Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Niedługo

Niedługo ślub a ja....

Polecane posty

Gość Niedługo

... płaczę, bo ja chyba nie dam rady.... ślub za 2 tygodnie, a ja mam coraz więcej wątpliwości. Za sobą mam już jedno nieudane małżeństwo (cywilne).... Lepiej gdyby mnie nie było :( Mniej zmartwień i problemów. Nie potraktujcie mnie jak gówniarę, jestem dojrzałą osobą :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wg mnie to nORMALNE, WąTPLIWOści i td zwłaszcza jeśli masz juz za sobą nieudane małżeństwo Ale głowa do góry!! To juz jest inna bajka, inny książe, tylko Ty ta sam ;) jakiego rodzaju są to wątpliwości? cos powaznego dot. partnera?? czy tak ogolnie masz rozterki przedślubne?\\ :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Niedługo
Brunetka..... chyba wszystko :( I chyba mam go dosyć........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Znamy się rok...to była miłość od pierwszego wejrzenia... ale we nie sie cos wypaliło.... tak kocham go i baaaaardzo ufam, a mam go dosyć przez to ze jest strasznie upierdliwy.... ciagle dzwoni.... (jest za granica) ja ma teg dosyc :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
naprawde znacie się rok? i juz cos się wypaliło..........? tzn. nie jest to miłość... sorry ale tak chyba jest. jesli po tak krótkim czasie czujesz ze to nie TO niebierz z nim ślubu :O niebedziesz szczesliwa :O Piszesz ze jest za granicą, wiec normalne ze dzwoni, teskni kocha -to dzwoni :D Tzn. tez ze sie teraz mało widujecie jesli wyjechał...? a Ty co? nie tesknisz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie wiem pisze tak nieskładnie... nic nie ma sensu :( wiem że on mnie kocha ponad wszystko... ale ja sie czuje taka nieswobodna, mam go "za dużo" jesli wiesz o co chodzi, chce miec troche czasu dla siebie, rozawiałam z nim, ale to nic nie daje, bo on teskni, kocha... :( Ja chyba nie zasługuje na miłość... jestem jakas dziwna... Ja chyba nie umiem kochać :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie mam sie komu wypłakać, nie mam nikogo... :( Jestem sama w domu... Wszystko sie chrzani, mam dosyc siebie i tego wszystkiego dookoła. Znowu kogoś zranie, znowu ktos bedzie przeze mnie cierpiał...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie znam cie i ni epotrafie ci doradzić... Jesli masz takie myśli to jedyne co moge ci powiedziec - nie bierz z nim ślubu! przynbajmniej na razie. Bo bedizesz nieszczesliwa A z jakiego powodu rozpadło sie poprzednie Twoje małżeństwo??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Poprzednie malżenstwo... ehh długa historia, też.. wszystko sie wypaliło, kompletnie wszystko, to chyba ze mna jest coś nie tak.... Za 2 tyg. slub.. jak ja mam to wszystko odwołać? A goscie? A rodzina? Wstyd... :( Suknia już gotowa... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anty.........
piszesz ze nikogo nie masz a tu rodzinka na slub zjezdza ehh...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ehh dobra... Szukałam jakiegoś pcieszenia... dobrego słowa... :( Ktoregoniegdzie nie moge znaleźć... Pisze przez łzy... Jest mi ciężko jak cholera... szukam pocieszenia u kompletnie obcych mi ludzi... jaka ja głupia jestem, co was obchodzi czyjś smutek, cierpienie... Życzę wszystkim Wesołych Świąt.... Cieszcie się rodzinami, prezentami i nie zwracajcie uwagi na cierpiacych ludzi... Brunetka dziękuje....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie mam rodzeństwa... koleżanki... wszystkie maja swoje sprawy... Nie mam takiej ktorej moglabym sie zwierzyc....:( Jest ale daleko... :( Moja kochana przyjaciołka.. jej tez mi brakuje :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tolalalalaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
Przestan się dręczyć. To pewnie przez to, ze ślub coraz blizej i tak jakby podswiadomosc się odzywa, bo masz zle dowiadczenia za sobą. Powinnas się odciąć od przeszlosci i dac Wam szansę. Zawsze mozesz porozmawiac z psychologiem nawet przez internet, sa takie str. I oczuwiscie rozmawiaj o swoich rozterkach z partnerem. Będzie dobrze, zobaczysz, tylko postaraj się myslec pozytywnie, zjmij się czyms itp. Wychodze z zalozenia, ze go kochasz .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość warie nka...
tez jestem jedynaczka, wiec wiem, co czujesz.... gadaj wiec z nami na forum...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×