Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

pimach

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez pimach

  1. pimach

    ******I PIERDUT******

    Matko, jaki zaduch. Do2do, zazdroszczę wyjazdu... U nas bez zmian. Pan maz udaje, ze nic się nie stało, a ja zaciskam zeby, zeby najpierw mi dach naprawił. Zajmuje się Tuskiem i stara się byc mily. A ja wzielam sie za czytanie. Może poszerzą mi się horyzonty i zmadrzeję.
  2. pimach

    ******I PIERDUT******

    Myszka, wspołczuje, a jeszcze ta duchota do tego... masakra. Tija, strat nie miałam. Oczywiscie materialnych, bo zszargane nerwy się chyba nie licza? Na razie burze sa w takich odstepach czasowych, ze jakoś dajemy rade. Moja dieta lezy i kwiczy. Ratunku!!! Potrzebuje wsparcia. Ale wbilam się w letnie spodnie lniane.
  3. pimach

    ******I PIERDUT******

    Myszko, witam w klubie... Mam dzis mega dola. Jakos tak strasznie mi smutno. Jak patrze na mojego m, kiedy opiekuje sie Tuskiem, to serce mi peka, ze jest takim skurwysynem. Wezwali godo pracy i ledwo wyszedl z domu, juz zmiana opisu gg u Olusi. I oczywiście znowu zbieg okoliczności i znowu moja wina? Nawet mi sie nie chce geby otwierac. Z jednej strony bardzo mi pomaga przy małym, ale z drugiej wolalabym, zeby go juz nie bylo. Serce bedzie mi pekalo na kawałki, ale kiedys to minie. U mnie zachmurzone i duchota jak diabli.
  4. pimach

    ******I PIERDUT******

    Serum, bywam, bo wszystko zalezy od wyjca. W sumie do korzystania z laptopa ni etrzeba nic słyszec, ale... Bylismy dzis u chirurga z kwestii przepuchliny, kazał się nie martwic i pokazac za poł roku. Więc wyjec wyje nadal. Nawet w wózku i w samochodzie. Ups... Wizyta u ginekologa uplyneła pod znakiem komplementów od pana dr ( balsam na moją zraniona dusze) i bólu. Matko, chyba zostanę cnotką z wyboru. Po 10 m-cach niewspółzycia, bolało jak cholera.
  5. pimach

    ******I PIERDUT******

    Majko, postanowiłas mnie wykończyc tymi malosolnymi? Tija, kochana, podobno najwyższy każdego obdziela problemami wg zasług. O kurczaki, musze byc nieźle zasłuzona... A w domu? Rznięcia głupa cd.
  6. Kalamarnico, daj spokój z ta pomidorowa. Dali mi takową nazajutrz po cesarce, wiec myślalam, ze można. Ugotowalam sobie i mlody szalal jak wściekle cielę na pastwisku koniczny. Zrobilam test i nastepnego dnia nie zjadlam w/w zupki i było lepiej. Chyba bede zmuszona poczestowac nia pieska...
  7. pimach

    ******I PIERDUT******

    Majeczko, jak zwał tak zwał, ale haslo jest przednie. Chyba muszę wrócic do pracy albo chociaz zacząc czytać ksiązki, bo chcialam napisać \"chasło\". Masakra. Tusiek po popołudniowym wyciu padł i spi juz ponad 4 h. Musiałam zaprzyjaźnić się z laktatorem, bo cyce mam już twarde jak arbuzy. I nic nie zapowiada, zeby miał sie obudzic. Nawet stalam nad łóżeczkiem i tyrpałam gosciem, bo się nie ruszal i bałam się, czy żyje. A diete wzięło w leb. Nikt nie chcial sie ze mną odchudzać, więc pożarłam paczkę ciastek z cukrem. Bez sensu. Chcialam zrobić damskie pompki, ale po dwóch wymieklam. Katastrofa.
  8. pimach

    ******I PIERDUT******

    Majeczko, długo szukałam właściwego, ale ten od razu przypadł mi do gustu. ;-) Zawsze byłam złosliwa.
  9. pimach

    ******I PIERDUT******

    Dzieki dziewczyny. Na razie nie odzywam się. Nie mam siły, a ten rżnie glupa. Tusiek wyje. istny cyrk.
  10. pimach

    ******I PIERDUT******

    Ja wciaz walcze z kolkami... Ale chociaz przestalam z m. Wczoraj podjełma decyzję, ze to nie ma sensu, że to koniec. Oni nadal utrzymuja kontakty, on jest tu dla małego, a ja jestem złem koniecznym. Jak się wyraził: lubi mnie i szanuje, ale tamto było zbyt wazne i nie potrafi dać mi nic wiecej. No to ja dziekuję. Jest mi cholernie ciężko, ale moze kiedys i dla mnie zaświeci słońce?
  11. pimach

    ******I PIERDUT******

    Robie sie złośliwa i zaczęłam komentować opisy mojej kiciakoci na gg. I uciekła biedaczka... Staram sie uspokoic dla Tuska. A mówiłam Wam, ze jest piękny? Majka, ma kilka par białych gaci, niestety chwilowo w rozmiarze nieosiagalnym... Czy ktos tu by sie ze mna poodchudzał?
  12. pimach

    ******I PIERDUT******

    Hellol. Zrabała mi sie pogoda, a miało byc tak pieknie... Tusiek wyje od rana... Oszalec mozna. Chyba sie nawale. Donia1, u mnie zaskawinie trwało 4 lata, a teraz wyje w niebogłosy. Czego ja sie nie imałam, cudowne zeliki (pree sed), ziółka, inseminacje itp. A wyszło samo i to w najmniej odpowiednim momencie.
  13. Ale fajnie, ze takie poruszenie na watku. Może i ja sie w końcu zmotywuje do jakiegos działania?
  14. pimach

    ******I PIERDUT******

    Woda wdarla mi sie do odmu, musialam wezwac pomoc. Tatus mi powiedział, ze boli go głowa ( jak miło), na szczęście teściowie przyjechali z wiadrami. Opanowali sytuację. Padalec oddzwonił, ze nie słyszał telefonu. Akurat, goni z nim przy dupie bez przerwy. Idziemy do lekarza. Trzymajcie kciuki, zeby chociaz anemia byla za nami.
  15. pimach

    ******I PIERDUT******

    Mam dośc, ten wyje, deszcze leje, zalało mi dom, stray w W-wie, nie odbiera telefonu, więc pewnie z ta... A jak jak zwykle sama... Rzygac mi sie chce tym wszystkim.
  16. pimach

    ******I PIERDUT******

    Ależ tu się rozegrała walka... A mnie znowu wszystko minelo... Weszłam dzis na wage, masakra !!! Jedzenie bulek niestety przynosi efekty.
  17. pimach

    ******I PIERDUT******

    Wypowiem sie jako ciało pedagogiczne. Byłabym zazenowana takim prezentem jak malowanie mieszkania!!! Uwazam, ze to, co ja dostalam jest w bardzo dobrym guscie. W końcu z autorka chodze na aerobik, a raczej chodziłam i licze, ze znow bede. Pisalam Wam, co dostałam? A tak przy okazji, to od kiedy mozna chodzić? Majeczko, ja to wszystko wiem, ale cały szkopół tkwi w tym, ze ja jestem od niego emocjonalnie uzalezniona, walcze z tym, ale kiepsko mi idzie. Napisalam zatem do pani sms-a, ze jak ich romans trwa nadal, to niech go sobie bierze, bo on się jej wypiera i sam się nie zdecyduje. Cholera, pies mi się zrzygał na zielono na bezowy dywan. Wrr.
  18. pimach

    ******I PIERDUT******

    Majka, Ty sadystko, z tymi ogórkami malosolnymi... W tym roku omija mnie wszytsko, kalafior, kalarepa, arbuzy, truskawki.... A bu... Tusiek znowy wczoraj wyl, ale juz tylko 20 min. Ja beczałm jak bóbr, ale mamy tendencję spadkową, wiec może będzie dobrze? Lece do neurologa, jesli sie nie będe oddzywała, to znaczy, ze zamkneli mnie na oddziale. ;-) Do2do, gdzieś sie zapodziala? Lola, dlaczego juz Cię nie ma na gg? Co do kłopotów z facetami, to lepiej milczec będę, bo znowu narozrabialam. Ups. U mnie znowu leje!!!!
  19. Witam, dlugo mnie nie było, bo wyladowalismy z Tuskiem w szpitalu. Miał zakazenie dróg moczowych bakteriami coli, konieczna była antybiotykoterapia, a u takich maluchów trzeba je podawać dozylnie. Szpital masakra, spanie na ziemi, zero wyzywienia dla matki, lekarze tragiczni... Po powrocie zaczal sie koszmar kolek. Nie dawalam rady, a na dodatek mój m wyjechał w delegację (?) i znowu walczylam sama. Tak wył, ze wezwalam lekarza do domu. Wczoraj byla powtorka z rozrywki, nic ni epomagalo, ani czopki, ani rurka, więc zostawiłam go, niech wrzeszczy. Serce mi pekalo. Trwało to godzine, potem zjadł i padł. Przespał 7 h. Jak sie obudziłam, byłam przerazona, ze zamordowalam wlasne dziecko. Ale dziś wrócił mój dawny Tusiek, grzeczny i kochany. Sztorm, jedni nie dotrwali do terminu inni go nawet przekroczyli... Zycie jest niesprawiedliwe... Spojrzałam na tabelke, sporo sie dzialo, jak mnie nie bylo. reszty jeszcze nie doczytałam, ale dopiero dziś Tusiek pozwolił mi zasiąść do komputera. Buziaki dl awszystkich.
  20. No i mi wszystko zeżarło. Nie bede pisac raz jeszcze, zatem zaznaczam tylko swoja obecność. Jak mi przejdzie złość na Kafeterię, to napiszę.
  21. pimach

    ******I PIERDUT******

    Znowu mnie impreza omineła... Ale mój Tusiek tak wył, ze nic nie słyszałam o imprezie... Powiem Wam, ze wczoraj wymiekłam, nic nie pomagało, wiec po kilku godzinach walki po prostu go zostawiłam, niech wyje. Serce mi pekało, więc otworzyłam sobie szampana ( podswiadomie ciągneło mnie do Was) i wypilam dwa kileliszki. Potem nakarmilam go i zasnał o 22-giej, spał do 4.30 !!! Tzn, ja się wówczas obudziłam i go siłą karmilam. Teraz tez spi po jedzeniu. Mam nadzieję, ze nie zrobiłam mu krzywdy?
  22. pimach

    ******I PIERDUT******

    Tija, mam skierowanie do neurologa, oczywiście ni emoge się tam dodzwonić. Wyruszam w poniedzialek. Nie wyglądam kwitnąco. Bylam dzis na zakończeniu roku pozegnac moje dzieciaczki i dostalam piekny prezent: bomsai (czy ktos mi pwie jak się toto pilegnuję, żebym go w tydzien nie zamordowała?), kartkę z haftowanym chłopczykiem z data porodu, waga i wzrostem małego oraz kronike wykonaną przez dzieki, kazde mialo kartke do dyspozycji i napisało cos dla mnie. Wzruszyłam sie. Mały raz lepiej raz gorzej. Wciąż wierzę, ze idziemy ku lepszemu...
  23. pimach

    ******I PIERDUT******

    Czolem laski. Nie doczytałam, bo miałam trzy dni wyjete z zyciorysu, Tusiek dostal jakies niestrawności. Zaliczyłam trzech lekarzy w dwa dni, bo wył bez przerwy jakby go ze skory obdzierali, prawie nie spał i nie jadl. Ja sie wykoncze nerwowo. Do tego przyszedł rach za komórke i pan mąz nastukał 350 sms-ów do Plusa... bez kometarza. Po tym szpitalu mam porazenie nerwu twarzowego... Czy komus jeszcze malo? Czy to sie kiedys skończy?
  24. pimach

    ******I PIERDUT******

    Wróciłam. I ledwo żyję. Ten szpital to masakra, codziennie Tuskowi dolegało coś nowego, ja spałam na ziemi, bez wyżywienia. Gdyby nie dostawy zywności od tesciowej, chyba padlabym z glodu. Jeszcze nie doczytałam, więc nie zabieram głosu. Paza tym, ze u mnie wieje i lac bedzie.
  25. Dunia_77, ruminkową z cytryna? Ale taka gotową czy dajesz sobie plaster cytryny? Bo przecież cytrusów nie mozna. tez o takiej myslalam, bo zwykły rumianek jakoś ciężko mi wchodzi. A co z warzywami? Jakie jesz? Strasznie mi dokuczają zaparcia, podobno syropu lactulosum, który ratował mi zycie w ciąży nie można, więc chyba pozostają mi tylko czopki glicerynowe... Na dodatek wyszło mi jakies uczulenie na oku i mam czerwone wokół, jakbym dostała w morde. anaconda, widzisz jak to jest, mój Tusiek pospieszyl sie o 5 tygodni, a Ty juz chcesz urodzić i nic. Życie jest niesprawiedliwe...
×