Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość animka24

Proszę, doradźcie mi, jak wyjść z tego doła.

Polecane posty

Gość animka24

W skrócie jak wygląda teraz moje życie: siedzę wciąż w domu, wstaje rano i siedze przed kompem do 2 w nocy, ide spac i tak w kółko. Znajomi pochajtani, powyjeżdżali albo mają swoje sprawy, a moja ostatnia wolna koleżanka wyjechała do Anglii przed wakacjami. Jestem sama jak palec, nie mam nawet z kim wyjść na głupie piwo. Siedze tak w domu już pare miesięcy, potraficie to sobie wyobrazic? Skonczylam studia pare miesiecy temu i do dziś nie mam pracy. Oczywiscie szukam ofert, prawie codziennie, rozsyłam CV, dzwonie, ale nie ma żadnych odpowiedzi (mieszkam w małym miescie). Zresztą... tu są ze dwie oferty pracy na tydzien i to głównie w zawodach stolarz, murarz itd... Dorabiam sobie jakimiś gówienkami - wyrobem biżuterii isprzedawaniem na allegro itp, ale to są marne grosze. Czasami mam wrazenie że padnie mi na gar, ja nie mam nawet do kogo sie odezwać. Nie mam nawet pomysłu jak to zmienic, dlatego proszę was, pomóżcie mi, doradźcie coś. 1. Istnieje mozliwość bym pojechala do tej swojej koleżanki do Anglii, ale dopiero w kolejne wakacje - ale ja zwariuję do wakacji. 2. Tak, mogę się przenieść do wiekszego miasta, szukalam ofert pracy i dzwonilam, ale zwyczajnie - nie utrzymam się. Praca dla kogoś bez doswiadczenia jest za ok. 1000-1200 zł, a wynajęcie pokoju to ok. 700 zł. A gdybym miala dojeżdzać (mieszkam na takim zadupiu że najblizsze duze miasto jest 80 km ode mnie) - wyszłoby tez ok. 700 zł. Nie widzę chwilowo żadnych alternatyw. Nie tylko zawodowo, finansowo, ale nawet towarzysko czy uczuciowo. Koszmar.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
na obecna chile poszukaj sobie jakiegos zajecia, a nawet pilnuj dzieci, w anglii mozna chyba na tym niezle zarobic, a przynajmniej kiedys mozna bylo, a z doswiadczeniem zawsze lepiej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość animka24
Ale napisałam że w wiekszym miescie się po prostu nie utrzymam! To niewykonalne, a i tak byłby cud gdybym znalazła prace za 1200 zł. Pewnie i tak w granicach 900-1000 zł. I co, na jedzenie, opłaty, ciuchy itd zostanie mi 200-300 zł? Po co ja się uczyłam? :O Praca jest, ale dla ludzi po zawodówce, a nie po studiach. Mam dość siedzenia w domu, nie mam nawet jak kogoś poznać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiem co czujesz, bo miałem podobnie i też mnie brzydko mówiąc chuj strzelał. Przeniosłem się jednak z małego miasta do Warszawy i trochę się zmieniło. Co prawda pracuję za niewielkie na razie pieniądze, a utrzymać się trzeba, no ale lepsze to niż siedzenie w czterech ścianach. Poznałem trochę nowych ludzi, w weekend jest z kim wyjść, pogadać, odświeżyłem też kilka starszych znajomości. Tak więc moja rada - przenoś się do większego miasta jeśli masz taką możliwość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zawsze stałam na uboczu, byłam nieśmiała, miałam problemy w nawiązywaniu głębszych relacji międzyludzkich. Ogólnie bałam się ludzi, być może przez to, że wielu mnie wykorzystało i nadużyło mojego zaufania.. W tamtym stanie nawet nie miałam siły na długie rozmowy z obcą osobą… pomoc przyniosła mi strona http://energiaduchowa.pl . Po zamówieniu kilku sesji oczyszczenia aury zaczęłam stawać się lepszą osobą. Zyskałam pewność siebie, moje codzienne samopoczucie poprawiło się. Przestałam w końcu rozpamiętywać przeszłość. Powiem szczerze, że nie wiedziałam że nasza aura ma aż tak wielki wpływ na nasze życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×