Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość troche zdziwiona i zagubiona

niecierpie rodzin.

Polecane posty

Gość troche zdziwiona i zagubiona

Nie za bardzo przepadam za swoją. No może tam poza najblizsza, matka ojciec brat. No ale widuje sie z nimi rzadko. Z bratem raz na 2-3 miesiace. z rodzicami z raz w miesiacu plus wakacje. natomiast moj facet mieszka ze starymi i do tego uwielbia zjazdy rodzinne, picie na takich imprezach i obzarstwo :/ Planujemy wspolna przyszlosc, no i mam watpliwosci. Bo jak on zacznie mnie tez na owe imprezy rodzinne zapraszac to chyba UMRE :| Ponadto ja mam mala rodzine, wiec jak juz sa zjazdy tj cicho spokojnie, wodki malo, predzej jakies wino, nalewki domowej roboty.. Co wiecej, nie znoszę jegoi matki i ojca. Oczywiscie o tym nie mówię, bez przesady, ale no jest to jakis problem Ktos tak jeszcze ma?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ile ile ile ile
u mnie jest odwrotnie. moj facet nawet nie lubi jezdzic do moich rodzicow na obiad, raz w miesiacu na 2 godziny. tzn robi to ale z przymusu. ostatnio, jak rodzice przyjechali n godzine do nas, to ten wczesniej poszedl na spacer bo nie chcial z nami siedizec. no coz, ten typ tak ma...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szukammmmmmmmmmmmms
bywa ja też nie lubie rodzinki mojego męża

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość współczuję ci jesteś kaleką
w rodzinie siła! uwielbiam takie rodzinne spotkania, pogaduszki, próbowanie rodzinnych specjałów z kieliszkiem alkoholu jak najbardziej :) szkoda, że tak mało jest okazji do wspólnego zasiadania przy stole, odległość, brak czasu itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość troche zdziwiona i zagubiona
Dlaczego kaleką? Czemu w rodzinie siła? Nie rozumiem tego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja mam odwrotnie. To zawsze moja rodzina byla sklocona, nie bylo wspolnych spotkac, swiat, po prostu kazdy sobie:O A teraz dopiero widze jak to jest miec super rodzinke i spotykac sie od czasu do czasu w wiekszym gronie. Rodzina mojego meza jest super, kazdy moze na siebie liczyc, widac od razu, jak bardzo kazdy sie szanuje i kocha. Nie moge niestety powiedziec tego o swojej rodzinie, a szkoda...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość troche zdziwiona i zagubiona
Aniutka, może to właśnie to, że trzeba trafić. No ja np ich najzwyczajniej w świecie nie lubię. No tego się nie przeskoczy chyba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Masz racje. No ale z jakiegos powodu ich nie lubisz czy tak po prostu od razu poczulas do nich niechec jak ich poznalas?????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ile ile ile ile
u nas jest tak, ze moj facet jest jedynakiem, chowanym bez ojca, z mama sa blisko ale np swieta wygladaly u nich zawsze tak, ze zjedza kolacje w wigilie, zapija sie wina i kazdy w swoja strone do domu. Ja mam 3rodzenstwa, obojga rodzicow, zawsze odchozilismy od stolu gruuuubo po polnocy. jestesmy bardzo blisko, lubie odwiedzac rodzicow (choc bez przesady;)). Ale rozumiem mojego faceta, nikt nie musi lubic glosnychimprez rodzinnych. Chociaz po pierwszysch swietach spedzonych u mnie powiedzial, ze chcialby zebysmy w domu tez obchodzili swieta tak 'rodzinnie' i gleboko;) to chyba o czyms swiadczy. ja nikogo nie potepiam, ludzie sa rozni i nikt nie jest z tego powodu gorszy:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tjaaa ty masz rodziców a twój facet ma starych tak? :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość troche zdziwiona i zagubiona
Aniutka, taka niechęć od pierwszego wejrzenia ;) Wiem, że zaraz mnie za to objadą, ale no cóż... Jego rodzice są niewykształceni, przez to czasem padają jakieś dziwne teksty, prostackie żarty... No ja nie wiem, jak się wtedy zachować po prostu. Nie stawiam siebie wyżej, bo moja rodzina jest wykształcona i dlatego czuję się lepsza. Nie. Nie jest tak, ale wymagam kultury po prostu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość troche zdziwiona i zagubiona
mea, nie napisalam ze mam rodzicow, tylko matke i ojca :) To tylko słowo. Nic nie znaczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
\" 10:31 troche zdziwiona i zagubiona Nie za bardzo przepadam za swoją. No może tam poza najblizsza, matka ojciec brat. No ale widuje sie z nimi rzadko. Z bratem raz na 2-3 miesiace. z rodzicami z raz w miesiacu plus wakacje.\" ja tam widzę rodziców :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moi tesciowie to prosci ludzie, a sa strasznie dobrzy i wartosciowi. Tez nie sa wyksztalceni, ale mi to nie przeszkadza. A takie zarty prostackie to i u nas sie zdarzaja, ale traktujemy to luzno i nikt sie z tego powodu nie obraza Na poczatku to moja rodzina wielce wyksztalcona miala do nich jakies "ale". Na szczescie to minelo:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość troche zdziwiona i zagubiona
Mea, tak jak mówię, to tylko slowa, ktore tu sobie piszę na forum. Nigdy jego rodzicow starymi nie nazwałam. Heh, no ja też się uśmiecham i wiesz, nie okazuję niechęci. Nie chcę wyjsc na damulkę. Ale jest dyskomfort.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ile ile ile ile
meaaa, jak sie nie masz do czegos przyczepic bardziej inteligentnie i merytorycznie, to wez sie bujaj stad pustostanie:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gdybys zobaczyla moja rodzine a rodzine meza to bys powiedziala, ze to niemozliwe, ze jestesmy razem, taka przepasc w wyksztalceniu:O Tak mi wszyscy mowili, lacznie z rodzicami i znajomymi, moja mama to sie wstydzila powiedziec ludziom, ze moja tesciowa ma skonczona tylko szkole srednia:O Naprawde, wazne, ze malzenstwa czy pary dogaduja sie miedzy soba, a reszta sie ulozy. Ja uwielbiam rodzine swojego meza, zawsze potrafia mnie rozweselic i podtrzymac na duchu i naprawde sa wspanialymi ludzmi. Chociaz jak perwszyraz poznalam przyszlego tescia wydawal mi sie strasznym gburem:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość troche zdziwiona i zagubiona
Jeszcze co jest kiepskie. Jeśli wszystko sie tam jakos ulozy, to zamieszkamy tu gdzie wlasnie jego rodzina mieszka. Moja bedzie daleko. Bo wyjechalam na studia do innego miasta. I boje sie ze on bedzie często chcial iść do swoich. A ja? Sila rzeczy też będe musiala, bo jak nie to wiecie, obraza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamuska.....
Gdybyś była osobą kulturalną za którą chcesz uchodzić,nie pisałabyś takich "głupot"i nie wywyższała się....."im kłos pełniejszy,tym niżej pochyla głowę"Pomyśl o tym,prości ludzie czasem są znacznie mądrzejsi od durnego,nieokrzesanego "wykształciucha"za jakiego pragniesz uchodzić,nota bene z marnym skutkiem:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ile ile ile ile
hehe, a propos wyksztalcenia moi rodzice ciagle mi powtarzaja, ze musze skonczyc studia, bo moj chlopak na to liczy, jego mamam tez, nie mowiac o mojej rodzinie Tymczasem moj chlopak naprawde nie martwi sie o studia (sam ich nie ma i swietnie sobie radzi), jego mama tez nie traktuje zdobycia wykszt wyzszego jako jakis punkt honoru i ambicji, a tylko moi rodzice ciagle mi powtarzaja, jakie to wartosciowe, wazne i jak to wszyscy dookola na mnie licza. To sie zdziwia jak im powiem za 2miesiace ze je rzucam:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość troche zdziwiona i zagubiona
No wiedzialam, ze zaraz takie komenty pojda. Nie oceniaj mamuska, bo mnie nie znasz. A pare zdan na ogolnodostepnym forum niewiele mowia o czlowieku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość troche zdziwiona i zagubiona
Swoja droga mamuska, podaj przyklad zdania w ktorym sie wywyzszam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamuska.....
Pracuj nad sobą dzicko,bo zamiast serca masz kamień.Smutne to....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na niejednym weselu widziałam
jak wykształcona rodzina potrafi się zachować :P tu nie ma reguły wykształcenie wyższe = kultura osobista, częściej wychodzi z takiego buractwo :P więc argument wykształcony czyli mądrzejszy nie ma prawa bytu :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość troche zdziwiona i zagubiona
Wcale nie podałam takiego argumentu. Nie mówię nigdzie że moja rodzina jest idealna. Napisałam tylko, że zdarza się że u niego w rodzinie padają słowa, czasem zachowania, które mnie nie odpowiadają

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nigdy nie bedzie idealnie, ale niektore zachowania mozna przemilczec dla ogolnego spokoju i dobrej atmosfery. Moze oni tez czuja sie nieswoja w Twoim towarzystwie, moze czuja podswiadomie Twoja niechec??? Mysle ze powinnas zrobic jakis gest w stosunku do nich, zeby tak niechec sie nie poglebiala, czasami zwykla rozmowa wystarczy. Moze zapros ich na obiad lub kawe???? Naprawde, czasami nie trzeba wiele a od razu inaczej na siebie spojrzycie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jestem bardzo związana z
rodziną, ale spotkania rodzinne od zawsze mnie nudziły. Nie nadaje się do biesiadowania godzinami. Rodzina mojego męża takowe uwielbia i organizuje przy każdej okazji :O Inna sprawa, że nie przepadam za rodziną męża :O Nie, nie było tak od zawsze. W pewnym momencie "wyszło szydło z worka" i okazało się, że pod płaszczykiem ciepła i życzliwości czai się zakłamanie i fałszywe uśmiechy, by obsmarować za plecami :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość troche zdziwiona i zagubiona
Aniutka, dzięki.. Może faktycznie tak zrobię

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamuska.....
AUTORKO!Miarą wartości człowieka nie jestjego wykształcenie,ani stan majątku,ale to jakim jest człowiekiem,co daje z siebie innym.A ty nawet własnych rodziców nie darzysz należnym im szacunkiem,więc nie dziwi nas,że nie potrafisz okazać tegoż przyszłym teściom....żal mi ciebie,bo ewidentnie nie umiesz kochać:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×