Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

znów boli...

znów pokłóciłam się z facetem...

Polecane posty

Normalnie mam tego dosyć:/ Jak mnie to wkurza, ze on nie potrafi prosto z mostu powiedzieć o co chodzi tylko ciągle słyszę \"nie było tematu\", \"jutro zaczniemy od nowa, bez wracania do tej rozmowy\" :/ ale ja tak nie umiem:/ będę miała spierdolony humor póki mi nie wytłumaczy o co chodzi! Dlaczego faceci nie potrafią mówić o tym co ich boli??!! Kolejny wieczór spędzę becząc w poduszkę, bo on nie umie wydusić z siebie kilku zdań! No kurwa!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakaś taka koperkowo-różowa
Tacy już są faceci.Ja zawsze powtarzam sobie że ostatni raz przez niego płaczę i już więcej się nie będę przejmować, ale niestety nie potrafię, za bardzo kocham żeby się nie przejmować i olewać to ciepłym sikiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja mówiłam tak samo, kiedyś mieliśmy problemy, potem wszystko było ok a teraz on znowu odstawia jakieś cyrki! No ile można! Beczę i zarazem wkurzam się do tego stopnia, że mam ochotę się na kimś wyżyć :/ I co w tym wszystkim jest najlepsze? że pogadamy dopiero jutro a wiem, że on znów nie będzie chciał o tym rozmawiać a jak już o tym wspomnę to znów skończy się na kłótni!!! A jak wygląda ta kłótnia? ja go przepraszam, próbuję załagodzić sytuacje a on się nakręca i wali fochy! Jak małe dziecko!!! boże 29 letni facet z takim podejściem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość all by myself
bo tylko my jestesmy takie naiwne,tylko my sie staramy lazimy i prosimy oni maja wszystko w dupie,i nie mowie tego dlatego ze chce kogos obrazic po prostu zdalam sobie sprawe ze sama taka bylam a teraz co? teraz gdy placze on sie wkurza i splywa to po nim jak po kaczce,z reszta wszystko jest moja wina heh.... optymistycznie,co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość monikkkkkk
ja sie z moim nie kłócę, po prostu on wali focha bo twierdzi ze znowu cos nie tak zrobila/powiedzialam. tym razem to ja w piatek jeblam fochem bo mnei dupek obrazil, poryczylam sobie i od tego czsu nei odzywam sie do niego.ani on do mnie.i wiecie co... kurwa dobrze mi z tym!!! mamy zasade: jak mam focha to sie do mnie nie odzywaj-on to wymyslil... jestesmy 2 lata ze sobą, czyzby sie wypalilo??? co z tego ze go kocham jak nie moge z nim wytrzymac bo mnei wkurwia ?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z tym że nasze kłótnie wcale nie wyglądają jak kłótnie. Ja jeszcze nigdy nic nie sprowokowałam, to on zawsze doczepi się do tego co mówię, coś sobie ubzdura a potem ma focha na kilka dni. I też wychodzi z założenia, że lepiej poczekać i się nie odzywać... dlatego też będę sobie kurwa czekać do jutra nie wiadomo do której aż mój łaskawy pan zadzwoni... No ok, może moje żarty nie były na miejscu ale to on 1 zaczął a potem wielki foch... nie ma to jak urażona duma faceta:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dariusz szpanowski
a kto pierwszy fochy strzela??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ejbisi
Nie wszyscy faceci są tacy, ja sobie z moim od razu wszystko wyjaśniamy. W ciągu 4 lat tylko raz się zdarzylo że poszlismy spać obrazeni ale od razu rano wszystko sobie wyjasnilismy. Mowie to żeby uzmyslowic wam ze to co was spotyka wcale nie jest normalne. Ja bym nie mogla normalnie egzystowac z takim facetem bo mam szkołe i inne zajecia a tylko bym cały czas myslala o naszej kłotni i wszystko inne bym zawalała... masakra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja też wolę wszystko od razu wyjaśniać ale on czasami zachowuje się jak rozpieszczone dziecko...:/ I to on się wciąż o coś wkurza - a jak mi się zdarzy to trwa to może z 2 minuty, nie lubię się kłócić... I tez sobie potem przez niego zawalam wszystko co możliwe ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
faktycznie lepiej wyjasniac odrazu wszystkie nieporozumienia ale czasem moze dobrze jest ochlonąc i wrocic do rozmowy gdy emocje opadną, zdarza sie ze w nerwach wszyscy gadamy bzdury a potem tego zalujemy wiec lepiej przeczekac i na chlodno rozwiązac problem. Gorzej gdy partner w ogole nie chce wracac do tematu - to takie uciekanie od problemow a to z biegiem czasu wszystko sie nazbiera i dopiero potem mogą wyjsc jakies niepotrzebne draki. Ja bym nie potrafila tak zostawic rozgrzebanego tematu i nie pozwolilabym na to facetowi. Gdybym za kazdym razem musiala ciągnąć go za jezyk dostalabym chyba zajoba i naprawde szybko zakonczyla związek. Nie potrzebny mi ktos z kim nie potrafie sie porozumiec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×