Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

pimach

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez pimach

  1. Dziękuję Wam bardzo za ocene mojego menu. Kiedys chodziłam z samotna przyjaciółką do Szkoły Rodzenia i tam mówiła połozna, ze w ciązy powinno się jeść jeden dodatkowy posiłek o wartości 300-500 kcal dziennie. Największe problemy mam z obiadami. Chleb jeszcze jakos mi wchodzi, ale obiady lądują w koszu albo misce psa. Nic mi nie smakuje. A jak sie zmuszę, to potem umieram kilka godzin, bo tak mnie to uciska w żolądku. A wiece, ze nasza kochana wariatka, Kałamarnica, przyslał mi swoje ciuchy ciązowe i spiochy z żabą? ;-) Leżą sobie na krześle i patrzą na mnie... Milego dnia.
  2. Bea, ja tez nie wiedziałam do końca. I moja wychowawczyni posłała mnie na badanie do poradni psychologicznej, zrobili mi testy i wyszło, ze powinnam zajmować się dziećmi lub osobami starszymi. I stąd poszłam na pedagogikę. Nie martw się, jeszcze masz czas.
  3. Kałamrnico, a cóż to jest kalarepka czerwona? Ty nie ociągaj się, tylko rusz swoje szanowne... Mnie strasznie brakuje aerobiku... Amorki, a pewnie. Kałamarnica poruszyła pół swiata i strasznie było mi miło. ;-) Z tego co pamietam, to na wizazu był watek o tym, a jak wpiszesz w google, to wyskakuje strona ze szczegółowym opisem i rysuneczkami. Tez o tym kiedys myślałam, ale mnie brak silnej woli, musze mieć kata nad sobą. Dziecko ma już 43 mm, to już 11 tydzień. Czuję się dobrze. Choć mam taki dziwny brzuch jak na ciążę, bo taka szpyra mi wyskoczyła. Mam cały posiniaczony brzuch od zastrzyków, a zrosty mnie tak swędzą, ze chodze i sie drapie. Witam wszystkie nowe i \"stare\" uczestniczki tej wyboistej drogi i życzę samych sukcesów. ;-) Ma ktoś dobry przepis na pierniczki?
  4. Dziewczynki, mój komputer umarł i pojechał do W-wy się naprawiać. Podobno jeszcze troche to potrwa. Aktualnie korzystam z uprzejmości mojej przyjaciółki. Amorki Kałamarnico, dlaczego Cie tu nie ma? Moje dziecko przypomina aktualnie krewetkę, ale rosna mu paluszki i zaczynaja mu pracować jelita. Matko, takie małe i juz sra? http://niemowle.onet.pl/pl_PL/preg_calendar.php?option=week&week_nr=9&categ=text Tak wyglada. Czuje sie dobrze, chociaz jem znacznie mniej niż przed ciążą. I chyba sie ztego cieszę. Buziaki dla wszystkich razem i kazdej z osobna.
  5. Kałamrnico, Aż mi slinka cieknie na to ciasto czekoladowe. Mniam, bo wiecie już mi przeszło na szynkę i mięsko, więc możemy wrócić do przezwiska Ciastek. ;-) Kałamarnico, i tylko tyle zjadłaś? Jak dla mnie za mało. Amorki, kajżes jes ?
  6. Witajcie, dziękuję za wszystkie ciepłe słowa. Oczywiście pqnikuję dalej, ale staram się leżeć. Cmentarze rozłożyłam sobie na dwa dni, dziś po drodze do lekarza zaliczyłam jeden, a jutro drugi. Morfologia, mocz i cukier jest ok. Żeby jeszcze ten pieroński progesteron się uspokoił. Zapomniałam Wam napisać, że teściowa się w tym roku dała zaprosić na Wszystkich Świętych, więc nie będzie pysznego obiadku i musimy sobie radzić sami. Upss :-( No i teraz jestem na etapie krówek. Kałamarnico, niestety, nie tylko podczas wojny. Nienawidzę bezsensownego okrucieństwa, szczególnie wobec tych bezbronnych, np dzieci czy zwierząt.
  7. Coś mnie podkusiło i zrobiłam sobie badanie na poziom progesteronu. Hormon odpowiadający za utrzymanie ciąży. Wyszedł dość niski, więc zaczęłam panikować. Ech, zazdwoniłam do lekarza, kazał przyjechać, żeby sprawdzić, czy serce bije. Na szczęście wszystko ok, ale zaczełam się na poważnie bać. Chyba za bardzo sobie ostatnio pozwalałam, wczoraj umyłam grób babci, poszłam do szkoły i jeszcze na zakupy. Dziewczyny, trzymajcie za nas, boję się.
  8. Hop hop, to ja. Mam taki męczące mdlości, że nic mi się nie chce. Ale załatwiłam sprawę ze szkołą i rodzicami i kamień z serca.
  9. Przywieźli mi pizze....hmmm....ale już mi chyba przeszła ochota na nią. Ups. Kałamarnico, Słońce Ty moje, ja bez Ciebie żyć nie mogę, nie zaleznie czy tę czy tą. ;-)
  10. soczysta, mnie denerwuje w tych programach uzywanie przez nich strasznie skomplikowanych składnikow. Ale lubie patrzec na takie ładne kolorowe dania... kasikpow, na wszelki wypadek, nie dziekuję. Zjadłabym taki tort... kałamarnico, ależ Ci zazdroszczę tej kawy... Ide dziś na badania i musze być na czczo. I jak na złość mam ochotę na wszystko, czy dysponuję. To jest złośliwość losu. Ostatnio znajoma, która piecze na zamówinienia robiła rewelacyjna masę: kokos, grysik i wódka, to sie namacza na noc. A potem statdard.
  11. soczysta, jaka ramka? Co to jest? Dzielna jesteś z tym kalafiorem. Zazdroszczę Ci tego aerobiku... Kałamarnico, co Ty masz z tym chlebem? Mnie już przeszło parcie na chleb. Teraz to chyba na nic. A tak wogóle to kofana jesteś! Ech, ten alkohol. Mój niestety nie stroni, a jestem całkowicie nie pijąca, nawet przed ciazą, a że złośliwa jestem z natury, to wiecznie mu robie przytyki na ten temat.
  12. 7 tydzień,serducho puka w rytnie cha cha, wszystko ok. Z radości po powrocie zjadłam pół słoiczka śledzi i umierałam. Ostatnio mam rażenie, że moje trawienie wyjechało na wakacje i za chłolere nie wiem, kiedy wróci. Dziękuję za kciuki.
  13. Rozwielitko, madrze gadasz, moja mama (notebene po rozwodzie) zawsze mówi, ze emocje sa złym doradcą. Bez rozmowy sie nie obedzie, odpuścic zbyt łatwo nie mozna, byle nie przegiąć w druga stronę. Docen, że się chłopina stara. Trzymam kciuki i wierzę, ze wszystko będzie dobrze. Jak mnie trafia z moim, to sobie zawsze myślę, ze nie chce mi sie nowego chłopa od poczatku wychowywać.... i jakieś inne ciało łaziłoby mi po chalpie w szlafroku.... Kalamornico, no wiesz, Ty?! Powiedz szybko, co jadłaś, rozgrzeszę się. Zbieram się do lekarza, trzymajcie kciuki!!!
  14. Co było wiązadłem tego sosu? Tzn, co stanowiło sos? Na kolację zaliczyłam 3 kromki z serem żółtym, co w kontekście pomysłu mojego męża, żeby zamówić pizzę i wczorajsze chińskiej zupki, jest i tak doskonałym wyjściem. Amorki, mam nadzieję, że dobrze się bawisz i zjesz kawałek pysznego tortu, ciasta i kilka ciasteczek...
  15. Hop hop, tu ja, maruda! Byłam dziś na włoskim, potem zadzwoniła teściowa, że zaprasza na obiadek... co ja bym bez niej zrobiła? A teraz myślę, co by tu zjeść na kolację. Odkąd zmieniłam leki, kopletnie nie mam apetytu. Zmuszam się do jedzenia, chyba że ktoś mi przygotuje...
  16. Kałamarnico, przepraszam, to miał być głupawy żart, najpewniej mi nie wyszło. Upss Ja też swoje spaghetti zjadłam z sosem z paczki, a do tego chińska zupka ( już widzę minę Amorki) i teraz boli mnie żoładek. Mam za swoje.
  17. cd na poprawę humoru w ten paskudny dzien : Nie Pani też umie ale ta pani to ja nie wiem . A biórko to teraz stoi przed ławką Wojtka bo Michał N. stwierdził że nie widzi jak pani przed nim siedzi . A co do tego dogadywania się z panią to ja już wolę panią niż tą zastępczyni . Kiedy będą już normalnie lekcje z panią bo ja już wymiękłam z tą panią chociaż chodzę do szkoły dopiero 1 dzień . Nie moge trzymać laptopa na brzuchu, bo mnie boli zoładek.
  18. Amorki, Ty to masz charakterek! Rodzina wcinna takie pyszności, a Ty mielesz pszenicę. Szacuneczek. ;-0 ;-) Kałamarnico, obawiam się, ze w kwestii opymizmu długa droga przede mna i tak łatwo się ode mnie nie uwolnisz. Zreszta to tyczy się Was wszystkich!!! Czy tylko mój mąz urwał sie z choinki? Albo porwali go kosmici i wszczepili mu jakis implant zamiast mózgu? Nie mam siły do tego padalca!!!
  19. Matko zcórką. Tak samą? iI to da się zjeść? I najęść się tym? Dziewczynki, chyle czoła. Jestem pod wrażeniem. Mowiłam Wam już, że jest tetno? :-) :-) :-) Trzymam Was za slowo, że potem mnie odchudzicie!!!
  20. Amorki, ano usmiechałam się i nawet usmiałam z mojego psa. To taka pierdoła, ze przepadłby przez kość i jej nie znalazł. ;-) Czekam na baty o jedzeniu w ciąży. Musisz mi prządnie natrzeć uszu, bo już mieszczę się tylko w dwie pary jeansów i to tylko dlatego, ze sa niskie. Beatka, głowa do góry. Amorki naprostuje kazdego. I przede wszystkim robisz to dla siebie, dla swojego organizmu i zdrowia. I to mówię ja ciastek z chrzanem! Który zjadl na sniadanie hot-doga i rogalika seven days. Ups. U mnie cudnie świeci sloneczko...
  21. Amorki, widze, ze nie tylko ja zaszalałam z postami. ;-) Staram się wcielać w zycie Twoją terapię, naprawdę się staram, a co z tego wyjdzie, zobaczymy. Amorki, proszę mi natrzec uszu na temat jedzenia w ciazy!!!
  22. Nie wytrzymalam i powiedziałam tatusiowi, co o nim myslę i że jezeli ma mi takie newsy sprzedawać, to nastepnym razem chce go zobaczyć za 9 m-cy. Sam był poruszony, uparcie twierdził, ze to było powiedziane jakby przy okazji, ale niestety to był jedyny temat rozmowy. Oczywiście z wrodzonym sobie taktem stwierdził, że \\\"to przecież głupia baba i sie nie zna\\\". Jak miło mieć dobre zdanie o swojej żonie. Amorki, kałamarnico, jestescie nieocenione. Coś czuję, ze jak nie przestane marudzić, wykopiecie mnie stąd. Idę dziś na zastrzyk i chyba poprosze mojego gina, żeby zerknął, czy wszystko ok, tak pro forma. Ciekawe, czy zaproponuje mi zwolnienie? Nie potrafie nie łączyć w ciazy. Mam na myśli kanapki. W kwestii obiadów sie trzymam, ale szynek z chrzanem sobie nie mogę odmówić. ;-) Kartkówke napisałam, dostałam 18 punktów na 20, więc chyba nie najgorzej, chociaz głupie błędy zrobiłam. Amorki, madra z Ciebie kobita i naprawde czuc od Ciebie te pozytywna energie nawet na odległość. I dla wszystkich o trudnych nickach
  23. Nie wytrzymalam i powiedziałam tatusiowi, co o nim myslę i że jezeli ma mi takie newsy sprzedawać, to nastepnym razem chce go zobaczyć za 9 m-cy. Sam był poruszony, uparcie twierdził, ze to było powiedziane jakby przy okazji, ale niestety to był jedyny temat rozmowy. Oczywiście z wrodzonym sobie taktem stwierdził, że \"to przecież głupia baba i sie nie zna\". Jak miło mieć dobre zdanie o swojej żonie. Amorki, kałamarnico, jestescie nieocenione. Coś czuję, ze jak nie przestane marudzić, wykopiecie mnie stąd. Idę dziś na zastrzyk i chyba poprosze mojego gina, żeby zerknął, czy wszystko ok, tak pro forma. Ciekawe, czy zaproponuje mi zwolnienie? Nie potrafie nie łączyć w ciazy. Mam na myśli kanapki. W kwestii obiadów sie trzymam, ale szynek z chrzanem sobie nie mogę odmówić. ;-) Kartkówke napisałam, dostałam 18 punktów na 20, więc chyba nie najgorzej, chociaz głupie błędy zrobiłam. Amorki, madra z Ciebie kobita i naprawde czuc od Ciebie te pozytywna energie nawet na odległość. I dla wszystkich o trudnych nickach
  24. Kałamarnico, czosnek obowiązkowy do pomidorowej i dla mnie zielona pietruszka! Jestem wdzięczna za koperek, choc akurat tym razem nie byłoby tak źle. Rozwielitko, co to Progessteron? oponka5, tez bym chciała miec tak blisko... a wtej mojej wsi zapdałej trza furmanke zaprzęgac. Muszę Wam się wyzalić. Zadzwonił dzis do mnie mój tatuś i powiedział, że jego zona, która jest pulmunologiem, kazała mi przekazać, ze i tak nic z tego nie bedzie i poronie. Podcięła mi skrzydła. Amorki, potrzebuję prania mózgu!!!
  25. Hej hej, jestem, jeszcze zyję!!! Byłam wczoraj w tej W-wie na wlewie z bilirubiny, bo podobno odrzucam własne zarodki, a to takie cudo, jakie podaje sie po przeszczepach, tyle, ze wtedy jest refundowane, a ja nie mam i kosztowało mnie to 5 tyś!!! Żeby nie poszło na darmo, to zrobili mi usg, ciąza jak dzwon, ale nie było jeszcze serducha, bo za wczesnie. W związku z tym zrobili badanie bety (hormon ciążowy) z krwi. Wyszedł dobrze, więc mnie przetoczono! ;-) Wrócilismy b późno, bo mam do stolycy ponad 300 km w jedna strone. Ale kochane jestescie, ze pamietalyscie Amorki, własnie do takiego wniosku doszłam wczoraj. Jem dla zdrowia mojego i moje małej, a nie dla zachcianek. Dlatego wczoraj nie zaliczylam Mc Donaldsa, ale zjadłam zurek, a wracając znowu zurek i karczek z grilla (z masełkiem czosnkowym...) z kapuchą zasmażana. Nie moge, tak mi się chce mięsa i kawasnego. Zostawiłam wszystkie fryty. No, dobra, kilka czekoladek pożarłam, ale to bylo przed moim postanowieniem. Niestety, nie potrafię sobie odmowic moich kanapek z szynką, chrzanem i ogórkiem kiszonym, ale to bedzie moje jedyne ustępstwo. Na obiad bedzie krupniczek z mnóstwem warzyw, potem pieczeń z surówką. Coś nie moge jeść warzyw i owocow. Ale będe nad tym pracowala. Mi lego dnia. U mnie świeci sloneczko, więc ide robic pranie!!!
×