Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

brenda27

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez brenda27

  1. brenda27

    łysienie

    Elisa ale antyki nic Ci nie pomogą na nadprogramowe włoski, więc po co się truć.Nie łódź, że pomoga.
  2. brenda27

    łysienie

    Adag nie masz mnie za co podziwiać.To ja podziwiam Ciebie, że masz tak dobrą wiedze o hormonach.Dzięki temu na pewno wielu kobietom pomogłaś.A wracając do depilatora to bólu jaki wywołał na początku depilacji nie zapomnę do końca zycia.Nogi np.miałam całe żywo-czerwone, w wielu miejscach krew.Ból niesamowity.Ja robię również bikini depilatorem i pod pachami.Tam ból tez był bardzo duży bo jak wiadomo w tych miejscach włosy sa najmocniejsze.Ale zawzięłam się.I sama nie pojmuję, jak teraz po tylu latach ten ból jest bardzo mały, czasem znikomy.Albo włosy są znacznie, znacznie słabsze albo skóra sie przyzwyczaja.A może to i to. Włosy mi wypadaja czasem bardzo, czasem mniej.Zauważyła, że jak zażywam spirulinę i stosuję odżywki z helfów to wypada ich mniej i rośnie dość dużo nowych.One sa cienkie i delikatne ale potem jakby grubieją.Ale wypadaja tez te nowe, malutkie.Nad czołem skóra już bardzo widoczna i sie świeci.Ale właściwie tak samo miałam albo niewiele lepiej z 8 lat temu i nawet wtedy nie widziałam problemu.Ale on jest.Moja mama ma to samo.Choć całkiem nie wyłysiała, po menopauzie jej się chyba poprawiło.
  3. brenda27

    łysienie

    Ja tylko na ramionach mam mech w pozostałych miejscach włoski sa czarne i dość długie.
  4. brenda27

    łysienie

    Na ramionach mam mech i też go depiluje depilatorem, jak wszystko inne.Depilator to dla mnie idealne rozwiązanie ale niestety bardzo czasochłonne.Golarką bardzo szybko można się było ogolić a depilatorem to i 3 godziny za mało.Dlatego tak ogromnie to utrudnia życie.Dzięki Adag za te badania, może w końcu sie zmuszę, żeby zacząć sie badać.
  5. brenda27

    łysienie

    Odnośnie depilacji ja moge powiedzieć, że po około 4 latach stosowania depilatora włoski odrastaja znacznie słabsze.Mam porównanie bo dawniej używałam zwykłej golarki jednorazowej i np.na nogach włoski odrastały błyskawicznie i na drugi dzień okropnie kuły.Teraz po depilatorze takie jakie miałam po maszynce na drugi dzień, mam po tygodniu i nie sa w ogóle kujące.Owszem, wrastają ale tormentiol pomaga na takie rzeczy.
  6. brenda27

    łysienie

    Adag czy mogłabyś mi odpowiedzieć na pytanie, które zadałam na poprzedniej stronie? Bardzo Cie proszę. A co do hirsutyzmu to może ja się wypowiem bo tez mnie on męczy.Owszem mozna z nim walczyć ale nie jest łatwe.I problem ten nie jest wiele mniejszy od łysienia.Psychike tak samo wykańcza jak wypadanie włosów.Raz jest lepiej raz gorzej.
  7. brenda27

    łysienie

    Adag mam prośbe odnosnie badań.Czy robiąc badanie na sód i potas i gdy one wyjda dobrze mam pewność lub chociaż przypuszczenie, że z nadnerczami wszystko jest w porządku? W ogóle jakie badanie zrobić, żeby była pewność, że nadnercza sa OK? bardzo cie prosze o odpowiedź.
  8. Dawno nie pisałam. Nie pamiętam juz kiedy. Głosowałam na Lecha Kaczyńskiego. Często pokazywali jego zdjęcia w telewizji w różnych, dziwnych minach, najczęściej niekorzystnych.Po śmierci znalazły sie zdjęcia uśmiechniętego Pana Kaczyńskiego, ciepłego i radosnego.Zawsze uważałam, że byli z Panią Marią bardzo dobrym małżeństwem, ciepłym i kochającym się.A teraz ich nie ma oboje. Dobrych rodziców i dobrych ludzi. Tylko tyle i aż tyle.
  9. Marina 2 oczywiście rozejm.Ja tez zawsze wyrażam swoje zdanie, nienawidzę fałszu i dwulicowości .Pracowałam kiedys z osoba, która np.rozmawiała z druga osobą, była dla niej miła i przyjacielska a kiedy tylko ta osoba wyszła, obgadywała ja okropnie i do tego jeszcze przeklinała.Kłamała na każdym kroku.Byłam w szoku bo kiedy zaczęła z nią pracowac to wydawała mi się takka miła i fajna a kiedy poznałam ja bliżej nie mogłam wyjść z szoku, że taki człowiek może byc.Dlatego teraz jestem bardzo nieufna w stosunku do ludzi i przez to może na początku sprawiam niezbyt dobre wrażenie.
  10. Chciałam jeszcze napisać, że na każdym temacie, w którym dużo osób pisze pojawiają sie od czasu do czasu różne świry.Oni z reguły sie nie podpisują.Ja nikogo nie chce poróżnić i nie chcę nikogo ranić.Pisze tylko to co czuję.Za dużo tutaj o sobie pisałam aby chcieć być dla kogoś złośliwa czy wprowadzać złą atmosferę.Każdy ma prawo wyrażać swoje uczucia, Wasze po śmierci bliskich , moje po swoich przeżyciach.Też poniosłam stratę, która we mnie tkwi już 10 lat i dlatego tutaj pisze.A po co to właściwie piszę? Wielu z Was przecież i tak wie lepiej?
  11. Do mariny 2 .Nie pamiętam, żebym cokolwiek do Ciebie pisała i nie wiem dlaczego mnie atakujesz.Napisałaś: "albo zaprzestaniesz psuć relacji między uczestnikami i mnie oczerniać albo poproszę modulatora o werfikację anonimów i IP ." Zrób to, nie mam nic przeciw temu.Kiedys ktoś zasugerował chyba, że byc może Ty jesteś za tymi wpisami, które nie maja podpisów.I teraz pomyślałam, że może rzeczywiście tak jest.
  12. Niestety moje wątpliwości tez wzbudziła Klaudia.Osoba wyżej napisała to co myśle również ja.A ten przytyk odnośnie mnie wyżej był nie miejscu.I możecie wierzyc lub nie - ja pisze tutaj tylko pod tym nickiem.
  13. Andzinsan zawsze jak myślę o tym, że nie przeżyłabym śmierci dziecka to myślę tez o Tobie.Myslę o Tobie, że tak wiele śmierci przeżyłaś i tak naprawdę to żyjesz ale tak jakbyś nie żyła.Ja wiem, że może moje ciało by żyło, ale przypuszczam, że zwariowałabym.Dosłownie.Wiem, jak bardzo jestem teraz przeczulona na punkcie synka.Gdy tylko zakaszle, gdy tylko wyjdzie mu jakies uczulenie ja juz myslę o najgorszym.Teraz i tak jest lepiej u mnie.Dawniej miałam takie wizje związane z moim dzieckiem, ze wypada przez okno, że wpada pod samochód i wiele innych.To juz nie jest normalne podejście.To juz we mnie jest chore.Dlatego wiem, że nie byłabym normalna gdyby coś mu się stało.I pisząc, że nie przeżyłabym to właśnie to miałam na mysli.No bo przecież można umrzeć za życia? I dlatego właśnie staram się doceniać każdy dzień, jakby maił być ostatnim.Wiem, że na te moje chore myśli miały wpływ wszystkie moje przeżycia.Po prostu za dużo ich było juz w moim życiu.I w końcu musiało się to gdzieś odbic.
  14. do skomentowania Kiedyś dużo o sobie napisałam.Dużo też nie napisałam.Jeśli można mieć jakąś receptę to moja jest taka; "Doceniaj to co masz, ciesz się każdym dniem bo może być Twoim ostatnim.A kiedy jest Ci źle, pomyśl, że ktoś cierpi bardziej niż Ty, że kogoś Bóg doświadczył bardziej niż Ciebie." Tymi myślami staram sie żyć, nie zawsze wychodzi ale staram się. Czy jestem takim złym człowiekiem bo czuje troche inaczej niz większość z Was? Wiele osób pisze, żeby nie licytować bólu, żeby robic to lub tamto.Mnie nie wolno myśleć, tak jak myślę i wypowiadać swojego zdania? Więc tylko jeśli ktoś myśli tak samo może sie tutaj wypowiadać? Przeżyłam już w swoim życiu tyle, iż wiem, że każda śmierć bym przeżyła(przecierpiała i przepłakała) ale nie przeżyłabym śmierci swojego dziecka.To jest moje serce> Czy mam prawo o tym napisać????????
  15. Genia to smutne co napisałaś.Na pewno czujesz się samotna.Ale dobrze, że masz koleżanki bo czasami jest tak, że w takich sytuacjach nawet koleżanki odsuwają sie od nas.Pielęgnuj więc swoje stosunki z koleżankami i staraj się doceniac każdy dzień życia bo co innego pozostało?
  16. W drodze nie znajdę słów, aby napisać Ci, jak bardzo Ci współczuję.Śmierć dziecka nie powinna spotkać żadnej matki i ojca.To ból nie do przeżycia.Ból do końca życia.Dltego nie napiszę już żadnych słów, tylko jedne: jestem z Toba i myślę o Tobie.
  17. Do- A to ja;" ja Brenda to, ze jestes sama za soba, to za mało.." Nigdy nie piszę na pomarańczowo.Już kiedyś tutaj pisałam, ze mam na kafeterii dwa nicki i tylko nimi sie posługuje, kiedy cos pisze.A tak w ogóle to miło, że jest ktos kto myśli podobnie do mnie.I to tylko tyle.Nie jestem osobą, która innym słodzi a gdy tylko ktoś ja skrytykuje to sie odwzajemnia.Nie jestem złośliwa, choc kiedyś własnie taka byłam.Ale tak w życiu jest : problemy i cierpienia uczą ludzi pokory, wspólczucia dla drugiego człowieka.I pisze to ze swojego doświadczenia, bo może ktos znowu uzna, że kogoś obrażam.
  18. Ile w Tobie nienawiści i złości? Nawet sie nie podpiszesz, żeby Ci którzy tutaj pisza nie wiedzieli, kto odpisuje z taką złością? "Daj nam tu pisać : do kogo chcemy ,jak chcemy, i co chcemy.Ustawiaj sobie swoja rodzine, a nie obcych ludzi. Za kogo Ty się uważasz, ze rościsz sobie prawa pouczania dorosłych i nie związanych z Tobą osobami ?" Czy ja komuś czegoś zabraniam albo nakazuje?
  19. Wcześniejszy wpis był mój, ale chyba łatwo wywnioskowac.
  20. "powiedz jej jak nam powiedziałaś, że my i nasi bliscy zasługujemy na to co nas spotkało, bo "dlaczego nie". Helmut55 przekręciłas zupełnie moje słowa. Nikt nie zasługuje na śmierć ale takie jest życie, że bliscy umierają a my nie mamy na to wpływu.Ale mamy wpływa na to jacy możemy byc w życiu.
  21. brenda27

    łysienie

    Kurcze, jak dla mnie to nie wygodne jest to forum szafirkowej.strasznie źle się je czyta.O wiele lepiej jest mi czytać Was dziewczyny.
  22. Kilka wpisów wczesniej napisała dziewczynka Klaudia, że zmarła jej mama.Jest jeszcze dzieckiem. Jaki wielki ból czuje, jak bardzo sie obwinia? Jak to zaważy na jej życiu? Nikt z Was nie wyraził wspólczucia.Tylko jedna osoba to zrobiła.Andzinsan! (Pewnie troche przekręciłam nick).I nasunęła mi sie tylko jedna myśl.Ze większość z Was jest egoistami myślącymi tylko o sobie i Waszej tragedii.Spotkała Was tragedia, bo zmarł Wam bliski człowiek.Ale po za tym chyba w życiu niewiele przeszliście bo nie potraficie współczuć innym, myślicie tylko o sobie.A ta jedna osoba przeżyła bardzo dużo złego i dużo śmierci i tylko ona wyraziła współczucie.Często zadajecie sobie pytanie: dlaczego mnie to spotkało? A ja odpowiadam : dlaczego nie ? Tak wielu jest ludzi na świecie, którzy doświadczyli tragedii.Mają raka lub inna śmiertelna chorobę i też zadaja sobie pytanie : dlaczego. Ale oni żyją z tym bo nie maja innego wyjścia, męczą się chociaż czasem pewnie woleli by umrzeć.Sami są śmiertelnie chorzy ale potrafia współczuć innym. A wielu z Was nie potrafi.30, 40 letnie córki , które maja swoje rodziny, dzieci -płaczą po zmarłej mamie a co ma czuc ta 13 letnia dziewczynka, która prawdopodobnie nie ma w nikim oparcia?Wiele można by jeszcze napisać.W tym Waszym bólu zawsze powinniście doceniać, że macie kogoś kto Was pociesza, rozumie.A sa tacy, którzy nie maja takich osób.Co one maja zrobić?
  23. Myśle tak samo jak w drodze.Cały czas tak myslę.I chodzi tutaj o żadne licytowanie tylko o uświadomienie, że są rózne rodzaje bólu.jest ból, który z czasem przejdzie a jest ból, który bedzie w człowieku do końca życia.I takim bólem jest właśnie ból po stracie dziecka.Jeszcze uważam, że temu bólowi podobny jest ból, gdy małemu dziecku umrze rodzic, zwłaszcza matka.Każdy człowiek, który przeżyje strate ukochanej osoby powinien sobie uświadomić, że nie spotkało go jeszcze to najgorsze.A sa osoby tutaj, które przeżyły już wszystkie rodzaje tego bólu.One maja najgorzej.I przed nimi każdy powinien pochylić czoła.
  24. brenda27

    łysienie

    Na Sylwestrze byłam u siostry mojego męża.Była też na nim koleżanka siostry męża, która kilkanaście lat temu miała guza mózgu.Dowiedziałam się, że straciła włosy przez chemio lub radioterapię, nie pamiętam dokładnie i nosi od tego czasu perukę bo włosy nie odrosły.Była bardzo zdziwiona bo w ogóle nie widać było, że to peruka.Owszem w przedziałek jej nie zaglądałam.pewnie po nim tylko byłoby widać, choć niektóre kobiety maja z natury tak gęste włosy, że przedziałek tez jest mało widoczny.Ale wiecie co ? To dało mi pewność, że peruki mogą być świetne i ludzie nie zorientują się, że ktos je nosi.Ta peruka chyba nie była jakiejś super jakości, choć włoski wyglądały ładnie i naturalnie bo ta kobieta nie jest zamożna.W każdym razie ja czuje się lepiej.Wiem, że gdy strace kiedyś włosy to na pewno kupie perukę.Kiedyś sie obawiałam, że będzie od razu wiadomo, że np.noszę peruke.Teraz juz nie mam takich obaw.
  25. brenda27

    łysienie

    Założycielka tematu nie podała nazwy, ja tez się nie doczytałam. Ja mam doświadczenie z homeopatią.Bardzo uodporniła mojego synka i mnie na choroby, dlatego w nia wierzę.
×