Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ukoimybol

nerwica wegetatywna pomocy

Polecane posty

Gość ukoimybol

wiem ze jest google ale chciałąbym poznac wasze doswiadczenia choruje od kilki lat, nie ma dnia bez bolu głowy, jak wy sobie z tym radzicie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ginnka22
nie mysleć o źródle problemów ! To najważniejsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tamaroczka
medytacja poranna i wieczorna - to remedium

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ukoimybol
a co na wieczne zmeczenie jestem bez zycia, mecze seie jestem drazliwa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znajdz sobie kogos
najlepiej, duzo spij i nic ponad sily.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ukoimybol
to zamkniety krag boje sie ludzi, ich oceny itd jestem sama mam 26 lat i powoli wpadam w taka otchlan że nie wiem czy ma to sens , tzn czy ma sens tak wegetowac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kuraczka
na zmęczenie to żeń-szeń i miłorzęb ... i powrót do emocji nie seksualno-miłosnych - np. duchowość, sztuka itp..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kupelweiser
muzyka ! albo Bacha "Wariacje Goldbergowskie" albo Beethovena "Eroica" !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mother Mary
lecz się córko !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość blackcat
cierpie na nią od lat, moja mama też ją ma... W najgorszych momentach biore ziołowe leki uspokajające które poleciła mi lekarka. Tak naprawde to najlepszą radą jest uśmiech pomimo braku sił i bólu oraz znalezienie kogoś bliskiego - mi sie udało i jest mi łatwiej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kupelweiser
jjesteś jak jamochłon - zarażasz faceta swoją chorobą. Jęsli mas zminimum przyzwoitości to mu przynajmniej dawaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość se mua
moja mam na to choruje i miala psychoterapie i inne rowne terapie..i nerwica to chyba stany lekowe bardziej prawda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość blackcat
tym się nie zaraża :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mixed berry
moj byly na to chorowal...chodzil do psychologa, psychiatry, przez pol roku zazywal leki psychotropowe , pozniej stopniowo lekarz zmniejszal mu dawke i tak az do zera, zmienilismy miejsce zamieszkania, otoczenie i choroba odeszla :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×