Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mam dylemata

nie wiem czy mu powiedzieć...

Polecane posty

Gość mam dylemata

zacznę od początku. rodzice mojego narzeczonego nie żyją ze sobą od 11lat. ojciec wyprowadził się z domu bo miał dość imprez swojej żonki, jej nieróbstwa, tego ze robiła z niego alkoholika, narkomana i dziwkarza. rozwodu nie mają. duży wpływ na tą sytuację miała jej matka:o wpierniczała się we wszystko:o on zapierdalał jak dziki osioł wracał do domu objadu nie było bo córeczka do mamuni wyjechała. kasę przynosił regularnie do domu oczywiscie wszystko zgarniała i jechała do mamusi:o powiedział mi to wszystko kiedy mój narzeczony pojechał mnie przedstawić ojcu i oznajmić ze chcemy sie pobrać. gościu widział mnie pierwszy raz na oczy i płakał mi w ramię praktycznie, mimo ze to kawał chlopa. rozwodu nie mają. w ubiegłą niedzielę byliśmy u przyszłego teścia w odwiedzinach. narzeczony z ojcem wyszli zapalić, a ja siedziała z babcią. i ta powiedziała mi ze będą składać pozew o rozwód, bo niewiadomo czy mamuni nie odwali i nie wystąpi o alimenty na siebie, czy o emeryturę. nie wiem nie znam się na tym. w każdym razie nie ma zamiaru jej utrzymywać na starosc, bo jest nierobem, nawet do pośredniaka nie pójdzie się zarejstrować, bo nie chce jej się stać w kolejce, a ubezpieczenia nie ma:o no i właśnie nie wiem czy powiedzieć narzeczonemu ze ojciec wreszcie podjoł decyzję o rozwodzie. w sumie ja jestem za, bo widząc co ta kobieta wyrabia postąpiłabym tak samo. ale dopiero niedawno relacje między narzeczonym a ojciem się ociepliły, nie chcę zeby mój luby mial do niego jakieś pretensje. chciałabym jakoś załagodzić jego reakcję na tą wiadomosć. nie wiem czy mu mówić o tym rozwodzie czy wstrzymac się do momentu aż dowie się od matki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malinka111
Dziewczyno, nie wtracaj sie do cudzego zycia! Nic nie wiesz o tych ludziach. NIC! Znasz realcje jednej strony, a to za malo, zeby kogokolwiek oceniac. Sa dorosli, wiec niech sami podejmuja decyzje. Co do informowania swojego syna tez.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeżeli wiesz, to powiedz. A tak w ogóle to przykro mi że masz taką zjebaną rodzinę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Odpowiedz sobie na jedno pytanie - czy jesteś plotkarą? Jeśli tak, to leć kłapać dziobem, powiadom sąsiadów, krewnych i znajomych. Jeśli rozumiesz znaczenie słowa \"dyskrecja\" to zatrzymaj tą wiadomość dla siebie. Nie wpieprzaj się w czyjeś sparawy, bo nie przeżyjesz życia za kogoś. I to by było na tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam dylemata
no właśnie nie wiem czy mu powiedział czy nie:o i to nie jest tak ze znam relacje jednej strony. jestem w ich domu bardzo często i widzę co się dzieje bo matka teraz robi tak samo z moim narzeczonym. on pracuje kasę jej daje co miesiąc, i bywa tak ze idzie głodny do pracy bo ta mu kanapek nie zrobi, a jak chce sam zrobic to się okazuje ze chleba nie ma:o idzie do cukierni i cały dzień leci na pączkach:o kiedyś poczuła się urażona przeze mnie bo powiedziałam jej dzień dobry jak weszłam do domu zamiast czesć:o no i stwierdziła ze ona nie dopuści do naszego ślubu:o głównym powodem jest to ze uleci jej jedna wypłata:o mój luby przestanie ją utrzymywac, i zostaną tylko 2 wypłaty jej córeczek, które całą kasę rozpierniczaja na pierdoły:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam dylemata
tu nie chodzi o plotkarstwo, przeciez on i tak się dowie, ale boję się zeby nie był zły na ojca, moze jak ja mu powiem jakoś tak łagodnie to będzie inaczej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam dylemata
nikt więcej nie doradzi?? tu naprawdę nie chodzi o to ze chcę się wtrącac:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeśli Ty mu powiesz to: może być zły Twój teść, że plotkujesz, może być zły Twój facet, że Ty wiesz a on nie. Trzymając buzię na kłódkę zaplusujesz u jednego i drugiego. Kiedyś Twój facet powie Ci o tym i wtedy możesz łagodzić sytuację - jeśli będzie taka potrzeba. Boisz się pewnie, że będzie zły na Ciebie, że wiedziałaś a nie powiedziałaś. Wtedy mu wyjaśnisz, że tak samo jak nie opowiadasz o wielkości jego fiuta to nie kłapiesz dziobem o wszystkim czego się dowiesz i w efekcie będzie Ci bardziej ufał. Bo właśnie się przekona, że to co Ci powie zostanie u Ciebie. Kobieta, która nie jest plotkarą to prawdziwy skarb. I my, faceci, nie przyznamy się do tego, ale takie kobiety wzbudzają nasz ogromny szacunek. Ale oczywiście zrobisz jak uważasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie wtrącaj się i już. No, chyba że babcia prosiła, żebyś mu powiedziała. A jak nie -- to nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ejbisi
Przecież oni i tak juz nie są razem a twoj narzeczony jest juz dorosły wiec nie wydaje mi sie ze wpadnie w depresje jak sie dowie. Moze jego ojciec ma jakis powod zeby mu jeszcze nie mowic, a moze juz mu powiedzial - nie ma sensu zebys sie w to wtracala.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mir_ka
To twoj facet sam zakupow nie moze zrobic? Czeka, az zrobi to mamusia?:) :):):)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość PO JUTRO
NIE mów nic,sam się dowie od ojca lub od matki,jak matka dostanie wezwanie do sądu,nie widzę powodu dla którego miałabyś mu mówić.Współczuję Ci takiej teściowej i radzę wyprowadźcie się od niej jak najdalej,żeby nie rozwaliła Waszego małżeństwa.Co za typ!Jak można syna głodnego do pracy puszczać,kiedy on jej całą wypłatę oddaje.Powiedz mu lepiej,żeby dokładał się tylko do opłat za mieszkanie,a jedzenie niech sobie sam kupuje,nie ma sensu oddawać jej całej wypłaty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×