Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

klarkson

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez klarkson

  1. Kobieta nowoczesna to taka, która robi to co chce:) chce mieć dziecko to je ma, nie chce nie ma:) i nie myl egoizmu z wolnością...
  2. Aalisha jeśli mówisz o wolności to tym bardziej powinnaś uszanować, że ktoś we współczesnym świecie, mimo iż jest tyle fajnych rzeczy, które można robić, woli mieć dziecko, pomyliłaś wątki, jeśli nie ma takiego jakiego szukasz to załóż nowy:) i przyznam się, że nie znam idei ludzi którzy włażą na wątek z buciorami, w którym chodzi o wspieranie się, a oni gadają jakieś rzeczy nie na temat....
  3. 4mala dwa dni po spodziewanej @ i jeszcze testu nie machnęłaś??? ja bym zrobiła:) Klempa kobito weź się połóż, bo normalnie w tyłek dostaniesz... zamiast po chorobach się regenerować to z tego co pamiętam to się okna myło.... moleczka mi jak jajo pęka to wcześniej mam takie napięcie w podbrzuszu i boli jajnik, a potem jest taki jakby przykurcz i jest lepiej, więc pewnie wtedy pęka:) i też w te dni akurat mam najmniejsza ochotę na staranie, ból owulacyjny u mnie porównywalny do @.... i co to jest ten retrowirus bo ja taka niedouczona jestem.... Lulu jak się czujesz???
  4. wiesz Libra nie jest lekko, ale daję radę.... mam zamiar wytrzymać co najmniej jeszcze dwa tygodnie bez testu:) tak się zastanawiam czy Ci z mensy się dowiedzieli, że lubię testować i dlatego tutaj reklamówki zostawiają???
  5. lulu trzymam kciuki za Twoje samopoczucie.... a mam pytanie, a ja jak miałam robione badanie na toksoplazmozę to ile ono ważne? jak mi wyszło, że nie mam to jak często powinnam te badanie robić??? mam ciągle tego samego kota....
  6. i co do mojego kotka to mamy z M podejrzenia, że chyba w nocy ziemniaki w piwnicy przesypuje, mleko po chatach roznosi .... bo cały dzień taki zmęczony, że serce ściska:) i jak tak leży z brzuchem do góry, i wzdycha ze zmęczenia to aż mi go żal:) ma chłopak ciężkie życie....
  7. 4mala a ja nie mam pomysła co na obiad, brzuch ciągle boli, apetytu brak... to jednak jest zatrucie a nie Clo, utwierdzam się w tym coraz bardziej....mam nawet podejrzenia, że to mąż chciał mnie otruć na dzień kobiet.....
  8. u nas w domu hierarchia wg kotka wygląda tak: nadkotek - mój M, kot właściwy - kotek, i podkotek - ja.... nie wiem czy to znacie: co myśli pies o swoim panu? daje mi jeść, dba o mnie, jest moim bogiem.... a co myśli kot o swoim panu? daje mi jeść, dba o mnie, jestem jego bogiem.... i coś w tym jest, bo miałam i psy i koty i tak to wygląda:)
  9. 4mala jak nie ma taśm na drzwiach tzn, że zmarł śmiercią naturalną i nikt mu nie pomagał..... mi jak się zaśpi to kot oddycha moim powietrzem z nosa, sprawdza czy jeszcze żyję i dam mu jeść.... badania na toksoplazmozę przy kocie to podstawa, mimo, że jest czyścioch lubi ocieractwo o różne smrodliwe rzeczy typu przyklejone gówno do buta....
  10. 4mala mój też zachwycony rozmiarami po Clo.... tłumaczyłam, że to po lekach i zmaleją, powiedział, że jak będzie często masował to może takie zostaną...... faceci... a podobno lubił małe:)
  11. 4mala ja z natury płaska... więc jak odstawię Clo to chyba znikną:( dobrze, że chociaż 3 miesiące były, teraz wiem co to znaczy mieć biust:)
  12. moleczka to ja przepraszam, za swój wyskok, z przeprosinami byłam pierwsza i już:) zresztą wiesz, że im większa bieda w domu, tym tym lepsze warunki na dzieci:) dodaj do tego patologię i sukces dzieciowy murowany
  13. marzenie ja mam takie banie, że mi nawet przyjaciółka zwróciła uwagę... są dwa razy większe... no o M nawet nie wspominam....
  14. Klempa koty mają jakąś taką bakterię w ślinie i w pazurach, i kogo nie podrapią to się strasznie paprze, podobno dlatego, że jak upolują mysz to ona już nie ma szans, nawet jeśli się wymknie to zdechnie jeśli była zadrapana...
  15. dziewczyny co do kasy na insemę, dowiedziałam się niedawno, że inseminacja jest refundowana i można ją zrobić w szpitalu, pod warunkiem, że ma się taki szpital w okolicy... i niestety trzeba leżeć trzy dni w szpitalu.... więc jeśli któraś ma możliwość raz w miesiącu wyskoczyć na 3 dni do szpitala i w pracy bez niej nie splajtują to można bez wydawania forsy.... u mnie niestety lipa jest, jedna klinika na krzyż i to prywatna, a szpital za daleko.......
  16. marzenie jak pęcherzyk pęka to jest chyba (ale nie jestem pewna) cała doba, więc spoko żołnierzyki mają szansę, a jeszcze jak Ci sprawiło to przyjemność to już w ogóle zdwoiłaś szanse:)
  17. no właśnie ja nie wiem czy bóle brzucha to jest Clo czy zatrucie bo wczoraj wymiotowałam dodatkowo, a wcześniej nie miałam takich objawów.... chyba, że organizm ma już dosyć tego całego syfu..... marzenie jak czytałam na forach, że na niektóre dziewczyny Clo w ogóle nie działa... aha oprócz skutków ubocznych brania Clo są też pozytywne efekty, rośnie biust, mi urósł o cały rozmiar:) ale dupa też rośnie... Libra nie testowałam się cały tydzień:) wiem wiem twarda jestem:) no przy owulacji to ja nawet o bólu nie wspominam, bo jajniki to można sobie wyciągnąć i położyć obok, taka jest masakra.... jeśli ta insema się nie uda to idę na laparoskopię, tak ustaliliśmy z lekarzem, będę miała dwa pępki... moleczka przepraszam, za mój wybuch, wybaczysz mi kiedyś i wrócisz???
  18. moleczka trochę za bardzo naskoczyłam i swoje frustracje i lęki związane z tym wszystkim wylałam na Ciebie... teraz po czasie widzę, że zareagowałam za bardzo emocjonalnie, przepraszam.... na swoje usprawiedliwienie mam, że biorę Clo.... do tych co brały Clo; czy oprócz zmiany nastroju itp miałyście bóle brzucha? mam 6 dc, biorę drugi dzień Clo i Progynową i po prostu brzuch mi wydęło i umieram.... i mdli mnie niesamowicie.... może powinnam zrobić test:)
  19. a co do tego zwierzaka, fajny pomysł:) my mamy kotka co waży raptem tylko 10kilo:) fajny wypełniacz przestrzeni i czasu...
  20. fibuszka ja też się nie znam na interpretacji wyników ale może tutaj sprawdź http://wiki.28dni.pl/normy_laboratoryjne_dla_kobiet_oraz_interpretacja_wynikow_badan_hormonalnych
  21. 4mala my jak się wprowadziliśmy na tą chatę to akurat sąsiad pod nami zmarł i my nic oczywiście nie wiedzieliśmy.... i machnęliśmy parapetówkę jak się patrzy do białego rańca ze śpiewem i hulankami.... a rano jak szliśmy ze śmieciami to wisiała klepsydra u sąsiada.... no wbiliśmy się tak, że bardziej nie można było...
  22. marzenie ja rozumiem, że każdy ma inny etap i nikomu nie zazdroszczę, na co wydaje swoje pieniądze, chodziło mi o to, że się lekko komuś pisze, że go nie stać na inseminacje a kogoś tam stać.... a to niekoniecznie jest to prawdą....... o to mi chodziło..... jeśli zabrzmiało to zbyt ostro to przepraszam, nie lubię jak ktoś mówi tym to dobrze, mają to czy tamto.... nie chwaliłam się bo też nie ma czym, mój M ma za słabe wyniki, żebyśmy mogli starać naturalnie...
  23. i moleczka muszę to napisać, ale napisałaś o inseminacji jak o jakiejś zachciewające typu wyjazd na karaiby (jesli jest inaczejprzepraszam, ja tak zrozumiałam)..... a tak nie jest, i nie życzę Ci, żebyś doszła do tego momentu co ja, gdzie jedynym rozwiązaniem jest wspomagane zajście w ciąże... uwierz mi inseminacja to nic miłego dla obojga, dla mnie jest upokarzające rozkraczać się pięć razy w ciągu cyklu a potem jeszcze przez pół godziny z gołą mieczysławą świecić na sali... nie mówiąc o mężu, który w ostatniej chwili odwołuje delegacje, bo się okazuje, że pojutrze jest owulacja i musi się spuścić.... i po każdej nieudanej inseminacji czuję się jak szmata przez całą @ i wyję w domu, a jest to zasługa leków, które się bierze w trakcie stymulacji....
  24. moleczka nie wydaję na insemę 4 raz 600 zł a 3 raz 700zł i skąd wiesz czy to nie jest dla mnie obciążenie??? mam 32 lata i nie mam czasu aby do czterdziestki starać się naturalnie... a pieniądze mamy ze sprzedaży emerytury, i z rezygnacji z ubezpieczenia, więc, żeby zafundować sobie dziecko, zrezygnowaliśmy z zabezpieczenia starości... myślę, że ranisz ludzi, którzy starają się o dziecko i nie mają innej szansy niż inseminacja czy in vitro.... może ludzie, którzy sobie fundują takie rozwiązania sprzedają samochód, nie kupują mebli do domu, skąd wiesz ile tak naprawdę ich to kosztuje??? ja np nie mam nawet szafy na ciuchy i mnie na nią nie stać bo podchodzę do inseminacji, i nie narzekam........
×