Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

figa84

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez figa84

  1. Basia pochwal się leżaczkiem:-) Ja jakiś dostane w czw, bo przyjedzie ekipa lubego z pracy. A co do wagi to też lecę i też sie zmuszam do jedzenia. Zwykle jem śniadanie i obiad koło 18-19:-/
  2. Wiecie co moja mała ma już 8 tygodni i nie była szczepiona. Kazali przyjść w 7 tygodniu, ale wt nie było doktorki, w środę nie poszłam, bo mnie coś łapało i w kolejne dni nie szczepią. Dzwonię dziś, żeby się na jutro umówić, albo na środę a one mi mówią, że szczepienia wstrzymali ze względu na grypę. I tak się zastanawiam jak długo będzie to wstrzymane. U Was też tak jest? Basia: ja się też nad tym zastanawiam. Na infacolu pisze, że jak po tygodniu nie ma poprawy, to trzeba iść do lekarza. A infacol ma ten sam skład co espumisan. Myślę, że jak mu podasz przez kilka dni to będzie ok.
  3. aniabuu: to niestety tak może być. Jak się karmi tylko piersią, to wtedy jest szansa, że okres się później pojawi, ale też nie zawsze. akna: wiem, że lepiej samemu:-) Ja się też nie wyzbyłam tego, że wszystko zrobię lepiej. A wczoraj siostra od lubego powiedziała, że pójdzie z małą na spacer, to się popłakałam i zrobiłam lubemu awanturę, że ja się o nią boję:-/ Co do chusty, to niektóre dzieci nie lubią i już. Mój luby też myślał, że nasza mała nie lubi, bo jak ją próbował zamotać to płakała. Kazałam mu się uspokoić i podziałało:-) Tak czy inaczej jak mi teraz marudzi i już nie mam siły jej nosić, to odkladam ją na łóżko i biorę staje nad nią i się motam. Jest tak zainteresowana, że przestaje płakac. Czasem się zastanwiam, czy jest sens ją wkładać:-) trąbka: to, że w Grecji ciężko jest coś zepsuć, to ja wiem:-) tylko ten węzeł mnie do szału doprowadza:-/ Mi się zachciało Babyloni, albo ElaRoo i nie wiem co robić:-( Kasy trochę szkoda, ale kolory śliczne i materiały cieńkie:-)
  4. Nika ja miałam termin na 29 września, a urodziłam 28, czyli Twój maluch mniej wiecej powinie robić to co moja. A moja mała dopiero od około 2 tygodni w miarę świadomie się uśmiecha. Nie potrafi jeszcze świadomie celować rączkami do buzi, więc smoka nie wyciągnie. A z główką u niej różnie, ale nie trzyma. Na brzuszku jak ją kłade, to czasem podnosi i się rozgląda, ale zwykle sie denerwuje i po sprawie:-)
  5. Jeju biedny Dawidek. Mam nadzieję, że szybko do siebie dojdzie. Koteczku jak to nie ma poprawy? Przecież robiliście antybiogram. Co do tych badań okulistycznych to masakra:-/ mam nadzieję, że nas to ominie. Moja mała teraz dopiero porządnie zezuje, jak się czemuś przygląda - np. jak jej smoka wkładamy. Small size: ten śluz w kupce to chyba nok. Ja bym się przeszła do pediatry, albo przynajmniej zadzwoniła. Kiedyś mi sie o uszy obiło, że to może być w związku z alergią, ale teraz na wszystko wołają alergia.... akna: czyli nie tylko moja ma grudki:-) A Twoje dziecię przecież z Tatą, więc niech on obserwuje:-) NikaP: u mnie też terminy takie odległe na wszystko. Dostajesz skierowanie u lekarza, a u specjalisty okazuje się, że zapiszą Cię kilka tygodni po fakcie. W efekcie chodzi się prywatnie na pierwsze badanie, a potem na kontrolę z NFZ. Moja znajoma na USG bioderek zapisała sie będąc jeszcze w ciąży, licząc na to, że urodzi w terminie:-) trąbka: jakie masz chusty? Ja mam w domu elastyka i Grecję Nati. I chciałabym coś cieńszego od Grecji.
  6. Dzięki dziewczyny, ale u mnie to chyba zapalenie piersi a nie choroba. Mój luby to dziś wymyślił. Sama nie wiem. W sumie wczoraj wieczorem to mnie pierś bolała, a w nocy myślałam, że padnę. I teraz nie mam temperatury, a przecież na wieczorami zawsze przy przeziębieniach jest gorzej. A z piersią coraz lepiej. Dalej boli, ale już sporo mniej. Dziewczyny czy wasze maluchy robią kupki z grudkami? Wszędzie czytam, że powinna być o jakiejś konsystencji, i że na początku może być z grudkami. Tylko jak zagladam na te pieluchy mojej niuni to mi się zdaje, że ona cały czas ma grudki. Puchatku: ja już kiedyś pisałam, że mam w domku aniołka:-) Ja się tylko co jakiś czas przebudzałam i zaglądałam co ona robi, raz spała, raz nie. Za to teraz daje tacie popalić:-) akna: ja bym chyba nie umiala teraz jeżdzić na zajęcia. I jakim cudem znajdujesz czas na pisanie pracy? Ja przy moim aniołku ledwo dom ogarniam:-) A co do zjazdu, to myślę, że tata sobie poradzi. To taki nasz urok, że my mamy sobie nie radzimy z tymi rozłąkami.
  7. Puchatku: ja też słyszłam, że nie powinno się podnościć do siadu. Wiecie co, korci mnie, zeby się odezwać do pomarańczek w sprawie pieluch. Tylko nie wiem, czy to któraś z pomarańczek podesłała czy reklama sprzedawcy:-/ W sumie to kieszonek one size mam w domku dość. Przeziębiłam się. Wczoraj wieczorem miałam 38,5 stopni:-( i byłam nietomna. Dziś z moim dzieciem spałyśmy do 15. Tzn. ona się budziła, czołgałam się z nią do przewijaka, zmiana pieluchy, powrót do łóżka i cyc. Po czym ja spalam dalej, a ona nie wiem co robiła. Teraz się czuję dużo lepiej, ale za to mała już nie chce leżeć:-/
  8. Basia ja w uroki nie wierzę. Kiedyś teściowa mi opowiadała jak na sąsiadki dziecko taka starucha rzuciła urok. Niby mały się darł całą noc. Ja do niej, że się dziecko przestraszyło obcej osoby i to jest normalne, a ona do mnie, że to urok. Tak wiec to chyba zależy od tego jak się tego podejdzie. Jedni będą sobie wszystko tłumaczyć, inni stwierdzą, że to urok:-)
  9. Robił tą szkołe oficerską i potem gdzieś na jakiś kontrakt wyjechał. A czemu później już nie pracował to nie wiem. Jego rodzice należą do tych co sie swoimi dziećmi nie interesują, wiec oni nic nie wiedzą, a mi nie zależało, żeby się dokładnie dopytwyać co i jak. W sumie to się tylko cieszę, że jest teraz ze mną, a nie na jakiś kontraktach w Iraku czy Afganistanie. A koledzy z tej szkoły niestety jeżdżą.
  10. Koteczku: Nie pracuje w woju - na szczęście, kuzyn co mieszka 2 ulice dalej pracuje:-/ Coś tam przez jakis czas pracował, ale mało co tego okresu wiem, a jego rodzice wiedzą tylko, tyle, że go dłuższy czas w domu nie było. grren botle: smoczek jeszcze potrafię zrozumieć, ale w mojej piszą, że rączki w buzi to tak samo:-) cyt. "mamo bądź ode mnie mądrzejsza, nie dawaj mi smoczka i nie pozwól ssać paluszków" - ciekawe jak to wytłumaczyć 3-4 miesiecznemu dziecku:-) a te soczki, bo w melku mamy nie ma witamin:-) Tak jak już pisałam, momentami płakałam ze śmiechu, ale momentami to mi się płakać chciało, że tak kazali dzieci tresować.
  11. Wiecie co, ostatnio poszukałam mojego albumu dziecka z dzieciństwa. Tam nie tylko się wpisywało co dziecko już umie, ale były też rady. Uśmiałam się i płakałam zarazem. Wiadomo, że zalecano inne karmienie (np. zagęszczano mleko mąką, czy kazano trzymać sztywne godziny dzieci na piersi, a jak płaczą pomiędzy to dlatego, że mają pragnienie), ale nie tylko. Normalnie kobieta opisywała co to znaczy wychowane niemowle (dokładnie wychowane). A więc wychowane to takie, które samo zasypia, nie jest noszone, nie marudzi przy jedzeniu, zajmuje się samo sobą. I tak wg niej jeśli dziecko będzie noszone, to wyrośnie na uzależnione od mamy i nie samodzielne. Tak czy inaczej była lista pytań do matek. I potem stwierdzenie, że jeśli na pytanie odpowiedziałeś nie tak jak należy (np. czy nosisz swoje dziecko? tak) to znaczy, że jesteś złą matką. Mojej mamie wyszło, że jest złą matką. I rozmawiałam z nia ostatnio o tym. A ona mi mówi, że ja to jeszcze nic, ale przy siostrze, która miała wiecznie kolki, lekarka kazała ją odkładać, a ona nosiła, to naprawdę miała wyrzuty, że jest zła i bedziemy niesamodzielne. A wiecie jaki był efekt? Odkąd pamietam, to wszyscy się dziwili, że my takie maluchy i bez problemu nocujemy u cioci, czy jedziemy do babci na miesiąc na wczasy (miałyśmy po 3-4 latka). Tak czy inaczej to co teraz wiemy, że wtedy było źle, a co będzie za kolejne 20 lat jak nasze maluchy będą miały swoje dzieci?
  12. Łóżeczko rozłożyłam:-) Dzięki magdakate:-) Ja niestety z tych co najpierw robią, a potem czytają, ale mimo wszystko z powodu słabej jakości zdjęć nie udało mi się do tego dotrzeć. I faktycznie jak środek jest wysoko to odrazu wszystko wychodzi:-) Ciekawe jak ja je złoże:-) akna: ja kupiłam Lulu1 w kolorze czerwonym (na tej aukcji zdjecie oddaje kolor http://tiny.pl/hxwtw ). Do tanich nie należy, ale mi akurat te się podobają:-) Przewijak jest do niczego, bo to tylko kawałek szmaty (x3) naciągnięty na rurki i zapada się, do tego dali paski jakby się chciało dziecko przymocować (bo innego zastosowania nie widzę:-) Wygląda bardzo ładnie, a jak się będzie sprawować, to dopiero zobaczę. Najprawdopodbniej pójdzie w użycie w przyszłym tygodniu. malinka dobrze, że mała zdrowa. A Ty mam nadzieje, też szybko dojdziesz do siebie. żyrafa: mi jakoś wszysco wokoło mówią, żeby tych woreczków nie używać, bo właśnie przez to wychodzą bakterie, ale jak takiego maluszka zmusić do nasiusiania do pojemniczka jest dla mnie zagadką:-) justa: te teściowe to jakieś straszne z tym skarżeniem, moja ma tupet skarżyć sie mojemu ojcu:-/ koteczek: jak macie antybiogram to powinno już być ok.
  13. Dziewczyny przyszło do mnie łóżeczko turystyczne i poległam:-( Nie umiem go rozłożyć, a kupiłam, bo nie mam gdzie małej kłaść jak jadę do mamy. Lezy wtedy na łóżku, a ja cały dzionek przy niej, w dodatku muszę psa zamykać w łazience:-/ Moi rodzice mieli garnki z plastikowymi uchwytami i nic się nie działo.
  14. Jejku jak czytam o takich szkrabach to mi się serce kraja... A moja mała dziś mi daje popalić:-( w dodatku zaraz przyjadą z pracy i luby miał być jak przyjadą, ale nie da rady wyjść;-( Dziewczyny to przykre co piszecie o tych mamach:-( Koteczku o Iraku też co nieco wiem:-/ no niestety to jest tak jak piszesz wojna:-(
  15. mamabelgie: ja się wciągam w chustoforum http://www.chusty.info/forum/index.php Na kawałku szmaty jeszcze nie byłam, ale już wiem że i tam zawitam:-) Ja mam w domu jeszcze Nati Grecje i mam zamiar dziś popróbować się już w nią wiązać:-) To się dopiero zacznie:-) Żeby nie było tak kolorowo, to moja mama jak przyjeżdża to małej wiecznie ręce dotyka, że są chłodne:-) I nie pomaga tłumaczenie, że kark ma ciepły, to jak ją grubiej ubiorę to się zgrzeje... Koteczku do Afganistanu? brrr... mój luby jest po szkole oficerskiej i jak sobie pomyślę, że miałby tam jechać to mnie ściska. Paru jego kolegów było i kolorowo to nie jest:-/
  16. Dziewczyny to się cieszcie, że macie takie akcje z mami a nie teściowymi... Ja swojej mamie to bym przynajmniej coś powiedziała, a teściowej co zrobię? U mnie opiekunka by chyba z teściową też nie wytrzymała:-) a na poważnie, to mam problem z opiekunką, bo musiałaby codziennie dojeżdżać do nas ok. 10 km w jedną stronę... mamabelgie: do kangurów mnie coraz bardziej ciągnie:-) oj wciągają chusty:-)
  17. basia: ja też jestem przeciwna takim małżeństwom/związkom, ale czasem nie ma wyjścia:-( Dziewczyny która to Aga L kangurzyca?
  18. isia: a jaką masz tą chustę? tkaną, elastyczną? poszukaj tutaj instrukcji: http://www.chusty.info/forum/forumdisplay.php?f=70 mdream: mam tak samo z tym mlekiem. Jak tylko pomyślę o małej to mi napływa i zaraz cieknie. Najbardziej mnie to denerwuje jak wychodzę spod prysznica, wytrę się i nagle zaczyna się lać.... justa: ja jabłka też wcinam od początku:-) żyrafa: to widze identyczną sytuację... Ja zaczynam sie zastanawiać czy nie zostać z małą dopóki nie skończy roku, a potem żłobek. U mnie prywatnie to koszt 800-1200 zł, a opiekunki potrafią sobie więcej życzyć.... A co do bananów, to wcinałam jak najęta, ale czasowo sobie odpuściłam. Pediatra mi powiedziała, że cytrusy lepiej sobie odpuścić (albo jeść niezawiele) nie ze względu na to, że owoc coś nie tak, a na to, że je dużo pryskają żeby przetrwały podróż. W efekcie czasem zjem, ale nie objadam się. Kupiłam sobie wczoraj w empiku album dziecka. Mi rodzice coś takiego prowadzili jak byłam mała. Bardzo fajna sprawa. Wpisujecie daty wszystkiego co dziecko zrobiło, wklejacie włoski w kopercie, odrysowujecie rączki, nóżki. Po latach fajna pamiątka:-) Ja mam ten: http://www.empik.com/album-naszego-dziecka-ksiazka,prod1210812,p Dodatkowo kupiłam sobie książke Zdrowy Start Zaporgramuj swoje dziecko na zdrowie! I pomimo, że sponsorowana przez Gerber to nie ma wzmianek w stylu "podaj brokuły gerbera". Jest piramida żywienia dzieci, co kiedy wprowadzać (najnowsze wytyczne) i kilka przepisów. W sumie to samo można znaleźć na necie, ale ja wolę mieć pod ręką w formie papierowej.
  19. andzia witaj;-) aniabuu23 u mnie też kryzys. Tylko u mnie wszystko przez teściową, ale to juz nie jest śmieszne, a żałosne, więc się nie rozpisuje... Żyrafko o 30 minutach leżenia też nie słyszałam. Wiem, że dziewczyny mierzą po minimum 3h snu. Co do innych rzeczy to można się nauczyć, a na początku stosować dodatkowo prezerwatywę. angioletto: o tych implantach słyszałam już kilka lat temu, ale w pl się chyba nie przyjeły. Jaki jest koszt czegoś takiego? I widać to później ( z tego co wiem to wkładają to pod skóre - stronki nie czytałam:-) A co do NPR to mam zamiar się kiedyś nauczyć dokładnie:-) W sumie to ja na podstawie samych długości cyklów przez prawie 2 lata dawałam rady:-) Potem kochalismy się w dniach niedokońca bezpiecznych i skończyło się ciążą. Potem to mi się wszystko rozlegulowało i mamy Jagienkę:-) Dlatego mówię, że to dziecko tak po części planowane, bo w sumie wiedzieliśmy, że moze być:-) Dziewczyny co będzieci robić jak sie skończy macierzyński? Mi się skończyła umowa i nie mają obowiązku mnie przyjąć (pisałam kiedyś jak to jest z tymi przez agencje), ale miejsce dla mnie trzymają. Szefowa dzwoniła ostatnio, żebym się powoli zaczeła decydować czy chce wrócić, bo jak nie to ona od nowego roku kogoś szuka. Ja wrócić bym chciała, ale nie mam z kim małej zostawić;-( Z teściową nie zostawię (bo wg. niej "mama jest be"), moja mama pracuje i mieszka 30km ode mnie, żona od mojego ojca mogłaby u siebie w domu, ale mój ojciec pali (na dzieci nie zwraca uwagi) więc i to odpada. Opiekunki życzą sobie tyle, że moja pensja cała by poszła, albo by zbrakło... a żłobka sobie nie wyobrażam... tymbardziej że ja do pracy jadę 1h w jedną stronę... i nie wiem co robić. Boimy się żyć z jednej pensji, bo czasy nie pewne....
  20. geoge zamówiłam książke o NPR, wiec jak się dowiem to napiszę. Jakiś zarys mam, bo na szkole rodzenia miałam zajęcia z ginekolog, która prowadzi kursy NRP. Jak mnie książka przekona, to sie do niej na kurs wybierzemy.
  21. trąbka: moja mała robi kupy najczęściej przed lub w trakcie jedzenia. Sika na 100% zaraz po. I dlatego zastanawiam sie czy nie poczytać tej książki, może udałoby mi się ją bardziej rozszyfrować. Np. w nocy już umiemy zmienić jej pieluchę i karmić bez robienia kupy w trakcie karmienia. Ona się strasznie rzuca na przewijaku jak jeszcze chce zrobić kupę (luby ją bierze na chwile na ręce, uspokaja sie i robi kupę), a potem się karmimy bez niespodzianek. W dzień jest gorzej:-) I dlatego sie zastanawiam czy książki nie poczytać, ale nie po to, żeby wysadzać, ale zeby umieć ją roszyfrować. Nie chce sie bawić w wysadzanie, bo i tak wracam do pracy po macierzyńskim, a po za tym nie jestem do tego przekonana. Tak czy inaczej jeszcze pół roku temy wydawało mi się to nienormalne, dziś jakoś mnie to nie odstrasza:-)
  22. trąbka a czytałaś tą książke (POŻEGNANIE Z PIELUSZKAMI, czyli jak łatwo i przyjemnie nauczyć dziecko korzystania z toalety) czy tak z innych źródeł korzystałaś? Ja jakoś nie mam przekonania do wysadzania, ale chyba się skuszę poczytać książke, żeby wiedzieć przynajmniej o co chodzi:-)
×