eleonora771
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez eleonora771
-
Do Ilmar W porządku, doskonale cię rozumiem, czy wiesz, ze ja dziś strzeliłam focha na moja mamę, bo powiedziała, że źle trzymam kwiata? No ale ja to zwalam na tarczyce ;) Tak więc nie przejmuj się, a ja będę trzymała za ciebie kciuki za te trzy tygodnie, a potem ty za mnie gdzieś za dwa miesiące Pozdrawiam
-
Droga Ilmar ja też walczę z beznadziją, z tym, że nie mogę spać po nocach, że ciągle o tym myslę. Lecze się już dwa lata, więc cos o tym wiem. Tak, zgadzam się ze najważniejsze jest to aby byc pod dobra opieką lekarzy i pielegniarek, ale nikt mi nie powie ze warunki szpitalne nie są nie istotne dla tych, którzy tam własnie idą, ja osobiście chcę wiedzieć co mnie czeka, nie tylko podczas operacji ale i całego pobytu w szpitalu. Poczytałam sobie tu na forum o telefonach na karte na korytarzu, o telefonach zapakowanych w folie, o tym by wziąśc najgorsze ciuchy ze sobą, więc dlaczego nie temat telewizora i łazienki? Mnie łatwiej jest się przejmować tym niż samą operacją i tym co będzie później... Pozdrawiam
-
Do Mała 81 miałam jechac wczoraj ustalić termin - ale uświadomiłam sobie ze jest piątek trzynastego no i zrezygnowałam... ale sadze ze nie wcześniej niż koniec sierpnia, bo dopiero 8 sierpnia będe miała druga dawkę szczepionki na wzw, a i jeszcze jestem w trakcie poprawiania wyników, bo moje tsh jest 0,006 co do szpitala - wiem ze pod koniec zeszłego roku był remont, więc ogólnie jest ok - ale podobno lazienki są tragiczne, więc na to się przygotuj, telewizro na sali działa na 2zł więc miej przy sobie. Co do lekarzy i personelu to podobno jest super, opieka rewelka. W szpitalu możesz przebywac ok 10 dni, wszystko zalęzy jakie będziesz mieć wyniki po - magnez, wapno, głos. Będziesz miała wycninanego tylko guza czy cała tarczycę? Bo ja całą, a blizna jest naprawde malutka, moja znajoma miała powiększoną, al blizna miała góra 4 cm, i to taka waska kreseczka
-
Do Mała 81 Będę trzymała za ciebie kciuki!!!!!!! Odezwij sia do mnie jak już będziesz, ja owszem boje się - każdy się boi - ale wiem ze wszystko będzie dobrze i z WAMI i ZE MNĄ pozdrawiam PS- w Redłowie podobno warunki są podobno super, tylko szkoda ze łazienka na korytarzu... głupie wiem, ale znajoma powiedziała by - wziąśc sobie dużo 2zł - bo telewizor tylko na nie, dużo szmatek - bo prysznic okropny - reszte powiem później jak chcesz wiedzieć
-
Witajcie dzisiaj odwiedziła mnie znajoma, która miała w maju w Redłowie wycinana cała tarczyce, powiedziała ze warunki szpitalne sa dobre a lekarze świetni, więc ide tam, ale nie wiedziałam, że to jest tak powazna operacja, że jest przy niej aż trzech chirurgów i cholercia znów zaczęłam się trochę bać....:(
-
Lalka ja jeszcze terminu nie mam, jadę dopiero w piątek na ustalenie, więc jak będę wiedziała to ic powiem. koczekolada nie bądź taka twarda szkoda zdrowia ;) i nerwów. Powiedz mi, czy orientujesz się jakie warunki szpitalne panują w redłowie? no i jacy sa lekarze. Czy warto tam iść, mnie polecają, ale wole się upewnić pozdrawiam
-
Lalka 73 mnie tez endo namówiła na operację, w przyszłym tygodniu idę do szpitala się zapisać, mam nadzieje ze tez niedługo będę się cieszyć ze to juz po i będe wszystkich pocieszac ze to wcale nic strasznego pozdrawiam wszystkich
-
Witajcie Marku - zdołowana trochę jestem bo wszystko spadło na mnie tak nagle. Co prawda na nadczynność leczę się już dwa lata, ale mój endo nigdy mi nie mówił o jakiejkolwiek operacji, az tu nagle w marcu strzelił z bata, ze odstawiamy leki, sprawdzamy działanie a jak nie to wycinamy :( Dzis własnie od niego wróciłam i już mam skierownaie do szpitala na wycięcie, zdecydowałam się na redłowo, czy ktos z was miał tam może wycinaną tarczyce? taka byłam przestraszona u endo, że przepisała mi na propranolol 40, gdzie zwykle brałam 10...
-
chciałabym wam podziękować za ten wątek, za wszystkie odpowiedzi i za to ze czytając zauważyłam światełko w tunelu. Dzieki PS Jest tu ktoś z trójmiasta?
-
kto mi powie, czy po wycięciu całej tarczycy jest potem kuracja jodem, czy kończy się na tabletkach?
-
wiecie, tak sobie poczytałam o tym wycięciu tarczycy i chyba przestalam się bać, co prawda dopiero we wtorek idę do lekarza, ale i tak wiem co mi powie, jestem tylko ciekawa co dalej, bo chodzę prywatnie, więc czy NFZ weźmie udział w operacji hehe czy jest ktoś z trójmiasta? ktoś może miał operacje w szpitalu w Redłowie?
-
dzieki za odpowiedź, owszem forum przeczytałam, ale uwierz mi po takiej ilości danych wszystko zaczeło mi sie mylić, zwłaszcza to o jodzie, tego głównie nie wiem, czy to znaczy ze po wycięciu będe musiała też iść na terapie jodem?
-
jeżeli znów jestem pomarańczowa to przepraszam ale się staram zrobić czarna:) Dziewczyny szukam pocieszenia. Mam 28 lat i dwa lata temu okazało sie ze mam nadczynność tarczycy tsh 0,006 a ft4 ponad 24 (wtedy) jestem po dwóch latach leczenia proprananolem i tyrozolem, trzy miesiące temu odstawiłam leki i okazało sie że wszystko spadło do poprzednich wyników, wiem ze jak we wtorek pójdę do endo, powie mi, że czeka mnie wycięcie - prosze napiszcie mi, jak wyglada operacja, jaka jest blizna, jak z tym żyć? A przede wszytkim prosze napiszcie mi co potem? co sie wtedy robi, jakieś leki, badania, czy po prostu będę brac tabletki do końca życia i to będzie wszystko
