Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mlaskotka

zazdrość zabija związek!!!!!!!!!1

Polecane posty

Gość mlaskotka

... i to ne moja zazdrosc... czy miaalyście coś takiego? jesteśmy juz ze sobą długo, mieszkamy razem, ale to zabija wszystko co piękne... wiem ze mnie kocha, wiem to doskonale, ale dlaczego on nie potrafi opanowac swojej zazdrości??? nie możemy wychodzić nigdzie, bo wiąże sie to z ryzykiem ze - nie daj Boże - odwrócę wzrok w inną stronę ... mogłabym mnożyć miliony przykładów... to mnie przytłacza i wykańcza i zupelnie nie wiem co zrobic, bo wiem ze sami jestesmy dla siebie stworzeni... i jest najlepszą osobą jaką kiedykolwiem spotkałam.. tylko ta chorobliwa zazdrość... jak ją zwalczć??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jedno rozwiązanie
on musi zobaczyć ze ma z tym problem i starac sie zmienic.. a jesli sam nie umie, to pomoze tylko lekarz..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beznadziejnie mam
w naszym zwiazku to ja jestem zazdrosna. dzisiaj musial podjechac do hurtowni po cos (do pracy), ja siedzialam w aucie, jemu pomagala nosci towar mloda dziewczyna, usmiechala sie do niego i cos mowila, a on do niej sie usmiechal i cos mowil. moim zdaniem centralnie na niego leciala :( no i wyszlam z samochodu, ona zmierzyla mnie od stop do glow, patrzyla bardzo dlugo, potem odjechalismy. spytalam mojego chlopaka co mu powiedziala, on powiedzial, ze powiedziala ze nie wie ile domestosow jest w kartonie i zaraz mu przyniesie fakture. potem on poszedl po ta fakture. pojechalismy. spytalam tylko "była miła?" a on powiedzial "nie" i sprawial wrazenie jakby byl obrazony :( nie odzywal sie do mnie do konca drogi :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beznadziejnie mam
a ja sie zastanawiam dlaczego on byl dla niej taki mily, skoro ona rzekomo nie byla mila (a byla, byla, tak na niego leciala :( ) :( no i przykro mi ze ons ie na mnie o cos takiego obrazil :(:(:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beznadziejnie mam
napiszcie co o tym sadzicie, prosze :( bo ja juz sama nie wiem co mam mysle ci jak sie zachowac :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jedno rozwiązanie
beznadziejnie mam przesadzasz po prostu... on byl tylko mily i co z tego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja bym chciała aby mój mąż
był chociaż troszkę o mnie zazdrosny! :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 1983
zaknij go w klatce i mu złotą kulę z diamentami do nogi przywiąż [jak w Heyu]. Jak dla mnie to jest chore. To jest normalne że się spotyka wiele kobiet w swoim życiu, ale jeśli się kocha jedną to na inne się patrzy w ogóle inaczej. W pracy w ogóle wypada być miłym więc uśmiech to chyba rzecz normalna.. przykro mi to stwierdzić ale.. może jakiś lekarz Ci pomoże.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do beznadziejnie mam - dla mnie byloby troche podejrzane to, ze sie obrazil... jakis przewrazliwiony a moze chce zebys ty miala wyrzuty sumienia bo on ma jakies gzreszki an swoim? :D powiedz mu tak: wiesz, ja cie podziwiam, tez chce byc taka jak ty! tez chce byc tak mila dla ludzi jak ty, zwlaszcza dla tych ktorzy nie sa mili dla mnie! i przy nastepnej okazji (albo powiedz to przy tej okazji) jak spotkasz jakiegos faceta i bedziesz mu chciala w czyms pomoc :P :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 1983
do agentki: jeśli Twój chłopak by cały czas był o Ciebie zazdrosny i Ci to wypominał albo szukał wszędzie zdrady to byś się nie zdenerwowała ? bo ja bym się zdenerwował i pewnie obraził gdyby moja luba wypominała mi każdy uśmiech, którym obdarzę np koleżankę z uczelni. TYLKO uśmiech !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesz, ale ja nie widze tu ze beznadziejnie mam szuka wszedzie zdrady itp itd... ona zapytala tylko czy dziewczyna byla mila, a on sie obrazil. tez mis ie zdarza czasem byc zazdrosna o mojego faceta, jak nachalnie podrywaja go laski, gladza po policzku, kreca lokami, usmiechaja sie zalotnie... i nie musze nic mowic, moj facet wie, ze jestem zazdrosna! a nawet jesli cos powiem w stylu \"ladna\" i patrze na niego wyczekujaco, on mowi do mnie \"nie wiem, dla mnie najpiekniejsza jestes tylko ty :) nie masz o co byc zazdrosna kochanie przeciez wiesz...\" i daje mi buziaka w nosek...i usmiecha sie... dlatego dziwi mnie reakcja jej chlopaka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja się Wam wcale nie dziwię
że jesteście zazdrosne o swoich partnerów ,bo niektóre babki są bardzo nachalne i szczerzą się każdego faceta !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 1983
do agentki: Wypowiedzenie dwukrotne słów: "leciała na niego" oraz to, że wyszła z samochodu nakazuje mi sądzić, że beznadziejnie mam jest chorobliwie zazdrosna i że to nie była jej pierwsza oznaka okazania ów zazdrości. Masz rację to zależy od chłopaka, możliwe, że jej chłopak nie jest tak cierpliwy jak Twój :) Ale to zależy jak beznadziejnie mam się zachowala.. samo wyjście z samochodu by mnię lekko poruszyło gdybym wiedział z jakiego to jest powodu. Bo to było chyba najgorsze co mozna było w tej sytuacji zrobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mlaskotka
hej , misiaki:) widze ze to odbija sie w druga strone... ale co ja mam zrobić??? to on jest zazdrosny!! tak bardzo ze nigdy nie wiem czy nie wybuchnie, czy sobie czegoś nie zrobi... a dodoam tylko tak gwoli formalnosci ze zupelnie nie ma powodow, i urody dziewczyny z playboya tez nie mam... wiec dlaczego on mi to robi??? rozrywa moje serce na kawałki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do 1983... wlasnie to co napisales do agnetki a propos \"\"co bys zrobila gdyby\",, ja tak mam??? i co maz ty m zrobic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 1983
zazdrości nie da się opanować, no może trochę, można starać się nie pokazywać że się jest zazdrosnym :) ja tak staram się robić i w sumie mi to wychodzi, na początku trochę mówiłem ale potem przestałem, ale ONA wie że i tak jestem zazdrosny. Ale nigdy się nie obrażam nie obrażałem nie robię jej wyrzutów z racji tego że spojrzy na kogoś innego, uśmiechnie się do kogoś czy porozmawia na GG. Prawda jest taka że nie można kogoś zamknąc, odizolować od świata w obawie, że inna osoba ją poderwie itp. Jeśli się kocha to się wierzy że ta druga "strona" kocha równie mocno i nawet jesli spojrzy i sie uśmiechnie to tylko w geście uprzejmości albo czystego koleżeństwa. Ja w to wierzę i dlatego pozwoliło mi to opanować trochę zazdrość :) Zazdrosny cały czas jestem gdzieś w sobie to tłumię, szybko mi to przechodzi, ale nie ukazuje tego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 1983
do mlaskotki: jedyne co możesz zrobić to z nim porozmawiać na ten temat, bo przecież mu nie zakażesz być zazdrosnym, nie możesz też się wystrzegać innych ludzi bo po jakimś czasie zacznie Ci brakować kontaktu z nimi a swoim chłopakiem się znudzisz. Jeśli to do niego nie dochodzi to zaproponuj mu psychologa, nawet wspólnie, bo inaczej się tego problemu nie da zwalczyć. Przykre ale prawdziwe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DZIĘKI!! rozmowa moze wiele ułatwiac, choc czasem jest trudna... albo moze tak: jest łatwa, kiedy nie stoi na drodze nic co wywoła powrót problemu... a z drugiej strony \"milosc wszystko wybaczy\"... tak, to wiem i kocha sie pomimo wszystko... ale trzeba budowac solidne, udane relacje:) dzieki 1983 :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja tak uwazam
a ja powiem tak: chyba nie ma bardziej zazdrosnej osoby ode mnie... moj chlopak dostaje w pysk jak popatrzy sie na jaks inna dziewczyne na ulicy, jak oglada teledyski pan tanczacych w bikini...od razu puszczam focha...nie moze gadac z kolezanakimi bo od razy mnie wscieklosc bierze!!! wiem jestem chora z zazdrosci ale ja juz nic nie poradze a moj chlopak jest ze mna bo mnie kocha!!! nie wiem jak zmienic to bardzo bym chciala ale nie moge...zyjemy juz tak 2 lata ....moze zazdrosc ta wystepuje poniewaz nie mam do niego calkowitego zaufania...ale to juz inny watek....ale sam tak uczynil ze sracilam zaufanie do niego!!! jzu nigdy nie zaufam nikomu na 100% i to przez niego!!!! ale kocham go i jestem z nim!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to powinnas sie zdecydowac czy chcesz budowac zwiazek na dłużej... bo jeśli tak, to zaryzykuj wszystko i zaufaj... no i tyle. to chyba nie takie trudne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zazdrość wynika głównie z kompleksów osoby, która zionie tym uczuciem... tak mi się wydaje, bo sądzę po sobie... jestem z chłopakiem od dwóch lat i jestem cholernie zazdrosna!!! on nie jestem jakimś bożyszczem, by laski się śliniły na jego widok, ale ja warczę, gdy on choćby rozmawia niewinnie z koleżanką, którą zna od lat :o powód? mam kompleksy i zawsze będę uważać, że ta czy tamta jest ładniejsza, mądrzejsza, milsza, itp, itd, i że może nią się bardziej zainteresuje... to wydaje mi sie podłożem zazdrości w związku... trzeba znć swoja wartość... to moje subiektywne odczucie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mlaskotka znam ten ból... mój były był taki jak Twój facet... chora zazdrość... byliśmy nad morzem i komentowaliśmy spódnice przechodzących dziewczyn (bo chciałam sobie jakąś kupić i nie wiedziałam jaką chce - wystarczyło sie porozglądać żeby wymyśleć jaką sobie kupić) on mówił że ta mu sie podoba a tamta nie i tak jakiś czas. aż w końcu zobaczyłam 3 kolesi. jeden z nich miał bardzo fajne spodnie. rzuciłam więc drobną uwagę: o ten koleś po prawej ma fajne spodnie... takie mógłbyś sobie kupić dobrze byś wyglądał. i po co mi to było? usłyszałam tylko pretensje: weź do cholery przestań oglądać sie za innymi facetami dobra? od razu wstał i nie posiedzieliśmy sobie dłużej w miłej atmosferze. nie mogłam sie spotykać z kumplami bo \"oni na mnie lecą\" on tak mówił :/ szkoda gadać... niestety czasem taka zazdrość to nie tylko głupia zazdrość ale poprostu brak zaufania :/ ja rozumiem że ta zazdrość jest potrzebna w odpowiednich ilościach zarówno z jednej jak i z drugiej strony ale żeby od razu być aż tak zaborczym? przecież nie można dopuścić do tego żeby facet Cie ograniczył... co prawda ja ze swoim zerwałam ale nie sugeruje Ci żebyś Ty też to zrobiła. ale najgorsze jest to że rozmowa może nic nie dać. warto spróbować ale mi sie nie udało :( tak czy inaczej życzę Ci powodzenia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja tak uwazam
nigdy mi nie zaufam do konca!!! nikomu juz nie jestem w stanie zaufac.................:((((((((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość efelinqa
proponuje walczyc ze swoja chrobliwa zazdroscia bo to bardzo nieszczy szczescie w zwiazku...... niestety..... a po za tym wychodzac ze swoim facetem do lokalu gdziekolwiek on moze nawet poznac jakas laske w wc i tego nie przewidzisz i co bedziesz zazdrosna o to ze idzie do wc....??? proponuje przemyslec to zachowanie. powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość coz bywa szkoda
trudno, nic nowego, ze zazdrosc niszczy. rob z tym cos, bo zwiazek umrze. ZAZDROSC zawsze NISZCZY.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pauleena
Ale zazdroszczę tym kobitkom, które nie są zazdrosne o swojego faceta. Ja jestem. Uważam, ze jest najprzystojniejszy na świecie (może tylko dla mnie), ale tak uważam. Jest absolutnie w moim typie, jesteśmy razem od prawie 3 lat, mamy córeczkę, ale nie jesteśmy jeszcze małżeństwem. I wiecie co? Wkurza mnie to, że on nie okazuje w ogóle zazdrości, potrafi słumic w sobie i mnie to złości. Chciałabym, żeby choc trochę okazywał swoja zazdrośc. Przez tyle lat ile go znam, a to chyba 6 lat albo więcej raz tylko widziałam jak był zazdrosny o takiego kolegę. Nie byliśmy jeszcze wtedy razem. O mało nie połamał sobie zębów na gumie do żucia. Chciałabym potrafic tak tłumic w sobie zazdrosc jak on, albo w ogóle nie byc zazdrosną. A Ty słońce, jak faktycznie tak Cię osacza to powtarzaj mu często często jaki jest cudowny i zapewniaj, że jest jeden jedyny! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×