 bo prawie 67 kg. Na razie nawet 10 kg nie przytyłam i uważam, że tyję bardzo ok. Podobno zdrowo jest przytyć do 20% naszej wagi przedciązowej. I to wiadomo, każdy sobie indywidualnie przeliczy. Inaczej jest tylko u osób otyłych, bo kobieta otyła może wprost schudnąć w ciąży. Ale odchudzenie się, szczególnie życie na wodzie i jogurcie dziecku i nam nie może przynieść nic dobrego. trzeba się odżywiać racjonalnie, jeść często nieduże posiłki bo cukier potem skacze;-) Cóż każdy ma swoje priorytety, ja bym przytyła nawet te 30 kg gdyby to była jakaś gwarancja , ze dziecko będzie zdrowe. Bo potem zawsze to można zrzucić. A jak dziecku zaszkodzimy to potem ciężko to odwrócić.
-
Czyżbym weekendowo była pierwsza? Oglądam brzuszki i jest pełna podziwu. Każdy jeden inny:D Katiaa taki niepozorny;-) a u Wendy naprawdę konkret. Chyba nie ma dwóch takich samych, u mnie nawet pępek nie wyszedł na wierzch, a dziewczyny maja takie szpiczaste:-) pogoda jakaś niewyraźna, zobaczymy co to będzie:-) ale głodna jestem nieludzko więc chyba zaraz się zbiorę i do sklepu marsz.
-
Asia-sprawdz sobie pocztę. Plimka- może to jakiś sposób żeby mnie zmotywować do gotowania:D bo ostatnio albo chodzimy do knajpy, albo jem u rodziców ewentualnie robię jakiś makaron:D Mamy w BB Zikoaptekę w Tesco:-) kupowałam tam duphaston bardzo tanio. Muszę sprawdzić czy kosmetyki apteczne też mają tak korzystnie:-)
-
Smyczekk- mam nadzieję:P bo się już na te sukieneczki szykuję;-) Twój mąż pewnie dumny, że syn będzie:D Moja mała wczoraj jak jadłam obiad tak mnie kopała po podbrzuszu i szyjce , że aż mnie takie prądy przechodziły. To było niemiłe i bolesne. Zwykle właśnie tak się przeciąga, albo podskakuje. Czkawkę też ma często chyba, wczoraj mama czuła jak pulsuje brzuch jednostajnie. To akurat było przyjemne:-) Już dostaje psychozy bez męża, nie widziałam go od wtorku. A nie wiem kiedy będzie mógł po mnie przyjechać.
