Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość 000...0000

Nie rozumiem tego

Polecane posty

Gość 000...0000

Pisałam o tym niedawno i pewnie niektórzy pamiętają. Nie moge znaleźć tego topiku. Poznałam go kilka lat temu. Po paru miesiącach związku uświadomiłam sobie że nigdy go nie pokocham bardzo głęboko więc urwałam to. Po 2 latach spotkaliśmy się znów i wtedy on mnie olał. Po roku znów, ale wtedy ja ponownie urwałam kontakt. Potem znów. I tak w kółko. Jest mi trudno to wytłumaczyć, ale tak jakby nie mogliśmy dopasować się z uczuciami - gdy on chciał to ja nie chciałam i odwrotnie. Spotkaliśmy się jakieś 2 tygodnie temu znów. I tym razem dostrzegłam w nim coś czego nie widziałam wczesniej - wydoroślał, zmienił się. Całował mnie. Następnego dnia spotkalismy się znów i znów calowaliśmy. Potem on wyjechał do swojego miasta, gdzie ma pracę. Kontak był nadal, ale strasznie ubogi z jego strony. Słowem: teraz ja chcę, a on nie. :O Próbowalam z nim o tym rozmawiać, powiedział żebym dała mu czas, że nie chce znów dostać po dupie. Zrozumiałam to, nie dziwię mu się. Tylko że w Sylwestra o północy wymieniliśmy się smsami. Zaczęło się od życzeń, skończyło się na wyznaniu z jego strony "potrzebuję cię, chcę żebyś tu była!!!". Ja odpisałam coś podobnego. Ucieszyłam się. Tylko że od tamtej pory cisza. I tego własnie nie mogę zrozumieć. Ok, pewnie pijany był i teraz mu wstyd.... ale dlaczego milczy? Wiem z innych źródel że przyjeżdża do mojego miasta jutro, a nawet mnie o tym nie poinformował. O co chodzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Niewidka19********
chce Ci pokazać kto tu rządzi, że to on bedzie decydował co, jak gdzie i kiedy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ffffff16
Tu chodzi o odległość pewnie, itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 000...0000
Nie, nie o odległość, bo rozmawialiśmy o mojej ewentualnej przeprowadzce do jego miasta (ale nie żeby mieszkać z nim, tylko żebym poszukala tam lepszej pracy) i wyglądał na zachwyconego. A teraz nagle zmienił zdaniem po Sylwestrze?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ffffff16
To nic z tego nie będzie. Jak napisałaś wcześniej: urwałaś ten związek kiedyś. Faceci nie potrafią się póżniej przekonać do kobiety która zerwała i odeszła bo myślą w ten sposób, że jak odeszła, to nie kochała i chciała kogoś innego, lepszego itd. Gdy nie spotkała póżniej na swojej drodze innego i jest dalej sama i chce wrócić, to oznacza, że wraca tylko dlatego, że raczej już nikogo nie spotka w życiu i robi to tylko z desperacji a nie z uczucia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×