Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Vivia

Rozwód kościelny - jak długo?

Polecane posty

Witam forumowiczów! Jestem stałą bywalczynia owego kafeteriowego forum i zawsze mogłam liczyć na rzetelne informacje. Tak jest i tym razem. Moja historia jest troszke zamgatwana,ale postaram się ją opisać w jak najbardziej przystępny sposób,używając tylko najpotrzebniejszych faktów,nie wracając do poprzedniego związku itd. Otóż...poznałam w lipcu bardzo fajnego,mądrego mężczyznę. Wiedziałam,że jest ode mnie starszy o ok.10 lat. Nie planowałam ani żadneg ozwiązku,ani też spotkan na tle seksualnym. Podobał mi się od dawna,nie zaprzeczam. Wiem też,że od jakiegos czasu zwracał na mnie uwagę i dawał to po sobie poznać. Myślałam jednak :\"pewnie facet ma żonę i być możejeszcze dziecko,może byc tylko moim kumplem\". Jak się okazało w niedługim czasie dowiedziałam się od niego samego,że niestety jego małżeństwo legło w gruzach po zaledwie roku czasu. Małżeństwo zawarte było \"tylko\" dlatego,że na świecie mialo się pojawić (nieplanowane) dziecko. Nie chciałam i nie chcę nazywać tego tzw.wpadką.Niestety dziecko to zmarło ok.3dni po narodzeniu. Od tamtego czasu mój mężczyzna nie mógł się dogadać z ówczesną żoną.Wyprowadziła się,a on czekał aż wróci. Tak było rok czasu.Po roku złożył pozew o rozwód i rozwód dostał. Los się tak potoczył,że od 1 sierpnia jesteśmy parą.Obecnie jestem w 6 m-cu ciąży.Dziecko zaplanowaliśmy i bardzo mocno go pragniemy. Zdawałam sobie sprawę ,że nie będę mogła stanąć przed ołtarzem,składajać przysięgę małżenska,a slub to jedynie w USC. po 2 tyg.znajomosci moj mężczyzna chciał ten ślub wziąśc. Na przekór wszystkim i wszystkiemu. Wtedy się nie zgodziłam,uważając,ze to żart! Po jakimś czasie stwierdził,że chce zrobić wszystko abyśmy mieli jednak ślub kościelny,głównie chce to zrobić dla mnie.Wie,jak istotna jest to dla mnie kwestia. Spotkał się z była żoną w sprawie dostarczenia potrzebnych dokumentów i sprawa się \"rozkręca\". Była żona obiecała wszystkim się zająć. Napisaniem pisma w odpowiedniej formie i do odpowiedniej instytucji. Moje pytanie dotyczy tego: czy ktoś z Was,drodzy forumowicze , miał tego rodzaju perypetie i jak długo trwa uniewaznienie ślubu kościelnego? Jak wygląda cała procedura? Słyszałam,ze takie sprawy załatwia się coraz szybciej ,dzięki temu ,że sprwy takie nie trafiają już do Papieża,tylko kończą się na niższym szczeblu? bardzo prosze o odp. Pozdrawiam!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przegrasz w Kosciele jak..
..powiesz ze chcesz rozowd koscielny:D nie ma rozwodow w kosciele, jest tylko swteirdzenie niewaznosci malzenstwa, sad biskupi debatuje nad tym, ze malzenstwa w ogole nie bylo wg nich.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
NO tak...rozwód kościelny to dość takie powiedziane ,ze tak powiem \"na skróty\".Powiedziane tak,aby temat był czytelny. Chodzi mi oczywiście o uniewaznienie ślubu kościelnego- fachowo nazywając...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przegrasz w Kosciele jak..
o co ci chodzi? bo tego w kosciele tez nie ma :D jakie uniewaznienie? nie da sie malzenstwa uniewaznic, z tego co wiem mozna tylko stwierdzic ze dane malzenstwo bylo zawarte niewaznie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jaaaaaaaaaaaaaa
Moja kuzynka dostała unieważnienie małżeństwa (i tak dokładnie ma napisane na tym "wyroku") Czekała na to około 3 lat :( W sumie nie wiem na jakiej podstawie. Jej pierwszy mąż był alkoholikiem, bił ja i poniżał ( tak ja pobił, że poroniła :( ) Odeszła od tamtego, po jakimś czasie poznała innego. Ma z tym drugim 2 dzieci ( z tamtym dzieci nie mieli) i bardzo chciała mieć z drugim mężem slub kościelny. Udało się chociaż to nie była łatwa walka. Proponuję porozmaiwać z jakims zaufanym księdzem. I życzę wszystkiego najlepszego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jaaaaaaaaaaaaaa
Przepraszam ma napisane "stwierdzam o nieważności ślubu kościelnego zawartego ...."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
serdecznie dziękuje za życzliwą i miarodajną odpowiedź... Jesli jeszcze ktoś może mi cos powiedzieć na ten temat,to bardzo prosze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
na nieuwaznienie malzenstwa koscielnego zwykle bardzo dlugo sie czeka, potrzebujesz bardzo mocnego powodu aby to przeprowadzic, swiadkow itd. To trwa i jak znam jedna sytuacje, to nigdy nie zostalo przeprowadzone ( tylko ksiezniczka Monaco dostala takie uniewaznienie w ciagu tygodnia). Sprawa sie ciagnela i za malo bylo umotywowane, ze maz znajomej nie pozwalal jej chodzic na msze. Wiec dokoncze Ci o niej opowiadac. Ona wziela slub koscielny drugi. Polegalo to na tym, ze w kosciele byla normalna ceremonia slubna z msza ale podczas przysiegi tylko jej maz przysiegal a ona tylko podpisala, ze zgadza sie na wychowanie dzieci w duchu katolickim. Zakladali sobie obraczki normalnie. Wlasciwie to byl dla kosciola slub tylko mezczyzny. On mial prawo byc zaslubiony. Mam nadzieje, ze Twoj proboszcz sie na to zgodzi, gdyz normalnie nie ma prawa Tobie odmowic slubu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z tego co pamietam z nauk malzenskich to sa rozne powody uznania malzenstwa o niewazne od samego poczatku. Jesli jeden z malzonkow zatai przed slubem ze cierpi na chorobe psychiczna, jesli zatai ze jest alkoholikiem, narkomanem, jesli zatai to, iz nie ma zamiaru po slubie (powaznie!) uprawiac seksu, jesli jest niesprawny seksualnie... uwaga uwaga! czyli jeśli facet nie ma penisa (ale jesli nie ma jąder już może), jeśli wczesniej zawarł związek małżeński który jakoś udało mu się zataić. Hmmm... nie pamietam jakie tam jeszcze przyczyny były... W każdym bądź razie nie jest to takie łatwe. ale życze powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość radcaparafialny
nie ma żadnego sensownego powodu w opisywanym przez ciebie przypadku , aby unieważnić małżeństwo.To, że dziecko im zmarło i nie dogadywali się od początku nie jest argumentem dla Kościoła.Moj kuzyn rozszedł sie żoną po dwóch miesiącach, w zasadzie juz w dniu ślubu były takie niesnaski, ze pobrali się, tylko dlatego, bo im było głupio zrywac w dniu ślubu.Dzieci nie mieli, ona miała z tym problem. Kuzyn o unieważnienie starał sie dosyc długo ,ktos mu robił nadzieję, ale nic z tego.Bo w zasadzie nie było żadnego istotnego powodu dla unieważnienia, to, ze ze sobą się nie zgadzali od początku to ich problem.Z obecną żona jest juz 20 lat po ślubie mają 2 dzieci i zero szans on ma na wziecie śłubu Kościelnego.No chyba , ze ta jego koscielna umrze, czego w gruncie rzeczy nikt jej nie życzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tytuigfvbvnbmnml
Dziwi mnie jedno, skoro zenił się z nią tylko ze względu na dziecko, po jakie licho brał ślub Kościelny ,mogli wziąć tylko cywilny, dla zalegalizowania małżeństwa.Przeciez nierozerwalnośc sakramentu małżeństwa, jest chyba wszystkim znana.Trudno, zeby było tak, ze para sie pobiera, nie układa im si ei rach ciach rozwód.Jak nie mogą ze soba wytrzymac, to istnieje cos takiego jak separacja, nie musza żyć razem, ale nie moga w zgodzie z nauką Kościoła wchodzic w nowe związki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stwierdzenia niewaznosci
w przypadku Twojego mezczyzny raczej nie bedzie. Za to naslucha sie pewnie na temat swojej odpowiedzialnosci i pochopnego zawierania malzenstwa. Sakrament to nie jest cos, czym sie mozna bawic. Jedno mnie ciekawi, ale nie wiem czy to prawda. Moja znajoma mowila, ze czasem to, ze zostanie stwierdzona niewaznosc malzenstwa nie sprawia ze mozna wziac kolejny slub. Ponoc stwierdzajac niewaznosc, moze byc nalozona jakas, nie wiem jak to nazwac "kara" (wiem ze to niewlasciwe slowo), polegajaca na odmowie ponownego slubu koscielnego. Mowila, ze jej sasiedzi tak mieli, po kilku latach staran ich malzenstwo uniewazniono, ale jej mezowi, ktorego uznano za winnego (pijak, ktory mial zaburzenia psychiczne o czym nie wiedziala) zapowiedziano ze ma szlaban na nastepny slub koscielny. Ciekawa jestem czy to prawda, czy ksieza moga cos takiego zrobic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość j_ko
Adwokat kościelny Diecezji Włocławskiej udziela bezpłatnych porad, a w sprawach powyższej Diecezji udziela bezpłatnej pomocy. tel. 661 437 833

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×