

a ja zadam inne pytanie
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez a ja zadam inne pytanie
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 4 z 7
-
Oby zycie nigdy w takim razie nie zwerifykowalo twoich pogladow. i musze tylko dodac ze polowa ludzkosci sie oklamuje w takim razie bo ludzie sa ze soba latami i sie rozstaja i dopiero potem znajduja swoja polowke. nie zawsze ten pierwszy jest tym jedynym ale ja sie oklamywalam 11 lat podbnie jak wiekszosc ludzi bo jak sie zkims jest to sie nigdy nie zaklada ze to tak na chwiel dopiero czas weryfikuje wszystko
-
w to juz nie uwierze moge uwierzyc w to ze robi pewne rzeczy na zlosc czy wbrew w sobie ale nie to ze zaprzeproszeniem pieprzy inna laske i mu sie to nie podoba i sie tego brzydzi i pewnie wstydzi tylko boi sie przyznac. w wiel rzeczy wierze ale w cos takiego nie
-
Sluchaj ja bylam zakochan przez 11 lat. 11 lat myslalam ze to ten jedyny a co sie okazalo? ze sie pomylilam. reke wszystko dalabym sobie uciac za to, imiona dla dzieci byly wybrane. w zyciu tak sie zdraza i tyle, niczego nie mozesz byc pewny procz smierci jak ju napisalm wczesniej i tyle
-
aha. czyli jest zle dlatego zaciska zeby sypia z nia, caluje przutyla itp? robi to mimo tego ze jest zle i ona go pewnie brzydzi?
-
zobaczysz ze tak jest. ja tez bylam pewna wiele osob bylo tego pewnych ale teraz tego nie wiesz na 100% jak napiszeszbadz powiesz za 40 lat ze to ten jedyny i na cale zycie to wtedy sie zgodze teraz jest za wczesnie mowic ze to ten jedyny
-
zobaczysz ze tak jest. ja tez bylam pewna wiele osob bylo tego pewnych ale teraz tego nie wiesz na 100% jak napiszeszbadz powiesz za 40 lat ze to ten jedyny i na cale zycie to wtedy sie zgodze teraz jest za wczesnie mowic ze to ten jedyny
-
i na zlosc z toba z nia jest? na zlosc z toba z nia sypia? na zlosc z toba udaje ze nikogo nie ma? nie uwazasz ze to troche naciagane?
-
annelka niestety tak jest . faceci mysla inaczej niz kobiety. my patrzymy na nich i myslimy co my bysmy zrobili ale facet mysli inaczej i juz. jemu juz przeszlo wiec myslal ze mi tez i nawet 5 minut nie pomyslal ze mnie to zaboli bo przeciez on jest szczesliwy wiec ja pewnie tez jestem. ale powiem ci ze to i inne rzeczy pomogly mi sie podniesc. i przestalam wierzyc w bajki a to czy ktos jest nam przeznaczony i jest tym na cale zycie dowaidujemy sie duzo pozniej a nie teraz. bo teraz moze nam sie wydawac ze to ten jedyny a zycie weryfikuje ten poglad
-
ok. twoj wybor. ja bym sie w zyciu nie zgodzila byc kolem zapasowym i nie chcialabym byc z kims kto mowi mi ze jest sam a sam nie jest i kto w taki sposob pokazuje mi ze mnie nie szanuje.
-
szczezrze to juz wole jasne postawienie sprawy mam kogos i jest ok a nie udawanie ze jest inaczej niz jest
-
no wlasnie i hcesz byc z kims kto sie zabezpiecza i nie mowi ci ze kogos ma? i byc moze jest jak jest tak na wszelki wypadek jakby mu nie wyszlo z tamta?
-
a i jesczze po tym jak zwyzwywalam po co mi opowiada takie rzeczy i ze jest bezczelny to uslyszalam myslalem ze ci przeszlo i ze mozemy normalnie porozmawiac jak znajomi wle widze ze sie pomylilem. a mezczyzni naprawde mysla inaczej niz kobiety i nie warto ich tlumaczyc na kobiecy sposob
-
moj po miesiacu nieodzywania sie zadzwonil do mnie zeby podzielic sie radosna nowina ze kogos kocha, zapytalam go czemu to robi, wiesz jaka byla odpowiedz? bo bylas mi kieys bliska i chcialem sie z toba podzielic tym ze jestem szczesliwy. szczeka mi opadla. miesiac niew ierzylam ze on kogos ma bo to napewno dlatego ze chce zebym byl zazdrosna itp. uwierzylam jak ich zobaczylam.
-
nie zastanwiaj sie nad tym. i wiesz co przygotuj sie ze on moze znowu naruszyc twoj spokoj. ja wiem ze ja bym szybciej wyszla z tego wszystkiego jakby moj nie odzywal sie i nie zachowywal sie tak jak zachowywal.czemu tak robil? do tej pory nie wiem i sie nie dowiem
-
to przepraszam:) prosze o wybaczenie:)
-
bo wiem co czuje i co on czuł tak napisalas wiec jest to moja odpowiedz. annelko a ciebie blagam nie doszukuj sie drugiego sensu w tym co on ci napisal. skoro napisal ze jest ktos to niech tak bedzie. zadreczysz sie jak bedziesz mowic sobie nie on mi tylko tak powiedzial a wcale tak nie jest
-
przepaszam ale smieszy mnie mowienie wiem co on czuje. nie ty nie wiesz co on czuje ty mozesz domyslac sie tego co on czuje, chciec zeby cos czul ale nie wiesz co on czuje. przykro mi. nie jestes nim , nie siedzisz w jego glowie wiec nie wiesz. jedyna rzecz jaka wiesz na pewno jest to ze kiedys umrzesz i to jest niestety jedyna pewna rzecz w zyciu
-
wiesz ja wiem ze ty mi nie uwierzysz i myslisz ze za przeproszeniem pieprze glupoty. tez taka bylam i szlam w zaparte chociaz ludzie mi to tlumaczyli ale ja bylam madrzejsza
-
6 lat, 2 lata zareczeni, razem mieszkalismy:) i co?
-
8 miesiecy po rozstaniu karmil mnie bajeczkami z eon kocha tylko musi odpoczac bo ja bylam okropna i on juz nie moze ze mna byc. po 8 miesiacach zakochal sie i co? przestakl kochac a przeciez zapewanil ze zawsze bedzie kochac ze wroci jak tylko odpocznie
-
brawo. wiesz ile ja slyszalam jak to on mnie kocha? 8 miesiecy i co? gowno. desko zrozum ze to ze tak ci powiedzial nic nie znaczy. ja tez zawsze mowilam ze nikogo tak nie kochalam i inne takie bzdury i po 1.5 roku mowie to bylo jedno wielkie gowno co wtedy mowilam kochalam niesamowicie ale PRZESTALAM.
-
i nigy nie powiedzialm ze cie nie kochal. pewnie cie kochal tylko ze to niestety nie oznacza ze dalej kocha.zycze ci zebys sie nie obudzila tak jak ja po ponad roku zmarnowanego zycia, oszukiwania sie ze on wroci bo cos tam cos tam. zacznij zyc dla siebie a nie dlatego ze on moze kiedys wroci bo wcale wrocic nie musi i tyle. dopusc do siebie ta mysl a jak twoje marzenia sie nie spelnia bedzie ci latwiej. bo jak do mnie dotarlo po roku oklamywania sie ze nie wroci to w psychiatryku niestty wyladawalam tak sie sama wyniszczylam
-
tylko ze twoje jazdy mogly spowodowac ze on sie wypalil. dlaczego nie dopuszczasz do siebie takiej mysli? ludzie czasem przestaja kochac.wybacza wybacza az wreszcie mowi dosc bo juz tego nie chce i czasem nie ma poworotu
-
ja nikomu nie mowie ze on nie wroci ze sie nie ulozy bo ani ja tego nie wiem ani nikt inny bo zycie rozne scenariusze pisze. wiem za to ze nie mozan byc niczego pewnym ani tego ze on wroci ani tego ze on nie wroci. trzeba sie zajac soba a nie czekac bo on musi wrocic bo mnie przeciez kochal. on niczego nie musi niestety i trzeba sie z tym pogodzic a nuz pozytywnie sie zaskoczysz jak wroci .
-
moja droga ja mojemu po rozstaniu mowialam takie rzeczy ze ja bym sie nie odezwala do kogos kto mi tak powiedzial a on sie tak odzywal. nie doszukuj sie na sile czego czego byc moze nie ma. bo nie masz pewnosci ze on wroci i ze sie ulozy. ja przez rok zylam ta nadzieja i ta pewnoscia no bo przeciez on w koncu zrozumie ze mnie kocha bo mnie kochal. taa chuja zrozumial i tyle
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 4 z 7