Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość jestem beznadziejna

Nie mogę sobie poradzić

Polecane posty

Gość jestem beznadziejna

Od października jestem w nowej pracy. Nijak nie mogę się za klimatyzować. Gubię się w papierach do tego nawet nie ma nikogo kto by mógł mną pokierować. Żyję w ciągłym stresie. Jak wracam do domu od razu idę spać i tak do samego rana. Potem znów 8 godzin stresu, spanie i tak toczy się moje życie. Zero życia prywatnego, nic mnie nie cieszy, nigdzie nie wychodzę, nawet nie mam ochoty. Jest mi cholernie źle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czemu tak sie stresujesz
nie dajesz rady czy masz takie nieprzyjazne otoczenie ? jak masz za dużo obowiązków porozmawiaj moze z szefem by wyznaczył Ci kogoś do pomocy, albo by część Twoich obowiązkó przekazał komuś innemu, często jest tak że szefowie ciągle dorzucają nowe obowiązki bo nie zdają sobie sprawy ile dany pracownik już ich ma, idz do szefa i wymień mu wszystko co robisz danego dnia, wytłumacz że masz zbyt mało czasu by wszystko zrobic dokładnie co do Twojego stanowiska, czy byłaś wprowadzona przez poprzedniczkę ? cyz przekazała i wyłumaczyła Ci wszystko co i jak ? może spróbuj się z nią jakoś skontaktowac telefonicznie jeśli masz jakieś pytania, w Dziale Kadr na pewno mają jej dane kontaktowe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kochaniutka to dopiero kilka dni pracy , zawsze na poczatku jesteśmy zagubienie, nie stresuj sie juz nie długo złpiesz rytm i bedziesz śmigac do pracy w podskokach , wartoby było nawiazac jakieś kolezenskie stosunki :P z współpracownikami :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czemu tak sie stresujesz
I przede wszystkim zadbaj o swoją psychę. Wprowadz zasadę że gdy wychodzisz z pracy zostawiasz tam wszelkie zawodowe troski i stresy. W domu myślisz tylko o sobie. Znajdz sposób na relaks, każdego dnia spraw sobie jakąś małą przyjemność: aromatyczna kąpiel lub pachnaca świeczka, długi spacer, jakaś miła lektura itp Ruch jest bardzo ważny bo podczas ćwiczeń fizycznych koncentrujemy się na oddechu i poprawnym wykonywaniu ćwiczeń, wyłączamy wtedy myślenie o problemach. W pracy gdy dopada Cię stres zawsze pamiętaj że praca to tylko praca, zaledwie wycinek życia, i że zwsze mozesz wrednego szefa wymienic na innego lepszego...Nie ma sensu męczyc się i tracic zdrowie w toksycznej atmosferze dla nedzenej wypłaty, lepiej postawic na jedną kartę, zaryzykowac i znaleźć inną pracę, moze gorzej płatną ale taką, w której lepiej się będziesz czuła psychicznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość doremifasolla
chętnie bym zwiedził twój tyłeczek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestem beznadziejna
Ja jestem kadrową. Gubie się w tym wszystkim. Dwa tygodnie to zdecydowanie za mało aby w tym wszystkim się połapać. Moze z czasem. Praca nie jest zła, wszystko jest do opanowania, tylko na to trzeba czasu i kogoś kto by mną pokierował. Do tego jestem ciągle porównywana z poprzedniczką. Ona siedziała w tym wszystkim od samego początku więc wszystko wiedziała na pamięć. A ja nawet wszystkich nie znam. Dziś doszły do mnie słuchy że nie jestem jak pani Stasia, bo ona to wszystko wiedziała, zawsze uśmiechnięta i uczynna. A ja że jestem taka niedostępna. To mnie zdołowało z samego rana. Ciężko mi z tym wszystkim. Do tego szef, on się w niczym nie orientuje i jego charakter, nie możemy się ze sobą zgrać. To nie jest moja pierwsza praca. Wcześniej pracowałam na podobnym stanowisku, szybko dogadałam się ze wszystkimi, do pracy szłam z radością. A tu nie mogę się doczekać trzeciej:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestem beznadziejna
I to jest akurat lepsza praca. Zdecydowanie więcej zarabiam. Do tego widzę, że szef raczej nie jest zadowolony z mojej pracy. A tak mi zależało na tej pracy. Morale mi lecą na łeb na szyję. Wszystko jest nie tak, im bardziej się staram tym gorzej na wszystkim wychodzę:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to bierz się
do roboty i nie siedź na kafe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czemu tak sie stresujesz
Chyba wiem o co chodzi. Jesteś zestresowana i zapracowana a pracownicy widząc Twoją skaszoną minę myślą że jesteś niemiła i nieprzystępna....też to przechodziłam.... Zamiast więc zakopywac sie w papiery zrób mniej w ciągu dnia ale znajdz kilka minut by pogadac i poplotkowac z pracownikami. Gdy nawiążesz z nimi kontakt i dasz się poznac jako sympatyczna osoba łatwiej przymkną oko na Twoje potknięcia. Teraz widząc Cię ciągle naburmuszoną myślą że się izolujesz i jesteś niesympatyczna lub wyniosła. Z obserwacji wiem że bardziej towarzyskie osoby są korzystniej odbierane niż "wieczni pracusie" nawet jeśli Ci pierwsi to ewidentni lenie. Po prostu bardziej liczy się ogólen wrażenie jakie robi pracownik niż wymierne efekty jego prcy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jako Personalny nie chciałbym mieć takiego pracownika,który zamiast skupić się na pracy to tylko przesiaduje do 15tej Trochę własnej pracy i inicjatywy trzeba ,a nie czekać na danie na talerzu zwłaszcza gdy się pracowało na podobnym stanowisku. Przyczyną może być też to,że nie masz pojęcia o prawie pracy,a kadrowa kojarzy ci się tylko z przerzucaniem papierków:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czemu tak sie stresujesz
Pracownicy przyzwyczaili się do pooprzedniczki bo długo tam pracowała, zżyli się z nią, być moze dobrze znali ją także na gruncie prywatnym... A Ty jesteś ta nowa do której się muszą przyzwyczaic i na któej się muszą poznać.... Nie wiedzą dokładnei czego się po Tobie spodziewać więc są tacy zdystansowani, a porównania....to zupełnie normalne...minie trochę czasu gdy zapomną o poprzedniczce.... Popracuj nad dobrymi kontaktami, upiecz czasem ciasto i poczęstuj koleżanki i kolegów, przynieś jakieś sezonowe owoce....zaproponuj że zrobisz cos do picia itp....wychodząc na chwilę z biura by kupic coś do jedzenia spytaj czy komuś coś kupić....to drobne gesty ale pomagają przełamać lody Poplotkuj czasem z koleżankami o babskich pierdułkach, ciuszkach itp pokaż że nei tylko jesteś kadrową ale też kobietą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czemu tak sie stresujesz
3/4 sukcesu w pracy to nie kompetencje i zaangażowanie ale stosunki interpersonalne, im lepiej jesteś postrzegana jako osoba tym bardziej jesteś ceniona jako pracownik jak można cenić pracownika skoro się niewiele o nim wie ? wiadomo że szef łatwiej dostrzega tego, który jest otwarty i sympatyczny niż tego który jest wyłącznie obowiązkowy i pracowity

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czemu się tak stresujesz----->że tak zapytam jesteś może psychologiem? bo masz jakieś dobry, kojąco-łagodzący wpływ - przynajmniej na mnie albo po prostu masz duże wyczucie i potrafisz się wczuć w sytuacje :) pisz dalej ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czemu tak sie stresujesz
Nie jestem psychologiem, po prostu tyle razy w życiu zmieniałam miejsce pracy że wiem jak to działa. Im bardziej się starasz i stresujesz tym gorzej na tym wychodzisz a osoby które mają luźny stosunek do pracy zyskują podwójnie: nie dość że są uważani za sympatyczniejszych to jeszcze są na tyle asertywni że pozwalają by praca odbywała się kosztem ich zdrowia czy życia prywatnego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Osobiście dużo wyżej cenię pracownika pracowitego i obowiązkowego niż tzw duszę towarzystwa.Praca ma być wykonana ,astosunki interpersonalne niech rozkwitają poza nią lub na imprezach integracyjnych ;) :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestem beznadziejna
Może było by mi łatwiej gdybym wiedziała co i jak. Pracowałam na podobnym stanowisku, ale zakres czynności był inny i miałam kogo się poradzić. A tu weszłam w obce środowisko, wszyscy mi się przyglądają itp. Dodatkowy stres. I jak tu być wyluzowanym. Jestem sama w biurze, praktycznie z nikim nie mam styczności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Autorko nie zasłaniaj się zakresem czynności tylko zacznij myśleć.Na wszystko jest przepis ,procedura,regulamin itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestem beznadziejna
Z tego co wiem moja poprzedniczka była właśnie tak wyluzowana, nawet aż za bardzo. Robiła dużo szumu wokół siebie. Dyrektorowi chyba nie za bardzo to odpowiadało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestem beznadziejna
Nie chodzi o to, że kompletnie nie wiem o co chodzi. Doszły mi tylko nowe obowiązki, z którymi nie daje sobie rady.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zws
To może pracuj a nie siedź na necie??? sissy- co ty pleciesz!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość całkowicie czarny kot
jestem beznadziejna nie jesteś beznadziejna:-) jestes zestresowana nową sytuacją - nie ma rzeczy, która nas może przerosnąć i której nie moglibyśmy pokonać :-) skup się na sobie, a jeśli czegos nie wiesz, to pytaj ludzi wokół:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestem beznadziejna
Tylko sama nie wiem co mam robić. To co mogłam to porobiłam nawet na zapas, obecnie załatwiam bieżące sprawy, ale są niektóre z którymi nie wiem jak się uporać. Albo tak się mi wydaje, że wiem jak a potem okazuje się że to tylko złudzenie. Na początku byłam wyluzowana, szłam tu z radością i zapałem, ze podołam, ale każda moja pomyłka sprawiała, że coraz mniej wierzyłam w siebie i tak zostało do dziś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×