Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość s.m.o.k.y_e.y.e

dziwna sytaucja

Polecane posty

Gość s.m.o.k.y_e.y.e

sama nie wiem od czego mam zaczac. moj facet mieszka oe mnie okolo 40 km. widujemy sie w weekendy. czasami ja jezdze do niego czasami on do mnie. nie jestem malym dzieckiem a moja matka wciaz mowi ze nie wypada mi jezdzic do niego, on nie mieszka sam. zwalam sie im na glowe na caly weekend i w ogole ze to swiadczy on braku godnosci i honoru u mnie. co robic. kazala mi tam nie jezdzc wrecz zabronila. mam 20 lat.moze dla was to smieszne ale ja sie z tym zle czuje. wiem ze i tak bede jezdzic ale wiem tez ze bede miala wroga u mamy. a moze faktyxznie im sie zwalam na glowe....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość s.m.o.k.y_e.y.e
prosze poradzcie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość very very
a może spotykac się na neutralnym gruncie? wyjazd w góry itd.? 40 km to godzina jazdy busem, można dojechać. faktycznie rodzicom chłopaka może to przeszkadzać, jesli te wizyty sa zbyt czeste.... A poza tym.... może to on powinien czesciej jednak przyjezdżać do Ciebie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość s.m.o.k.y_e.y.e
nie wiem co robic. moze faktycznie za czesto tam jestem czuja sie skrepowani bo jest ktos nowy...ale potrzeba mi jego bliskosci. tez fizycznosci i bliskosci to to sie rozpadnie. jesli juz sie nei sypie bo rzadko sie widujemy. ale uwaga mojej matki jest bez sensu zeby od razu z takim bulwersem i pretensja. i do tego "zabraniam!"a co to ja mam 12 lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość s.m.o.k.y_e.y.e
rozmawialam z moim facetem i mowi ze wszytsko jest ok. nikt nie ma zadnego ale u niego w domu. wszycy sie ciesza ze przyjezdzam i ze ich syn ma kogos bliskiego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość s.m.o.k.y_e.y.e
to raczej odpada. nie uda sie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość very very
haha Nichya zaproszenie na ciasto rodzice moga odebrac jako informację, że wkrótce zostana dziadkami :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość s.m.o.k.y_e.y.e
hehe tez prawda.;);)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość s.m.o.k.y_e.y.e
w ogole moja matka powiedziala mi to dzisiaj rano a do tego ze wszytsko co robilam w swoim zyciu i zaczelam jest pomylka i sie nie udaje.. fajne slowa otuchy od wlasnej matki:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość s.m.o.k.y_e.y.e
to za wczesnie, po zatym sytuacje w domach sa nie za fajne. jestesmy, oboje DDA(dorosle dzieci alkoholikow) . u mnie w domu jest alkohol i u niego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość s.m.o.k.y_e.y.e
pomozcie noo...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to dlatego...
wiesz co dziewczynko matka twoja ma racje!!1ja mam 26 lat ale nie wyobrazam sobie zebym nocowala u rodzicow mojego chlopaka w ich domu rodzinnymREGULARNIE,potrafie zrozumiec sytuacje np swieta wigilia itp,byloby mi poprostu glupio

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ojojjjj
20 lat potrzeba bilskosci rany dziecinko ci sie wydaje ze jestes mega dorosla :O spokojnie jeszcze sei nazyjesz masz czas ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość proponuje wziasc sie za nauke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bela simona
wiesz ja u swojego męża przed ślubem spałam raz po weselu byłam tam tylko na imieninach itp to raczej facet przychodzi do laski jest jakoś łatwiej amiałam kiedyś w rodzinie sytuacje że moj kuzyn miął nazeczoną i wszystko było ok jego rodzice ją lubili itp aż nie przyjechała do nich spać poźniej non stop przyjedała aż zaceli się czuć osaczeni i jakoś związek się rozpadł

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poziomkaMAŁA
jesteście beznadziejni, ja rozumiem bardzo dobrze dziewczynę, ma chłopaka na odległość to logiczne, że musi do niego jeździć i u niego nocować, tylko bogatych mądrali stać na hotel! A widywać się od święta do święta to żaden związek nie wytrzyma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość s.m.o.k.y_e.y.e
nie spie regularnie i nie mowcie ze jestem amlolata ktra ma isc do ksiazek. prosilam o rade

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość s.m.o.k.y_e.y.e
wiem ze jesli nie bed eu niego nocowala a on u mnie to to sie rozpadnie bo co to za zwiazek jak sie widuje tylko pare godzin. myslicie ze ja sie nie bije z myslami ze to nie wypada? pewnie ze sie bije i staram sie przemykac po ich mieszkaniu jak cien zeby mnie nikt nie widzial. zalezy mi na nim i chce bysmy byli razem ale z drugiej striny jesli nocleg jest przeszkoda to to nie ma sensu. bo w holetu nie ebdziemy sie widywac .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość s.m.o.k.y_e.y.e
poziomkaMAŁA i mysle ze przerwa w zwiazku thx za zrozumienie, jako nieliczne ktore mnie nie pojechaly badz zlinczowaly.;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość genua
he ja mam 19 z kawalkiem i nocuje u swojego chlopaka,on 24 lata a on u mnie tez jak siedzimy u mnie. i nikomu to nie przeszkadza. on mieszka z mama, siostra jego pzyjezdza bo pracuje w innym miescie i mieszka z dziadkami. jego mama nie ma nic przeciwko, a nawet nieraz sie smieje kiedy ja sie do niech przeprowadze przynajmniej na pewno z kosmetykami bo by miala od kogo pozyczac i ja tez przy okazji podmalowac :D moi rodzice tez mieli na poczatku zastrzezenia bo malo mnie w domu bywalo ale jak zaczelismy zostawac u mnie to juz coraz mniej mi "GADALI" mysle ze powinnas porozmawiac z rodzicami ze Ty tam nikomu nie przeszkadzasz, Twoj chlopak tez mogłby to potwierdzic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poziomkaMAŁA
Uważam, że powinnaś powiedzieć swojej mamie, że dla rodziny chłopaka to nie jest żaden problem, że nocujesz u niego. To są tylko 2 noce w miesiącu, że zależy Ci na tym związku, że tego chłopaka traktujesz bardzo poważnie, że rodzina twojego chłopaka rozumie, że za sobą tęsknicie i że potrzebujecie bardzo tych chociaż weekendów wspólnych. Porozmawiaj szczerze, wyjaśnij wszystko. Twoja mama na pewno zrozumie. Przecież masz prawo do szczęscia. A serce nie wybiera, kochasz na odległość i zalezy Ci na podtrzymywaniu tej bliskości. To jest normalne. Sama jestem w zwiazku na odległość i też nocuję u mojego chłopaka. Z początku miałam taką sytuację dokładnie jak Ty, ale wyjaśniłam wszystko rodzicom i zrozumieli. Teraz jeżdżę regularnie do mojego chłopaka i nikt w tym nie widzi żadnego problemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość s.m.o.k.y_e.y.e
moja matka chyba nie umie sie pogodzic z tym ze ja juz nie ejstem mala dziewczynka. boli ja nie nie studiuje jak reszta mojego rodzienstwa. ale dalam sobie rok czasu i zaczne. i w ogole twierdzi ze tan zwiazek to bujda, bez szans. a my chcemy byc razem ale ta cholerna odleglosc. kto nie ejst w mojej sytuacji to nie zrozumie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość s.m.o.k.y_e.y.e
ona nie chce tego zroumiec a nie ze nie rozumie. zastanawiam sie teraz czy chce zebym byla szczesliwa? fakt u nas tez ciasno bo siostra z mezem i z croka mala mieszkaja z nami. mamy trzy pokoje. kazdy ma swoj. ale miejsce dla niego zawsze sie znajdzie.jego amma sie cieszy ze ja jestem, zawsze wita mnie z usmiechem. chociaz teraz sie zastanawiam ze moze faktycznie ejstem tam intruzem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość s.m.o.k.y_e.y.e
spotykamy sie w weekedny. dwa w miesiacu mi jest wygodniej jezdzic bo on pracuje do 18 , gdy konczy prace ja juz jestem i dzieki temu dluzej przebywamy ze soba. a tak to musialabym czekac do nastepnego dnia zeby on przyjechal

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poziomkaMAŁA
jeśli Twoja mama tego, pomimo Twojego wytłumaczenia, nie zrozumie ja na Twoim miejscu i tak bym do niego jeździła. Na pewno nie jesteś intruzem. Skoro on pracuje co drugi weekend to pewnie, że bez sensu by było, aby przyjeżdżał do Ciebie na jeden dzień. Dobrze robisz. I nie słuchaj tych, co mówią Ci, abyś sobie dała spokój.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość s.m.o.k.y_e.y.e
oczywiscie on moze przyjezdzac ale ja wole jezdzic do niego. teraz bede szla do szpitala i juz mi zakomunikowal ze mnie na pewno odwiedzi. tylko pewnie przyjedzie na chwile bo mama nie pozwoli mu nocowac by mogl mnie odwiedzic nastepnego dnia.i tak bede jezdzic ale coraz czesciej mam mysli ze moze jezdze za zcesto i ktos czuje sie zle rzez to u niego w domu.nie chce tez byc w jakims sporze z moja mama

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość s.m.o.k.y_e.y.e
smieszne to wszystko...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×