Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość lezki

da sie odzyskac prawdziwą miłość?

Polecane posty

Gość lezki

Chyba nie ma głupszej osoby na tym świecie ode mnie, raniłam kogos kto był całym moim światem.Swojego pierwszego chłopaka poznałam mając 14 lat.Na poczatku to była zabawa....potem miłosc,spedzalismy ze soba kazda wolna chwile bylismy szczesliwi...po dwóch latach gdy zaczelismy dojrzewac i zmieniac sie...tak jak by ktos postawil miedzy nami mur ktorego nie moglismy przebic....rozmowy nie skutkowaly...zaczely sie awantury..doszlo do rekoczynow.Powodem byla zazdrosc oskarzenie mnie o zdrady ktorych nigdy nie bylo. w zycie 16 latkow wtargneli rodzice. To oni mieli wplyw na nasze rozstanie.Potem zaczelam sie spotykac z jego kolega wtedy wydawalo mi sie ze tylko on wiedzial co sie dzialo miedzy mna a moim chlopakiem. po kilku miesiacach bylismyjuz razem...dzis wiem ze bylo to z \"wdziecznosci\" ze mi wtedy pomogl. Tak minoł rok potem drugi, wyprowadzilismy sie z rodzinnego miasta na studia....choc w glebi duszy juz dawno wybaczylam mojej pierwszej milosc i myslalam tylko o niej. On tez staral ulozyc sobie zycie na nowo z moja kolezanka ze szkolnych lat. Po 2 latach od naszego roztania udalo nam sie spotkac, pomogl mi bo wpadlam w powazne tarapaty,bylam juz wtedy sama,byl przy mnie,dzwonil,martwil sie,mimo tego ze byl z nia....ktoregos dnia gdy wspomnielimy nasze dzecinstwo i szczesliwe chwile ze soba zblizylismy sie bardzo i postanowilismy ze wracamy do siebie,ze najlepiej nam jest razem mimo wszystko........Lecz moje szczescie nie trwalo dlugo..ja musialam wracac na studia do innego miasta,a on nie rozstal sie ze swoja druga dziewczyna,tlumaczac sie ze nie potrafi bo na to nie zasluzyla,a ja sie nic nie zmienilam...i nie chce byc z kim takim.Teraz nie utrzymuje juz ze na kontaktu od roku,mam 22 lata poznalam kogos dla kogo jestem calym swiatem niczego mi nie brakuje na nic nie moge narzekac powinnam byc najszczesliwsza....a jednak tak nie jest ,oddalabym to wszystko za jedno spojrzenie mojej pierwszej milosci. Obawiam sie ze bede juz cierpiec do konca zycia za bledy z przeszlosci.Jak mam rozumiec jego zachowanie,czy on chcial sie tylko zemscic,czym sie kierowal,najgorze jest to ze w tej chwili tez mu wszystko wybaczylam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kiedys myslalam podobnie do Ciebie i doszlam do wniosku, ze wiele osob traktuje pierwsza milosc jako najwazniejsza w zyciu, ale za to odpowiada tylko pscyhologia. lata dzieciece poierwszych milosci maja sie nijak do doroslego zycia. ktos kto wtedy byl dla nas calym swiatem w doroslym zyciu poprostu sie nie sprawdzil i tyle. taki tez okazal sie Twoj byly chlopak. zapewne cos czuje do Ciebie, ale brak mu odwagi aby byc z Toba i wolal podkulic ogon i wrocic do tego co zna. w takiej sytuacji nie powinnas sie ogladac za siebie i isc do przodu, bo jak byc z kims kto ma o Tobie takie zdanie. z reguly jest tak, ze tesknimy za kims z kim byc nie mozemy..a przeciez sie rozeszliscie z jakegos powodu i warto o tym pamietac tak samo jak o namietnosci. mysle, ze go idealizujesz i to tylko dlatego, ze go obok nie ma... moze warto dac sobie szanse z kims innym i to tak na 100%, bo w koncu on o Tobie zapomnial.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wracajac do pytania: jak odzyskac ta milosc? domniemam, ze nie bierzesz pod uwage tego, ze on sie nie nadaje? jedyne co mozesz zrobic to isc i zburzyc mu swiat wiadomoscia, ze go kochasz i aby byl z Toba, ale watpie aby to podzialoalo skoro on juz dokonal wyboru.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lezki
dzieki, nie jest to latwe ale w glebi serca wiem ze masz racje...tylko ze ja caly czas mam nadzieje,ze jeszcze cos sie zmieni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a jeśli
"najgorze jest to ze w tej chwili tez mu wszystko wybaczylam." rzeczywiście najgorsze. lepiej nienawidzić niż kochać bez wzajemności? a tak naprawdę co mu wybaczyłaś? przecież prawdziwie kochasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lezki
wybaczylam to ze gdy drugi raz sie spotykalismy pobawil sie mna chyba chcial sie zemscic ze zerwalam z nim kontakt.wiem ze po czesci mi sie to nalezalo bo jego tez bolalo jak mnie,ale czy zasluzlam na to zeby on skrzywdzil mnie swiadomie.moze naprawde mu juz na mnie nie zalezy,tylko gdy rok temu ostatni raz rozmawialismy on pozostawil mi pocalunek na ustach w tym samym miejscu w ktorym byl nasz pierwszy.a przez telefon nie bylo juz nas............

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a jeśli
nosz kurwa, zostawił pocałunek w tym samym miejscu z wyrachowania? chcesz mu wybaczyć wyrachowanie czy automatyzm pamięci tudzież to że nie włożył innych butów? może przez ten okres rozłąki nie zmienił się w ogóle a przez przypadek zostawił pocałunek w tym samym miejscu? jeśli przez emocjonalne roztrzęsienie i ansy nie potrafisz czegoś zrozumieć to przeczytaj tą wypowiedź od początku do końca i się zastanów czy jest co wybaczać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rozstałam się z miłością mojego życia po 7 latach….. Czułam się tak tragicznie że jest to wręcz nie do opisania… trzeba to przeżyć… Koleżanka dała mi namiary na pewnego rytualistę (strona o ile pamiętam to http://urok-milosny.pl) nigdy nie wierzyłam w magię, ale byłam zdesperowana i postanowiłam spróbować. I jak się okazało było warto. Wrócił do mnie po 6 tygodniach od zamówienia uroku. Teraz znowu czuję szczęście.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×