Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

bechemoot

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez bechemoot

  1. bechemoot

    Drugie spotkanie

    Dobrej nocki, łagodnych snów ! Niech Anioły czuwają nad nami!
  2. bechemoot

    Drugie spotkanie

    A bardzo podobają mi się tereny w okolicy Wałbrzycha, Świdnicy itp :-)
  3. bechemoot

    Drugie spotkanie

    No, myślę :-D, że coś ci się poplątało :-D
  4. bechemoot

    Drugie spotkanie

    Zuuzik, Dolny Śląsk to coś zupełnie innego niż Śląsk Górny (Katowice, Zabrze, Chorzów, Bytom itp.). Dolny Śląsk to Wrocław, Opole Wałbrzych itp - tam jest super - kiedyś Czesi nas zatruwali (Sudety)
  5. bechemoot

    Drugie spotkanie

    Przynajmniej ja tak to widzę, nie mieszkam tam, tylko bywam.
  6. bechemoot

    Drugie spotkanie

    Myślę Zuuzik, że już nie teraz. W PRL na pewno tak. Widziałam ile padło kopalni, hut. Może jakieś biedne, zapyziałe miejsca przypominają, albo pomnik PRL, czyli blokowiska - ale to wizualny ogląd, zapachy już inne.
  7. bechemoot

    Drugie spotkanie

    Rozbiła jedną, malutką:-)
  8. bechemoot

    Drugie spotkanie

    Zuuziku, takie lokalne pielgrzymki są właśnie do Piekar Śl., Ludźmierza, na pewno jeszcze koło Pucka (Gwiazda Morza) - o tych wiem, pewnie jest jeszcze więcej:-)
  9. bechemoot

    Drugie spotkanie

    W tym roku nie pozwoliłam wieszać bombek (kilka wnuk przemycił). Choinka ubrana jest w ozdoby słomkowe, drewniane i światełka :-)
  10. bechemoot

    Drugie spotkanie

    Chanel otrzymała najpiękniejszy prezent świąteczny :-D. Wczoraj dała popis swoich możliwości zabawowych. Dzisiaj też zrzucała co tylko się da i huśtała się na gałązkach.
  11. bechemoot

    Drugie spotkanie

    Ale ja najczęściej bywałam u MB Ludźmierskiej, jakoś góralska natura jest we mnie...a urodziłam się nad morzem :-)
  12. bechemoot

    Drugie spotkanie

    U MB Piekarskiej byłam raz, ale też nie pieszo. Mój wuj, obecnie z zięciem chodzą pieszo, mieszkają na Śląsku :-)
  13. bechemoot

    Drugie spotkanie

    Mariijko, moja teściowa mieszka w Sosnowcu. Kiedyś bardzo często tam jeździliśmy, ale po śmierci Taty M jesteśmy tam rzadko :-(
  14. bechemoot

    Drugie spotkanie

    No, ja mam pewnie jakieś 300 km, ale tez jakoś trudno zmobilizować się. Byłam chyba 3 razy, ale dawno. Nigdy pieszo - podziwiam Mamę :-) Zuuzik. Moja jeździła wielokrotnie, najczęściej na pielgrzymki służby zdrowia, w maju.
  15. bechemoot

    Drugie spotkanie

    Mariijko , pewnie masz blisko do Jasnej Góry. Też z M obiecaliśmy nawiedzić sanktuarium, po mojej operacji. Ale do tej pory jakoś źle mi się jeździło. Cieszę się, że miałaś takie przeżycie
  16. bechemoot

    Drugie spotkanie

    Małgorzatka też wyparowała :-( Tylko Tokince można po angielsku :-D
  17. bechemoot

    Drugie spotkanie

    No to w takim razie niech fasolka rośnie:-), a malutek na pewno będzie szczęśliwa - biorąc pod uwagę całokształt :-D. Mój 10 letni wnuk jest szczęśliwy - nieszczęśliwy, widzę, że brak mu rodzeństwa. Rodzice są zaparci, absolutnie nie chcą więcej dzieci :-(
  18. bechemoot

    Drugie spotkanie

    A u nas też pełno jelitówek :-p, większość nie wie czy to jelitówki, czy święta. nk sprawdzałam i odpowiadałam. Czy malutek będzie miał rodzeństwo ?
  19. bechemoot

    Drugie spotkanie

    Nie wiem co się dzieje z Robertą :-O Jaka malutka jest siostrzeniczka?
  20. bechemoot

    Drugie spotkanie

    A byłaś Zuuzik na nk ostatnio?
  21. bechemoot

    Drugie spotkanie

    Tokinko, . Jak miło, że takie wspaniałe przeżywasz chwile! I że znajdujesz czas na spotkania z nami :-D
  22. bechemoot

    Drugie spotkanie

    A to miałaś okazję. Mój nie znosi łażenia po sklepach, a sama myśl, że musi towarzyszyć w jakiejś galerii lub markecie wywołuje w nim agresję :-p. Ale take codzienne zakupy (spożywcze) nawet chętnie wykonuje - bo w 3 zaprzyjaźnionych, małych sklepikach.
  23. bechemoot

    Drugie spotkanie

    Małgorzatko , ja natomiast jestem b. szczęśliwa, że nie muszę zwiedzać sklepów:-)
  24. bechemoot

    Drugie spotkanie

    Jesteśmy:-), czytałam oczywiście dzisiaj piękny wiersz. Jak zwykle wypadłam z rytmu, bo się rozmarzyłam. Dobrze, że teraz mam tak mało obowiązków - nie mam wyrzutów sumienia, że coś nie zrobiłam:-)
  25. bechemoot

    Drugie spotkanie

    Zuuziku, ja się całkiem zgubiłam :-O. Już nie wiem co będzie dalej, czy znów mam świętować czy się lenić:-D
×