Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

pimach

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez pimach

  1. Ojj, widze, ze pojawił sie temam nie mieszczenia się z bamberkiem w bluzeczce. ;-) Zakupilam sobie dwie sliczne tuniczki i kurteczke u nas na ciuchach. Takich troche lepszych, więc nie wyszło drogo, a wyglądam całkiem całkiem.
  2. Blueszcz, Ty nie mysl, tylko działaj. Zawsze mowilam, ze solidarność jajników to pic na wode fotomontaz. Baby sa wredne. A róznica polega na tym, ze facet co najwyzej sobie bzyknie ( o ile moge sie tak wyrazić), a kobita się zakocha i po trupach bedzie chciala go dla siebie. Ech. Czasem sobie myślę, ze ta Nasza Klsa wcale nie jest taka dobra... Nie łączenie mi nie wyszlo, ale dieta nie najgorzej. Nie moge mięsa, a awegetrianizm i nie laczenie jest juz naprawde trudne.
  3. Rany boskie, depilatorem bikini ?!?! Az dostalam gęsiej skórki. Moja przyjaciółka tez tak robi, ale po dwóch piwach jako znieczuleniu. Tez jeszcze sama sie gole, ale to chyba juz ostatnie podrygi zdechłej ostrygi. Trzeba będzie pana męża zaciagnąc do roboty. A tak swoja drogą dziwne mamy te smaki? Jedne mają jazdy na słodkie, mnie osobiscie to nie rusza. Raz na jakis czas zjem kawałek ciasta, ale pączki czy czekolada moze dla mnie nie istniec. Za to chleb, bułki... Dunia, weź Ty mnie nie denerwuj z tymi klapkami. U mnie pochmurno i pada mzawka.
  4. Joola, ciesze się, ze Twój nastroj się lepszy. Wiara jest naprawde bardzo ważna. I to mówię ja, pierwsza pesymistka. ;-) Najważniejsze, że dzidziuś prawidlowo sie rozwija i rosnie. Dunia i Marteeczko, no wiecie. Watpicie, ze będe trzymała fason? ;-) A tak poważnie to dziś zwiedzalismy porodówke i chyba jestem przerazona. Ćwiczylismy pozycje porodowe i z tego wszytskiego cala geupa dostała glupawki. A w inkubatorze leżał taki maluszek jak moj. Miał 1 kg. Matko, tak się boję. Mój Antek cos dziś nieruchawy...
  5. Wrócilam ze Szkoły Rodzenia i wciągnełam dwie bułki z miodem. Ale byłam głodna. Nie wiedziałam, ze zwiedzanie porodówki może byc takie męczące... A potem ćwiczenia pozycji porodowych... Do tego nasza grupa dostała głupawki i ryczelismy ze smiechu. Dosłownie jak głupi do sera. I, no to mi ulzyło. Matke tez skróciłam. Nie ma to jak sobie ułatwiac zycie... A z mojego jedzenia dzis nie jestem dumna, więc milczec będe.
  6. Kałamarnico, o czym Ty kobieto mowisz? Jakie zamiłowanie do ciasteczek? Kto? Że niby ja? No, wiesz. I Ty Brutusie.... A tak powaznie, to na forum ciężarówek dostalam niezły opierdziel za moje jedzenie, więc jakoś tak poskutkowalo i chwilowo sie trzymam. Ale chyba musiałabym tak obrywac co drugi dzień. ;-) Iv... strasznie masz trudny nick, więc Cie skrócę. Nie gniewasz sie? Moja przyjaciólka nazywa sie Iwona i mówie do niej I. ;-) Mnie stuknie 32, więc niektórzy są tu szczylami... I nie będe pokazywała palcami.... ;-) Tuńczyk i ryz absolutnie. Niestety. Zwykle robilam z kus-kusem, ale też nie wolno. :-( Ide do Szkoly Rodzenia. Tradycyjnie z jabłkiem, bananem i woda min. A tam na stole stoja ciastka i cukierki... Do tej pory się oparlam.
  7. Marteeczka, u nas jest jedna sala rodzinna i jedna z dwoma stanowiskami. No i jedna wanna, ale pierszeństwo mają Ci z rodzinnej. Poczatkowo mój nie chcial, ale po spotkaniu z polożną, zmieniłz zdanie. Chociaz nie ukrywam, ze pewnie go wywalę, bo jak będe sama, to trzeba będzie trzymać fason. A tak będe się rozczulala. Wciaz nie skonsultowałam się z okulistą. A brzuch twardnieje. Ech. Na szczście maly daje znaki, bo inaczej osiwialabym, wyłysialabym i jeszcze np ogłuchła ze stresu. Wyslalam Ci maila.
  8. Kasza, wszystkiego najlepszego na nowej drodze zycia. Niech Wam sie wiedzie jak najlpeiej... Wiki, mam nadzieję, ze lekarz tylko przedstawia najgorszy scenariusz, a skończy sie na lekach i wszystko sie unormuje. U nas cd relanium. I wcale po nim nie spię. Dziś SR i zwiedzanie porodowki. Ciekawe, jak będzie.
  9. pimach

    ******I PIERDUT******

    Hej hej. Wpadłam się przywitac. Nie było mnie, bo mi bamber twardnieje, czyli pojawily sieskurcze. Za wczesnie, więc mega magnez, no-spa i relanium. Po tym ostatnim jestem nacpana. Wczoraj zderzyłam się z drzwiami od kibla. Buziale dla wszystkich od hipcia. Do2do, plamienie sie zdarza i okresie okołoowulacyjnym. Czesem może oznaczac implantację zarodka. Za co trzymam!!!
  10. Biała_czekoladko, mnie bolała prawa. Pomagała jednynie no-spa. A bolała tak, ze budziłam sie zalana lzami, ale wiłam sie nalozku z bólu. Podobno niektóre kobiety tak maja. Niestety. Fasolkowa mamo, popieram w 100%. Przeciez tak naprawde zjadając te niby zdrowa marchewke, nie wiemy, gdzie rosla i ile ma w sobie ołowiu? Bez przesady. Nie da się uchronic dziecka przed całą chemia, bo ona jest juz w całym naszym zyciu. Chyba, ze wyprowadzimy się w Bieszczady. U mnie troche lepiej z tym brzuchem po relanium, ale jestem nacpana. rano nie mogę się obudzić i mam zapuchnieta twarz. Ale trudno, cos za coś.
  11. Sylwia, uwierz w siebie. To Ty masz sterować swoim zyciem, oczywiście tylko na tyle, na ile masz na niego wpływ, a nie przypadki Tobą. Dasz radę. My tu Cie wspieramy i czekamy na relację. A w razie czego dostaniesz baty!!! ;-) Na szczęście wirtualne. Kasikpow, miło, ze jednak sie odezwalas. Co prawda w środku nocy, ale zawsze. Ciekawe dlaczego tak jest, ze jednym od razu spada waga, a u innych stoi miesiącami? iveres, może to i lepiej? Zreszta i tak zauwazysz zmiany po ciuchach. Zarówno w jedna jak i w druga stronę. Czego Ci oczywiście nie zyczę. Kalamarnico, wiedziałam, że jednak Cie nie lubię. Jak moglas mi tak napisac o dżemie? A taka bylam dumna z moich bulek z dżemem... Wiem, ze pisalaś o majonezie, ale mi to umnkneło. On jest jaki? Ketchup to wegle, a musztrada i majonez? Jak tam ma sie plesniak? Ślad po nim zaginał? ;-) Zjadlam 3 kromki razowca z pomidorem i majonezem, ale nie wiem, czy dobrze. A kij z tym. matka, dobre z tymi hamburgerami. ;-) Spodobalo mi sie.
  12. Tuncia, zazdroszcze tego wyprózniania. Mnie juz chyb anic ni epomoże. Ani kiwi, ani kapusta, ani woda z miodem. Ech. Tylko ten syrop odrobine ratuje sytaucję. Wydaje mi się, ze po tym nieszczęsnym relaniu jest troszke lepiej, ale az sie boje zapeszać. Dzis mamy dodatkowe zajęcia w Szkole Rodzenia, spotkanie z pediatrą, a w srode zwiedzanie porodowki. O matko, juz sie boje...
  13. Sylwia, pamietam, ze gdzies kiedys czytałam o dziewczynie, ktora miała taki problem z ważeniem się jak Ty i schowala wage do bagażnika samochodu meza, więc nie miała jej pod ręką. No, moim zdaniem zupa na mięsie, to białko. Wlasnie wciągnełam, jak mamwia moje ulubiona koleżanka od bułek z salami ;-), trzy kanapki z chrzanem i ogorkiem konserwowym. Mniam. Zauwazyłam, ze ostanio mniej mi sie chce jeść. Żeby jeszcze ten brzuch nie twardniał...
  14. Zielonooka i Sylwia, witajcie. :-) E tam, wpadki będą, bo jestesmy tylko ludźmi i kazdą z nas dopadją gorsze dni. Niektóre wówczas wpierniczają bułki z salami w ilosciach hurtowych i nie będę pokazaywała palcami.... ;-) Zartuję. ;-) Życze Wam wytrwalości i powodzenia. A nasz watek to taki plotkarski troche, bo i o mężach i o lewatywach i o robakach w kaszy. Kałamarnico, dostaniesz po tej swojej chudej d, jak sie nie pokazesz!!! Amorki, wracaj!!! A gdzie pozostałe? Czuje sie samotna ze swoja bułka z masłem....
  15. Witam w niedzielny poranek. U mnie mroźny. Mnie bardzo smakuje Ricore, wypijam dwie. Jedną rano i jedna w ciągu dnia. Jak gdzies napije sie prawdziwej kawy, ale baaaardzo slabej, to zwykle nie czuję sie najlepiej po niej. Na szczescie odrzuciło mnie od slodyczy. Zreszta pod wplywem Maaarteeeczki staram sie jeść rozsądnie. Mam juz 10 kg na plusie. Relanium nie dostalam na uspokojenie, bo jestem spokojna. Brzuch mi sie napina nawet jak leze w łozku. Mam nadzieję, ze po kilku dniach to minie i bede mogla go odstawić. Nie jestem zadowolna z ilosci lekow, jakie biore, ale co zrobić. Wole to niż przedwczesny poród. A meliske piję zawsze wieczorem.
  16. Dziewczyny, podobno za wczesnie na wlączenie innych leków, jakis na \"f\", ale zapomnialam nazwy. Stąd to relanium. Dziala rozkurczowo, u nas w szpitalu jest podawane. No-spa i magnez nie przyniosły efektu. Mam najslabsze, raz dziennie, na noc. Na razie wziełam tylko dwa razy, jak tylko skurcze ustapia, ostawię. Ale brzuch mi mocno twardnieje i nie sa to sporadyczne skurcze. Niestety. A mnie wcale słodkie nie wchodzi. Moze sie martwie i stąd ten brak apetytu?
  17. Jolu, trzymaj się. Najwazniejsze, że jest diagnoza i od poczatku bedziesz Ty i Twoje maleństwo pod kontrolą. Moja kuzynka urodziła i mimo usg 4d nie wykryto wady serca. A potem stres, operacje i nerwy. Wiem, ze sie martwisz, ale napewno Twoje maleństwo będzie w dobrych rekach. Trzymam kciuki, zeby wogole nie bylo potrzeby żadnej pomocy medycznej. A nam nadal twardnieje brzuch mimo no-spy i magnezu. Bylam wczoraj na dyzurze u mojego dr w szpitalu. Szyjka na razie zalknieta i długa, ale te skurcze groża przedwczesnym porodem. :-( Dostałam jeszcze relanium, po którym chodzilam jak naćpana, więc jak wieczorami będe bredzic, to juz wiecie, dlaczego.
  18. A cóż to, wszystkie wybyly na spacerki? Czy sie objadają i im wstyd pisac? No, niestety, dzis byłam na proszonym obiedzie i połączylam. Ale rano było ok, więc zakladam, że tak też będzie wieczorkiem. I tym optymistycznym akcentem sie pożegnam, skoro nie mam z kim gadac. :-(
  19. A gdzież to wywialo Kałamarnice i Amorki? Blueszcz, zrobiłam dzis eksperyment i nie zjadłam rano owsianki. No i było znacznie lepiej z gazami. Czyli jednak owsianka na sniadanie odpada. :-( Zupy grzybowej był cd. Wpadla kolezanka i przyniosła mi placki ziemniaczane, więc obiad był węglowy. Na kolacje planuje serek wiejski. A przed nim owoce. Może byc? Napoleona, witaj. :-) Siaka, bo ja wyrafinowana jestem. Szczególnie w ciązy...
  20. Witam. Ja mam prawie 9 kg na plusie. Ogólnie przede wszystkim brzuch. Ale i tak się cieszę, bo muszę łykac sterydy i balam się, ze po nich utyje do jakis monstrualnych rozmiarów. Marteeczka, dziekuje, zaraz odpiszę. U mnie troszke lepiej z tymi skurczami. Ale tfu tfu, zeby nie zapeszać.
  21. Helloł. Matko, dzieki. Jeszcze nie wymysliłam, co zrobię z tym szpinakiem. Mój m nie tknie miesa z nim, więc musze coś dla siebie wymyslic. Jak tam minelo Wam wczorajsze postowanie? Nawet byłam dzielan, tylko na kolacje zjadłam z 5 krakersów, ale wróciłam taka głodna ze Szkoły Rodzenia, że zjadłabym slonia. Jem owsianke, a na obiad robie dla m pierogi z miesem, mam jeszcze dla siebie te kupione ze szpinakiem. Ugotuje zupke pieczarkowa i bedzie ok.
  22. Biala czekoladko, ja bralam, bo po luteinie dowcipnej miałam straszne uplawy. Lekarz w w klinice zalecil mi jedna kapsułke wieczorem. A wiesz, ze trzeba trzymac w lodówce? Tuncia, po moich mega dwakach magnezu jest odrobinke lepiej. Aż się boję zapeszac. Byłam w Szkole Rodzenia, choc biłam się z myslami, czy powinnam. Ale czasem nawet jak leżę, to się napina.
  23. Tuncia, pamietaj, ze nie wolna pchac na siłę. Zafundowałam sobie krwawienie z tego powodu. Pij więcej wody, a w razie czego polecam syropek. Na pocieszenie powiem, ze ja tez nie byłam i nie ma widokow na nic. Carmen, e, tam, dzielna. Kazda by to zrobiła, gdyby musiala. Dla dzidziusia wszystko. Marteeczka, wyslałam maila.
  24. Matka, pomyśl sobie, jak tam w Twoich jelitkach robaczki sobie kafcie pija i plotkują o kwiatkach i pszczołkach. ;-) Wiem, ze Środa Popielcowa. Musze lezeć, więc raczej do kościoła się nie udam, ale jakos po tych mega dawkach magnezu mniej mi sie chce jeść. I dobrze. Kałamarnico, oj, nie kus, bo zadzwonie na PKP. Myslalam, ze Twoim postanowieniem wielkopostnym bedzie rezygnacja ze slodyczy, a Ty tu z przeklinaniem... Ni, nieźle to sobie wykombinowałas. Wszamałam reszte krupniku i kawałek sernika. Wciąż mam te pierogi ze szpinakiem i zjem je przed Szkoła Rodzenia, zebym nie była glodna. Jaką zupe na jutro zrobic? I co zrobic ze szpinakiem? Mam 3 paczki w zamrazalniku....
  25. Marteeczka, no to napisze. :-) Ano w szczytnym celu. Od poczatku i do końca. Dlatego nie moge sobie zafundować ślicznych zdjęć brzuszka, bo mam go cały w siniakach... Ale dla dobra sprawy...
×