Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość bo ja nie wiem

O co w tym chodzi?

Polecane posty

Gość bo ja nie wiem

mój chłopak na swoich studiach maniewiele dziewczyn bo na tym kierunku z eguły jest ich bardzo mało,w jegio grupie 2.Jak juz mówi o jakies dziewczynie to o tej,zaczełam sie zastanawiac czy sie w niej nie podkochiwał itd ostatnio wsypałam sie że ona chciał byc z jego kolegą ale ten kolega nie chciał a jak zaczął chodzić z moja kolezanką to tamta zaczeła byc zazdrosna.A mój chłopak przyznał ze była zazdrosna,no to ja na to że no to musiała coś do niego czuć czy cos tam musiało byc bo ja nie jestem zazdrosna o swoich kolegów np.Pawła(nie przepada za nim),a on sie pyta? ale co paweł ma do tego? to mu mówię że to samo bo jak to nienormalne że jest sie zazdrosnym o kolegę z którym nie chce sie byc(bo mój chłopak stwierdził że jego kolega to wymyslił że ona chciała z nim byc bo tak naprawde nie chciała,w sumie to jakby jej bronił),i zmienił temat juz o tym nie gadalismy.. O co tu chodzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bo ja nie wiem
dodam jeszcze,że raz zatanczyła na barze z kolezankami i nagadała tym wygłodniałym facetom z akademika że pracowała jako striptizerka,chyba żeby im sie przypodobac bo nwiedziała że jak cos takiego powie to beda na nia wszyscy inaczej patrzeć.Dziwne to dla mnie... Tylko nie wiem czy mam reagowac kiedy sie tak cieszy ze ma kolezanke striptizerke czy olewać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bo ja nie wiem
nikt nic?:o wiem że jestescie po cięzkiej nocy ale moze cos napiszecie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bo ja nie wiem
i znowu podnoszę :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jsdhbfkucewn chfla

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ks. Gerard P.
Napisz to drogie dziecko jeszcze raz, ale składniej, ponieważ nic z tego zrozumieć nie można.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bo ja nie wiem
po prostu koleżanka z akademika namotała imw głowie bo kiedys wymysliła ze była striptizerką żeby im stawał na jej widok że tak brzydko sie wyrażę. I teraz jak o kimś mówi to o niej,pare dni temu w koncu powiedziałam mu że ta jego kolezanka chciała byc z jego kolegą a moj chłopak że niemozliwe bo ten jego kolega to na pewno sobie wymyslił.A ja na to ze przeciez była potem zazdrosna o niego wiec chyba o kolegów sie nie jest zazdrosnym a on że fakt że była zazdrosna.I porównałam do swojego kolegi ,ze przeciez ja nie jestem zazdrosna że kolega Paweł ma dziewczyne bo to tylko mój kolega wiec ona musiała cos czuc do tamtego skoro była zazdrosna a on najpierw spyytał dlaczego akurat tak porównuje a potem zmienił temat...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zrozumialam tylko ze jest twoj chlopak i jakiś Pawel. więcej nic nie rozumiem?????????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bo ja nie wiem
czego nie rozumiesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ks. Gerard P.
Jestem przerażony. Gdzie studiujesz? W Toruniu? Tam już bez matury przyjmują?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bo ja nie wiem
paweł to tylko kolega, mój chłopak powiedział że dziewczyna o której czasami wspomina była zazdrosna o naszego kolege a jak ja mu powiedziałam że chyba do niego cos czuła bo ja o pawła-czyli swojego kolege nie jestem zazdrosna bo to tylko kolega to zmienił temat. twierdził że to nie to samo tzn spytał dlaczego akurat to porównuje... zastanawiam sie czy ona mu sie podoba ze jej broni czy co? kiedys mi powiedział że mu mowiła ze chciałaby zeby jej chłopak był wysoki i przystijny a teraz ma niskiego i grubawego i on nie wie jak ona może ztakim być...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oooooooooooooooooooooooooojjjj
oco kaman w tym masle maslanym?????????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bo ja nie wiem
jak to o co zastanawiam sie czy to ze o niej mówi i jej broni oznacza ze jest w niej zakochany czy mu sie podoba? i jak go spytac wprost zeby szydło wyszło z worka ona ma niby chłopaka ale niego mój chłopak tez najeżdżał że nie wie jak ona moze z kims takim być

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DacotaV
Sorry ale nie moge zrozumiec tego co napisalas . Niby jezyk polski a jakos trudno sie czyta ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tajemnicza tajemnica
Zdradzę Ci tajemnicę - my też nie wiemy, o co w tym chodzi!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DacotaV
Tak, wniosek jest jeden - powinnas sie zaczac uczyc jezyka polskiego ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gyyttuj
Ok, czyli reasumujac: Poniewaz Twoj chlopak powiedzial ze ona na pewno nie chciala byc z tym kumplem, uwazasz ze to wystarczajacy powod by uznac ze ona podoba sie Twojemu facetowi? Odp. Twoj facet zachowal sie normalnie, i dziwne by bylo, gdyby za duzo o niej zaczal gadac... to znak ze mysli... a tak? Po prostu stwierdzil fakt i nie chcialo mu sie wdawac w te kobiece dywagacje. Z drugiej strony, jesli intuicyjnie czujesz ze cos sie swieci, to miej sie na bacznosci. Jednak sytuacja ktora opisalas nie jest wystarczajacym agrumentem ze on czuje miete do niej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gyyttuj
A to, że jest się o kogoś zazdrosnych wcale nie znaczy, że się tego kogoś chce bądź kocha. Ot, taka zwykła babska próżność - zazdrosna jest bo straciła adoratora ;) Myslę, że tak samo jak Cię tu forumowicze nie zrozumieli, to Twoj facet również - stąd zbył temat ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Laborantka
Dziewczyno, popracuj nad stylem, interpunkcją itd. W temacie- tak, ona się podoba Twojemu chłopakowi. Pytanie, czy na raz, czy na dłużej. Ciekawe, jak zareagowałby ten Twój chłopak, gdybyś powiedziała, że jakiś facet zaproponował Ci pracę w klubie w charakterze tancerki przy rurze /striptizerki i Ty teraz się zastanawiasz, bo pieniądze przyzwoite, ale na myśl, że gromada facetów będzie Cię obmacywać wzrokiem... ;p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bo ja nie wiem
taa na pewno by mu się spodobało tak samo jego mamie :p faceci sa jednak mega naiwni wystarczy cos wymyslić jakąś totalną bzdure podkolorowac i już się będą slinić:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×