Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Jowita03

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez Jowita03

  1. Jowita03

    guz tarczycy

    Anulacz, ja używam tego http://www.scagel.pl/blizny.php, kupuję na allegro, ok. 50 zł za dużą tubę. Działa cuda, naprawdę, ja mam jak wiesz bliznę od ucha do końca piersi(6cm to tylko kawałeczek mojej:)) ale juz nie jest czerwona, myślę, że do lata całkiem nie będzie widoczna.Na brodzie po 2 miesiącach zniknęła, miałam tam od wypadku na tenisie.Tylko pamiętaj, żeby masować, to bardzo ważne. Monka rasę tajską znalazłam jak szukałam kotów rosyjskich na necie, przez przypadek. Są chyba tylko 2 hodowle w Polsce, ale to niesamowiete koty. Jak znalazłam to polecilam koleżance, teraz pojechała na ferie i kot jest u mnie od 2 dni, nie opuszcza mnie na krok. Jest śliczny i już nie mogę sie doczekać mojego. Ja jednak wolałam po moim synu sprzątać, choć teraz ma 10 lat i średnio to pamiętam:) ta kuweta mnie przeraża, ale na razie ogarniam:) Poczytałam znów forum troszkę, teraz pod kątem diet i jodowania, chciałam wiedzieć, co mnie czeka.No i super, że są osoby, które po tym raku żyją juz nawet 30 lat, trochę mi ulżyło:) czyli jak są jeszcze te przerzuty to tez je jod niszczy, nie tylko komórki tarczycy, tak?
  2. Jowita03

    guz tarczycy

    Joan, dzięki za wyjaśnienie, czyli według wszelkich znaków na niebie i ziemi będę zdrowa i długie lata przede mną:) Te wszystkie wyjaśnienia tutaj bardzo mi pomagają w pozytywnym myśleniu, także dzięki wielkie. Wczoraj w teatrze kompletnie zapomniałam o tym całym bałaganie i oprócz golfiku na szyi wszystko niby było jak zawsze. Czekam więc na to jodowanie, na pewno wcześniej poczytam tutaj, jak to dokładnie wyglada i co trzeba zabrać, już czytałam wcześniej, ale byłam w amoku, nic nie pamiętam:) Monka, Maine Coon to super rasa, moich 2 przyjaciół ma te kotki, są prześliczne, tylko duże strasznie...ale za to jest się do czego przytulić:) ja często do mamy wyjeżdżam, dlatego szukałam rasowego, ale mniejszego i natrafiłam na hodowlę tajskich, też mają cudowne charaktery. Trochę mnie martwi sprzątanie w kuwecie, ale to podobno jest jak ze swoim dzieckiem: po swoim nie śmierdzi:) tak przynajmniej mówi moja siostra, jej kot Sonia ma juz 17 lat!!!! Dachowiec, ale przefajny.
  3. Jowita03

    guz tarczycy

    Bułka, masz szczęście z tą górka, nie ma to jak być w czepku urodzonym:) Dziewczyny, jak czytam wasze posty od razu mi się poprawia, to działa jak antidotum na truciznę, dzięki że piszecie. Juz z tym jodem wiem co i jak, blizna , a raczej blizny są juz mało widoczne (zasługa scagel, pisałam o tym wcześniej), wczoraj na wizycie aż lekarze w szoku, ze tak mało już widoczne, dopiero miesiąc minął. Powiedzcie mi jeszcze, czy jak już po jodowaniu to świństwo kiedyś wróci, to znowu tym jodem to zniszczą???? Tak chce wiedzieć na przyszłość, wolę tu zapytać, na pewno wiecie wszystko na ten temat:) W Krakowie piekne słońce, jak u ciebie, Perla, idę dzis do teatru, zajmuję myśli czymś pozytywnym:))) Za 2 miesiace w moim domu zamieszka kotek, zamówiłam juz, piękny, kot tajski, bardzo przyjemna rasa, taki przyjacielski jak pies. Wtedy on i mój syn skutecznie odciagną mnie od złych myśli. Małe kotki są takie kochane:) życzę wam miłego dnia
  4. Jowita03

    guz tarczycy

    Joan Dzięki, już mam to poukładane dzięki tobie, dziś miłam wizyte u Endo i faktycznie mam jeszcze tą Tyreoglobulinę w sobie, jest tak jak mówisz, teraz po jodowaniu będę czekać na jej spadek, ale teraz juz wiem, że nie spada tak szybko, więc nie będę się denerwować niepotrzebnie. Perla pięknie piszesz, postaram się myśleć podobnie, na pewno będę do twojego postu często wracać, jak mnie refleksje najdą:) na necie omijam wszystko szerokim łukiem, też mi wszyscy mówią, że mam najlepszego raka, jaki się mógł trafić:) więc postaram się wprowadzic twoje słowa w czyn:) Też pozdrawiam wszystkich tutaj, jedni czytają, inni piszą, nikt tu nie pozostaje obojętnym:)
  5. Jowita03

    guz tarczycy

    Dziewczyny dzięki za info. Ja po prostu boję się otwierać internet i czytać, bo jak przed operacją weszłam to nabawiłam się tylko nerwicy, wolę już sama tam nic nie czytać. Czyli jak jod wychwyci komórki i usunie to teoretycznie powinnam być zdrowa, bo nic nie powinno zostać. Niby to takie oczywiste, ale wszyscy tu się boimy, choć mamy niby tego najlepszego raka. Ja nawet jak słyszę rak w telewizji to dostaję palpitacji od razu:) a dzis akurat dzień walki z rakiem i trąbią o nim wszędzie:) wiem, że optymizm jest najważniejszy, ale mam go tylko jak się czymś zajmę i nie zostaję ze swoimi myślami. Mam nadzieję, że to minie, bo dopiero miesiąc od operacji.
  6. Jowita03

    guz tarczycy

    Dziewczyny markery tarczycowe-czyli mój rak został wycięty, teraz będą sprawdzać, czy nic po tarczycy nie pozostało, tak? W tej loży, jestem dopiero po operacji, na USG nie ma wznowy. Do tego są te markery potrzebne? Bo jeśli zostało, to dobiorą odpowiednią dawkę radio Jod, jeśli nic nie zostało przejodują mnie profilaktycznie, czy dobrze rozumiem? Ta scyntygrafia ma ustalić, czy coś jeszcze w sobie mam (od razu mi ciarki przeszły), jeszcze miesiąc do tego, a już się denerwuję.
  7. Jowita03

    guz tarczycy

    Chyba znowu zacznę czytać forum:)
  8. Jowita03

    guz tarczycy

    Kurczak to na kontroli też tam się siedzi tyle dni??? Już nic nie rozumiem. I co to jest ten marker? Bo mi w Gliwicach mówili o markerach ale na inne nowotwory, można tam zrobić na 1 pietrze. Na naszego tez trzeba marker robić? Nie ogarniam już tego wszystkiego.
  9. Jowita03

    guz tarczycy

    Dzięki wielkie, faktycznie, zapomniałam o tych zastrzykach z tyrogenu. Mam jeszcze wizytę kontrolną 20 lutego, wtedy maja mi powiedzieć co i jak, wtedy też będzie wynik badania histo, tego drugiego u nich. Poczytam posty Monki, dzięki temu będę na każdą ewentualność przygotowana:) Na razie uczę się żyć z tym wszystkim, nie mam żadnych dziwnych objawów przy tym hormonie, który co rano biorę, czuję sie jak dawniej na szczęście:) Nadal tylko nie mogę spać bez tabletek, bo wraca wszystko niestety, ale jak mój synek wróci z ferii to odstawiam, może jakieś ziołowe znajdę dobre.
  10. Jowita03

    guz tarczycy

    Dziewczyny mam pytanie odnośnie jodu w Gliwicach: na skierowaniu mam przyjęcie 5 marca, jod 7. Czyli tylko 1 dzień to jodowanie??? To co ja mam tam robić przez 2 dni? I czemu tylko 1 dzień, pisałyście, że z tydzień tam się siedzi. Już mi się nie chce czytać całego forum, bo coś pamiętam o małym i dużym jodzie, szybciej będzie jak mi tu napiszecie. Wcześniej wciaż czytałam po całych dniach to forum (pewno jak każdy tutaj, zabawne, ze nasze ścieżki są prawie identyczne:), teraz czytam tylko na bieżąco:) Jakieś badania mi przez 2 dni będą robić?
  11. Jowita03

    guz tarczycy

    Anulacz ja kompletnie nie wiem, jak ja dostałam termin, myślałam, że każdy tak dostaje. Kazali mi jeszcze raz przyjechać 20.02, ale już tylko na konsultacje po zbadaniu szkiełek, dlatego i ty musisz jeszcze raz jechać. Nie wiem jak oni kwalifikują, mi od razu dali termin na 5.05 i skierowanie na jodowanie, a nic nie miałam załatwione, wiec moze rozległość operacji zadecydowała. Z tego co wiem, szybkość podania jodu nie ma dużego znaczenia, jeśli guz był mały, pewno tak było u ciebie:)
  12. Jowita03

    guz tarczycy

    Perla niby mnie pytali o ubezpieczenie, ale ja nic nie miałam, więc nie robili problemu. Nawet skierowania nie miałam, tylko kartę ze szpitala. Przecież teraz jest system komuterowy, ja mam firmę, więc i tak żadnej książeczki nie posiadam, może ty masz, to weź, ale bez tego nie robią problemu. Faktycznie masz odległy termin, ja miałam dość szybki, ale chyba ze względu na skale operacji, rozmawiałam z lekarzem i mówił, że mają sajgon, nie są w stanie przerobić wszystkich, tam ze mną stała dziewczyna ze Słupska!!!!Wiem, że dawniej refundowali hotel, teraz jest informacja, że refundacji nie ma. Ja jestem z Krakowa, więc mam blisko.Mnie 5 marca od razu na oddział przyjmują, już mam skierowanie, ty będziesz stała w tej masakrycznej kolejce do rejestracji. Ale pocieszę cię, ze nawet szybko idzie. Potem natomiast do gabinetu na konsultację czekaliśmy ze 4 godziny, dziwnie tak, wszyscy z tymi tarczycami. USG robią po 1 min. na osobę, strasznie szybko. I na czczo trzeba być, to chyba wiesz.
  13. Jowita03

    guz tarczycy

    Kurczak biorę 125 euthyrox, chcą mnie utrzymywać w lekkiej niedoczynności do jodowania, i w Krakowie i w Gliwicach nie mówią, żeby zmieniać. TSH mam w normie, wapno tylko piję 3 razy dziennie po 2 szt i satural jeszcze. Ogólnie naprawdę po tak ciężkiej operacji czuję się dobrze, te tabletki na tarczycę nic nie zmieniły w moim życiu, przynajmniej na razie. Chwała Bogu że ten głos mi wrócił, bo te zastrzyki brzmią masakrycznie. Mam foniatrę umówionego to pójdę na wszelki wypadek. Ja też miałam nieczynną 1 strunę po operacji, ale widocznie ruszyła, bo naprawdę w końcu słyszę siebie. Było duże prawdopodobieństwo, ze wcale nie będę mówić, wiec jestem przeszczęśliwa. Pytał mnie ten lekarz w Gliwicach, czy jestem na jakiejś diecie bezbiałkowej, nie wiem o co chodzi, niby powinnam być??? Zapomnałam się spytać.
  14. Jowita03

    guz tarczycy

    Hej, witam wszystkich, wróciłam z Gliwic, niezły przemiał tam mają:) Najbardziej ubawiło mnie zbiorowe USG, czegoś takiego w życiu nie widziałam. Po odstaniu swojego w kolejce po 4 godzinach zrobili mi wywiad, pobrali krew, no i to USG śmieszne. Byłam z siostrą i zaprzyjaźniłam się z dziewczyną, której takiego 4 mm raka pęcherzykowego wykryli i czekała na diagnozę też, bo tylko wyszedł w biopsji (jej taki mały wyszedł, a mnie kilka dużych nie, i gdzie tu sprawiedliwość?). Miała też małego guzka w piersi i sobie usunęła niedawno, nie ma ani śladu, także też to jak najszybciej zrobie, w 1 dzień w miejscowym znieczuleniu w Katowicach jej zrobili, w prywatnej klinice, ale nie płaciła, tylko cegiełkę dała na szpital. Jak ktoś chce dam namiary, bo oczywiście na wszelki wypadek wzięłam. Ja jestem z Krakowa, więc może coś podobnego tu znajdę, trzeba mieć tylko skierowanie od ogólnego. I nawet jak guzek jest kompletnie niepodejrzany usuną, bez problemu, my z siostrą niedługo to zrobimy. I wracając do tarczycy - wyznaczyli mi termin na 5 marca, czyli szybciej niz w Krakowie, idę tam, może któraś z was też tam będzie w tym terminie??? Fajnie byłoby się poznać. Lekarze w Gliwicach super, naprawdę, wszystko tan jest niesamowicie zorganizowane, jestem pod wrażeniem. I najważniejsze- wrócił mi głos!!!!! I to wcale nie po tych sterydach, tylko polecił mi znajomy brać 2 kapsułki wit,. A+E, rozgyźć i połknać środek, kapsułkę wyrzucić. Juz po 2 godz. zauważyłam poprawę, a dzisiej wszyscy w szoku...normalnie mówię, to fantastyczne uczucie usłyszeć własny głos:) Już chyba wierzę, że z tego wyjdę, powoli szok mija, jodowanie mi niestraszne. Mam kilka audiobook do posłuchania, na starym odtwarzaczu sobie posłucham. No i książki, w końcu będzie czas na czytanie:)
  15. Jowita03

    guz tarczycy

    Powiem wam, że nic nie miałam załatwione i nie byłam osobiście. Siostra zadzwoniła dzisiaj tam na recepcję, jak powiedziała o zakresie operacji to faktycznie mnie szybko przyjęli. Kazali przywieźć szkiełka, jedziemy w poniedziałek po nie do Tarnowa i potem we wtorek Gliwice. Kazali być na czczo, czyli będą pobierać krew i pewno USG zrobią. Pewno tam miejscu będzie kolejka, ale co tam, wazne, że mnie przyjmą i zobaczymy, jaki termin wyznaczą. Nawet to wszystko szybko poszło, sama jestem zaskoczona, może jest tak jak mówicie, cięższe przypadki od razu przyjmują.
  16. Jowita03

    guz tarczycy

    Dziewczyny mam juz ten termin w Gliwicach, o dziwo juz na wtorek 28, zarejstrowali mnie właśnie i teraz jedziemy po te szkiełka do Tarnowa. Zobaczymy, co powiedzą w Gliwicach odnośnie tego terminu jodowania, strasznie jestem ciekawa. Dziękuję wszystkim za podpowiedzi, zdecydowałam się dzięki wam na Gliwice, zresztą mój profesor też tam kazał jechać. Jak będę po, to się odezwę.
  17. Jowita03

    guz tarczycy

    Gutek dzięki, chyba jednak pojadę do tych Gliwic. Jodowanie dopiero w kwietniu, bo te tomografie osłabiaja wchłanianie jodu, dlatego chcą to opóźnić, ale zobaczę, co powiedzą w Gliwicach, mam juz namiary do lekarki tam, spróbuję się jutro umówić.
  18. Jowita03

    guz tarczycy

    gutek nie za bardzo wiem, co robić, może ty poradzisz. Mam tu super lekarkę Endo w Kraku, jest też specjalistką od medycyny nuklearnej, zajmuje się akurat tym jodowaniem w szpitalu. Ponieważ miałam te tomografie 2 w grudniu, jodować mnie mogą dopiero w kwietniu. I ta moja lekarka mi załatwiła termin na 23 kwietnia, ona jest super naprawdę, i teraz nie wiem, czy jest jakaś różnica między jodowaniem w Krakowie a w Gliwicach????? Nie za bardzo wiem, czy to się czymś różni i czy zawracać sobie głowę z jeżdżeniem tam i załatwianiem 2 terminu?
  19. Jowita03

    guz tarczycy

    Dziewczyny, potrzebuję nazwisko jakiegoś lekarza z Gliwic, który przyjmuje prywatnie gdzieś, obojętne, czy w Krakowie, czy w Gliwicach. Tam podobno wszyscy sa dobrzy, więc bez znaczenia, który. Nie bardzo mi się chce koczować tam w Gliwicach, pójdę drogą przez lekarza prywatnie, tylko nie znam tam nikogo. Podaje e-mail annadtp@op.pl (mam na imię Ania tak naprawdę:) Będę wdzięczna za namiary i nr telefonu, zaoszczędzi mi to szukania po necie.
  20. Jowita03

    guz tarczycy

    Dziewczyny wczoraj 1 raz shopping, czułam się jak w innej bajce:) kupiłam 3 gustowne apaszki i 2 golfiki, nie nosiłam ich od czasów studiów (wtedy taka moda była). I super torebkę w Zarce...na sekundę zapomniałam o bólu i raku....cudowne uczucie:)
  21. Jowita03

    guz tarczycy

    Jadzia przesłałam ci namiary na profesora na privat, który podałaś. Jak masz jakieś pytania pisz, zawsze odpowiem.
  22. Jowita03

    guz tarczycy

    Eweliza krem nazywa się scagel firmy cybele, przy tamtej bliźnie poleciła mi koleżanka, która była poparzona i na tych maściach świetnie się zna. Mówiła, że ta jest najlepsza i faktycznie, blizna po 2 miesiącach zniknęła. Jest z silikonem. Kupiłam na necie, połowę taniej, kupiłam dwa od razu, bo teraz to mam trochę do smarowania:) Podaję ci nick do apteki z allegro, na 2 dzień mi przyszło. http://allegro.pl/show_item.php?item=3872729203 A te guzki usuwaj, przecież kto jak nie ty ma wiedzieć, jaką wykrywalność maja biopsje????Ja miałam robione 5 w sumie, i tylko ostatnia dała tylko podejrzenie...jakby 1 wyszła miałbym tylko usuniętą tarczycę i nie przeżyłabym koszmaru. Lekarka mi proponuje nawet gruboigłową teraz biopsję, bo twierdzi, że to malutkie i nic (to ta sama, co zobaczyła mojego raka), ale ja już coś takiego słyszałam, jak tylko otrząsnę się po tej operacji usuwam na chirurgii 1 dnia, najwyżej zapłacę. Nic nie mam zamiaru już obserwować w swoim życiu:) Bliznę smaruj i masuj tym żelem kilka minut, ona tworzy taki film na bliźnie i on utrzymuje się się długo, bo wysycha i wnika głęboko.
  23. Jowita03

    guz tarczycy

    Dziewczyny, coś czuję, że i moja mrożąca krew w żyłach historia będzie krążyć po necie:) i zacznie żyć swoim życiem, bo nie spotkałam tu jeszcze takiego przypadku:) będę sławna....i liczę, że może komuś pomoże w diagnozie. Sylwia nie mam pojęcia, ile to cholerstwo miałam, pewno jak ty, kilka lat, bo to powoli rośnie, a skąd wiedzieć, ze jest, skoro wg wyników badań tarczycy byłam zdrowa jak koń?????Wszystko w normie, tsh i inne, nawet anty TPO dobre, guzki z biopsji też niepodejrzane...jak to niby miałam odkryć???Nigdy nie leczyłam się na tarczycę, uprawiałam milion sportów i byłam zawsze zdrowa. Teraz natomiast juz w nic nie wierzę, mam małego gruczolaka w piersi, malutki i niepodejrzany, ale ja juz nie mam zamiaru nic obserwować i nic kiedykolwiek nakłuwać, jak tylko będę w stanie natychmiast wycinam, i siostrze też każe, bo też ma takiego. Pewno każdy ma, ale ja już nie wierzę w nic, blizny mi niestraszne:), dołożę do kolekcji. Wiem, że to lekka paranoja, ale już teraz wiem, jak to wszystko wygląda i tylko cudem zostałam uratowana. Cudem też jest najlepszy rak, jaki się mógł trafić. Kupuję teraz trochę literatury o potędze podświadomości, bo muszę zmienić nastawienie, liczę, że czas lecz rany. To całe jodowanie przy moich perypetiach dotychczasowych to dziecinne igraszki:) Czekam , kiedy nastapi moment, kiedy przestanie mnie boleć, bo tarczyca to nic, ale bolą wycięte węzły przy obojczyku najbardziej. Blizny juz zbladły, mam doskonały krem, z brody po wypadku cała blizna znikła po 2 miesiącach i śladu nie ma, a miałam ranę szarpaną i długie szycie. Nic nie widać i nikt nie wierzy, że jeszcze we wrześniu miałam tam szew. Z szyi też zniknie, a jak nawet nie to również mam to już daleko gdzieś...
  24. Jowita03

    guz tarczycy

    No same widzicie, jaką miałam masakrę, chyba jestem tu najcięższym przypadkiem, ale też daję nadzieję, że rokowania na wyzdrowienie całkowite mam takie same, jak wszyscy tutaj, bo juz wiem, że ci lekarze nie kłamią. Tak jak nie kłamali mnie, że stan jest bardzo ciężki, nie obiecywali gruszek na wierzbie, od początku mówili, co mi wytną i jakie moga być komplikacje. Teraz mój profesor był uśmiechnięty wczoraj na wizycie, obejrzał bliznę (cudowne swoje dzieło jak od linijki zrobione:) i powiedział, że mam teraz jak najbardziej szansę na całkowite wyzdrowienie, bo 6 godzin wycinał wszystko aż za duzo, żeby przypadkiem nic nie zostało, dlatego nie preparował zainfekowanych węzłów od żyły, tylko ją w całości wyciał, bo bez tego normalnie się żyje i rusza głową. Moja nowa endo mówi, że ma miliony pacjentów po tym raku i wszyscy z tego wyszli, więc i ja muszę.Przecież rak już razem ze wszystkimi przerzutami wycięty:), udało się, choć psychicznie jeszcze długo nie dojdę do siebie. Jeśli chodzi o ten jod, to czy takiej soli z Wieliczki też mam nie używać???? Czy wcale nic nie solić? Moja endo twierdzi, że to jodowanie mogę mieć dopiero w kwietniu, ze względu na 2 tomografie jodem w grudniu ( szyi i klatki), bo tam też podawali mi jod, nawet miałam wysypkę za 2 razem, bo za szybko te tomografie po sobie. Zobaczę, czy mi to potwierdzą w Gliwicach.
  25. Jowita03

    guz tarczycy

    Byłam u profesora, martwił się bardzo, czy w ogóle będe mówić, ale jego praca była wspaniała, mówię i juz mam się dobrze. Także widzicie, takie same tarczyce z guzkami wydają mi się takie przyjemne, wycięcie, mała blizna, jod i po sprawie. U mnie jednak było inaczej, ale to ten sam rak i profesor twierdzi, że mogę być całkowicie zdrowa!!!!!!A ja mu wierzę,zostanie w moim sercu na zawsze, bez niego nie wiem, jak by to się skończyło. W 3 tyg. miałam raka i operację, otwartą klatę i wyciętą żyłę i nerw, mogło stać się wszystko, dlatego żyję jeszcze w otumanieniu i nie mogę w to uwierzyć, że miałam tyle szczęścia i trafiłam na odpowiednich ludzi, wspaniałych lekarzy, teraz jestem pełna pokory dla lekarzy, bo bardzo mi pomogli. Dodam jeszcze, że grzebiąc w necie (przysięgam, juz tego nie zrobię) znalazłam pracę jakiegoś onkologa na temat rozpoznania raka brodawkowatego tarczycy właśnie podstawie pojawienia się niczym nie związanej niby z tarczycą torbieli bocznej. Opisywał 2 przypadki identyczne jak moje, torbiele na szyi jako przerzut raka brodawkowatego tarczycy. Także może ten opis komuś kiedyś tu pomoże, tak jak mnie pomogły wasze wpisy i historie, które mino dramatyzmu i powagi sytuacji były jednak zawsze pełne optymizmu:) Teraz jadę do Gliwic, mamy jodowanie W Krakowie, ale profesor twierdzi, że Gliwice są najlepsze, kazał mi tam jechać i koczować, dopóki mnie przyjmą, bo podobno jak zobaczą moją kartę operacyjną to mnie nie odeślą z kwitkiem. Mam nadzieję, że odpowiedziałam na wszystkie wasze pytania i ze ten opis może kiedyś komuś pomoże w diagnozie. Jestem z wami oczywiście w kontakcie, już nie smęcę, ogarnęłam się, nawet umówiłam się do kina na Hobbita:)
×