Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ...wyjątki ze wściekłości...

nie ciskać się...darować sobie i być poza

Polecane posty

Gość ...wyjątki ze wściekłości...

to realnie jest nawet prostsze niż wirtualnie jak ciężko nie wkurwić się czytając coś w stylu "Mój chłopak chce kupić ścigacza"--->"Nie byłoby w tym nic złego gdyby był rozważnym kierowcą. Tylko, że on lubi adrenalinę, jeździ jak pirat drogowy, często przekracza o wieeeele dozwoloną prędkość. Podczas jazdy samochodem razem doświadczyliśmy już 2 wypadków (!!!). Boję się, że zabije się na tym motorze." bo o mnie to się nikt nie martwi bo nie lubię jak jakieś ciule wynoszone są na piedestał i kurwa ta adrenalina bycia jełopem...mistrzowie prostej...prędkość wytworzona przez maszynę a nie człowieka...strasznie zajebiste...też bym tak chciał do motocyklistów jakoś nic nie mam...ale pseudorajdowcy w blaszanych badziewiach mnie mierżą...a stanie w kilimetrowych korkach codziennie na dupie...to też porażka chociaż tekst "Punkty karne nie są naszą troską...pięć na godzinę...blokujemy Marszałkowską" zawsze mi się podobał...jest przeciwstawny powszechnym modom no i nie umiałem sobie darować...co mnie to niby obchodzi...niech nowobogackie pajace wbijają się w swoją wolność...i niech miłość do nich kwitnie raz na jakiś czas robiłem sobie założeni że dzisiaj się nie ciskam...ile się wtedy musiałem naciskać żeby się nie ciskać -------------------------------------- z wysraniem nastoletnich lat to się można jeszcze pogodzić ale jak między 20 a 30 nie stanie się nic co jest dla ciebie ważne ciekawe konieczne porządane...to można się zbierać jakieś pierdolenie o pracy...praca nie uszlachetnie nie daje rozwoju satysfakcji spełnienia czy odbicia się...co by się nie robiło jest ciągle tak samo...chodzi o to żeby mieć co żreć i dach nad głową...sztuczne potrzymywanie życia...pieniądze...których jest za mało na jakikolwiek plan...na tyle ledwo żeby potrzymywac zbędną egzystencję...którą i tak można kopnąć w dupę jakich zmian by się nie dokonało...to i tak ciągle wraca się do punktu wyjścia że życie to jednak gówno ciągle jestem wkurwiony...nawet jak jakoś pozbędę się napięcia to i tak zawsze coś mnie wyprowadzi z równowagi ludzie mnie nie widzą...ludzie się rozpychają swoimi cielskami swoimi złomami...coś jak... Ja jestem ziom rozpycham się łokciami Mam łeb w kapturze i wszystkich za nic A jak się coś komuś nie podoba to mu jebnę z bani joł moje życie lub moja śmierć nie ma dla nikogo żadnego znaczenia...nie ma dla mnie znaczenia już zawsze będę miał jakieś dziwne pretensje "nikt o nim już nie mówi nikt o nim nie pamięta" nie widzę w życiu żadnej radości...żadnego wykopu tylko szaruga katorga siermięga i nikogo nie znam nie zabiję się bo jestem na to za cienki będę sobie żył bardzo długo za karę...że nie poważam tego systemu istnienie jest zbędne będę żałował że napisałem jak nie pisałem to można było uznać że jest dobrze albo że już mnie nia ma w życiu to się można go tylko pozbyć jeździć złomiastym dieslem do pracy...rozpychac się łokciami...być w grupce wzajemnje adoracji...popijać piwko z koleżkami...zaliczać panienki... tylko że to trzeba mieć pół mózgu...zero marzeń....dużego kutasa...i wysoką samoocenę ----------------------------------- Na ile kurwa lat można wsiąknąć…i niczego nie umieć z tego mieć…ale nauczyłem się jednego że umrzeć lub żyć można poza…nie informując o niczym…bo i po co… Nie umiem ani żyć ani umrzeć…ale być poza już tak ------------------------------------- Macie w dupie takiego frustrata...i prawidłowo nic nie szkodzi...nauczyłem się już być poza...nie mam potrzeby codziennego mędzenia na forum...a kiedyś to się oderwać nie mogłem teraz sobie poklepałem w klawiaturę...napierdoliłem farmazonów...ale już umiem sobie odpuścić...nie muszę sprawdzać czy był jakiś odzew jeśli tak to jaki...i bezsensu kontynuować chociaż tym razem jeszcze nie umiałem sobie darować...za co wcale nie przepraszam bo i po co....głupi się urodziłem i głupi umrę [cześć]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość grus
______________________________________________________ ______________________________________________________ __8_____8__8____8__88888___8888___8_____8__8___8______ __8_____8__8____8______8__8____8__8_____8__8___8______ __8_____8__8____8______8__8____8__8_____8__8___8______ __8888888__8____8______8__8____8__8_____8___888_______ __8_____8__8____8______8__8____8__8__8__8____8________ __8_____8__8____8__8___8__8____8__8_8_8_8____8________ __8_____8___8888____888____8888____8___8_____8________ ______________________________________________________ ______________________________________________________ __8888888__888888__8_____8___8888___8888888___________ _____8_____8_______88___88__8____8_____8______________ _____8_____8_______8_8_8_8__8____8_____8______________ _____8_____8888____8__8__8__888888_____8______________ _____8_____8_______8_____8__8____8_____8______________ _____8_____8_______8_____8__8____8_____8______________ _____8_____888888__8_____8__8____8_____8______________ ______________________________________________________ ______________________________________________________

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość złosliwaa samica30.
WRÓCIŁEŚ👄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość amarantowy atrament
tez lubie cie czytac ale ja cie nie zbawie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×