

Mało_stanowczy
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez Mało_stanowczy
-
Z jednym się zgodzę - takie z kurnika gotuje się dłużej, żeby były na miekko. Też potwierdzone empirycznie :) Ciekawa rozmowa w temacie ostry seks... ;)
-
Drobiazg Brum :) Any time :) Chyba dziś będę miły... zupełnie nie wiem dlaczego...
-
Purpurowa - gdybyś czytała co piszę to byś zrozumiała - a przynajmniej powinnaś zrozumiec. Może napiszę dużymi literami, żeby wreszcie do Ciebie dotarło - DLA UKOCHANEJ OSOBY ZROBIŁBYM WSZYSTKO. Bez problemu. Bo jej ufam. Nie \"prawie\" bezgranicznie jak Ty, tylko całkowicie bezgranicznie. Brum - wyjmij z lodówki i jak już nie jest zimne to włóż do gotującej się wody na 3 minuty. O ile dobrze pamiętam :)
-
No proszę, wszyscy rozumieją - z wyjątkiem Purpurowej :)
-
Pazurku, do Twoich podstawowych obowiązków jest sprawianie przyjemnośći mężczyźnie, nie wiedziałaś? Brum... jest zajęta :) Znikam... jak kamfora... Na razie, suczki :)
-
Ja też piszę o Twojej pracy......... ;)
-
Pazurku, nigdzie nie leżę :) Podglądaczko :)
-
No jak kocha - co Ty wiesz o gotowaniu.... :)
-
Oczywiście, że kocham moją kobietę. I oczywiście, że będe po jej stronie. Co to w ogóle za pytania? Cześć Pazurku, do garów :)
-
Do garów powiedziałem, najwyższa pora się nauczyć:) Wyśmiewca - a w domu wszyscy zdrowi?
-
Sorki za powtórki ale mnie wywala z netu :(
-
Purpurowa, może dlatego mam większą wyobraźnię w stosunku do kobiet bo mam stosunki z kobietami? :) I raz Ci odpowiem poważnie na Twoje pytanie. Przypuszczam - nie jestem w stanie stwierdzić tego na pewno, bo nie wiem - że kochając moją partnerkę i mając satysfakcję z tego, że mi przyleje pejczem czy wepcha w tyłek wibrator - kochałbym ją nadal. Możesz to nazwać uwielbieniem. Trudno jest to wyjaśnić komuś, kto o zaufaniu czytał w książkach ale nie wie co to jest. To jak rozmowa ze ślepym o kolorach. I nie zauważasz jednego aspektu - to, co robię w sypialni nie musi przenosić się na życie "zewnętrzne". Nie sprawia mi problemów puszczenie kobiety przodem, ustąpienie miejsca, zaniesienie zakupów czy przeniesienie przez kałużę:) To buduje pewną więź, o której też jest mi trudno z Tobą rozmawiać. Moja kobieta wie, że jest przy mnie bezpieczna. I wie, że po przekroczeniu progu domu zostanie suką - bo obydwoje to lubimy. Jeśli zupa była za słona to pójdzie do kąta. I specjalnie przesoli tą zupę, tylko po to, żeby poczuć się zdominowaną. Jeśli nadal nie rozumiesz, to trudno - myśl nie jest nigdy wolna. Ograniczona jest horyzontem głowy.
-
Purpurowa, może dlatego mam większą wyobraźnię w stosunku do kobiet bo mam stosunki z kobietami? :) I raz Ci odpowiem poważnie na Twoje pytanie. Przypuszczam - nie jestem w stanie stwierdzić tego na pewno, bo nie wiem - że kochając moją partnerkę i mając satysfakcję z tego, że mi przyleje pejczem czy wepcha w tyłek wibrator - kochałbym ją nadal. Możesz to nazwać uwielbieniem. Trudno jest to wyjaśnić komuś, kto o zaufaniu czytał w książkach ale nie wie co to jest. To jak rozmowa ze ślepym o kolorach. I nie zauważasz jednego aspektu - to, co robię w sypialni nie musi przenosić się na życie "zewnętrzne". Nie sprawia mi problemów puszczenie kobiety przodem, ustąpienie miejsca, zaniesienie zakupów czy przeniesienie przez kałużę:) To buduje pewną więź, o której też jest mi trudno z Tobą rozmawiać. Moja kobieta wie, że jest przy mnie bezpieczna. I wie, że po przekroczeniu progu domu zostanie suką - bo obydwoje to lubimy. Jeśli zupa była za słona to pójdzie do kąta. I specjalnie przesoli tą zupę, tylko po to, żeby poczuć się zdominowaną. Jeśli nadal nie rozumiesz, to trudno - myśl nie jest nigdy wolna. Ograniczona jest horyzontem głowy.
-
Purpurowa, może dlatego mam większą wyobraźnię w stosunku do kobiet bo mam stosunki z kobietami? :) I raz Ci odpowiem poważnie na Twoje pytanie. Przypuszczam - nie jestem w stanie stwierdzić tego na pewno, bo nie wiem - że kochając moją partnerkę i mając satysfakcję z tego, że mi przyleje pejczem czy wepcha w tyłek wibrator - kochałbym ją nadal. Możesz to nazwać uwielbieniem. Trudno jest to wyjaśnić komuś, kto o zaufaniu czytał w książkach ale nie wie co to jest. To jak rozmowa ze ślepym o kolorach. I nie zauważasz jednego aspektu - to, co robię w sypialni nie musi przenosić się na życie "zewnętrzne". Nie sprawia mi problemów puszczenie kobiety przodem, ustąpienie miejsca, zaniesienie zakupów czy przeniesienie przez kałużę:) To buduje pewną więź, o której też jest mi trudno z Tobą rozmawiać. Moja kobieta wie, że jest przy mnie bezpieczna. I wie, że po przekroczeniu progu domu zostanie suką - bo obydwoje to lubimy. Jeśli zupa była za słona to pójdzie do kąta. I specjalnie przesoli tą zupę, tylko po to, żeby poczuć się zdominowaną. Jeśli nadal nie rozumiesz, to trudno - myśl nie jest nigdy wolna. Ograniczona jest horyzontem głowy.
-
Purpurowa, żadna moja partnerka nie miała tyle siły :) I specjalnie dla Ciebie - zapomniałem o tym panu z klubu dla gejów, był taki męski... powiedział, że skoro mam 3 cm to on mnie pokryje, było cudownie... potem chciał, żeby mu zrobić laskę i patrzeć w oczy, ale nie umiałem...
-
Szukanie - nie podoba Ci się? Nie czytaj. A na przyjemności to musisz sobie zasłużyć. Purpurowa - Uderz w stół... To taka moja dygresja.
-
Dyzy penis - dlaczego tak mało facetów ma takiego?
Mało_stanowczy odpisał na temat w Życie erotyczne
Don Long - a może po prostu mierzą od odbytu? ;) -
Coś mi się net pie***li...
-
Hmmm... Something is rotten in the state of Denmark...
-
Hmmm... Something is rotten in the state of Denmark...
-
Purpurowa, jak ma 3 cm to już pełny wzwód, więc nie wisi... I dlaczego Ty masz interesować się moim a ja Twoim nie? Masz kompleks małego członka?
-
Purpurowa, coraz bardziej ściemniasz :) I to bardzo niedobrze, jeśli w Twoim wieku coś Ci wisi :)
-
Wiem...i wtedy Ci przyleję... jeszcze mocniej... :)
-
Brum, rozchyl pośladki... będzie bolało... tylko spróbuj ugryźć... Nie ma mnie :D A co? :)