Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość polinezja2

Jak nakłonić narzeczonego do rzucenia palenia?

Polecane posty

Gość polinezja2

I czy mam wogóle prawo żeby nie zgadzać się z tym, że on pali? W sumie jest dorosły, no ale mnie to przeszkadza. Jestem w 5-tym miesiącu ciąży, więc myślę też o dziecku, które się urodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A nie sądzisz, że trzeba było się nad tym zastanowić wcześniej, zanim się związałaś? Skoro tak Ci przeszkadza palenie, to po co związałaś się z palaczem? Teraz to Ci zostanie tylko wyganianie go z domu, albo na balkon... ciężko będzie Ci \"wymóc\" rzucenie palenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość polinezja2
Hi hi no i dochodzimy do sedna. Kiedyś byłam związana z palaczem i dlatego teraz przezornie zwi.ązałam się z facetem niepalącym. On pali od 2 miesięcy i z moich wyraźnych protestów nic sobie nie robi. Oczywiście nie czepiałabym się wieloletniego palacza. Kiedyś mnie zdarzało się zapalić sporadycznie papierosa, np. do piwa, wtedy on był bardzo przeciwny paleniu, a teraz....szkoda gadać:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oczywiscie ze masz prawo nie zgadzac sie z tym ze on pali. palenie szkodzi, a nienarodzonemu dziecku szkodzi szczególnie. jak nie skutkuje normalna rozmowa z nim to - mowiac wprost - naskarż jego matce. powinna sie przejąć zdrowiem wnuka. jesli dziala to na niego to powiedz ze nei bedziesz sie z nim calowac dopoki pali i badz konsekwentna...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość polinezja2
Mówiłam jego matce, ona sama pali i nawet daje mu papierosy, bo pracują razem:( Kiedyś nienawidził papierosów, ponieważ oboje rodzice palili, teraz sam to robi:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bernadetka przez dwa k
ja miałam tyle szczęścia, że Pawła namawiać nie musiałam - sam rzucił to świństwo, sam z siebie :) z moją pomocą oczywiście!! a mianowicie - jak zapalił fajkę, a chwilę później chciał się przytulić, buziaka, albo nawet kochać, to oczywiście nic z tego :) bo Beatka nienawidzi smrodu fajek, więc trzba cierpieć :) i ani razu z moich ust nie padło: "rzuć te wstretne papierosy!" czy cos w tym stylu... "chcesz to pal, ale ja smrodu wąchać nie będę i z popielniczką całować się nie będę" a że Pawcio pieszczoch, tulic się lubi, to wiadomo co wybrał :) i już Pawcio pół roku nie pali :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość łatwo nie będzie
zacznę od tego, że nie można nikogo zmusić do rzucenia nałogu jakim jest palenie papierosów! On musi SAM CHCIEĆ. Inaczej nic z tego. Daremne Twoje prośby, nakłanianie, szantaże itp. Doskonale Cię rozumiem, bo mój narzeczony też palił, ale wiedział, że ja tego nie akceptuje i NIGY nie zaakceptuje i samu rzucił palenie. Teraz jest mi za to wdzięczny, bo palenie uważa za największą głupotę i bezsens. Ale co się nasłuchał i narozmawiał ze mną to jego;) Trzymam za Was kciuki! jak mu będzie na serio na Was zależeć do rzuci palenie... Gdybyś nie była w ciąży to wiele osób poradziłoby Ci, aby postawić mu warunek: albo on rzuci papierosy albo Ty jego... Ale spodziewacie się dziecka, więc tego nie polecam. Cierpliwości życzę i współczuję wizji życia z palaczem. Tak, tak jestem wrogiem nikotyny nr 1. zresztą alkoholu też;p pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zaraz rzygne od posta powyzej
a pawcio i beatka mają po 5 lateczek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zapytaj się czy nałóg jest dla niego ważniejszy od ciebie. Odpowiedx powinna być szybka a zaprzeczenie jest najbardziej przewidywalną ludzką reakcją - najczęsciej kłamstwem. Więc - niech do Ciebie dotrze, że byle fajka czy browar jest dla niego ważniejsza niż ty - naucz sie swego miejsca w męskiej hierarchii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dzej zi
I czy mam wogóle prawo żeby nie zgadzać się z tym, że on pali? Oczywiscie, ze masz prawo i nie masz go prosiuc, aby przestal tylko postwa mu ultimatum. Zwiazalas sie z czlowiekiem niepalacym i masz prawo wymagac, aby tak pozostalo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bymaa
Mój facet poznał mnie jako palaczkę. Powiedzialam mu wtedy że chcialabym rzucić i uczepił się tych słów. Z czasem robił rzeczy typu: wydzierał mi papierosy z ręki, krzyczał, szantażował, chował mi papierosy. Czułam się z tym strasznie, dosłownie ubezwłasnowolniona. Ale dla swietego spokoju postanowilam rzucić. Wytrzymalam 3 dni bez fajek i zaczelam palić znów, bardzo bardzo się wkurzył. Potem mnie rzucił i sądzę że moja palenie było jednym z powodów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość polinezja2
Ma stresy w pracy, a palenie go relaksuje...to jego jedyne wytłumaczenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dzej zi
Z czasem robił rzeczy typu: wydzierał mi papierosy z ręki, krzyczał, szantażował, chował mi papierosy. I to byl wlasnie blad. Ja mojemu przyszlemu facetowi od razu powiedzialam, ze mimo iz mi na nim bardzo zalezy, to nie jestem w stanie zaakceptowac paieprosow i wybor nalezy do niego. Wiedzialam, ze musze od razu postawic sprawe jasno, bo jak sie z nim zwiaze, to bede mogla prosic, blagac do usranej smierci. Efekt byl taki, ze nie odzywal sie przez dwa tygodnie, juz myslalam, ze zrezygnowal ze mnie, po czym zadzwonil oznajmiajac, ze jest niepalacym:D Jak widac odpowiednia motywacja dziala cuda. Twoj facet nie rzuci palenia, bo zdaje sobie sprawe, ze nie poniesie zadnych konsekwencji, ze dalej bedziesz u jego boku...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bernadetka przez dwa k
do zaraz rzygne - rzygaj :) smacznego :) moge cos jeszcze napisać jak chcesz, chętnie pomogę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość polinezja2
do dzej zi, więc ja już nic nie mogę zrobić:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość polinezja2
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×