-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez Triss22
-
Bez sensu dyskutować z takimi osobami :) Czasami myślę o tym czy nie mogłybyśmy założyć zwykłego darmowego forum, gdzie takie osoby byłyby od razu kasowane z rozmowy...
-
Zawsze możesz podać jej swój przykład... że lepiej wiedzieć zawczasu, kiedy jeszcze można sobie ułożyć życie, chociaż po zdradzie to na pewno trudniejsze niż się wydaje.
-
Ja na drugi raz nie wtrąciłabym się w taką sytuację, aczkolwiek wiem, że osoba, która jest zdradzana i o tym nie wie marnuje tylko swoje życie przy osobie, która jej nie szanuje. Ciężka sprawa, bo nie wiadomo jaka będzie reakcja. Może nie mów od razu - on Cię zdradza, tylko zabierz ją na kawę czy piwo i zwyczajnie jej to zasugeruj, albo delikatnie ją naprowadź. Pytanie tylko czy chcesz się w to mieszać, bo weźmiesz dużą odpowiedzialność na siebie :(
-
on wydala toksyny więc można * :)
-
Gayu, tak, zazwyczaj wystarcza tyle :) Natalko, organizm bardzo różnie reaguje na takie oczyszczenie, on wydala toksyny z organizmu, więc można mieć bardzo różne objawy, w tym zmieniony zapach i wygląd spraw toaletowych :)
-
Z doświadczenia mogę Ci napisać, że może i powinnaś powiedzieć, ale u mnie było tak, że potem zostałam tą najgorszą, a z koleżanką nie mam kontaktu. Niestety nie każdy umie przyjąć taką okrutną prawdę z ust postronnej osoby, ja usłyszałam, że zmyślam i że jej zazdroszczę, potem jak to wyszło na jaw nie usłyszałam nawet przepraszam. Tyle, że to nie był jej mąż, a długoletni chłopak.
-
PS. ja owoców wciąż nie lubię, zmuszam się. A warzywa z czasem pokochałam, bo dobrze doprawione i zestawione są pyszne :))
-
No to pięknie jesz, naprawdę! :) Ja mam trochę łatwiej, bo nigdy nie lubiłam słodyczy. No, czasem sernik, ale sernik nie jest zbyt słodki, tak samo jak płatki fitness z mlekiem, czy muffiny z jagodami. Ale batony czy czekolady kompletnie mi nie wchodzą, na sam widok robi mi się mdło. Ale ja nadrabiałam wszelakimi makaronami, bo uwielbiam do czerwonego wina = combo zakwaszanie ;) Żeby porządnie odtruć organizm trzeba by było przez tydzień lecieć na warzywach i sokach, przyznam szczerze, że nigdy tyle nie wytrzymałam, ale miałam efekty w postaci bólów głowy i mdłości, a to znaczyło, że organizm wyrzucał z siebie syf :) Kiedyś może dotrwam.
-
No właśnie, jak jest z tymi szamponami na łojotok? Co nie stosowałam szamponu na łojotok to tym bardziej podrażniało mi to skórę i w konsekwencji miałam tego więcej. Kupiłam sobie najdelikatniejszy szampon jaki był na półce, specjalnie porównywałam etykiety, nie ma żadnego zapachu i jest przezroczysty, więc zbędnej chemii w nim nie ma i powiem szczerze, że stosując go 2gi tydzień włosy o wiele wolniej mi się przetłuszczają, czyli jednak ta cała chemia w szamponach działa zupełnie na odwrót, przynajmniej na mnie :|
-
Popieram, peeling kawowy to była mocna tragedia, przynajmniej w moim wypadku :D
-
A co do pieczywka - polecam ten, bez mąki, banalnie prosty w wykonaniu jadlonomia.com/2013/04/chleb-zmieniajacy-zycie.html :) I dużo dobrych rzeczy dla włosków, siemie lniane i migdały + olej kokosowy.
-
Tu nie chodzi o całkowitą zmianę, a o wprowadzenie dobrych nawyków. Z tego co studiowałam z ciekawości - większość specjalistów od żywienia zgodnie twierdzi, że najlepsza dieta to taka, w której 65-70% to warzywa i owoce. Ja sama wiem po sobie, że bardzo często tygodniami zapominałam o owocach, warzywa traktowałam głównie jako dodatek do obiadu. Chodzi o to, aby odwrócić proporcje - 3/5 na talerzu to warzywa i owoce, 1/5 np. kasza/ryż/ziemniaki, 1/5 kawałek ryby czy mięsa czerwonego. A zazwyczaj króluje wielki kawał mięcha, kopa ziemniaków i łyżka surówki, przynajmniej w polskich realiach :) Ja np. jem pieczywo co drugi dzień, jajka maksymalnie raz w tygodniu, a co do mleka - niestety nie zrezygnuję, bo za bardzo kocham płatki fitness z mlekiem :) Mięso czerwone wyeliminowałam bo zwyczajnie nie przepadam, za to ryby kocham. Najgorsze jest to, że znam kilku wegetarian, którzy mają szopę na głowie i perfekcyjne wyniki ;) Więc na czymś im te włosy rosną jednak.
-
Homogenizowane mleko jest mocno zakwaszające, trochę mniej surowe mleko prosto od krówki. Mleko kozie jest najczęściej zaliczane do alkalizujących :)
-
Ryby ze wszystkich mięs są najmniej zakwaszające, dlatego piszę, że warto się na nie przerzucić, a zrezygnować na jakiś czas z wieprzowiny i wołowiny. To po prostu dobry i zdrowy nawyk, z resztą w dzisiejszych czasach ciężko cokolwiek dobrego wyciągnąć z mięsa, a ryby i tak trzeba wybierać te nie z bałtyku, by sobie nie szkodzić :)
-
Paola, może masz powiększone węzły chłonne? Zrób USG tarczycy to wszystko będziesz wiedziała :)
-
No i mięso bardzo zakwasza organizm... dlatego na niekorzyść mięsa warto przerzucić się na ryby ( omega3! ) pomijając małże ( małże zakwaszają ). Same zalety, naprawdę :)
-
O dziewczynki, któraś z was pisała o diecie alkalicznej. Osobiście bardzo polecam odkwaszanie organizmu nie tabletkami a naturalnie, zakwaszony organizm to przyczyna bardzo wielu chorób. O ile dieta alkaliczna jest mocno restrykcyjna, to warto chociażby robić sobie alkaliczne koktajle owocowe ( najbardziej alkaliczne owoce to mango, ananas, limonki, cytryny, banany, kiwi, grejpfruty ). Bardzo polecane dla osób z problemami tarczycowymi i ogólnie hormonalnymi :)
-
Pani Trycholog, śledzę forum gdzieś od roku i wiem, że skierowałaa Pani wiele osób na dobrą ścieżkę, więc nie miałam oczywiście Pani na myśli :)
-
Dorotko, a jak obecnie wygląda Twoja tarczyca? Bo w takim razie u mnie to dość mocno skacze, miałam TSH 2, potem drastycznie obniżyłam dawkę Euthyroxu i zgadzał się wynik po dwóch miesiącach, bo bardzo szybko skoczyło do 6, więc nie wiem, czy to opóźnienie tak działa, u mnie aktualny wynik jest zawsze mocno miarodajny ( czuję po sobie i widzę po włosach )
-
Czy macie coś innego do zaoferowania oprócz losowych oszczerstw? Niektórzy tutaj mają duży problem i zaglądają tutaj po wsparcie, wasze wojny nie są tutaj potrzebne. Trochę szacunku do osób które są z dala od waszego przekrzykiwania się. Ja swoje zdanie o lekarzach mam i ich nie zmienię. NIC mnie nie obchodzi to ile ktoś spędził w murach uniwersytetu, jeśli potem w gabinecie nie umie się zachować jak człowiek godny takiego swojego tytułu i jedyne co umie poprawnie wystawić, to rachunek na koniec.Teraz tytuł może mieć każdy, wyższe progi są na moją informatykę, niż na medycynę, szczególnie w miastach innych niż Warszawa :) Teraz nie ma etyki lekarskiej, byleby wypisać więcej lekarstw, może coś kolejnego się po drodze zepsuje, to koleżanka specjalistka będzie miała nowego pacjenta. Każdy sobie ręce myje w tym zawodzie! Byłam u takiej jednej znanej dermatolog, zrobiła mi kilka badań i policzyła sobie 600 zł, rok się u niej leczę i efektu nie ma. Inna mi powiedziała, że jak zetnę włosy, to mi odrosną. Prywatna klinka w Warszawie. Następna mi przepisała Falvit. Kolejna prywatna klinika w Warszawie. Jeszcze jedna po 5 minutach wywiadu przepisała mi 5% loxon, bo dużo innych pacjentek czekało w kolejce na zabiegi upiększające :)) I WŁAŚNIE TAK DUŻO IM DAŁO 5 LAT UNIWERSYTETU. Nie liczę wizyt u enokrynologów, ginekologów i BADAŃ, KTÓRE ZROBIŁAM NA WŁASNĄ RĘKĘ, BY ZDIAGNOZOWAĆ PROBLEM. To będą TYSIĄCE ZŁOTYCH w przeciągu 2 LAT. A wy powytykajcie innym błędy otrograficzne i gramatyczne, widocznie sprawia wam to dziką przyjemność i satysfakcję - przykre, że takimi rzeczami musicie się dowartościowywać. Dawno czegoś bardziej żałosnego nie uświadczyłam pod tematem, który dla wielu osób jest prawdziwą tragedią i ogromnym kompleksem. Wstydu nie macie?
-
Taka z niej specjalistka, a wypowiada się pod anonimem :) <3
-
Ja 2 lata temu bez diagnozy dzięki takiemu 'dermatologowi' wpakowałabym się w loxon. Mi lekarze nie pomogli a zaszkodzili wręcz, a kilka tysięcy za wizyty wzięli, więc nie odsyłaj nikogo do dermatologów bo to jest jedno wielkie oszukańcze lobby, któremu wcale nie zależy by wyleczyć, tylko na tym, by leczyć, a to różnica. Nie chcę wpychać żadnej grupy do jednego wora bo znam może z dwóch dobrych specjalistów endo, ale za dużo już naoglądałam się i przeżyłam na własnej skórze niekompetencji lekarzy, lekarz to nie cudotwórca, to znachor z tytułem, który leczy podług swoich widzimisię lub jak mu dyktuje przedstawiciel grupy farmaceutycznej. Znam kilka ludzi po medycynie, na połowie wykładów się nie bywa, a na połowie egzaminów ściąga, a potem taki ktoś Cię tą super kompetentną wiedzą leczy. Powodzenia z taką wiarą w lekarzy, a reszcie życzę by sama szukała i analizowała temat, a nie ślepo podążała za receptą!
-
Natalko, uważam, że masz naprawdę normalnie wyglądające włosy, gdybyś obok mnie przeszła na ulicy to bym pomyśłała 'jak ładnie' Podobno u mnie też tak jest, że wygląda normalnie, w sumie to dopiero jak pogrzebię w tych włosach i je rozszerzę na boki to to gniazdo widać. A do skroni to nie są rzadkie, tzn może i są ale nie są rzadsze od wypadania, bo w sumie zawsze takie miałam, więc na to miejsce może tak się nie rzuca Jak się grzebie po włosach to po prostu szybciej się przetłuszczają i może dlatego to swędzenie się pojawia ;) Swoją drogą, zawsze mnie pocieszają wpisy na temat peruk i tego, że da się w nich normalnie funkcjonować, wiem jedno, jeżeli z włosami będzie gorzej to na pewno zdecyduję się na perukę i nie będę się dłużej katować, tym bardziej jeśli można ją zdejmować raz na tydzień i w niej spać. Może mi kiedyś też odrosną włosy, ale do tego czasu mogłabym przynajmniej mieć normalną, ładną fryzurę Black, pytanie, czy tę siateczkę się ucina jakoś i jej nie widać? I można na przyszłość wiedzieć gdzie kupowałaś perukę, o ile to nie tajemnica? :) Bardzo widać, że to peruka, czy wygląda w miarę naturalnie i można się przyzwyczaić? :)
-
Tylko usuńcie sobie spację z http, bo inaczej uznawało mi to za spam
-
Dziś po myciu strzeliłam sobie 'słit focie' :) h ttp://oi57.tinypic.com/30rxikw.jpg - jak rozsunę na boki włosy z tyłu głowy to mam takiego kwiatka jak starsi panowie po 60tce ;) to dla mnie odkrycie bo pierwszy raz zrobiłam sobie tam zdjęcie na czuja, ale widać dobrze przerzedzenie. Od dziecka miałam tam taką dziurkę, no a że łysieję to się pogłębiło, na szczęście łatwo to zakryć No i odrostów już mam trochę, tylko pogłębiają to wrażenie h ttp://oi58.tinypic.com/2u8f487.jpg - a tu moje skronie i część linii włosów, skronie zawsze miałam takie więc tu raczej jest ładnie i nic się nie przerzedza najgorzej jest tam z tyłu zdecydowanie, co do linii centralnej ciężko stwierdzić bo gdzie nie zrobię przedziałka to jest podobna i jeszcze nie bardzo zaawansowana, nie widać na razie na przedziałku żadnych problemów dziś trochę gorszy dzień z włosami bo bliżej 80, a trzymało się już kilka ładnych dni 40, trudno, idziemy do przodu ;) Pozdrawiam
