

Mało_stanowczy
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez Mało_stanowczy
-
znów - a macie ustalone hasło na przerwanie zabawy?
-
brum, to nie koncert życzeń. Chyba, że ten sok malinowy rozleje mi się na brzuchu... no to mogę pomyśleć... :)
-
też - i żadnych maili ani gg? Jak przyjedzie to się z nim nie spotkasz. To Twoja jedyna szansa. Wystaw go do wiatru. Nie bój się, ręce go tylko trochę pobolą jak będzie musiał sam się zaspokoić. Brum - masz zamiar głodować? Bo nie przypominam sobie, żebym przewidział dla Ciebie inny posiłek... :)
-
Znów nie pamiętam - sorki, trochę przekręciłem Twój nick :) Miałaś taryfę ulgową - nie dostałas za prawdziwego focha :) To było niedopuszczalne... Poza tym nie musisz ciągle pić, po kilku razach się przyzwyczaisz i będziesz mogła na trzeźwo powiedzieć wszystko, co Twój pan będzie chciał usłyszeć :) A każdy kolejny klaps Ci to ułatwi...
-
też - nie zamierzam uczestniczyć w Twoim pogrążaniu się i nie napiszę. :) brum - o co chodzi? Neit - mimo mojego wrodzonego skur**syństwa naprawdę jej współczuję. I wiem co to znaczy, jak nie można się uwolnić od kogoś. Wiem, co to znęcanie się psychiczne i wiem, że wyjście z tego samodzielnie jest praktycznie niemożliwe. I wiem o kilku innych rzeczach o których nie chce mi się pisać. Dlatego staram się troszkę jej pomóc. Jeśli się nie uda - trudno, nie jestem matką Teresą.
-
brum, może Cię nakarmić? Posiłek wysoko białkowy... :)
-
też - nie rób tego. Pogrążasz się... Ja wiem co by mnie ruszyło :D
-
Sunia - dzięki, ale zdrzemnę się najwcześniej o 20... O 1 cm - chcę wiedzieć od Ciebie :)
-
brum, idziesz na łatwiznę... :) I nadal nie wiem czemu chcesz żebym się odwrócił... też tak - co byś wolała? No napisz to...
-
Sunia, jestem w naszym pięknym kraju, ale od 5 rano to już dla mnie wieczór :)
-
też - ale to logiczna konsekwencja :) Chyba, że wolisz ze mną? :D Wiem, jestem okropny :) brum, gdzie jesteś??
-
Cześć Pazurku. Z mojego punktu widzenia to "dobry wieczór" :D Sunia, skarbie, no coś Ty :)
-
Witam o 1 cm... :) Mam takie niedyskretne pytanie... wyższa od kogo? ;) Bo nie ode mnie :D
-
Jeśli to nie podszyw, to starszego znasz jednego... ;) Jak wtorkowy sie nie sprawdzi to bedziemy się martwić :)
-
brum, teraz to błagaj o wybaczenie... chyba się zagalopowałaś... :) A o co jeszcze chciałaś błagać?
-
Adolf, no sunia sama się prosi, nie mogłem jej tego odmówić :D
-
No to skoro ja wydaję się sympatyczny a jestem facetem, to z tym wtorkowym możesz sie śmiało spotkać :) Bo on jest na pewno sympatyczniejszy ode mnie i nie przywiąże Cię do krzesła :) Pomijam to, że jest młodszy ode mnie, to taki detal :D
-
brum, masz rację - suki błagają. O co chcesz błagać?
-
też tak - a lubisz mnie troszkę? :)
-
sunia, po tyłku należy Ci się za to, że jesteś grzeczna. Jakbyś była nieposłuszna to dostałabys w tyłek... :)
-
Słucham... urywanego jęknięcia rozkoszy przy wydechu... i czekam na prośbę suki...
-
Przy wydechu nadziewasz się do samego końca... wiesz, że patrzę na Ciebie... patrzę, jak cały wibrator zanurza się w Tobie... poruszasz biodrami... łapką pieścisz piersi... kolejny wdech...
-
Cześć sunia :) Aż bym Ci przylał po tyłku na dzień dobry... :)
-
też tak - masz się z nim spotkać albo napisz do mnie i ja Cię wezmę :)
-
brum, nie możesz. Masz napisać jak się zaspokajasz... jak suka...