Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zagubionnaaa

POMÓŻCIE... jak mam się pozbierać PO ROZSTANIU...

Polecane posty

Gość zagubionnaaa

Jest mi cięzko wrecz bardzo ciezko, a nie widzimy sie zaledwie pare dni, ale nie umiem sie pogodzić z mysla ze to naprawde może być już koniec po kilku latach związku. Juz wiele razy zrywal ze mna bo miał takie humory ale zawsze sie godzilismy, ale teraz boje sie ze to juz moze byc naprawde koniec, bo ja nie mam zamairu walczyc o to uczucie skoro on mnie olewa od roku, ja juz rok walcze o nas mimo że w żaden sposob nic nie zniszczyłam, poprostu chyba nie zalezało mu juz z tego tez tytułu pewnie tak łatwo było mu ze mna zrywac kiedy mu sie podobało. Tak naprawde wiem ze powinnam dac sobioe z tym wszystkim spokoj poniewaz zle mnie traktował, doszło nawet do rekoczynow z jego strony, a ja taka głupia dalej o nim mysle:( Kochani powiedzcie co mam zrobic aby zebrac siły i jakos zyc, jak sobie uzmyslowic ze to i tak nie miałoby sensu ze on by sie i tak nie zmienił, jak sobie tlumaczyc. Kto z was rozstał sie po kilku latach i dał sobie jakos rady, poradzcie. Ja juz nie mam apetytu, nie umiem sie skupic w pracy, nie jest ze mna dobrze:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubionnaaa
czy nikt mi nie pomoze?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziewczyno skacz z radosci ze idiota zniknął z twojeog zycia. masz szanse na nowe zycie z nowym normalnym facetem. dziekuj losowi!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiem tak bo miałam to samo
więc u mnie związek trwał 4 lata i się rozeszliśmy cięzko było naprawdę wszystko się z nim kojarzyło wspólne wspomnienia tego się nie wymaże ale po jakimś czasie zrozumiesz że jednak ten związek był dla ciebie toksyczny bo jak piszesz doszło nawet miedzy wami do rękoczynów to już nie jest dobrze wręcz bardzo nie dobrze ....początki są najgorsze ale czas przyzwyczai do bólu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość epifhnwoibv
trzeba tak pół roku żeby wszystko wróciło do normy a wspomnienia zawsze pozostaną w pamięci jeżeli doszło do rękoczynów to tutaj nie ma co mówic już o miłosci tylko co najwyżej to przywiązanie bo się czasem potraficie pogodzić i zejśc na nowo ale ale nie wróże Ci już super przyszłości bo tak już nie będzie .miłosc to przecież chcieć dla drugiej połówki jak najlepiej i masz czuć się bezpieczna przy nim a nie podnosi na ciebie łapy mósisz zrozumieć że nie tędy droga naprawdę .Ciężko będzie się z tym wszystkim pogodzić czasem będziesz się oszukiwała że cię kocha że to tylko niechcący cię czasem pierdolnie ale tak naprawdę to tylko usprawiedliwianie jego głupoty....PAMIęTAJ możesz miec miekkie serce ale miej twardą dupe nie daj się szanuj się

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość snowfot
ponad 6 lat toksycznego związku 1,5 wychodzenia z niego jestesm skrzywiona na amen pod niektórym względami ale dzien rozsatnia to najszczesliwszy dzien w moim zyciu terz to moge powiedzieć:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no bo facet a utrata faceta
TO NIE KONIEC śWIATA ...początki najgorsze póżniej dopiero otwieramy oczęta że jednak to był czas który przyniósł wiele radości ale o wiele więcej smutku................

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubionnaaa
dziekuje za wsparciei prosze o nadal o podtrzymanie mnie na duchu:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość upppppppppp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość psohvoue
podtrzymujemy na DUCHU :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość siła w kupie
dasz radę jesteś silna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milkag
Dziewczyno!!!nowe życie przed Tobą !!Ciesz się , ze nie wpakowałaś się z takim typkiem w małżeństwo Lepiej być samemu niż dać się traktować w taki sposób na jaki ty pozwoliłaś. Kiedyś była taka piosenka "nęci co daleko,kusi co ucieka -nie to co się samo w ręce pcha".Pomyśl o tym. POWODZENIA.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziekuje za kolejne słowa otuc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czikan
czas czas czas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Po kilku miesiącach sama zobaczysz, że dobrze postąpiłaś decydując się na rozstanie. Zaręczam:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubionnaaa
obyscie mieli racje ze kiedys bede sie cieszyła, bo narazie to jestem załamana:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość heh ze mna tez zerwal w lipcu
i przez pare miesiecy dochodzilam do siebie,setki pytan czemu,jak zyc bez niego,a teraz?jestem zauroczona w kims,i nie mysle juz o bylym tak jak jeszcze jakis czas temu:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość henk1
Bóg daje jedynie taki cieżar jaki Ty potrafisz unieść. Reszty komentarz jest zbędny a decyzja należy równiez do Ciebie. Twojego tematu nie czytałem bo było to dla mnie zbędne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zagubionnaaa zobaczysz już niedługo spojrzysz w przyszłość i będziesz błogosławić dzień w którym się rozstałas z nim, z tym człowiekiem nie miała byś dobrej przyszłości nie był Ciebie wart

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Byłam w związku przez 5 cudownych lat. Jednak moje szczęście się skończyło i nie mogłam tego zrozumieć i poradzić sobie. Pytałam się czy ma inną, twierdził że nie. Pytałam się czy mnie już nie kocha...też nie to. Powiedział, że nie chce mnie krzywdzić więc odchodzi ( a skrzywdził odchodząc). Nie wiedziałam co robić pisać sms, dzwonić do niego, czy to tak zostawić. Pragnęłam by tylko wrócił. I w koncu wrócił. Wszystko dzięki urokowi u rytualisty perun72@interia.pl po 2 miesiącach oczekiwania powiedział że odejście ode mnie było największym błędem jego życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×