Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość smelly nelly

Zauwazylam cos!

Polecane posty

Gość smelly nelly

Zauwazylam cos takiego: czasami ludzie zwierzaja mi sie, chociaz wcale ich do tego nie zachecam ani nie naklaniam. Potem zwykle mowia, ze czuli sie bezpiecznie mowiac to do mnie i ze nigdy jeszcze tego nikomu nie powiedzieli ale czuja, ze ja ich nie oceniam itp. pierdolki. Pol biedy jezeli to jest dziewczyna... ale jezeli to jest chlopak, to zwykle po tym jak sie z czegos zwierzy to potem czuje sie ze mna zwiazany waga swojego 'zwierzenia' i najczesciej przypisuje mi swoje uczucie tzn. zaklada, ze ja tez musze czuc sie z nim bezpiecznie, wyjatkowo itd. poniewaz rozmawialismy na takie powazne/osobiste tematy (a zwykle to on mowi a ja milcze lub zbywam powierzchownymi stwierdzeniami). Zaraz potem chlopak zwykle wyznaje mi milosc i oczekuje dalszych rozmow, spotkan itd. Dodam, ze ja nigdy nie robie deklaracji typu: jeszcze z nikim mi sie tak dobrze nie rozmawialo albo ja tez o tym albo o tamtym nikomu nie mowilam... :( Koniec koncow zwykle konczy sie to tak ze mowie takiemu delikwentowi, ze nie czuje tego samego no i jest rozpacz bo jak ja moglam pogardzic takim czyms 'specjalnym' co nas laczylo i on sie do mnie tak otworzyl jak przed nikim w zyciu itp. Zdarzylo mi sie to w zyciu juz 5 razy! Wszystko wedlug tej samej formulki co powyzej z nieistotnymi drobnymi roznicami. Co ja mam zrobic? Nie prowokuje tego, nie chce aby tak sie dzialo, nie sprawia mi to satysfakcji a raczej bardzo obciaza bo potem glowkuje sie jak sie pozbyc delikwenta bez wywolywania mu niepotrzebnego bolu (bo tak naprawde chce mi sie powiedziec " sluchaj, takie rozmowy sa dla mnie czyms normalnym, nie zarezerwowanym tylko dla ciebie tylko ogolnie mam swobode mowienia o rzeczach poniewaz dobrze znam siebie i nie zalezy mi za bardzo co kto o mnie mysli. To ty zdecydowales mi sie z czegos zwierzyc, ja ciebie do tego nie zachecalam ani nie dawalam do zrozumienia, ze odwzajemniam twoje uczucia'.) Prosze doradzcie co robic bo naprawde mam z tym klopot, ktory najwyrazniej sie powtarza.... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smelly nelly
nikt nie doradzi ? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wcale nieeee
nelly któcej:):

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×