Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość wiecej serca

Problem singli i par! Przyjaźń

Polecane posty

Gość wiecej serca

często jest tak, że przyjaźń kwitnie wydajemy się być sobie stworzeni jako przyjaciele...do momentu...gdy przyjaciel znajdzie sobie partnera...jest euforia ograniczenie kontaktu( każdy przyjaciel to rozumie) ale z czasem rodzi się problem, bo jak myślicie czy spotkania raz na miesiąc i to jeszcze zazwyczaj na imprezie wystarczy do utrzymania przyjaźni ? Myślicie, że bycie osobą na zawołanie raz w miesiącu ( bo zazwyczaj jak przyjaciel odmówi to zaraz gadki o obrażeniu itd ) jest fajne ? Przyjaciel też potrzebuje uwagi, zainteresowania a nie łaski....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
coś w tym jest. Chć ja widzę, że po wyjściu za mąż tak mi się skurczył czas, zę aż jestem w szoku. Poza tym przeprowadziłam się do innego miasta i mam ograniczone mozliwości kontaktu. Niby tylko 60 km, ale czasu mało i wieczne wyrzuty sumienia, że zaniedbuje przyjaciół.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"z czasem rodzi się problem, bo jak myślicie czy spotkania raz na miesiąc i to jeszcze zazwyczaj na imprezie wystarczy " a może to kwestia tego, że przyjaciółmi nazywasz ludzi od imprez na na jakiś czas zresztą w pewnym wieku chyba jednak brakuje już czasu i pojawiają się ważniejsze sprawy niż co weekendowa impreza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w.w.w.
ja mogę z moimi przyjaciółmi nie rozmawiać miesiącami. grunt że wiem że jak będę potrzebowała pomocy, wygadania się, podzielenia wiadomością dobrą bądź smutną, to oni będą dla mnie. a ja wzajemnie jestem dla nich. przyjaźń właśnie na tym polega że nie stawia wymagań i nie żąda poświęceń.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nana123456
czy to przyjazn? co to jest przyjazn? zawsze wydawalo mi sie ze przyjazn jest wtedy gdy mozna liczyc na ta osobe ze zawsze jak bedzie problem pomoze nie pytajac sie o nic, poprostu bedzie...i tak postepowalam w stosunku do mojego :przyjaciea: bylam kiedy potrzebowal, nie wspomne o fajnych momentach zabawy itp...ale kiedy ja stanelam w trudnej sutuacji , potzrebowalam wsparcia, uslyszałam ze nie ma czasu i to on wybiera czs kiedy moze pomoc a nie ja kiedy tej pomocy potzrebuje.... troche sie zdziwilam...Jak rozumiec przyjazn?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no to to nie byl przyjaciel za bardzo. przeciez sobie nie wybierasz czasu ze "o dzis moj przyjaciel moze mi pomoc to dzis wpadne w klopoty" :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziwna jestes
głupota bo przy takich akcjach 'przyjaciel' okazuje sie najwiekszym wrogiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×