Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

maryszsza

Mój facet po raz kolejny idzie siedzieć!!!

Polecane posty

Witam wszystkich.Mam totalnego doła z powodu mojego faceta.Opiszę w skrócie sytuację. Z Michałem spotykałam się 2 lata,w lutym 2003r okazało sie że jestem w ciąży(miałam 16lat).Powiedziałam rodzicom,powiedzieli,że pomogą,więc nie usunęłam ciąży.Dwa miesiące później(kwiecień) zamknęli Michała w areszcie śledczym.Dostał na początek 2 lata.Ja z pomocą rodziców skończyłam szkołę,zdałam maturę i dostałam dyplom.Kosztowało mnie to bardzo wiele wysiłku,NAPRAWDĘ!!!Nieprzespane noce,kolki,problemy w szkole,potem synkowi wyrastały ząbki-jednym słowem zawsze coś.Syn nie był jednym z tych dzieci,które wychowuje się bezproblemowo,powiem szczerze do dziś nie było dnia żeby nie płakał. Michał dostał łączny wyrok 4 lata i 11 miesięcy.Wyszedł w 2007 pod koniec marca.Zaczęło się.On mieszkał nadal u swojej matki a ja z synkiem u rodziców.Po 2 miesiącach przebywania na wolności zaczęło mu odbijać.Pił,a któregoś razu przywiózł sobie na noc jakąś klientkę z dzieckiem.Strasznie mnie to zabolało(najpierw mnie miał w tym łóżku a potem ją i znowu mnie . Ale ja bardzo go kochałam(kocham nadal)i gdy postawił mi warunek,nie wahałam się ani chwili.Spakowałam ubrania i najważniejsze rzeczy w torbę,wzięłam syna i poszłam do niego mieszkać.Przez rok bycia u niego(mieszkaliśmy z jego matką)przeszłam niezły obóz przetrwania,on pił i 15 rzazy w ciągu roku zmieniał pracę,mało zarabiał (nawet na jedzenie ledwo starczało).Nie traktował mnie dobrze... Po roku przeprowadziliśmy się do moich rodziców,ale nie podobało mu się i po 2 tygodniach zrobił awanturę i ukradł komuś samochód a potem rozbił się na drzewie.Przez jakiś czas nie byliśmy razem ale potem znów się zeszliśmy i wynajęliśmy stancję.Byłoby ok gdyby nie to że w sobotę 6 grudnia dostał bilet do pudła,gdzie napisane jest,że ma odsiedzieć łącznie 1 rok i 6 miesięcy, a wstawić ma się 19 grudnia tuż przed Świętami!!! Pomóżcie!Nie wiem co robić?!?!?Bardzo go kocham,ale brakuje mi sił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ejbisi
Tobie się nie da pomóc. Ludzie ci będą radzić żebyś go zostawiła, olała, kopnęła w doopę. Ale jeśli po takich akcjach jakie on ci wyczyniał, zdradzał cie ty biegałaś do niego z wywieszonym jęzorem a teraz mówisz ze nadal go kochasz, to nikt ci tu nie pomoze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nienienienienienienienieneinie
jesteś jeszcze młoda, więc zakończ tą znajomość!! Pomyśl o swoim dziecku, jaką ono ma przyszłość przy ojcu, który non stop przebywa wszedzie tylko nie w domu, awanturuje się itd. I tak ma już ciężki start w życiu nie utrudniaj mu tego bardziej (tzn. dziecku) A z tym wracaniem i odchodzeniem od dawcy nasienia dla Twojego dziecka to zadaj sobie pytanie czy jesteś aż taką masochistką? Nie stworzysz związku z człowiekiem, który tego nie chce i nie jest w stanie (emocjonalnym, fizycznym) tego zrobić! Aha i pamiętej ŻE NIE MOŻNA KOCHAĆ ZA DWOJE! bo to zwykle wychodzi na minus!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no właśnie.......
w czym ci pomóc? takiego faceta się olewa. masz dziecko i o nim trzeba myślec. a nie o własnej doopie. jestes jeszcze smarkata, w wieku 21 lat to człowiek się jeszcze uczy i szaleje a nie wpieprza się w toksyczne związki. jak rodzice pomagają to trzeba było za studia się wziąć i znalesc sobie chłopaka na poziomie a nie ALKOHOLIKA i KRYMINALISTE!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zafrasowana
Trudno ci coś poradzić. Zwykli ludzie nic nie wymyślą. Jedyny, który mógłby coś, to komik, zwróć sie do niego, albo do jego internetowej sekretarki ike. To specjalisci od takich spraw, na pewno zainteresuja sie twoim problemem i internetowe rady i wsparcie otrzymasz od nich z pewnością. 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna wredna
Nie chce, żeby moja rada była odebrana jako coś przeciw Tobie. Traktuj moje słowa z powagą, nie mam na celu obrażenia Cię. Wiem, że będzie to ciężkie, ale spróbuj odnaleźć jakiegoś psychologa lub pedagoga w Twojej okolicy, jeśli nie jesteś w stanie, poproś o to swoich rodziców lub jakąś zaufaną osobę. Poszukaj wsparcia u specjalisty. Masz dziecko, jesteś silna. Musisz zerwać z tym chorym uzależnieniem od niego. To nie jest ta Twoja wymarzona miłość, to nie jest człowiek który jest Ci przeznaczony. Zaufaj sobie, przecież wiele już przeszłaś (urodzenie dziecka w młodym wieku było na pewno dobrą szkołą życia.), dasz radę sama żyć. On jest w więxieniu. Narobił juz wiele złego. Odgródź się od niego,poczuj niezależność, wolnosc. Wydaje Ci sie to niemozliwe, mowisz ze go kochasz? Napedzasz ten chory krag. Prosze Cie przemysl cala sytuacje, popatrz na zwiazki innych dziewczyn. Znasz fajne kochajace sie zwiazki? Zaslugujesz na taki!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rada jest jedna i na tyle oczywista, że zakładanie tematu nie ma zupełnie sensu: zerwij z nim wszelki kontakt, idź do pracy, wychowuj dziecko. Ale skoro nie zrobiłaś tego przez cały ten czas jest jeszcze jedna: trwaj wiernie przy nim, może jak wyjdzie z pudła uchleje się tak że zatłucze i ciebie i dziecko, przynajmniej gen skrajnego debilizmu zostanie w tym przypadku wyeliminowany :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×