

bondi
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez bondi
-
Bechemootku czy czas i miejsce urlopu już zaplanowane
-
Poetko dobrej nocki Bechemootku ja robiłam ze startymi surowymi ale może lepiej przesmażyć, bo mnie wyszło za bardzo wilgotne ciasto, a jak przesmażysz do można odsączyć sok
-
Bechemootku oczywiście że można, ja robiłam z wiśniami z nalewki tylko trochę posypałam cukrem na wiśniach, bo było mocne, szwagier który przyjechał samochodem tylko odrobinę spróbował i bał się jeść żeby mu alkomat nie wykazał, ale nie darował i musiałam mu zapakować do domu
-
Poetko , trochę nawaliłam bo powinnam wczoraj podać poczęstunek, ale nie miałam czasu wczoraj szykować a wieczorem padłam jak kawka. Przyznaję się też bez bicia że nie czytałam ostatnich wierszy, jakiś dzień za krótki mi się robi
-
Bechemotku częstuj się proszę, polecam pleśniaka, bardzo dobre ciasto, nawet na ciepło, jak ktoś lubi bardzo słodkie można posypać cukrem pudrem. A nalewka wyszła bardzo słaba i słodka, taką lubię . może zjawją się jeszcze inne koleżanki pokroję ciasto // // // // // // // // // // // // i nalewka YYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYY
-
Proszę naleweczkęYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYY
-
Poetko Pleśniak: 3 szklanki mąki 5 jajek 1 margaryna 1 łyżeczka proszku do pieczenia 1 łyżka śmietany kwaśnej 1/2 szklanki cukru Mąkę przesiać z proszkiem, dodać żółtka, margarynę, śmietanę , cukier, zagnieść ciasto, podzielić ciasto na 3 części, 2 częściami wykleić blaszkę, boki też, trzecią część odłożyć do lodówki, na ciasto ułożyć owoce, ubić pianę dodając 1/2 szklanki cukru, wyłożyć na owoce, ciasto z lodówki pokruszyć jak kruszonkę na pianę, piec około 50 minut, najlepiej sprawdzić patyczkiem do szaszłyków. Smacznego Poetko ja zawsze do kruchego dodaję śmietanę kwaśną, wtedy jest bardzo kruche
-
U mnie pleśniak , to pleśniak, bo piana na owocach po upieczeniu wygląda jak pleśń, a skubaniec to zupełnie inne ciasto, robione z biszkoptu
-
Bechemotku bardzo smaczny, bardzo kruchy i łatwy do zrobienia Zagniatam kruche ciasto, wyklejam nim blaszkę (2/3 ciasta), układam owoce(bez pestek) na to ubitą na sztywno pianę, na pianę pozostałą część ciasta kruszę jak kruszonkę Zuuzik współczuję dolegliwości
-
Poetko wszystkiego naj, naj, naj, dużo zdrówka
-
Dobry wieczór witam pięknie i podaję na stół : sernik na zimno z brzoskwinią, pleśniak ze śliwkami i nalewka wiśniowa YYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYY Wszystko przygotowałam przed południem, bo po południu jak zwykle na działce, trzeba robić jesienne porządki, tak szybko przyszła jesień w tym roku, że nie nadąrzam z robotą, wszystko przekwita i usycha, zostało jeszcze trochę astrów, cynii i nachyłka. Zapraszam do stołu, stawiam jeszcze owoce: brzoskwinie, nektarynki i śliwki
-
Dobry wieczór moje kochane przjaciółki. Jestem wam ogromnie wdzięczna za pamięć, za życzenia, za kartki, za prezenty . Tokina ogromniaste dzięki za prezentację - cudo Dziewczynki nie mogę wyrazić radości dzięki, dzięki, dzięki:D :D :D Póżno się zjawiłam bo miałam dzisiaj bardzo pracowity dzień, przyszła przesyłka z sadzonkami truskawek i musieliśmy wsadzić (160 szt), wróciłam wieczorem padnięta, po kąpieli przysnęłam w fotelu. Obiecuję, zapewniam jutro zjawię się z ciastem i nalewką, wiśniową. Jeszcze raz serdecznie dziękuję Terterku a co to za praca - nic nie wiem. Beti kochanie nie ma nić cenniejszego niż zdrowie i życie, ale to powinnaś wiedzieć, bo sporo już przeszłaś. Pozwól że wspomnę o odpowiedzialności za dziecko, wiem że jesteś silna i sobie poradzisz, ale wizyta u lekarza to konieczność, my wszystkie jesteśmy psychiczne, każda z nas przeszła traume, ale po to poddajemy się wielu zabiegom żeby nie cierpieć i żeby żyć. Jesteśmy z tobą
-
Mamy złoto po 26 latach. Biegamy z M od pokoju do pokoju, w jednym siatka, w drugim taniec z gwiazdami
-
Witam wszystkie dziewczynki Bonitka cieszę się że chociaż kuknęłaś, nie rozmyślaj w samotności, wygadaj się, wypłacz, wykrzycz wszystko co cię boli, jesteśmy tu po to żeby wysłuchać, doradzić, przytulić, pocieszyć i płakać razem z tobą. Małgosiu na spanie biorę Melatoninę 5 mg, nie uzależnia a pomaga w zasypianiu
-
Zuuzik po cezarze już nie widać że był strzyżony, za miesiąc będzie następne strzyżenie. Dziewczynki pożegnam się już, bo ciągle mnie muli, pewnie to aklimatyzacja. Dobrej nocki
-
Bechemootku nie martw się o kicię, da sobie radę, do naszego syn przychodził co drugi dzień, dostawał jedzenie do dwóch misek i wodę. Nic mu się nie stało, trochę na nas psioczył jak wróciliśmy i to bardzo głośno, ale zaraz mu przeszło i się łasił
-
Bechemootku nie miałaś jeszcze urlopu? Październik też czasami bywa ładny zaplanuj jakiś wypad, kilka dni oderwij się od domu. Mnie kierowano po operacji na naświetlania, ale kosylium nie dopatrzyło się żadnych komórek rakowych, odroczyli mi naświetlanie na rok, po roku miałam badania i dalej mi odroczono, stwierdzili, że jestem czysta, odpowiedziałam żartem że staram się myć codziennie, może dlatego nic nie widać, ale wyszłam zadowolona. Nie u każdego potrzebne są naświetlania, ciesz się ze nie miałaś
-
Bechemootku witaj współczuję, ale sama wiesz że popadając w dołki nie pomożesz siostrze, a sobie też szkodzisz, wiem że to łatwo mówić komuś kto stoi z boku, ale powinnaś być mocniejsza o ten jeden roczek, ja już mam za sobą trzy i liczę że będzie ich więcej, nie pożarł mnie do tej pory to może mu się nie dam, głowa do góry Bechemootku, świat jest piękny
-
Podesłałam jeszcze kilka, cieszę się jak małe dziecko, bo oglądałam piękne widoki, a góry mają w sobie coś takiego że człowiek czuje się maluczki, jak ziarenko piasku, a jednocześnie ich ogrom dodaje mocy. Przeszłam Dolinę Chochołowską - 16 km, tam i z powrotem, Dolinę Strążyską- 7km, zaliczyłam Kalatówki i po drodze zakon Albertynów - około 10 km. Byłam też w najwyżej położonej wiosce w Polsce w Zębie. Po powrocie nigdy nie czułam zmęczenia. Tokina w czasie mojej nieobecności miałaś swoje święto, pozwól że teraz złoże ci najserdeczniejsze życzenia, zdrowia, pomyślności, spełnienia marzeń
-
Witam wieczorkiem Dziewczynki wysłałam kilka zdjęć z wędrówek po górkach, a trochę zaliczyłam, nie porywam się na te wyższe bo znam swoje możliwości, ale po tych niższych dużo chodziłam. Jeden dzień wyprawa w górki drugi na odnowę biologiczną - termy podhalańskie, wspaniała sprawa.
-
Dzieńdoberek wszystkim Wróciłam cała i zdrowa, wypoczęta i zadowolona, pełna nowych wrażeń. Wczoraj późno wróciłam i trochę zmęczona podróżą(13 godz) ale już odespałam. Teraz biorę się za rozpakowywanie i pranie, do wieczora Marijka miłej zabawy
-
Witam Wpadłam jeszcze na chwilkę pożegnać się przed wyjazdem. Dziewczynki trzymajcie kciuki za ładną pogodę, może być chłodno byle nie padało Smutasku nie wiem co ci powiedzieć, przytulam mocno Bonitko Małgosiu Rak nie wyrok jego też można pokonać
-
Witam Pół dnia spędziłam dzisiaj w bankach, ale wszystko dobrze się skończyło. Już jestem spakowana, mogę jechać. Dopełnie jeszcze formalności Zwracam się z prośbą o udzielenie urlopu do 11.09 Tokina serdeczne dzięki za życzenia, takich jeszcze nie miałam Wyjeżdżam jutro o 6.15 w Kr.... będę o 15.30
-
Witajcie Jeszcze nie jestem spakowana na razie fotele założone rzeczami przygotowanymi do zabrania, poprasowane chociaz nie wiem po co, przecież to i tak się pogniecie, sztuka dla sztuki, głupota i nie porzebna strata czasu. Dzisiaj nic nie robiłam bo odeszła mi ochota na wszystko, czekam do poniedziałku, zobaczę czy będzie za co jechać, M zgubił dzisiaj kartę bankomatową, może już oczyścili konto.