Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość luzak gepard chester

Faceci chca stabilizacji - a ja nie, ha

Polecane posty

Gość luzak gepard chester

Tak sobie czytam posty tutaj i często rzuca mi sie w oczy że dziewczyny "mają pecha" i trafiaja na facetów którzy nie potrafią się określić, czy to w sensie formalnego małżeństwa czy też bycia razem. A ja mam wręcz odwrotnie [wściekły] Mam 27 lat, prace, wynajmowane mieszkanie, zwierzaki, przyjaciół i za żadne skarby nie mam ochoty na stały związek czy na zakładanie rodziny. Co wcale nie oznacza że mam awersje do mężczyzn. Wręcz przeciwnie, fajnie się z facetami dogaduje, umawiam sie na kawę, obiad czy kolację, bo nie jest to dla mnie równoznaczne z tym że od razu snuje plany i wybieram imiona dla dzieci ;) Niestety, trafiaja mi sie faceci którzy mysla inaczej... Spotykam sie bo chce miło spędzic czas a oni w bardzo krótkim (czasami wręcz szokująco krótkim) czasie mówią wprost że chcieliby niedługo założyć rodzinę, mieć dzieci itp. I nie są to żadny desperaci - normalny, fajni faceci na poziomie - z innymi bym sie przecież nie umawiała :P Na co zawsze z usmiechem odpowiadam że w takim razie muszą szukać dalej, gdyż ja w ogóle tego nie chcę :) Fajne wtedy mają miny :D Bawi mnie jak bardzo mężczyzn dziwi fakt że kobieta może nie chcieć "standardowych" rzeczy. Więc jeśli nasze oczekiwania się rozmijają to ja dziękuję za miła znajomość, bo nie będę chłopu czasu marnować skoro on kandydatki na żonę i matkę szuka. Po jakimś czasie poznaję kogoś, spotykami się i... znowu to samo, stabilizacji mu się zachciewa ;) I tak w kółko Tak to wygląda jakby dziewczyny chcące formalnej stabilizacji trafiały na lekoduchów, a ja - lekkoduch (lekkoduszka? ;) ) trafiam na takich "stabilnych" ;) Żeby nie było, nie chwalę się, nie żalę, nie narzekam. Tak tylko piszę własne spostrzeżenia, bo pomyslałam sobie że trafia mi sie to czego większość kobiet może by i chciała, ale ja akurat mam "wypaczone" gusta ;) A może któras z was też ma takie "szczeście" do facetów? (zezowate szczęście? ;) )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to sie nazywa
lek przed bliskoscia :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie, po prostu na takie teksty leci wiekszosc babek wiec traktują CIę standardem. myslą że Cię zmiękczą. a tak naprawde to tak samo oni chętni jak wszyscy inni...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość babeczki gora
:-) Witam! Ja mam to samo! I niech nikt mi nie mowi, ze to lek przed stabilizacja bo sto innych lekow moge wymyslec dla tych co na sile szukaja zwiazkow. Jak dobrze ze sie odezwalas , myslalam juz ze 20latki chca tylko miec dzieciory, zareczac sie lub robic lody przypadkowym gosciom

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość luzak gepard chester
Ale ja nie mam nic przeciwko bliskości :P Tylko po co od razu na tak poważnie, formalnie, no i te dzieci, o nie ;) .w.w.w. - nie wydaje mi sie ;) z tego co widze to niektórzy przejawiający silne zapędy rodzine dopięli już swego, i rzeczywiście mają żony, dzieci itp :) więc chyba rzeczywiście tego szukali :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a to figa
zupelnie sie nie zgadzam ze "faceci chca stabilizacji" a przynajmniej nie wiekszosc z nich:o tu forum najczesciej wypowiadaja sie samotni faceci marzący o milosci a oni nie sa miarodajni;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość luzak gepard chester
Ja nie twierdzę że wszyscy chcą czy że większośc z nich chce - ja tylko stwierdzam że mnie się akurat tacy trafiają ;) A wolałabym tych dla których spędzanie z kimś czasu jest fajne same w sobie, a nie od razu musi prowadzic do nie wiadomo czego ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×