Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

klarkson

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez klarkson

  1. 4mala kwestia czasu kiedy nosem będzie rył w smrodkach:), naszemu czasem się zdarzy tak nosem zaryć za jakimś zapaszkiem w podłodze, że czekam kiedy dziurę do sąsiadów zrobi... lubi intensywne zapachy pod każdą postacią, czyli smrodki jak i np świeżo uprane... czasami jak nie przypilnujemy to pachnie na kilometr świeżym prankiem..... w sumie gdyby mu pozwolić spałby w kuble z ciuchami, bez znaczenia czy do prania czy po praniu.... Libra mi na temat sprawiedliwości nie chce się dyskutować, bo szkoda mi nerwów.... marzenie nie łam się, nas też kiedyś czeka macierzyństwo... nie wiem czy się chwaliłam, że byłam jakiś czas temu u wróżki... wiem, wiem... no i wywróżyła, że nam się dziecko trafi jak będzie bieda w domu, nie wiem jaki rodzaj biedy miała na myśli ale chyba sięgamy dna finansowego, więc patrzeć jak lada dzień trafi się dziecko:)
  2. marzenie bo jeśli chodzi o podejście do życia to jestem wyluzowana na maksa:) ale odpowiedzialność w pracy mnie wykańcza, bo ja się do pracy chyba nie nadaje:) zresztą za dnia jest ok, lęki wyłażą nocą.... myślę, że to pierwszy krok do jakiejś schizofrenii.... muszę zmienić pracę na bycie żoną dyrektora:)
  3. kurcze marzenie ostatni wpis jakbym sama napisała, też tak czasami myślę.... że ja za bardzo się wszystkim przejmuje.... w nocy mnie mąż budzi bo płaczę albo się rzucam po łóżku, a śni mi się moja praca, albo zawalam termin, albo zawala się dom.... jak w takim zestresowanym środowisku ma coś wykiełkować??? Katarina dzięki za obszerną odpowiedź, chyba nieświadomie też tak postępuję i dlatego mnie rzadko coś bierze:)a zimą herbatka malinowa to u mnie standard, bo zimno na tym moim metrażu...... zimnego prysznica nie biorę, bo woda by zamarzła dolatując do mojego ciała, po prostu zimą mam naturalne hartowanie w domu:)
  4. kurde wkurza mnie mój facet... czasami jest pięknie jak z obrazka, a czasami wychodzi z niego mamusiny potwór, ciele, które wszystko wie lepiej pod warunkiem, że wszystko za niego zrobisz.... działa mi dziś na nerwy.... mam ochotę go spakować i wysłać mamusi w paczce, niech bierze co wyprodukowała, normalnie jakby dziesięć lat ciężkiej tyry poszło na marne... po prostu czasem myślę, że nie będziemy mieć dzieci bo mój M to jest jedno wielkie dziecko.........
  5. marzenie też miałam cel, \"zdążyć przed trzydziestką\", teraz mam \"zdążyć przed czterdziestką\":)
  6. Katarina dzisiaj mój 23dc ale ja mam co drugi cykl 25 dni więc za trzy dni @ jak nic.... Klempa ja nawet Twojego zdrowia nie chciałam komentować, bo podejrzewam, że każda tutaj na Twoim miejscu już dawno by miała zapalenie płuc.... więc i tak jestem pełna podziwu, że się jakoś trzymasz przy tak gorących nocach szczególnie zimą.... 4mala tak mi się coś przypomina, że ostatnio chyba też Cuię naraziłam na koszty w sprawie tych testów, sorry... i szkoda.... marzenie w którym dniu cyklu jesteś?? bo podobno przed @ kobieta wiecznie głodna........... a co do snów, podobno to nasze ukryte lęki.... mi się często śni, że chałupy, w których maczam palce się zawalą..... potem pół nocy spać nie mogę.....
  7. eh to mi się śniło że już czekałam na rozwiązanie, brzuch bolał i w ogóle jakby naprawdę, ale obudziłam się i to była @.... życie a propos mężów, mój przeszedł samego siebie, zapomniał hasła do konta i sobie go zablokował, i jeszcze do tego zgubił telefon więc problem z odblokowaniem, walczy teraz.... a ja nie mam na chleb:)
  8. wiecie, że w ciąże to zachodzą pary gdzie koleś w ogóle ma dno w wynikach i mu muszą wygrzebywać z jąder te kilka i się udaje, więc ja tam nie narzekam....
  9. klałdynka prawda jest taka, że te wyniki męża to żadna rewelacja, ale mój ma bardzo podobnie, też tych szybkich 0% i byliśmy na konsultacjach u najlepszego lekarza w okolicy, i jeszcze u kilku innych, powiedzieli, że to zmniejsza skuteczność ale to nie jest powód braku ciąży... zobacz u mnie niby ok, miałam trzy inseminacje i podaną armię idealną do zapłodnienia bo A18%, B 48% (jakoś tak) i co? więc myślę, że nawet gdyby mój nie miał tej Asthenozoospermi i tak by nam raczej nie wyszło... Dzisiaj bierze L-karnitynę, witaminę A+E, a z salfazin lekarz odradził bo niby nic nie daje....no i mój rzucił palenie
  10. Ty 4mala idź jeszcze dziś i walnij teściora, przy okazji piesek sam posiedzi i się nauczy samodzielności:)
  11. klałdynka mój ma to samo, z tym da się żyć i chyba Ci lekarz wytłumaczył, że nie stanowi to problemu aby mieć dziecko, tylko trzeba więcej czasu.... dla takich par jak my są inseminacje, z nasienia partnera wyciągają żołnierzy z największym IQ i wykonuje się inseminacje, mój tych szybkich miał po przesianiu chyba z 18%, a jak wyprodukował to było 0% więc ja nie wiem jak oni te 18% stworzyli z tego zera, chyba lekarz uszlachetnia:) klałdynka i nie siedzisz sama, ja tu jestem:) kamep no tak można adoptować, ale co jak na takiego głąba jak ty się trafi??? klałdynka i nie siedzisz sama, ja tu jestem:)
  12. klałdynka przyłóż piątkę, mój tych szybkich tez w ogóle nie ma a tych powolnych dużo mniej niż twój i lekarz powiedział, że nie ma się co martwić... aczkolwiek jest jak widać..
  13. Klempa ja też niby wbijam ale czasem jakaś taka nostalgia człowieka chwyci... eh szkoda gadać
  14. LIbra Libra zaraz tam się nie udało... a poza tym to idź z tym mężem na badania i miejcie to za sobą, bo tylko czas leci i Ty się niepotrzebnie martwisz i nastawiasz... Klempa moje zwierzę waży 10 kilo a pcha się na ręce, na kolana i chętna do przytulania, i nie dociera, że troszkę mi ręce więdną...:) i czuję się od kilku lat jak taka kocia mama.... jeśli chodzi o naszą klasę to chyba moi znajomi są opóźnieni jak i ja bo dzieci to tam niewiele za to wysyp ciąż.... a najgorsze są dla mnie komentarze tych zaciążonych: a wy kiedy???? albo: no wiecie z ciążą nie ma co czekać, najmłodsi nie jesteście, są inne ważne sprawy niż praca i pieniądze..... w dodatku w poprzednim tygodniu moja teściowa zadzwoniła do mojej mamy, że widzi problem z nami, bo nie mamy ochoty mieć dzieci....i jak ją lubić? wyłam potem cały dzień.... a ja nie skłonna do takiego rozczulania się...
  15. staram się podchodzić do tego wszystkiego, że trzeba się cieszyć z tego co się ma, ale ciężko jest.... i nie ma co nad tym się rozwodzić tylko zrobić wszystko, żeby to dziecko mieć....
  16. masz rację marzenie, i tak mam szczęście bo wśród moich znajomych z najbliższego otoczenia nikt nie ma dzieci, dopiero na weselu uświadomiłam sobie jak bardzo jestem stara, spotykam ludzi w swoim wieku a dzieciaki albo w telefonach albo biegają dookoła ... boję się, że jestem za stara....
  17. Katarina ciekawe:) pewnie jak pojawi się Klałdynka to nas oświeci, a na razie proponuję, że one podskakują z tej radości, że się wydostały na wolność:)
  18. marzenie z tym staraniem ciężko powiedzieć, bo ja przez dwa lata leczyłam się powypadkowo i nie mogliśmy w tym czasie, więc można powiedzieć, że wcześniej dwa lata na luzaku starania, potem właśnie dwa lata przerwy i teraz drugi rok na poważnie (mam nadzieję, że zrozumiałaś, bo ja jak zwykle zagmatwanie:) co do tych plemników, jako, że jestem autystyczna to myślałam, że to jakaś literówka i jak przeczytałam z tymi procentami to od razu połączyłam je do kupy czyli A+B:) więc łatwo się domyślić co ja ogólnie wyczytuje:), zresztą nawet teraz nie rozumiem :\" i 15% w ruchu w miejscu\":) za trudne te lekarskie wyniki........ i co do starań, nie wiem czy pamiętasz ale nie byłam przekonana, żeby zrobić in vitro, wierzyłam, że uda się naturalnym sposobem, jakoś odeszła mi ta nadzieja, a jeszcze teraz byliśmy na weselu i wszyscy jedna grupa wiekowa, i tak siedzimy a wszyscy po kolei pokazują swoje pociechy w telefonach.... masakra... albo jestem przeczulona albo powoli ludzie zaczynają się nade mną litować w związku z tym... Katarina współczuję, będzie dobrze... 4mala machnij teścika dla cioci kazi:)
  19. zapomniałam się pochwalić, podjęliśmy decyzję i zbieramy forsę na invitro.... nie ma na co czekać.... chyba, że coś się wcześniej trafi, ale ja już pogrzebałam naturalne sposoby, a w wieku 40 lat dzieci mi się nie chce mieć....
  20. a ja tak czuję zbliżającą się @ jak nic za trzy dni.... mam wszystkie objawy.... i w tym miesiącu się nie testuje bo nie było szansy na żadne akcje ze względu na spędzony w tym czasie wypoczynek:) dobra spadam na budowę pozdrawiam dziewczyny i tak się zastanawiam, że my to prawdziwe weteranki, jestem tu prawie pół roku i jednej zaciążonej nie było... nie jest dobrze....
  21. Klałdynka jak przeczytałam Marzenie to chyba źle zrozumiałam: zrozumiałam, że masz 35% powolnych i 15% szybkich a to raczej dobrze, więc teraz jak Marzenie to napisała to ja nic nie wiem... Marzenie co Twój łyka na plemniki?
  22. klałdynka nie wiem czy Cię to pocieszy ale wyniki Twojego są o niebo lepsze od mojego, i jak tak się przyglądam to są moim zdaniem dobre, bo tych szybkich i wolnych macie odpowiednią ilość a to najtrudniej się leczy, we wszystko się łapiecie oprócz prawidłowej budowy bo jest 14 % (norma mówi min 30%)... nie znam się tak jak lekarz ale o nieprawidłowej jest dużo chyba wtedy gdy jest za długa przerwa (ale to chyba).... ile miał czasu abstynencji przed oddaniem wyników? dla uspokojenia masz linka http://dzieci.civ.pl/normy-nasienia-prawidlowego Libra Libra normalnie nie poznaje koleżanki, patrzeć jak razem testy będziemy robić:) kto więcej:) ........ no właśnie z tymi liśćmi, seler wprawdzie korzeniowy, ale młody i ma takie piękne liście, aż szkoda wywalić, myślałam, że może któraś ma jakiś patent zastosowaniowy:) 4mala ze zwierzętami jak z ludźmi, też się boją jak są dziećmi, potem prawdopodobnie z tego wyrośnie:) chociaż moje bydle jak zazwyczaj odważne, to czasami takie przedstawienie zastraszonego kotka zrobi, jakbyśmy nic innego nie robili tylko go całymi dniami bili.... taki typ.... a co z @??? lulu ale ile potem masz wolnego.... teraz mogę się zamienić z Tobą na pracę, ale tak do końca sierpnia:) Klempa żyjesz??? albo inaczej... Klempa Twój M jeszcze żyje???
  23. dobra z innej beczki:) czy można coś zrobić z liśćmi młodego selera??? to jest seler korzeniowy a nie naciowy... czy jedyne co można zrobić to wywalić do śmieci???
  24. kurde wkurza mnie to, rozpisałam się jak dzika i wetło..... aż mi się nie chce znowu pisać tego samego, kurde.... Klempa ja też czasami mam ochotę wziąć i się rozwieść... i stwierdzam, że im mój M bardziej wypoczęty tym ja bardziej zestresowana.... libra co do testów to zgadzam się z marzeniem w całej rozciągłości, aż nie wiem co więcej napisać:) 4mala machnij testa mówię Ci:)
  25. hej rozpisałam się i wszystko szlak trafił..... wróciliśmy z weselicha, było zajebiście:) Marzenie, współczuję Ci jeśli chodzi o wychowanie twego M, wiem co mówię, bo mój taki sam był z domu, wszystko za niego robiła matka... na szczęście mieszkamy daleko od teściowej i teraz wszystko robimy wspólnie tzn wg mojego M, bo na mój gust to ja jak Klempa wszystko dźwigam na swoich barkach:) aczkolwiek muszę się przyznać, że mi dużo pomaga, jak poproszę to za dziesiątym razem się ruszy:) nie wiem czy planujecie odciąć się od teściowej, bo jeśli tak to musisz popracować na swoim M, bo potem będziesz miała ciężko, a faceci z natury to lenie:).......... chociaż przyznam wam się, że mam koleżankę, która w życiu nie przepracowała ciurkiem dwóch miesięcy, w domu palcem nie kiwnie, sprząta i gotuje jej M, nie muszę mówić, że zapierdziela na trzech etatach.... oczywiście ona uważa, że jest zarobiona i jej ciężko... koleś chyba nagrzeszył w poprzednim życiu, że taki pasożyt mu się trafił... w dodatku fajny, przystojny i szarmancki, i nie rozgląda się na boki, zakochany... więc jak mojemu się zbierze to ja mu przypominam, żeby uważał, bo nie docenia co ma pod nosem:) marzenie naszykuj tyłek za ten wrogi śluz... jak mogłaś zapomnieć się zapytać??? serce mi łamiesz:) salana może zmień lekarza?? jak takie ma podejście, to może nie ma co się zastanawiać... lulu zlej chamskie komentarze pomarańczowych, ignorowanie to najlepszy sposób, bo nas tu wykończą... 4mala to fajnie, że psiak wam się tak udał:) zwierzę w domu fajna sprawa, nie wyobrażam sobie życia bez sierściucha i wymuszacza naszego:)
×