

brenda27
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez brenda27
-
Smierc bliskiej osoby...jak sobie z tym poradzic...
brenda27 odpisał famfaramfa na temat w Życie uczuciowe
Wiem, że to co może tutaj napisze nie powinno się tutaj znaleźć i przepraszam jeśli kogoś urażę pisząc tutaj o tym.Ale do napisania moich słów skłoniły mnie właśnie wypowiedzi Was tutaj, tych, którzy stracili swoją połówkę.Są tutaj osoby, którym umarła żona lub mąż po dobrych kilkunastu latach małżeństwa.Opłakujecie swoich partnerów, którzy byli dla Was przyjaciółmi, kochankami i wszystkim co najdroższe.Chciałabym wiedzieć, czy przez te wszystkie lata Waszego małżeństwa było między Wami raczej dobrze? Mieliście jakieś zgrzyty w związku, chwile zwątpienia, kryzysy? Czy byliście tak dobrani i tak dobrzy dla siebie, że te rzeczy o których pisze nie miały miejsca w Waszym życiu.bardzo zależy mi na Waszej odpowiedzi. Mam nadzieję, że mimo bólu, który czujecie, dacie radę mi odpisać. I taka moja refleksja na koniec, która mam nadzieję, że i Wam choc troszke przyniesie ukojenia; to co przeżywacie, choć okropnie boli, niesie nadzieję, że istnieje prawdziwa i długowieczna miłość, że można kochać do bólu, że takiej miłości doświadczyliście, że to życie jednak nie jest takie złe.Zostają wspomnienia i choć bolą to jednak one są.Musimy być wdzięczni Bogu, że doświadczyliśmy w życiu czegoś pięknego, pięknego uczucia. Niektórzy nie maja go w cale. -
Smierc bliskiej osoby...jak sobie z tym poradzic...
brenda27 odpisał famfaramfa na temat w Życie uczuciowe
Nie wiem dlaczego tyle osób pisze tutaj o licytacji. To, że ktos napisze swoje zdanie to już licytacja? Przecież każdy wie, że to nie jest właściwy temat do licytacji. Nie czekam również czy ktoś przyzna mi rację, czy nie. Ja nie oceniam innych, czy maja rację i nikt nie powinien mówic mnie, że nie mam racji. Bo nie o racje tutaj chodzi. Chodzi o uczucia. Uczucia odgrywają najważniejsza rolę i każdy ma prawo do swoich uczuć, rozpaczy, bólu i do tego, żeby te uczucia wyrazić np.tutaj. -
Smierc bliskiej osoby...jak sobie z tym poradzic...
brenda27 odpisał famfaramfa na temat w Życie uczuciowe
Już w pierwszej mojej wypowiedzi zaznaczyłam, że takie jest moje zdanie.Nie narzucam nikomu swojego myślenia. Jestem człowiekiem wyrozumiałym.Dla mnie strata dziecka jest największą tragedią i to jest moje zdanie ale rozumię, że ktoś może czuć inaczej.Trzeba jednak wziąć pod uwagę fakt, iż osoby, które nie maja dzieci lub nie przeżyły w związku z dzieckiem ciężkich przeżyć będą czuły zupełnie inaczej. Dla nich tragedią będzie śmierć np. męża czy żony.Ale jeśli już będą mieć dzieci to po kilku latach już mogą czuć inaczej. Mogą, ale nie muszą.To są moje przemyślenia i tylko moje i mam do nich prawo jak każdy nieszczęśliwy i pokrzywdzony tutaj. A co do pytania odnośnie dzieci, to napisze tylko tyle, że dziecka bardziej pragnął mój mąż niż ja.I wiedziałam, że będę próbować z dzieckiem do skutku, aż się uda i do póki mi sił i zdrowia wystarczy , właśnie dla niego. -
Smierc bliskiej osoby...jak sobie z tym poradzic...
brenda27 odpisał famfaramfa na temat w Życie uczuciowe
Ja myślę, że kiedy człowiekowi umrze babcia, dziadek, rodzic czy mąż lub żona to człowiek ma jeszcze szanse na szczęśliwe życie. Oczywiście nie szybko, ale po jakimś czasie ból się zmniejszy, czas goi rany i człowiek może spotkać jeszcze szczęście w życiu. Ale jeśli umrze dziecko to nie ma już szans by być kiedykolwiek szczęśliwym. Może jakieś namiastki szczęścia, przebłyski zdarzą się w życiu ale nigdy już matka czy ojciec nie będą szczęśliwi. Ból będzie towarzyszył juz do śmierci. -
Smierc bliskiej osoby...jak sobie z tym poradzic...
brenda27 odpisał famfaramfa na temat w Życie uczuciowe
A ja od kilku dobrych lat żyję jakby ze świadomością, że Bóg zabierze mi którąś osobę z tych, które kocham. Boję sie, że będzie to mój synek.Właściwie boję sie o to od 8 lat.Dlaczego? Może dlatego, ze dwie wcześniejsze ciąże zakończyły sie poronieniem a moze dlatego, że w momentach gdy czułam sie szczęśliwa spadało na mnie jakies nieszczęście i niepowodzenie i to tak bardzo osłabiło mnie psychicznie.Ktos pomysli, ze powinnam byc szczęśliwa, że do tej pory właściwie nie odszedł nikt z moich bliskich. Ale tak nie jest, bo cały czas wydaje mi się, że za jakiś czas ktoś umrze, w każdej chwili tak może być.I jakby codziennie od 8 lat sie do tego przygotowuję. Ale czy można być przygotowanym do czyjejś śmierci? Raczej nie, no może czasami sie to zdarza.A śmierć pewnie przyjdzie wtedy, kiedy poczuje sie pewniej, kiedy pomyślę, że jest dobrze. Bo ona przychodzi znienacka, by zabić nam duszę.Ale czy w przypadku Bonity jest jeszcze co zabijać? Przeżyła tyle śmierci najbliższych osób, że nie sposób udźwignąć następnej.To co przeżyła i przeżywa nie sposób pojąć.Został jej synek, ale czy każdego dnia nie będzie mysleć, kiedy Bóg i jego jej zabierze? Ja tak bym juz myślała.To jest tragedia na reszte jej zycia. Życia czy właściwie wegetacji? Trzeba naprawdę dużo siły by to było życie a nie wegetacja. -
Smierc bliskiej osoby...jak sobie z tym poradzic...
brenda27 odpisał famfaramfa na temat w Życie uczuciowe
Grażynko mogę tylko próbować zrozumieć co czujesz. Ale wiem, że żadne słowa Ci nie pomogą. Często jeżdżę z mężem tą drogą, na której zginął ten chłopiec i czasami, jak mąż jechał tam za szybko, mówiłam mu; nie jedź tak szybko, przecież jakieś dziecku może tutaj wybiec.I ten chłopiec faktycznie wbiegł na ulicę i zabił go samochód.Każdy mógł być tam mordercą, bo tam jest prosty odcinek i wszyscy tam szybko jeździli.Ale ten wypadek pewnie nic nie zmieni, ludzie zapomną i dalej będą szybko jeździć, tylko matka nigdy nie zapomni.I ojciec.Mąż chyba obwinia żonę, że nie upilnowała chłopca.Ale czy można upilnować 13 letnie dziecko? Myślę, że nie.To tragedia, na którą nikt nie otrzyma odpowiedzi, dlaczego musiała się stać.Kiedy Bóg zabiera dziecko do siebie to nigdy rodzic nie otrzyma odpowiedzi, dlaczego tak musiało się stać, bo każda taka śmierć wydaje się bezsensem życia.I tak naprawdę umiera nie tylko dziecko lecz także jego rodzice.Grażynko mnie także paraliżuje strach, że mogłoby się coś stać mojemu dziecku.Wiem, że umarłabym wtedy razem z nim.Bardzo gorąco chciałabym Cię przytulić, choć wiem, że to nic Ci nie pomoże.Ale będę myśleć o Tobie choć Cię przecież nie znam. -
Smierc bliskiej osoby...jak sobie z tym poradzic...
brenda27 odpisał famfaramfa na temat w Życie uczuciowe
Uważam, że najgorsza śmierć to śmierć dziecka.Oczywiście śmierć rodzica też bardzo boli, człowiek ma wyrzuty sumienia, przypomina sobie, że czasem był niemiły dla matki czy ojca ale nie ma nic gorszego niż śmierć dziecka. Takie jest moje zdanie.Wczoraj matka pochowała swojego 13 letniego syna, którego zabił samochód praktycznie na jej oczach.Znałam tę kobietę praktycznie tylko z widzenia ale tylko mogę sobie wyobrazić co ona teraz czuje, jak bardzo boli ją ta śmierć.To tragedia na resztę jej życia.Poroniłam dwa razy i choć czułam ogromny ból to wiem, że to jest nic w porównaniu z bólem, który ona czuje i czuć będzie już zawsze.Bardzo mi jej żal.Trzymaj się Basiu.Nikt Ci nie pomoże w tym bólu, tylko Ty sama musisz sobie pomóc. Dla Twojej Paulinki i dla siebie. -
Tacy właśnie sa lekarze.Mnie tez kiedys lekarz przepisal lek,ktory mial byc bardzo bezpieczny.Bardzo zle sie po nim czulam, mialam bole w klatce piersiowej i zaburzenia widzenia.Kiedy odsawilam wszystko się unormowalo ale juz nie wierze lekarzom.Sama najpierw czytam o wszystkim co przepisuja i dopiero wtedy podejmuje decyzję czy cos brac czy nie.Lekarze sa do kitu.
-
feela a czy lekarz powiedział Ci o skutkach ubocznych tego leku? Pewnie nie.A w skutkach ubocznych jest, że jesli przyjmuje sie go zbyt długo może wystąpić nadmierne owłosienie.A czy powiedział Ci lekarz, że zażywając go nie powinno sie pić alkocholu,zażywac aspiryny, brać potasu?????????Niewskazany jest również dla osób, które mają niskie ciśnienie, poniewaz jeszcze je obnizy.Nie wolno zajść w ciążę w trakcie przyjmowania bo może uszkodzić płód.Czy to wszystko wiesz??????????
-
Dziewczyny czy wchodzicie na forum "Dziewczyny z hirsutyzmem"? Tam dziewczyny mają dużą wiedzę np.na temat hormonow i mogą pomóc.
-
Propaganda nie ma tutaj zadnego na nas wpływu.Jestesmy kobietami, które nie cierpią u siebie włosów i mamy sie nie depilować, bo ktoś sobie ubzdurał, że tak jest ładniej? Mamy czuć się nieszcześliwe bo ktoś nawiedzony sie przez to lepiej poczuje?Skoro są faceci, którym się podobaja owłosione kobiety to niech sobie beda ale to kobieta bedzie decydowac czy lubi siebie owlosiona i czuje sie beznadziejnie czy nie lubi i wydepilowana czuje sie lepiej.Chyba same wiemy jak czujemy sie lepiej.
-
Mnie jeszcze jakies włoski rosną, ale są cienkie i słabe. To jest chyba miniaturyzacja. Na czym polega uzupełnienie? Pewnie jest to strasznie drogie?
-
Witam. Jestem tutaj nowa, choć czytam regularnie wszystkie fora o łysieniu.Mam ten sam problem. Włosy najbardziej przerzedzone na przodzie głowy i w okolicach przedziałka. Czy Wy też tak macie? Obserwuję też głowy kobiet i powiem Wam jest załamana tym co widzę. Coraz więcej kobiet ma przerzedzenia a właściwie łysinki z tyłu głowy. Praktycznie jak faceci, tylko te kobiety, które maja juz tak zaawansowane łysienie mają koło 60 lat. Ja przynajmniej takie widziałam. A ja mam 30 i na przodzie głowy już bardzo widać przerzedzenie. Czasem bardzo mnie to załamuje, czasem jestem już jakby z tym pogodzona, może niedługo zostanie tylko jedno wyjście - peruka? Dziewczyny nie wiem czy wiecie, ale pewnie tak, że problem wypadania włosów na głowie łączy się z problemem nadmiaru włosów na ciele, w miejscach nietypowych dla kobiet.Nietety też się z tym borykam. Żeby chociaż mieć jedno z tego a mam i to i to i czasem juz nie wiem, co jest gorsze.Czytam forum :dziewczyny z hirsutyzmem,Na temat włosów czytam praktycznie wszystko, co się nawinie. Czy są tutaj jakieś kobiety, które noszą już peruki?
-
Wiele razy spotkałam sie już ze stwierdzeniem, że stres może wywołać wiele chorób jak również nasilać wiele chorób, więc myślę, że w Twoim przypadku jak najbardziej może mieć wpływ na cerę.