witam wszystkich
Nie było mnie na forum zaledwie dwa dni a tu tyle wpisów. Jestem w domu na przepustce. Operacja nie odbyła się dzisiaj, została przełożona na poniedziałek. Do szpitala wracam w niedzielę po południu, a operowana będę w poniedziałek o 8.30. Po tym jednym dniu leniuchowania na oddziale to tak właściwie stres związany z \"podrzynaniem gardła\" mnie opuścił. Stało się tak z dwóch powodów. Po pierwsze leżałam na sali z panią, która była po takiej samej operacji i była na drugi dzień naprawdę w dobrej formie, a po drugie stres zamienił się na złość spowodowany jej przełożeniem. Jak was tu dzisiaj czytałam, mimo tego że przez chwilę było trochę nerwowo to tak mi się miło zrobiło. Dzięki, że o mnie pamietacie.
Wiecie co jest zaskakujące? Nie martwie się jak przetrwam niedzielny wieczór w szpitalu, tylko martwię się czy trafię na sali na panie które zechcą oglądać ze mną mecz Polska-Niemcy. Jeżeli nie to będę musiała się przenieść do męskiej sali, chociażby na ten mecz. Pozdrawiam was wszystkich bardzo gorąco.