Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

normalnie mi wstyd

Komu jest wstyd za miłość do byłego/byłej?

Polecane posty

Ja osobiście mam ochotę wymazać z pamięci własnej (i wszystkich moich znajomych) że jeszcze 1.5 roku temu kochałam do szaleństwa pewnego faceta. Boże jak mi jest teraz wstyd... Wszyscy mi mówili, że to nie facet dla mnie, ja sama to wiedziałam, choć liczyłam na jakiś boski cud i jego nagłą zmianę. Twardo zapewniałam wszystkich dookoła, że nic do niego nie czuje - a oni kiwali tylko głowami, mówiąc mi \"daj sobie spokój\". Ale nie... bo po jaką cholerę słuchać innych i spojrzeć na wszystko z boku... A teraz chciałabym wymazać z pamięci te 2 lata \"miłości\", 2 zmarnowane lata. Facet okazał się kompletnym palantem, będącym z kilkoma kobietami w zbyt \"dobrych\" relacjach. Teraz bierze ślub... a ja w końcu zaczęłam się pukać po głowie dlaczego byłam taka głupia i ślepa. Już słyszę te komentarze moich znajomych: \"a nie mówiłam/mówiłem?\" wrr...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Katttttarina
Nie przejmuj sie , to jeszcze nic w porownaniu do moich zmarnowanych 6 lat kurwa zycia! przeczytaj na pocieszenie i pomysl ze 2 lata to jeszcze NIC! oto historia moja : Bylam z facetem ktory byl zonaty. Obiecywal mi gory zlote, uwierzylam. Teraz sukinsyn sie rozwodzi a mnie olal. Kochal przez tyle lat. Tak sie potrafil wykazac. Kiedys nawet mowil ' dobrze byloby gdyby ona zniknela tak po prostu i nie przeszkadzala nam w byciu razem' teraz jest prawie wolny i prosze jak sie wykazal. Wiem ze bardzo mnie kochal. Jak mozna tak przez tydzien o kims zapomniec?? Czy on jest w szoku bo wszystko mu sie w zyciu wywalilo do gory nogami? Czy jest szansa zebysmy byli razem? wciaz mi na nim zalezy....................

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A chcesz być z kimś, kto Cię zostawił gdy tylko poczuł się wolny? Skoro było mu ciężko to tym bardziej powinien zwrócić się o pomoc do Ciebie. No i jak mógł kochać skoro tak Cię zostawił? Mój mi wmawiał przez ten cały czas jaka to jestem ważna, wspaniała, że na mnie czeka ble ble ble... A ślub to chyba bierze z konieczności, bo latka lecą a takich młodych i głupich idiotek jak jego narzeczona to coraz mniej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kikoo
mi wstyd za 1szego chlopaka (mialam wredy 17 lat) byl niewyksztalcony i strasznie sie pocil... poza tym nie umial sie zachowac . w knajpie do kelnerki mowil: Pani poda.... i tu nazwa dania. ale mial b dobry charakter, byl mily, grzeczny. widywalam sie z nim raz na 2 tyg wiec moze dlatego ten pot mik tak nie przszkadzal :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Katttttttrina
Dobre pytanie :) chce byc z nim bo nadal mi na nim zalezy a mloda dzieweczka juz nie jestem, co pradwa mlodsza od jego zony ale za to 6 lat zycia w tego palanta . On nie poczul sie wolny. On chcial teraz naprawiac swje malzenstwo. Odchodzilam wiele razy i mial ku temu okazje. Zawsze wracal i blagal zebym wrocila. Kiedy juz zdecydowalam ze dam mu kolejna szanse - zona zazadala rozwodu i wtedy sie zaczelo, caly dobytek zycia mu runal mimo ze jej nie kochal a ja sluchalam ich klotni przez telefon to teraz wzial sie i tak po prostu otrzasnal(!) Wyobrazasz sobie , po 6 latach?? Ok, rozumiem, 2 gora 3 lata bo jeszcze motylki sa ale po 6 latach to juz ludzi laczy o wiele wiecej! Ja sie tylko zastaanawiam jak on mogl przestac mnie kochac w tydzien?? Czy to wogole mozliwe? znow sie usunelam. Bez slowa odeszlam. Nie rozumiem nic a nic z tego :-o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale zajebisty temat
A ja zmarnowałam przez gnoja 10 lat życia i dzięki jego miłości mam syna na cmentarzu... To dopiero życiowa porażka.:( Na szczęście już nie pamiętam jego twarzy :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość burburowa
Ja też się wstydzę. :) 2 lata kochałam byłego więźnia, kryminalistę, alkoholika, starszego ode mnie blisko 20 lat, wytatuowanego, z wykształceniem podstawowym. A ja - 20 latka, studentka, jedynaczka, z dobrego domu. Na siłę chcialam go "uczłowieczyc", przedstawialam wszystkim znajomym, rodzicom, nocował u mnie normalnie, chodził ze mną na imprezy :O (gdzie byli sami 20-latkowie). Boże, milosc jest taka ślepa. Jak mi teraz wstyd! Gdzie ja mialam oczy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak to czytam to nie wierze:) Mam to samo... 2 lata zmarnowane dla kilka lat starszego odemnie faceta,wytatuowanego,alkoholika,cpuna,z wykształceniem podstawowym,zarywajacego do kazdej dziewczyny,kryminalista. Ja 18-letnia jedynaczka,z dosc dobrego domu:) A wszyscy znajomi mówili mi zebym sobie odpuscila..;/ w koncu do mnie dotarło jaki z niego debil... A jak na ironie w niedziele spotkałam go przypadkiem w knajpie i stwierdzil ze docenil mnie po utracie i zebym mu pozwolila spróbowac jeszcze raz... hahahaha juz nie jestem taka głupia:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Hiacyntaaaaaaa
A ja kochalam przez 7 lat najzwyczajniejszego w zyciu palanta/ Bylam jego kochanka i chcialam zostawic wszystko dla niego i tez mi "zlote gory " obiecywal :-o Jak doszlo do zagrozenia rozwodem to sie ewakuowal i powiedzial mi "przepraszam skarbie, bedziesz pozostaniesz na zawsze miloscia mojego zycia ale widzisz jak jest ja jej opuscic nie moge i teraz zrobie wszystko zeby to naprawic" I tak ponaprawial jak cholera :D Zadzwonilam do jego zony bo tego "skarba" mu darowac nie moglam i 7 lat spierdolonego zycia. Zona ma prawo wyboru. I wybrala, wyrzucila drania i teraz jest sam i bardzo dobrze ja bym juz na niego spojrzec nie chciala :) teraz jestem juz rok po tym wszystkim i nareszcie na horyzoncie mojego zycia pojawila sie milosc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mi może nie jest wsytd, bo jak sie wstydzić za uczucia? ale głupio mi, że dałam sie wykorzystyac i manipulowac sobą poprzedniemu facetowi. jak sobie pomyslę, jak on bez skrępowania wykorzystywał mnie materialnie.....buuu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak powinno byc....
wszystkie mamione obietnicami, zakochane kochanki powiny jak najszybciej informowac o zdradzie meza jego zone!! niech wiedza obok kogo budza sie od lat codziennie rano a fuuuuuj!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość witam w klubiee
u mnie to samo ! 2 lata o ktorych chcialabym zapomniec i choc minelo juz pare lat to caly czas noz mi sie w kieszeni otwiera jak o nim mysle. alkoholik, cpun, wyksztalcenie zawodowe, nadpobudliwy, itp. wyrzadzil mi wiele krzywdy. raz po klotni ze mna, probowalam sie z nim pogodzic a on zaczal wyzywac (z nerowo na mnie) przechodzaca grupke mlodziezy ktorzy zaczeli go bic. lezal na ziemi a oni go kopali, nie wiem skad wzielam tyle sily ale pogonilam z 6 chlopa i jego zabralam do domu . natomiast w domu on rzucil mnie na lozko, uderzylam sie w glowe o sciane i zaczal na mnie wyzywac. to tylko jedna z wielu historii. najsmutniejsze jest to ze wpadlam z tym debilem, dziecko usunelam i to chyba byla najtrafniejsza decyzja w tym zwiazku. zaraz po tym go zostawilam. http://uk.youtube.com/watch?v=9o75MrexPcs&feature=related

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Miło że nie jestem sama... A już myślałam, że tak naiwnej dziewczyny jak ja to już nie znajdę. Mój tez nie był aniołkiem. Był porywczy, nadpobudliwy, wiecznie oglądał się za spódniczkami, bzykał chyba wszystko co miał w zasięgu ręki... A teraz po taki czasie po prostu dostałam kopa w dupe:/ jeszcze rok temu byłam dla niego taka ważna... Fuck:/ o jego zaręczynach dowiedziałam się od znajomych... o terminie śluby od kolejnych znajomych - on nie miał odwagi mi się przyznać, że zaciągnął młodą 20 latke przed ołtarz... (sam ma ponad 30 lat)... Jest mi wstyd: że go słuchałam, że mu wierzyłam, że zakochałam się w takim kretynie, że dałam się wykorzystać, że byłam jego zabawką, że ma mnie teraz w dupie, że inni mieli rację... Katttttttrina ja tym bardziej nie rozumiem jak można po 6 latach tak po prostu odejść...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja też to miałam
11 lat w związku. Facet zdradzał mnie na prawo i lewo, wszyscy to widzieli tylko ja byłam ślepa...Kochałam... Teraz mam go głęboko gdzieś a on błaga o kolejną szansę:-) NIIIIIIIIIIIIIIGDY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czy........
"ja też to miałam 11 lat w związku. Facet zdradzał mnie na prawo i lewo, wszyscy to widzieli tylko ja byłam ślepa...Kochałam... Teraz mam go głęboko gdzieś a on błaga o kolejną szansę NIIIIIIIIIIIIIIGDY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!" Czy to byl/ jest Twoj maz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×