Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość adaskost

jak dalej żyć...

Polecane posty

Gość adaskost

Witam wszystkich....jak życ gdy, żona której poświęciło sie tyle miłości i ciepła odchodzi..... traktuje jak psa jak wroga

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gysia
A moze tylko Tobie sie wydawalo ze poswieciles tyle milosci i ciepła?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adaskost
Grysia starałem sie naprwde nie twierdze że wszystko było wporzadku bo nigdy nie jest są wzloty i upadki .... niewiem to takie trudne nawet nie wiem jak pisac tak boli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gysia
i nie ma ratunku? dlugo byliscie razem? Rozmawialiscie ze soba dlaczego? Kiedy sie zaczelo psuc? nic nie przeczuwales?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adaskost
sisy to nie takie proste naprawde

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adaskost
grysia nie nic nie przeczuwałem....rozmawialismy ja dbam o dom , pracuje, starałem sie zawsze z żoną rozmawiać wspomagać ją....pochodzi z trudnej rodziny miala ciężkie dzieciństwo cięzki pierwszy zwiazek starałem sie być dla niej podporą....rozmawiać spełniac marzenia, za moją namową zdała prawko poszła na kursy komputerowe, zawsze marzyła o studjach, studjuje.... i ..ech tak bardzo mi ciezko nawet sobie nie wyobrażasz, wiem były rzeczy które robiłem żle każdy ma swoje wady..niewiem czuje sie taki bezradny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość arrriel
Powiedz: żona tak zwyczajnie odchodzi... bez słowa żalu,wściekłości? Podjęła decyzję i Cie zostawia? Nie ma takiej mozliwości- człowieku z niczego nic nie ma!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz, jakkolwiek dla mojej płci okrutnie to zabrzmi, ale kiedy chcesz kobiecie nieba przychylić, to zdarzają się takie, którym to nie pasuje.. Myślę, że trafiłeś na taką. Po prostu, starałeś się za bardzo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adaskost
ariel ...tak jak pisze jak kazdy mam wady ale nic nie zrobilem..zona z dnia na dzien stala sie wulgarna do mnie nic jej nie pasowala nie chciala rozmawiac mimo ze probowalem ..chodz bez strasznych naciskow zeby jej niezrazac.. i po tygodniu jak wrocilem z pracy juz jej nie bylo wziela czesc zeczy zostawila kartke ze nie moze itak zyc i nie mieszka juz ze mna od miesiaca ..powiem szczerze ze nie radze sobie z tym ( i nie chcodzi tu o dom bo potrafie zrobic w nim wszystko ) chodzi o to ze jej nie ma juz.... jak rozmawiamy to sa wieczne awantury ( nigdy tak wczesniej nie bylo zawsze umielismy rozmawiac) jest wulgarna ..potrafi zucic sluchawka traktuje mnie jak najgorszego wroga

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przestań do niej dzwonić, odetnij się od niej - przynajmniej na jakiś czas. Jak jej Ciebie zabraknie, to spuści z tonu. :>

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adaskost, wiem, że to nie jest proste. Wręcz przeciwnie, to jest cholernie trudna i cięzka sprawa. Ale będzie ok, życie toczy się dalej. Wiem, ze to banały i na chwilę obecną kompletnie w to nie wierzysz, ale tak jest :) Głowa do góry :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zws
traktuje cie jak najgorszego wroga prawdopodobnie dlatego, ze chciala w zyciu przejsc metamorfoze ty jej w tym bardzo pomogles ale teraz jestes ostatnim ogniwem laczacym nowa osobe ze stara swiadkow sie zabija chyba ogladales pare filmow dla facetow :) przykro mi pewnie sie ocknie bo prawdopodobnie przeliczyla swoje sily i moze jest na orbicie ktos inny ale to tylko moje intuicje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adaskost
nie wiem czy ktos jest czy nie.....ale moze masz racje ze chce sie odciac zmienic zycie wiesz czuje sie wykozystany zdradzony ...tym bardziej ze naprawde nie wiem co sie zlego stalo nie wiem co robic i myslec... a odciac sie od niej....rany jest mi tak ciezko kocham ja jak nikogo na swiecie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adaskost
sorki za haos w pisaniu ale jestem tak zakrecony i skolowany, i zmeczony fizycznie i psychicznie ze czesto nie pisze plynnie i zrozumiale

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zws
adas pomogles jej sie zmienic a wasza relacja pozostawala taka sama moz ta nowa osoba potrzebuje nowej relacji w sensie psychologicznym moze - to jest ciezka rzecz- sprobuj przeformulowac wasza relacje ty ja znasz nie ja zastanow sie dlaczego twoja zona czula sie jako slaba osoba komfortowo przy tobie a jako silna juz nie czy to tylko to, ze znasz ja jako slaba? psychika jest logiczna choc nie zawsze morlna jesli dojdziesz do powodow jej zachowania (ktorych ona sama swiadomie nie zna) mozesz przejac kontrole nad sytuacja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adaskost
zws wiesz jak pisze trwa to juz miesiac....wiele myslalem wiele przeplakalem dni i nocy ( chodz wiem ze nie jeden z was napisze ze to niemeskie) mysle ze przestałem jej imponowac jako zaradna zyciowo osoba.... w gre wchodzą spore dlugi jakie mamy...( brane oczywiscie swiadomie , wspolnie glownie na pomoc jej rodzinie i jej ) przestało byc rozowpod tym wzgledem..ale rozmawialismy mowila sama ze wie dlaczego sa ze zacisniemy troszke pasa i ze bedzie dobrze ..no nie wiem co jeszcze napisac mam 1000000000000000mysli na sekunde nie poptrafie nic dobrze zrobic zawalam prace, zaniedbalem dom, nawet jak zmusze sie do ugotowania obiadu to i tak nie jem nie radze sobie i co mnie przeraza najbardziej zaczolem za duzo piwkowac...( mam mocna glowe ale jak juz pilem to zawsze sporadycznie na imprezach spotkaniach jakichs okazjach jak kazdy facet no i oczywiscie czasem jakies winko z zona do kolacji..lub wypad na piwo ale razem ) a teraz od miesiaca pierwsze co jak wroce z prtacy to heja zawsze myslalem ze jestem silny i fizycznie i psychicznie teraz okazuje sie jak bardzo sie mylilem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zws
wez sie w garsc bo sie rozpieprzysz calkowicie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adaskost
wiem :( nie potrafie tego pojac i zrozumiec naprawde

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie jestes strym prykiem zeby sie tak strasznie zalamywac pamietaj ..cale zycie przed toba, jestes mezczyzna. daj sobie na luz odczekaj chwilke az ona sie uspokoi i sprobuj porozmawiac. moze ci powie co robiles zle...a jesli nie bedzie dawala szansy to popros o rozwod,moze wtedy zmieni zdanie. jesli nie to bedziesz widzial ze nie chce byc z toba.w kazdym bac razie musisz byc silny i sie nie poddawac,nie jedna by chciala takiego faceta jak Ty zycze wytrwalosci i zobaczysz bedzie dobrze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adaskost
dziusiek dzieki za slowa otuchy...wiesz nie rozumiem jej zachowania....i wiem ze musze sie wziasc w garsc....szczegolnie musze zadbac o sprawy finansowe o dom o siebie bo zgroza jak wygladam ostatnio.....postaram sie trzymac nie dzwonic do niej i poczekac ale strasznie ciezko nawet teraz piszac z pracy mam oczka pelne lez ...strasznie sie zawiodlem oj....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adaskost
ciezko....nie piszecie spadam do domu pustego niestety masakra....a ja ja tak kocham....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pamietaj ze i dla ciebie ktoregos pieknego dnia wyjdzie sloneczko,i bedziesz szczesliwy.widocznie nie zasluzyla sobie na takiego faceta jak ty. nie miala odwagi powiedziec ci co jest zle tylko uciekla .wez sie ze siebie i zacznij myslec ze musisz tak zyc ii nie daj soba poniewierac,chyba zasluzyles sobie na jakies wyjasnienia.? a jesli ona nie potrafi ci tego wyjasnic to nie warto walczyc...nadejdzie taki dzien kiedy poznasz kogos i sie zakochasz z wzajemnascia,i bedziesz szcesliwy,tego ci zycze z calego serca,znam ten bol jaki przechodzisz teraz,ale nie mozesz sie poddac...wytrwalosci zycze z calego serca

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adaskost
dziusiek dziekuje ci za cieple slowa ech

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adaskost
ech mało ludzi zaglada na moj topik....ciężko mi nie mam z kim pogadac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niewidoczna dla Ciebie
Głupie to co napiszę, ale czas leczy rany...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adaskost
staram sie nie myslec zajac czyms ..wczoraj porobilem troszke porzadkow w domu, umylem okno, zrobilem wkoncu obiad ... no ale jak siedlem kolo 23 ... to znow wszystko wrocilo znow dzis prawie nic nie spalem... tak wiem czas goi rany ..ale dlaczego odeszla nie zrozumiem nigdy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adaskost
tak sie zastanawiam czu ona kiedykolwiek mnie kochała.....czuje sie cholernie wykorzystany ....i znow niemoge sie skupic na pracy, wszystko sie sypie jakos nie radze z tym sobie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kiszona
Heyy nie watpie ze dales jej tyle ciepla i milosci tylko ze moze Ona chciala czegos innego? mogliscie pogadac o tym szczerze Moze Ona sie odkochala? nie rozumiem dlaczego tak zle Ciebie traktuje :( to smutne ;\ ahh .. macie jakikolwiek kontakt ze Soba?>

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×