Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość narzeczonka

co sądzicie o pierwszym razie w noc poślubną

Polecane posty

Gość narzeczonka

za dwa miesiące biorę ślub jeszcze jestem dziewicą, mam 23 lata tak jakoś wyszło, mam wspaniałego chłopaka, bardzo chcemy to zrobić już teraz, nie czekać do ślubu bo przecież jesteśmy siebie pewni, ale nie wiem jak będzie ze spowiedzią itd:( ale taaak bardzo chcemy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aldonka666
Zaczekaj bo wszystko zepsujesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
co ma niby popsuć??? przeciez seks jest dla ludzi, a już wystarczająco udowodniła że nie chodzi jej TYLKO o seks, nie? nie ma sensu czekać w twoim wypadku do ślubu...jest 21 wiek, jeśli chodzi o spowiedź to się nie przejmuj księża doskonale zdają sobie (przynajmniej niektórzy) sprawę z tegoże to tak wygląda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak juz tyle wytrzymaliscie to wytrzymacie jeszcze ten miesiac:) aczkolwiek zgadzam sie z poprzedniczka i nie nastawialbym sie na jakies mega wrazenia :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
posluchaj, wytrzymaj bo slub wesele bedzie napewno cudownie a 1 raz doda wam jeszcze wiecej tej magii. chyba chcecie niezapomniany dzien i niezapomniana noc wspominac do konca zycia, ja radze czekac na 10000000% dziewczyno zobaczysz. teraz jest bez sensu. naprawde glupota by bylo 2 miesisace przed skoro tyle wytrzymaliscie. jesli ci zaleza na spowiedzi to takze,. ja bym na stowe zaczekala na ten najszczesliwszy dzien w zyciu i te piekna noc :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość --------- ----------
jaka piekna noc? podczas pierwszego razu? Imes - ktos tu chyba naczytal sie ze wiele romansow.... oczywiscie jest to piekny sposob podkreslenia swojej milosci ale ta noc poslubna nie bedzie taka jak mozna sobie wymarzyc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieznajaca sie
mysle, ze mozesz zaczekac jeszcze odrobinke co? Przeciez jak tyle czasu wytrzmaliscie. Pomysl o tym, ze bedziesz jedna z niewielu ktorej sie ta sztuka udala. Wiekszosc tu dorabia idealogie do seksu przedmalzenskiego bo niby seks jest dla ludzi ale mysle, ze nie ma nic piekniejszego nic pierwszy raz noc polsubna. Ja tez tak mialam, wzielam slub majac 24 lata i wcale nie zaluje. Moj maz mial tyle sam lat i bylismy dla siebie pierwsi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja uwazam, ze lepiej poczekac do 10 rocznicy ślubu - to dopiero bedzie piekna rocznica :) i cudowne 10 lat czystego, białego małżenstwa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dasadas
po prostu nie dostaniesz rozgrzeszenia, ale naprawdę nie chcesz poczekać? TO naprawdę może być piękna noc poślubna... ja żałuję, że nie czekałam :(, cóż błędy młodości... i głupi facet.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"TO naprawdę może być piękna noc poślubna..." 5 rano, Ty nie czujesz nóg po obtancowaniu wszystkich gosci.. Twoj młody mąż ledwo sie trzyma na nogach, bo z kazdym musial wypić kielicha... oboje macie oczy na zapałkach, jedno o czym myslicie to spać, spać, spać... w tym momencie facet zaczyna sie do Ciebie dobierac.. nie chce mu sie bo pada ze zmeczenia, jest zestresowany pierwszym razem, ale wie, ze wypada... Ty - nie odtrącisz przeciez meza w pierwsza noc, zmęczona i spanikowana pierwsza, zblizajaca sie nieuchronnie penetracja... A my obstawiamy - czy jemu nie stanie, czy bedzie mial przedwczesny wytrysk czy usnie pijany czy nie uda mu sie w Ciebie wejsc :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oj nie chodzilo mi ze beda widziec gwiazdki przed oczami ale nawet jakby bolalo :P albo cos nie wyszlo to i tak sam nastroj slubu i tej nocy sie liczy a nie seks. proste

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ojciec chrzestny 2
Wspaniała sprawa; my tez wytrwaliśmy do ślubu. Ale tu popełniłem błąd. Po prawie całonocnym weselu dorwałem się do świeżo poslubionej małzónki bladym świtem i natychmiast skonsumowałem małżeństwo. To nie było dla niej miłe przezycie. Dziś wiem że powiinnismy odpocząć, wyspać się i zrobic to za dzień dwa w miłej atmosferze. Szcześć Boże młodej parze i ....miłych wrażeń! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiem ze zmeczenie bol nog sama przeszlam to jak cholera, a poza tym przeciez weselicho sie skonczy o 5 kuźwa rano i gdzie ta noc? jasne ze noc poslubna bedzie nastepna :P :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
najpier trzeba odpoczac, wyspac sie zregenerowac sily policzyc kase:P:P:P i chop nastepna noc jakies swieczusie, platki roz pachnidlo itp :) ehh jestem po prostu romantyczna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×