Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość beataaaaaa

cieszę się ze śmierci babci. to normalne??

Polecane posty

Gość beataaaaaa

dzisiaj w nocy zmarła moja babacia... miała 94 lata. mieszkała z nami od 6 lat, bo trzeba było się nią opiekować, sama by o siebie nie zadbała, z racji wieku.... ostatni rok już bardzo cierpiała, schudła okropnie, ważyła może 40 kilo. nic nie jadła, nie mogła przełknąć, usychała nam, zapadnięte policzki, same kości... przykuta do łóżka, pampersy, picie z rurki, nic nie mówiła, nawet powiek nie miała siły podnieść, wydawała z siebie takie okropne odgłosy, pełne cierpienia i bólu, bo cierpiała niewyobrażalnie. i dzisiaj w nocy te jej cierpienia się skończyły. zasnęła i się nie obudziła. a ja zamiast płakać z żalu, to rozpłakałam się ze szczęścia. że już nie cierpi.... powinnam mieć wyrzuty sumienia, że nie jest mi przykro? wiele razy płakałm jak patrzyłam na jej cierpienie, ból, na to jak się straszliwie męczy... a teraz poczułam ulgę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bmv7
i twoja babcia pewnie tez poczula ulge ale troche nie podoba misie ze napisalas ze sie cieszysz ....zle zle zle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
może napisała że sie cieszy i to były niefortunnie dobrane słowa jednak wydaje mi się że raczej chodzi jej o ulgę a to jest zrozumiałe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facet_nom
musisz sobie odpowiedziec czy poczułas ulge ponieważ cieszysz sie ze babcia juz nie cierpi tylko sobie smacznie śpi, czy tylko dlatego ze nie bedziesz musiała sie nią juz zajmować i bedzie wredszcie swiety spokój. Czasami jak sie patrzy jak ktos sięmeczy to lzej na sercu jesli on umrze i ukróci to jego cierpienią. To zalezy od sytuacji. Byc moze jestes a raczej byłas wrdna wnuczką i teraz masz happy radość Dziwne zachowanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja tak mialam z dziadkiem chociaż nie mieszkał z nami, ale przez ostatni rok życia był przykuty do ózka, nic juz nie mówił prawie, z jedzeniem problem, z innymi sprawami też poczułam ulge jak umarł, on pewnie też, że wreszcie skończyły się te męki moż enie podskakiwałam z radości, ale poczułam ulgę, że już nie cierpi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość myslalam ze o cos innego Ci
chodzi... Niefortunnie uzylas slowa "cieszyc sie". To ze Ci ulzylo to zrozumiale. Ja natomiast chyba bym sie cieszyla, choc nie wiem :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beataaaaaa
nie nie nie nie cieszę się, że sobie zmarła i ja będę maiała wkońcu święty spokój... nie!! no dobrze, może to słowo "cieszę się" faktycznie źle dobrane... poprostu poczułam straszną ulgę, że babcia, którą tak bardzo kochałam, już się nie męczy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rozumiem Cię. Jak zmarł półtora roku mój dziadek, to byłam wściekła na los, bo był \"na chodzie\", ale jak pół roku później zmarła jego córka, od 30 lat chora na SM nie chodząca, to poczułam ulgę. Ciocia była przez ostatnie miesiące w stanie okropnym, trzeba było wszystko koło niej zrobić, jeszcze rękę miała złamaną. Opiekowała się nia moja mama, ale miała nie tylko ją do opieki, ale ich mamę, a moją babcię też. Opieka nad dwiema niepełnosprawnymi osobami, na wózkach, którym trzeba zminiać pampersy, karmić, myć itd, to nad siły jednego człowieka. Mama spała po 3h, bo musiała wstawać przekręcać ciocię, żeby jej się odleżyny nie robiły, przemywać - myslałam, że się wykończy - nie kontaktowała, zapominała, czasami miałam wrażenie, że z niewyspania pójdzie na zkupy i zemdleje gdzieś na ulicy. Dlatego poczułam ulgę, jak ciocia odeszła - nic nie mogliśmy dla niej zrobić, a mama ma tylko jedną osobę do opieki i to znacznie mniej kłopotliwą - z 70% pracy ubyło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość myslalam ze o cos innego Ci
facet_nom ---> Radosc moze byc jak babcia byla wredna, niekoniecznie wnuczka :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beataaaaaa
tak, byłam wyrodną wnuczką... i dlatego karmiłam ją codziennie rano łyżeczką; dltego razem z mamą nosiłyśmy ją na rękach do wanny by ją umyć; dlatego zmieniałam jej pampersy, dlatego obcinałam jej paznokcie u stóp..TAK, to wszystko robiłam dlatego, bo właśnie jestem wyrodną wnuczką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość PEWNIE SIĘ CIESZYSZ BO
MACIE MIESZKANIE DLA SIEBIE I ŻE TERAZ MASZ WIĘCEJ CZASU Na dyskoteki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pewnie babcia na ciebie patrzy
i mysli sobie, ze i Tobie będzie przykro gdy umrzesz, a wnuk napisze, że się cholernie cieszy, że umarłaś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oj nie jedźcie po dziewczynie! napisała nie fortunnie ale już w pierwszym tekście widać o co jej naprawde chodziło. Trzymaj się ciepło pozdrawiam 🌼

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beataaaaaa
niektórzy próbują naginać fakty twierdząc, że cieszę się, bo teraz będę miała luz blus i dyskoteki... naprawdę nie wiecie co to znaczy cieszyć się, że bliska wam osoba już się nie męczy i nie cierpi? może nie macie bliskich, to bym zrozumiała..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beataaaaaa
ale jak widziałam wszystkich dookoła, mamę, siostry, ojca, zapłakanych, nie potrafiących z żalu słowa wymówić, to poczułam się podle, że ja nie czuję tego co oni...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Spokojnie...to co czujesz to ulga, że kochana osoba już nie cierpi. Nie miej wyrzutów sumienia - długi czas opieki dał Wam czas na dojrzenie do takiej sytuacji. Z jednej strony żal że odeszła, a z drugiej świadomość, że nie boli, że nie boi się... Nie słuchaj głosów krytykujących, nie mają często pojęcia o czym piszą. Zamiast się dołować wyrzutami sumienia, pomyśl ciepło o babci, że jest już spokojna, że zrobiliście wszystko co możliwe żeby jej pomóc, możę grozi Ci palcem za głupie myśli;) Będzie dobrze - jest jeszcze takie magiczne działanie czasu, że zatrzymuje tylko dobre wspomnienia... Trzymaj się ciepło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×