Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

czarna25

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez czarna25

  1. Oj zabucha to już tuż tuż, możesz już nawet dzisiaj odjechać:) Życze lekkiego porodu:)
  2. Ja dziś na zakupach byłam bo chciałam sie wkoncu spakować ale niestety nie ma na mnie koszul wiec z pakowaniem musze poczekać, bo chce dopiero jak wszystko bede miała. kaludia rzeczywiscie nie ciekawie masz, tymbardziej że mieszkacie sami i wszystkie opłaty musicie ponosić. My mamy ten komfort ze z rodzicami mieszkamy i w zasadzie jak chcemy to sie czasem do czegos dołożymy, ale czesto bywa tak ze ja daje a rodzice nie chca bo wiedza ze czeka nas budowa i ogrom wydatków. A przy dwójce dzieci zawsze cos do kupienia jest. Żyrkowa ja też miałm zamiar zacząc pisac wydatki bo bywa ze zastanawiam sie gdzie sie kasa podziała i pojecia nie mam..Czasem czuje sie jakby nam po prostu wyparowała i juz. A jak jedziemy ostatnio na wizyte do gina to średnio 500 nam ubywa a bywa ze więcej i jestem tym przerażona. I naprawde nic sie wielkiego nie kupi, sama wizyta, jakieś leki, pampersy, kaszki, coś małemu na tyłek, troche spożywki i portfel leciutki sie robi. A jak jeszcze trzeba zatankować (a tankowanie to średnio 200 zł) to już masakra totalna.
  3. ja już karmiłam półtora roku synka więc problemu w tym nie widze:) to przychodzi samo, więc głowa do góry:) laktatora nie mam i już kiedys pisałam że dla mnie na początku jest on zbędny. w szpitalach maja zazwyczaj swoje, przynajmniej w moim był.
  4. Ania na wszelki wypadek możesz zabrać kilka sztuk. Może sie przydadzą. ja akurat w szpitalu nie potrzebowałam, zreszta po też nie bardzo bo mi piersi bardzo dobrze pokarm trzymały i przecieków prawie nigdy nie miałam, chyba że gdzieś na długo jechałam bez małego:)
  5. Malutka nie mów hop bo może jeszcze bedziesz sama chciała żeby ktoś do ciebie wpadł i pomógł. Ja akurat z mama mieszkam i pomoc przy małym dziecku to naprawde dużo. Oczywiscie zależy jaka ta pomoc ma być, bo jak ma tylko przeszkadzać i denerwować to lepiej rzeczywiście podziękować.
  6. U nas rocznica tez w kwietniu ale dopiero 3:) Przed ślubem męczyliśmy sie ponad 6 lat więc w zasadzie wszystkiego też już 9 nam styknie. No i jak dobrze pójdzie to na trzecią rocznice już dwójke pociech bedziemy mieli:p
  7. A jeśli chodzi o odwiedziny w szpitalu to ja też jestem przeciwna. Wkurzają mnie całe pielgrzymki, które nawiedzają szpital i ani chwili spokoju sie nie ma bo jak nie do ciebie to do sąsiadki przychodza i ciągle ktoś sie kręci. Wiecie nie mam nic przeciwko temu żeby mąż cz np ktos bliski typu mama czy przyjacólka ale jak juz widze jakies ciotki, wuje i nie wiadomo kto jeszcze to nóż w kieszeni sie otwiera normalnie.
  8. Zabucha no to masz okazje być pierwsza, chyba że jeszcze któraś z dziewczyn niespodziewanie cie wyprzedzi bo to różnie byc może. No ale w razie czego to powodzenia:) Malutka teściówka super, no może kobieta wie lepiej:p A swoja dogą kto teraz karetki wzywa??? nawet to mi przez myśl nie przeszło:p A ja wczoraj pracowity dzień miałam bo i ciuszki do tej szafy włożyłam wkoncu i na dodatek pita rozliczyłam, a zabierałam sie za niego juz 2 tygodnie. A jeśli chodzi o ciuszki to wybrałam tylko te których większosć do Kuby używałam i które lubiłam bo jak pamiętam przy Kubie miałam całą szafe wypchana a i tak małego ubierałam ciągle w te same rzeczy. Tym razem chociaż mniej bałaganu na półkach bedzie. No i narazie to w zasadzie tylko takie malutkie kaftaniki, śpiochy i body uszykowałam, reszte bede dokładała jak mała bedzie rosła:)
  9. A co tu taka cisza? Wstawać lenie!!!!!!!!!!!!!!!!! Ja wczoraj troche postepu zrobiłam po pierwsze z ciuszkami a po drugie pita sobie rozliczyłam. Wkońcu coś pozytecznego zrobiłam:) A dzisiaj po południu do tescia na imieny chyba jedziemy, wiec jakos dzień zleci:)
  10. Wkrótce zaczniemy sie sypać...w sensie rodzić. Pamiętam na swoim starym forum że najbardziej ekscytujące były pierwsze porody, a mój to już wogóle. Nawet ostatnio dla przypomnienia sobie poczytałam:p
  11. Ja teoretycznie termin dopiero na 22 kwietnia mam, ale mysle że jak mi gin wyjmnie krążek a chce to zrobić już w 36 tc to pewnie zaraz po tym urodze. Wiec za torbe powinnam sie zabrac ale naprawde mi sie nie chce. jaki ja nygus ostatnio jestem to pojęcia nie macie>>> Zresztą moze i cos bym robiła gdyby nie ten brzuchol:)
  12. A ja wkoncu cos zrobiłam>>>Wyrzuciałam częsc ubrań Kubuśka z szafy, zrobilam troche miejsca i dziś zniosłam ze strychu prawie wszystko co posiadam dla malutkiej. Włożyłam do szafy ale z praniem jeszcze poczekam, jak zdąrze to ja wypiore a jak nie to jakbym wczesniej trafiła do szptala to mama mi wypierze wszystko i zrobi ca nalezy. Ja czuje sie juz coraz gorzej, o spacerkach czy zakupach to mowy nie ma, brzuch ciagle sie napina, chodze aż od tego zgarbiona bo przy każdym takim napięciu czuje ból. Przemieszczam sie tylko jak potrzeba, nawet ograniczam chodzenie. No ale już dużo nie zostało:)
  13. Hej A ja wczoraj napisałam do BIBI>>>Macie od niej oczywiście pozdrowienia. Wszystko u niej ok, tylko że pracuje i przy dwójce dzieci cieżko o wolną chwile. Ale obiecała że jak znajdzie czas to sie do nas na kafe odezwie. Fajnie by było gdyby powróciła do pisania z nami:) Karola wszystkiego Naj z okazji wczorajszej rocznicy Iskierka a lekarz w czasie ciąży nic nie zrobił żeby no nie wiem ale dziecko w lepszym stanie sie urodziło??No i do tego jeszcze 2 dni bez wód trzymali, dziwne to troche. Aż strach myśleć co ta matka teraz czuje. A ja wczoraj wkoncu zrobiłam troche miejsca w szafie i dzisiaj rano poznosiłam ze strychu ciuszki dla bobo. Z praniem to poczekam jeszcze troche, najważniejsze że już w szafie prawie wszystko jest. wkońcu jakaś mobilizacja:)
  14. Dziewczyny słówko za Haris napisze bo wy źle ja zrozumiałyście, przynajmniej mnie sie tak wydaje. Ona wie że raczej poród naturalny w gre nie wchodzi i że czeka ja ciecie. Jej chodziło o to że lekarz chciał sie z nią umówic na konkretny termin a Haris z mężem zdecydowali że poczekaja jak sie samo zacznie i wtedy uda sie do szpitala. I to na ceserke. Ja połozyłam małego i mam zamiar sie wziąść za porządki w szafie, musze jakieś miejsce zrobic dla nowego członka rodziny ale znając swoje nygustwo nic pewnie nie zrobie:p Mamma gratulacje, już myślałam ze jak Haris sie rozpakuje to sama zostane na placu boju:p Myślałam że karola dołączy jednak jak widac jeszcze nie teraz:) My wczoraj na imprezie urodzinowej u szwagra byliśmy, mały sie wybawił, ja troche z domu wyrwałam, chociaż miałam okazje sie ładniej ubrać i umalować.
  15. Stelka ja też wychodze z założenia że lepiej żeby dziecko przeszło te choroby szybciej jak jest małe niż ma sie później martwic jak ja np teraz w ciąży. Ja nie przechodziłam żadnej z zakaźnych chorób, ani świnki, ani różyczki, ani ospy czy odry. No ciekawe jak sobie cyna z tą przeprowadzką radzi:) Haris a ty co odezwij sie??? Coś mi sie wydaje że ty po terminie bo jakos tak na 27 miałaś-tak? No to już tuż tuż. Zresztą u mnie też różnie może być. Brzuch napina sie jak diabli, 33 tc mam, kuba urodził się w 37/38, więc w zasazdie dużo nie zostało. A ja nawet sie nie spakowałam, nic nie kupiłam, nic nie poprałam. Dziewczyny na forum kwietniowym to już prawei wszystko na tip top mają. My wczopraj gości mielismy, kuzynki dwie małe u kubusia były i było nawet ok. Troche sie rozerwał ten mój szkrab:) Przed 23 szliśmy spać:) A dziś nie wiem co robić bede, mam nadzieje że nie bedziemy się nudzić i kłócić bo ostatnio te niedziele to takie smatne zawsze mamy:(
  16. Z ospą u nas cisza, w środe minęły 3 tygodnie więc myśle że mamy już to za sobą. Wczoraj Kubus wydawał mi się nieco ciepły, myślałam że już jakas goraczka no ale dzis cisza wiec mysle że nie dopadnie nas to cholerstwo. Ja sie bałam tylko ze względu na siebie, gdybym w ciąży nie była to wolałabym prawie żeby kuba przeszedł i na przyszłosc miał spokój,.
  17. Ja też mam nogi popuchnięte bo jak założe kozaki to czuje sie jak w gipsie:p Wczoraj chodziłam za koszulą ale wszedzie albo babcine jakieś albo rozmary mega. Nic fajnego nie poszukałam i jeszcze poczekam z pakowaniem tak zeby wszystko razem zapakowac:)
  18. Moluś może za mało magnezu bierzesz>>> MNie za to rano bolą nogi w biodrze i to nie wiem dlaczego, wogóle nawet w nocy mnie bolą a w dzień spokój. dziwne to..
  19. Maya a te pieluchy z rossmana to jak sie nazywają, bo tam widziałam kilka rodzajów pieluch a juz ktos kiedys własnie rossmanowskie chwalił. Może warto wypróbować:) PAMPERSY coraz drozsze a ja niedługo bede musiała dla dwójki kupować, bo z odwykiem Kuby za dobrze mi nie idzie. Ja na obiad mam wczorajsza zapiekanke, pycha wyszła:) Zgaga mnie okropnie męczy a tabletki sie skończyły i popijam gazowany napój.
  20. Karola ja też ci dziewuchy życze. Wpadki są czasem fajne bo inaczej człowiek nigdy by sie nie zdecydował:p Mnie zgaga okropnie męczy, popiłam troche gazowanych napojów bo mi sie rennie skończyło... Bibi chciałam zachaczyc na nk ale juz chyba nie ma tam konta:( Ale chyba sie zmobilizuje i jej sms wyśle bo mi na świeta przysłała życzenia wieć telefon ma ten sam:)
  21. Dziewczyny przeczytajcie post z godz 20.33 http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=4389614 Ja dzis mam dyzur przy laptopie i nawet sie uśmiałam jak to przeczytałam. Nasza karola jest widac doceniana nie tylko przez nas:)
  22. Ta wyzej to ja oczywiście>>>>>>
  23. Joanna ja własnie chciałam dać Nadia ale mój ślubny sie uparł i twierdzi że mu sie nie podoba, podobno mu sie z ruska dziwką kojarzy:p On chce Marcelinke. Mnie sie ostatnio Lenka podoba ale w sumie też nie jestem przekonana. wogóle nie jestem do zadnego przekonana i narazie pojecia nie mam na co sie zdecydujemy. Karlosaga no widzisz każdy ma jakąs tam swoja opinie i najlepiej jak każda na swoim dziecku sie przekona. Nie wiem czy to ma sens ale np moja bratowa bardzo sobie chwaliła DADA, miała kilka paczek a później przerzuciła sie na PAMPERSY bo stwierdziła że sie te Dady sztywne zrobiły. Może to idzie partiami jakos i ja trafiłam akurat na te sztywne
  24. Justa bo to też zalezy jacy ci teście czy rodzice są, nie powiem bo może czasem lepiej by było samemu mieszkac ale teraz w mojej sytuacji widze ze dobrze jest mieszkac wspólnie bo byłoby mi ciężko samej. Gratuluje autka:)
×