Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

ghana

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez ghana

  1. hejka! Jakoś nie mam dziś weny... Zmęczona jestem!
  2. Wklejam- żeby nas nie dziwiły ich zachowania :-) Hodowla i pielęgnacja faceta Pierwszy dzień w domu Nowy mężczyzna w domu to radość dla kobiety, ale i nowe obowiązki. Nie można zapominać o tym, że często nie znamy rodowodu, ani nawet poprzedniej właścicielki naszego nowego pupila. Nie wiemy, jak był traktowany i jakie ma nawyki. Na wszelki wypadek nie należy wykonywać zbyt gwałtownych ruchów, lepiej też unikać podnoszenia głosu, bo może się skulić, schować za szafę i trzeba będzie włączyć odkurzacz żeby go wypłoszyć. Dlatego już od progu przemawiamy do niego łagodnym, acz stanowczym głosem. Układamy na kanapie, głaszczemy po głowie (ostrożnie, bo może nieprzyzwyczajony) i pozwalamy mu zatrzymać paletko, by czuł zapach z poprzedniego domu. Pierwsza noc jest zazwyczaj najtrudniejsza, ponieważ może pochlipywać i piszczeć, ale musimy wykazać się konsekwencją i nie brać go od razu do swojego łóżka, żeby się nie przyzwyczaił. Złe nawyki Już po kilku dniach pobytu nowego mężczyzny w domu orientujemy się pobieżnie, jakie ma nawyki. Najczęściej przywiązuje się do miejsca, na którym spędził pierwszą noc, czyli kanapy i tam zalega w pozycji horyzontalnej. Często z pilotem od telewizora w dłoni. Czasem z gazetą, sporadycznie z książką. Ponieważ mało mówi, mogłoby się wydawać, że myśli, ale najczęściej okazuje się, że to tylko złudzenie. Gdy czuje głód, opuszcza legowisko i buszuje po kuchni. Wtedy najlepiej być w domu i szybko zrobić mu coś do jedzenia. W przeciwnym razie w kuchni zastaniemy wypiętrzone grzbiety brudnych naczyń, pod stopami lepkie substancje, a wszystko posypane zgrzytającym cukrem i okruszkami chleba. W lodówce natomiast puste kartony po mleku. W żadnym wypadku nie wolno wtedy bić mężczyzny. Bo ucieknie. Karmienie Karmienie mężczyzny zwykle nie jest zbyt skomplikowane i nawet średnio zdolna kulinarnie kobieta udźwignie ten ciężar, w niektórych przypadkach również i związane z tym koszty. Nie należy się też stresować opinią mężczyzny na temat smaku podawanych dań, bo i tak żadna z nas nie potrafi gotować tak, jak jego mamusia. Podajemy zatem cokolwiek, byle było ciepłe, ponieważ on i tak nie oderwie oczu od gazety lub telewizora. Podobno znane są przypadki że udało się nauczyć mężczyznę, żeby kanapki jadł nad talerzem i nie w łóżku oraz nie podjadał z rondla, ani też nie gryzł całego pęta kiełbasy jak barbarzyca, ale informacje te nie zostały potwierdzone naukowo. Jedno jest pewne - mężczyzna lubi dostawać jeść regularnie i szybciej się wtedy oswaja. Pielęgnacja - ubieranie Pielęgnacja mężczyzny wymaga wielu starań i nieustannego nadzoru. Nikt, kto jeszcze nie hodował w domu mężczyzny, nie zdaje sobie sprawy, jaki obowiązek bierze na swoje barki zarówno w dni robocze jak i w święta. Pierwszorzędną sprawą jest skompletowanie nowej garderoby. W przeciwnym wypadku mężczyzna nie porzuci rozciągniętego podkoszulka i wypchanego na kolanach dresu. No chyba, że się na nim rozpadną ze starości. Potem już tylko trzeba podsuwać mu rano gotowy zestaw do ubrania, prać, czyścić, prasować, przyszywać guziki, zestawiać kolory i chwalić, że świetnie wygląda. I bywa, że jedynym znakiem uznania za pielęgnacją mężczyzny jest odcisk obcej szminki na jego kołnierzyku. Pielęgnacja - higiena Są mężczyźni, którzy boją się wody jak ognia, ale takich na szczęście można wyczuć na odległość. Pozostali uwielbiają się chlapać w łazience godzinami. Co za tym idzie, musisz zaakceptować (bo jeszcze nikt nie wymyślił na to sposobu) permanentnie podniesioną deskę, brudną wannę, zachlapania w promieniu 5 metrów, nie zakręconą pastę, wodę w mydelniczce i zdeptany na podłodze, twój osobisty biały ręczniczek. W skrajnych przypadkach, dzięki wieloletnim wysiłkom, można przyuczyć mężczyznę do obcinania paznokci u nóg. Co prawda zrobi to na podłogę, ale twoje łydki po spędzonej wspólnie nocy nie będą wyglądały jak po walce z bengalskim tygrysem. Pielęgnacja - kosmetyki Zazwyczaj mężczyźni niechętnie używają kosmetyków, ale piankę do golenia i dezodorant podbierają z twojej półki, a do tego bezczelnie pyskują, że ma za bardzo kwiatowy zapach. Często idą dalej i podłączają się również do szamponu i odżywki, pasty i płynu do płukania ust. To jest irytujące, ale jeszcze nie naganne. Niepokoić się trzeba, kiedy ubywa brokatowego pudru, szminki, a zwłaszcza kiedy zauważasz, że ktoś chodził w twojej koronkowej bieliźnie Zdrowie W przypadku mężczyzny nawet najlżejsze przeziębienie lub katar mogą być niebezpieczne i brzemienne w skutki. Nie dla niego oczywiście, tylko dla nas. Wystarczy stan podgorączkowy albo lekkie skaleczenie i mamy w domu rozhisteryzowaną, konającą ofiarę, która wymaga od nas wysoko wyspecjalizowanej opieki medycznej i psychoterapii, oraz zapewnienie, że na pewno nie umrze. Nadludzkim wysiłkiem woli i cierpliwości musimy jakoś przeżyć te erupcje hipochondrii i wyzbyć się jakichkolwiek złudzeń, że gdy my będziemy umierać w malignie na zapalenie płuc, ktoś poda nam szklankę wody. W sytuacji naszej choroby on przyjdzie i zapyta "a co dzisiaj mamy na obiad?". Ruch Oprócz wąskiej grupy fascynatów czynnego wypoczynku, mężczyzna, tak jak kot, potrafi przyjemnie przeżyć życie, nie opuszczając zamkniętych pomieszczeń. Nie licząc krótkiego dystansu "do" i "z" samochodu. Będzie się wił jak diabeł pod kropidłem, gdy spróbujemy namówić go na spacer. Gotów jest wtedy nawet wziąć się za jakąś pracę domową i lepiej nie stawać mu w tym na przeszkodzie. Ostatnią deską ratunku, żeby utrzymać jego i siebie w kondycji, jest sprowokowanie aktywności seksualnej. To nam rozwiąże kwestie jogi, aerobiku, gimnastyki artystycznej, hiperwentylacji i drenażu limfatycznego. Sposób domowy - tani i zdrowy. Mnożenie Ukoronowaniem wzorowej hodowli jest uzyskanie zdrowego potomstwa. Tu nie można popełnić częstego błędu czekając, aż mężczyzna sam się rozmnoży, ani też żywić nadziei, że wzbogacenie hodowli o drugiego mężczyznę rozwiąże tę palącą kwestię. Otóż nie rozwiąże, najwyżej się pozagryzają. A zatem pamiętajmy, że w rozmnażaniu mężczyzny musimy mu pomóc i odegrać w tym kluczową rolę. Jedyne, co mężczyzna powinien samodzielnie mnożyć, to środki na wychowanie potomstwa. Kontrola Kiedy nacieszymy się już naszym mężczyzną, a on oswoi się z nami i zacznie ufnie jeść z ręki, możemy zacząć delikatnie wypuszczać go z domu. Najpierw tylko do pracy, potem do mamusi na obiad, a za dobre sprawowanie nawet na piwo z kolegami. Ale trzeba być czujnym. Wprawdzie nie można go przykuć do kaloryfera, ani wszędzie mu towarzyszyć, ale od czego mamy komórki. Jak ma czyste sumienie i kocha, to sam się melduje średnio co godzinę, przynajmniej SMS-em. Martwić się należy, gdy za długo "abonent jest czasowo niedostępny". Wtedy trzeba przykrócić smycz, bo byłoby wielkim marnotrawstwem, gdyby naszego wypielęgnowanego ulubieńca używała jakaś flądra. I to za nasze pieniądze. Tresura Prędzej wielbłąda przeprowadzisz przez ucho igielne, niż nauczysz czegoś mężczyznę. Tresura powinna odbywać się w wieku szczenięcym i jeśli została zaniedbana w rodzinnym gnieździe, to nie mamy żadnych szans, żeby to zmienić. W wypadku braku elementarnych zasad dobrego wychowania, najlepiej po prostu zmienić egzemplarz na inny. Nie usypiać!!! Można przecież oddać w dobre ręce irytującej nas od dawna koleżanki, zostawić w schronisku wysokogórskim, bądź porzucić w lesie na parkingu. Czas wolny Mężczyznę nabywamy w przekonaniu, że wypełni nam przyjemnościami nasz czas wolny. I tu następuje duże rozczarowanie, gdyż okazuje się, że w związku z posiadaniem mężczyzny nie mamy już czasu wolnego. Raczej pozostaje nam zorganizować jego czas wolny, żeby nie zgnuśniał do reszty. Niektóre optymistki odnajdują się, oglądając transmisje sportowe, lepiąc samolociki, albo przekopując ogródek jego rodziców. Pesymistki biorą drugi etat, prace zlecone i robią błyskotliwe kariery. Posłuszeństwo Mężczyźni nigdy nie słuchają tego, co się do nich mówi. Mają co prawda dwoje uszu, ale jedno z nich służy do wpuszczania naszych słów, drugie natomiast do natychmiastowego ich wypuszczania. Jeśli czasem wydaje się nam, że słuchają naszych wywodów w skupieniu na twarzy, to niechybnie boli ich brzuch, albo muszą niezwłocznie udać się do toalety. Dlatego próby obarczenia ich nawet pozornie prostymi obowiązkami, takimi jak zrobienie podstawowych zakupów, wyrzucenie śmieci lub podlanie kwiatka podczas naszej nieobecności, nie mają najmniejszego sensu i powodują w nas samych niepotrzebną irytację. Sztuczki Jeżeli trafił nam się mężczyzna o wesołym i skorym do zabawy usposobieniu, mamy szansę nauczyć go paru sztuczek, które ułatwią nam nieco życie. Na przykład wracanie do domu na telefoniczne zawołanie, celność przy korzystaniu z toalety, umiejętność wrzucania brudnej bielizny do wnętrza pralki, aportowanie dóbr materialnych, oraz używanie ze zrozumieniem słów - "proszę", "przepraszam" i "dziękuję". Ot, taka edukacyjna zabawa. Na efekty trzeba długo czekać, ale nie zaszkodzi spróbować. Własny kąt Bardzo ważne, żeby mężczyzna miał w domu swoje miejsce, gdzie mógłby się schować i nie plątać się nam pod nogami. Najlepiej własny pokój z biurkiem pełnym nietykalnych świętości, ryczącym telewizorem, nietykalnym legowiskiem gdzie mógłby drzemać, udając, że ciężko pracuje. Pamiętajmy, że nie wolno nam tam wchodzić bez potrzeby i bez pukania. Zresztą byłby to duży szok dla naszego poczucia estetyki i porządku. Wkraczamy tam tylko w ostateczności, kiedy zaczyna brzydko pachnieć w mieszkaniu. Najlepiej w skafandrze do utylizacji radioaktywnych odpadów. Mężczyzna w łóżku Nieuniknione, że raczej prędzej niż później mężczyzna będzie się wpychał do naszego łóżka. Wślizgnie się od ściany, odepchnie łapami i zrzuci nas w nocy na podłogę, a wcześniej ściągnie z nas kołdrę. Jeśli jakimś cudem nie damy się zrzucić, uczepi się nas jak ośmiornica, przygniecie całym ciężarem i będzie chrapał prosto do ucha. Właściwie nie ma na to sposobu, ale pewnym pocieszeniem jest fakt, że mężczyzna wydziela bardzo dużo ciepła i można zaoszczędzić na ogrzewaniu w okresie jesienno - zimowym. Zabawki Mężczyzna najbardziej lubi bawić się "w doktora". Niestety, jak we wszystkim, nie zna umiaru, a my nie zawsze mamy ochotę mu w tym towarzyszyć, bo mamy swoją pracę i potrzebę przespania choćby sześciu godzin na dobę. Dlatego też, żeby się nie nudził, albo nie szukał innego towarzystwa, trzeba mu pozwolić bawić się jego ulubionymi zabawkami. Nowym samochodem, motorem, kinem domowym, albo monumentalnym sprzętem grającym, w najlepszym wypadku najnowszą komórką z internetem i wodotryskiem. Ważne, żeby się czymś zajął, a my w tym czasie bawimy się w naprawiacza kranów, elektryka, stolarza, kucharkę, zaopatrzeniowca itd. itp. Sam w domu Zdarza się tak, że musimy pilnie wyjechać na parę dni i zostawić mężczyznę samego w domu. Wtedy zabezpieczamy, co tylko się da. Kwiatki wynosimy do sąsiadów, papugi do przyjaciółki, a oszczędności do banku. Zostawiamy pełną lodówkę i ogarnięte mieszkanie, żeby mu było przyjemnie. Wracając zastajemy kosmiczny bałagan i pustą lodówkę. Oddychamy z ulgą, bo jeśli byłoby posprzątane, to znak, że albo wcale nie spał w domu, albo ktoś mu pomógł zacierać ślady wiarołomstwa.
  3. Kurcze przekopane takie sytuacje.. Ale chyba macie rację, jeżeli już wykonałyście pojednawcze gesty, i nic nie pomogły - to o co sie wysilać... poprostu trzeba dać do zrozumienia, że jak będą chciały się widzieć z wnukiem/wnuczką - to muszę one wyrazić chęć i kropka!
  4. Gall - ja raczej nawet nie wypominam - tylko pamiętam - i mnie to męczy! Łatwiej byłoby zapomieć :-)
  5. Mama Oli - ja jestem skorpion - to ja pamiętliwa jestem..., czasami żałuję, ale wszystkie takie teksty pamiętam... No ale jak teraz nie było go przez tydzień to się stęskniłam- bardzo :-) Ale czasami jak wyjeżdża na 2 dni to fajnie "odpoczywamy" od siebie! Susełek - takie historie są super optymistyczne! Moja znajoma ma córeczkę z Downem i jest wspaniała - taka radosna! To jej 3 dziecko. Ale często ma myśli co będzie jak dorośnie, i jak rodziców zabraknie.. Maja - trzymam kciuki! Powodzenia!
  6. ghana

    Czy chcemy i mozemy pomoc?

    Bezka - myśmy kolek nie mieli więc nie pomogę za bardzo... ale wiem, że znajomi poprostu masowali brzuszek. Tygrys - baw się dobrze! Nieustanni ci zazdroszczę!!! Brrrr - 20 - zimno!
  7. Witam z pracy!! Facetami sie jednak nie da nieprzejmować.. i jednak dobrze jak czasem są - nawet z przyczn czysto praktycznych :-) ja jeszcze do jutra jestem słomianą wdową i już mam trochę dość radzenia sobie ze wszystkim sama!
  8. Paula - ja tak się czuję od dłuższego czasu i brak mi energii do wszystkiego! Może potrzebujemy więcej światła - byle do wiosny..
  9. ghana

    Czy chcemy i mozemy pomoc?

    Cholera jutro muszę być w pracy... a tak mi się nie chce...
  10. Smutasku - dobrze, że to tylko 3 -dniówka, i że nie dałaś antybiotyku, ja po dawaniu antybiotyku Ninie teraz się dokładnie zastanowię przed nastęnym! Mama Oli - ja wiem, że bym nie mogła pracować ze swoim facetem, pożarlibyśmy się napewno. Może stąd te wszystkie spięcia? Rebeka - niby piątek, ale ja jutro muszę być w pracy...
  11. Majka - cholera ciężko taki wyjazd, no ale inaczej z pracy nici... NIe martw się Nula nie zapomni jak mama wygląda :-) Ależ rehabilitant sie nade mną poznęcał - no normalnie taki ból!! Ale teraz jest trochę lepiej...
  12. Rebeca - ale macie smiesznie 2 dni babci :-) A z drzemkami zobaczę w weekedn jak ja się będę mała opiekować - chyba, że w sobotę będę w pracy... Ale mi się nie chce pracować - chyba widać, często tu zaglądam :-) Ale na 12 idę na rehabilitację - cały czas boli mnie ten bark, nie mogę nic podnosić - niech mnie naprawią!!
  13. Susełek - ja kremem Nivea "na każdą pogodę" i właśnie sobie przypomniałam że dziś nie zapakowałam go do torby jak jechałam do tesciowej... no to lipa dziś chyba nie będzie nasmarowana, ale pewnie babcia posmaruje pyszczek jakimś tłustym kremem, onan nie uczula się to nie powinno być problemu! Gall - własnie muszę sobie posprawdzać te centyle. Nina napewno mnie przerośn ie już widać, ze się wdała w rodzinę tatusia - jego siostra ma jakieś 184! On 186, a ja... 164 :-) więc napewno bedę niższa :) A ona ma taki okrągły brzuszek, jakby piłkę połknęla, bo odkąd zaczęła chodzić to z nóżek jej spdało - już nie ma takich serdelków, ale brzuszek okrąglutki...
  14. Maja - tzn, że ona już potroiła i to z nawiązką... U nas też z zasypianiem ostatnio jakieś jazdy - tzn w dzień, wieczorem zasypia. Ale w dzień to chyba jest na jakimś etapie przestawiania drzemek czy co?? Bo nie da się je położeyć, a jest zmęczona, czasami zaśnie babci na spacerze, ale tylkko na chwilę, a za to popołudniu czasami nawet 2h śpi... może niedługo dojdziemy do jednej drzemki i będzie można jakoś funkcjonować...
  15. U mnie smakowała bardzo zupa szpinakowa - jarzynki ze szpinakiem i ew do tego mięsko. Tak samo ryba zapieczona pod kołderką szpinakową - w naczyniu żaroodpornym. Aż się zdziwiłam, ze teraz tak wcina szpinak, na początku nie chciała go wogóle jeśc, no ale minęło kilka miesięcy i smaki jej się zmieniły. A i naleśniki - bardzo ubi. A teraz jeszcze robimy jajeczniczkę na parze - bo ostatnio wprowadziłam całe jajka. I wtrząsa aż jej się uszy trzęsą :-) Ale wogóle Nina je wszytsko i dużó... waży już 10 kg... nie wiem czy nie za dużo...
  16. Acha - powodem wczorajszej histerii był zapewne nowy ząbek co się pojawił - czyli już będzie 6 (wszystkie jedynki + 2 górne dwójki)!
  17. Gall - to prawda, że inaczej się teraz patrzy na świat... ja ogólnie caly czas mam łzy w oczach, a dziś popłakałam się na jakąś piosenkę w radio - śpiewaną przez dzieci dla babć! Bo dzisiaj Dzień Babci - pamiętajcie :-) Co prawda jeszcze nie przygotują nasze dzieci aurek, ale buziaka, przynajmniej przez komórkę to już mogą dać :-) Ja swojej mamie wysłałam filmik z okrzykami radości :-D
  18. ghana

    Czy chcemy i mozemy pomoc?

    Mroźne dzień dobry!! Znowu sypie drobny śnieżek!
  19. ghana

    Czy chcemy i mozemy pomoc?

    Nie wiem czy juz był podawany ten link, ale ja sobie zapisuję do klikania :-) http://www.care2.com/click-to-donate/
  20. kurcze nagrałam filmik komórką - żeby wam pokazać jak Nina już łazi od pokoju do pokoju, ale okazuje, się że to inny format i na kompie mi nie czyta...
  21. Gall - bardzo mi przykro z powodu kolegi...
  22. ghana

    Czy chcemy i mozemy pomoc?

    Spoko spoko, jeszcze może się ocieplć! Zasypiam na biurku..
  23. Nina obudziła się z płaczem o 5:30 - masakra. Normalnie wpadla w histerię... po czym zasnęła mi o 7 jak ja miałam ją ubierać i jechać do teściowej... dobrze, że jednak udało się teściowej przyjechać - bo jak wychodziłam o 8 to mała potwora dalej sobie słodko spała... Jestem padnięta i płakać dalej mi się chce...
  24. Cholera oglądam Erin Brokowich i płaczę - czy ktoś mi może powiedzieć dalczego.. wczoraj poryczałam się w pracy... cholera jakieś przesilenie.. dobra jak porządna matka polka kończę gotować zupę dla małej i kładę się spać, padam z nóg... pozrowionka!
  25. Szanowny tat Niny pojechał w cholerę, zaryp w domu, zaryp w pracy... doczytam, to może coś napiszę, ale nie teraz...
×