Jeden ząb - koronka pocelanowa. Oraz mostek dwuzębny, porcelanowy. Przed całą zabawą zdjęto mi odcisk szczęki, po czym spiłowano zęby (trwało dość długo, ale piłowano mi dwa zęby) i nałożono na nie fleczer, ale dobrany kolorystycznie (w miarę) do naturalnego uzębienia, uformowano na kształt zębów. Nie wyglądało super, ale dało się przeżyć. Z tym cudem chodziłam tydzień. Trzeba uważać z gryzieniem, bo może się \"posypać\".