Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość idzienoc

oto moje myśli - proszę dopisać swoje przemyślenia.

Polecane posty

Gość idzienoc

Napisałam dziś 32 emaili do jednego gościa, który jest moim przeciwnikiem. To chyba straszne, ale nie mieszka obok mnie. Poza tym leczę się psychicznie - zawsze mu to przypominam. I tyle. Chciałam jeszcze zapytać czy należy liczyć na zmianę człowieka na ...tzw. lepsze w życiu? Nie wiem. To raczej bez sensu, nie? Kiedy kończy się nadzieja, a zaczyna naiwność. Oto moje pytanie na dziś...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość idzienoc
Wpiszcie tu coś... to bardzo ważne!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Trzaskacz
Facet się nie zmienia , kobieta zwłaszcza nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość idzienoc
o! Dobre. ale jednak ogólnie ludzie się zmieniają. Jest to znany fakt więc jak to jest z tą zmianą. Jest to prawda czy nie? Wszystko zalezy mimo wszystko. No moim zdaniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ta koza szuka wciąż
nie konfabulując dodam ,ze wszystko jest zmienne -zależy tylko co na kogo podziała i w jaki sposób

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anka-Malowanka
jak weźmiesz odpowiednią dawkę leków człowiek na pewno się zmieni....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hmmm podobno co 7 lat czlowiek sie zmienia ....ale tylko podobno :) a co do : Kiedy kończy się nadzieja?, a zaczyna naiwność.... one ida w parze bok przy boku ....pytanie tylko jak wczesnie zauwazysz swoja naiwnosc ?...........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość idzienoc
jedna rzecz mnie wkurza wiecie - ja się leczę psychicznie a moi współdomownicy nie. Co jest? Niech też coś odpalą psychiatrom to zaraz lepiej będą kontaktować bo tak to się dogadać nie umiemy - jakaś walka niewidzialna. Ludzie - co to ma być . Tak sobie myślę :( Czy ja tego potrzebuję? Odpowiedź brzmi - NIE. Szczęśliwsza byłam jak do siebie przyszłam a tam nikogo, a tu no nic. Nie umiem się skupić, nic. KOSZMAR :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość idzienoc
nie wiem - zawsze się zastanawiam - tak głębiej wnikając - co komu przyniesie modlitwa o litość jak nie czyni litości wokół siebie. Ani sprawiedliwości nie czyni tylko niesprawiedliwość. Może da mu litość pewnego dnia za to co powinno się skończyć ...sprawiedliwością? Nie wiem. Kombinuję po prostu bo nie rozumiem takiej schizy :( Tyle. A w tym piekle uczestniczę. Więc jest to pewien problem. W piekle chciwości :( EN.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość idzienoc
ale jedno wam powiem - życie swojego mieszkania jest PIEKLEM czasem. I ja właśnie jestem w piekle. I dopiero jak się wyprowadzę do siebie to się pożegnam z moim psychiatrą. I tyle. EN.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość idzienoc
Ale do siebie znaczy DO SIEBIE. Do czegoś co zawdzięczam swojej pracy i charówce. I na miły Bóg - nikogo nie wpuszczę do mojego bunkra wtedy. MÓJ DOM TO MOJA TWIERDZA i zawsze tak będzie. Koniec. A wtedy lekarz psychiatra nie będzie mi potrzebny. Ale na razie jest mi niezbędny po prostu. No trudno :( EN.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość idzienoc
Wiecie - ten psychiatra to najbardziej przez to, że mam 40 lat i do dziś swojego mieszkania. Teraz ani pracy ani studiów przez mafijną zgraję nie umiem skończyć. A miała być lepsza praca i kredyt na mieszkanie. Czemu nie??? Czemu znowu nie? Czemu mnie się nie nie udaje w życiu KU*&&^ MAC, że tak napiszę. Co sobie wymyślę, zaplanuję w szczegółach to nic. NIC. I tak od lat. Dlatego już nawet następnego dnia nie planuję. Mój psychiatra mówi, że to problem, a ja mówię, że nie :( EN.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asddsaasd
Idzie noc czytając twoje poplątane myśli naprawdę widzę, że masz problem i się leczysz... sorry, ale coraz mniej w tym składu. A z czym problem? Schizofrenia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość idzienoc
Powiem wam , że nie wiem czemu wysyłam temu gościowi tyle e-maili. Zawsze jednak myślę, że sobie już znalazł jakąś na ulicy. Dziewczynkę z zapałkami. I co wtedy? Gdzie się przechowam na 3 miesiące? W piwnicy? Cięzko. EN.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość idzienoc
Wiesz nie wiem czy to schizofrenia - mam szum w lewym uchu. Może to woda mi tak szumi tam? Nie wiem - czy tak się zaczyna schizofrenia? Dziś w kościele było o głosie wołającego na pustyni. Może to o mnie było??? Nie wiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość idzienoc
To na pewno było o mnie. 32 e-maile i żadnej odpowiedzi. głos wołającego na pustyni to na pewno ja. :( Na Saharze dosłownie. EN.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chciałabym chciała
cięzki temat masz strasznie szara aure czytalam to i poczulam smutek.............niedobrze piszesz sie że sie leczysz...........i dlaczego nie widac w Tobie poprawy jestes smutna problem w TOBIE JEST TAKI ZE WIDZISZ SIEBIE JAKO OFIARE I TAK DŁUGO BĘDZISZ OFIARA JAK DŁUGO SOBIE NA TO POZWOLISZ porzuć ofiare zacznij walke weż zycie w swoje ręce ale mylsi nie kieruj na uzalanie sie i szukanie naiwnosci lecz na siły

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
yLO2KfAPcIZ7BrC79lvakHqA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×