Miarka
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez Miarka
-
Co do farbowania to w każdej publikacji piszą że można, teraz są te farby bez chemii praktycznie więc można spokojnie. Ja zamierzam sie za kilka dni zafarbować castingiem. Plimka- musisz się oszczędzać,bo zwykle coś takiego się dzieje jak się za dużo chodzi itp. Ale ja bym się wybrała do ginka jeśli się to utrzyma. Ja na samym początku tez miałam jednodniowe plamienia brązowe ale minęło.
-
W sumie ostatnio bardzo dużo kicham, może od tego;) ale pytałam o to lekarza i powiedział że od jajników czasem może boleć i to nic złego. ja już tez nie ukrywam że jestem w ciąży i widać. Wszystko idzie mi w brzuszek i już konkretnie odstaje. Raz w życiu można się brzuszka nie wstydzić:D tylko raz miałam zapalenie dróg moczowych ,ale zaniedbałam i poszło aż w nerki, najgorsze było to że byłam świadkiem na weselu i musiałam iść, byłam chyba po 4 ketonalach żeby w kościele wysiedzieć. Tego bólu się nie zapomina, potem oczywiście antybiotyk był więc Majoweczko09 współczuje naprawdę.
-
kebab- mniam:D Pizza bleeee- od topionego sera zaraz mi niedobrze, żadnych tostów ani nic. Ja tez czasem myślę że mdłości za mną, a potem zwracam cale śniadanie. Jak ktoś jest na to wrażliwy to tak będzie miał niestety. Zdarzają się wam jakiś bóle albo kłucia? bo mnie czasem tak zakłuje od jajnika że szok.
-
Już wcześniej zaglądałam np op badaniach czy jest ok, ale wczoraj sobie usiadłam na fotelu z kakao i książkami i wielkie czytanie co mnie czeka:D Człowiek sobie uświadamia jakie to szczęście i magia ta ciążą. Z dwóch małych komóreczek wyrośnie mały człowiek, to jest niezwykłe:-) Mój mąż jest oporny, nie lubi mówić o uczuciach, ale chyba się boi po tamtej historii tak się bardzo angażować. Ale już widzę postęp, głaska brzuszek itp;-) bo w końcu zobaczył nasze maleństwo.
-
Cześć dziewczyny:-) Wcinam sobie właśnie śniadanie, biały serek z rybą:-) trzeba dużo wapnia wcinać:-) Wczoraj w końcu się odważyłam i małe przytulanki z mężem;-) było całkiem ok choć troszkę nerwów. Dociera do mnie że jednak jestem w ciąży i czytam literaturę, bo wcześniej trochę nie chciałam zapeszać.
-
Widzę, że późna jesień zbiera żniwo przeziębień, a teraz musimy podwójnie o siebie dbać. Ja czuję się ciut lepiej ale mąż biedak całą noc nie spał bo podobno strasznie się wierciłam i chrapałam:D Moja mama wpadła i wypadła jak burza, pomyła część okien zmieniła firanki i tyle jej widziałam:D ale miło że mnie tu na wygnaniu odwiedziła. Jakoś się bałam myć okna bo to jednak szarpanie się. Zaczęłam gotować obiadek i już marzę o mojej zupce ogórkowej mniam:-)
-
U nas nagrywają genetyczne na płytkę na życzenie:-) Wczoraj pokazywałam fotki bratu i mamie to byli w szoku że w ciągu 3 tygodni taka zmiana. Wcześniej taka fasolka, a teraz już mały człowieczek. Uczucie jest niesamowite jak się widzi jak fika rączkami i cały;-) Mój gin ma usg 3d więc z każdej strony już widzieliśmy;-) Też zaczęłam jeść dużo więcej i muszę się pilnować bo mam skłonności do tycia. Wczoraj w nocy tortilla zgrzeszyłam to na śniadanie płatki i jogurt:D Wcinam witaminy są to dwie tabletki jedne z witaminami a drugie kwasy omega. Ale droga impreza prawie 50 zl na 30 dni.
-
Marta- może guma do żucia bez cukru? na chwilę Cię podratuje. Mam dobre info, wczoraj kupowałam witaminy i duphaston w aptece w tesco , chyba tańszej nie można znaleźć. Duph kosztuje 22 zł! Plimko- Ty się męczysz z tym swędzeniem skóry? doczytałam dziś że na to pomagają kwasy omega 3:-) A teraz moje info. Wszystko idzie ok młode ma 4.5 cm:-) Strasznie fikał wczoraj,aż był problem żeby go pomierzyć. Wg pomiarów 11 t 4 dni czyli idealnie jak ma być:-) USG genetyczne za 2 tygodnie a następna wizyta za 3 przed samymi świętami. Mam zrobić kilka podstawowych badan plus zacząć brać witaminy ciążowe. Męża wzięłam na badanie oglądał sobie na innym monitorze i chyba się mu podobało;-) Dziś rano wstaje taka happy że wczoraj żadnych mdłości nic i dziś też i jak mnie wzięło to ledwo do zlewu dobiegłam. I na tym koniec radości;-)
