Moja gafa, nie wiem czy największa, ale dość duża:
W rozmowie z moją przyjaciółką powiedziałam jej, że po każdym spotkaniu z nią i jej mężem, padam wieczorem na kolana i dziękuję Bogu, że nie wdepnęłam w związek z facetem takim, jak jej mąż...
Co więcej powiedziałam to podczas wizyty u rodziców jej męża, gdzie byli obecni i jej mąż i jego rodzice. Nie wiem czy słyszeli, mam nadzieję, że nie. :-)
Pozdrawiam wszystkich gafowiczów :-)